Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

czas -pewna koncepcja

Fragmenty z książki –Dolores Cannon –kosmiczni ogrodnicy

P: Czas nie jest “czymś”, przez co można by podróżować. Tak naprawdę, czas nie istnieje. Czas jest pewną koncepcją, a nie… (Phil szukał właściwego słowa) istniejącą substancją, materią czy funkcją. To tylko koncepcja. Jeśli ktoś potrafiłby podróżować przez koncepcje, ideę, to tak, podróże w czasie byłyby możliwe. My jednak nie posiadamy takich umiejętności.

D: Ludzie na Ziemi od dawna myśleli o możliwości podróży w przeszłość lub przyszłość.

P: Liniowa koncepcja układu wydarzeń to przejaw złudności ludzkiego rozumienia i pojmowania. Wszystko dzieje się symultanicznie, a wiec wszystko, co się wydarzyło i co się wydarzy, dzieje się teraz. Czas jest tylko ideą, koncepcją, stworzoną przez ludzi w celu uporządkowania otaczającej ich rzeczywistości, przystosowania jej elementów do własnego poziomu rozumienia.

D: Trudno mi zrozumieć twój tok rozumowania. Na Ziemi uważamy bowiem, że przeszłe wydarzenia mają wpływ na nasza, teraźniejszość i przyszłość.

P: Dla Ziemian, czas jest tylko sposobem rozumienia. Jeśli ta koncepcja spełnia swoje zadania, to dobrze. W takim celu została stworzona. Jeśli czujesz się zaniepokojona moimi wyjaśnieniami, nie próbuj ich zgłębić. Zostań na poziomie, który uznajesz za bezpieczny. A jeśli pragniesz dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, rozpocznij poszukiwania. Napotkasz tę wiedzę w sobie, w snach, w wydarzeniach własnego życia, w spotkanych na co dzień ludziach. W innych częściach galaktyki funkcjonuje wiele koncepcji obcych mieszkańcom tej planety. Prawdą jest to, co nią uczynisz.

Idea czasu symultanicznego zawsze mnie niepokoiła.

===============================================================================

jestem akurat w tym miejscu gdzie przechodzę zrozumienie.. czym jest czas , liniowe postrzeganie , postrzeganie holistyczne
zagłębiam się w tą wiedzę, szukam zrozumienia, istnienia innych istot.. (nie dowodu na ich istnienie ale zrozumienia jakimi są energiami,jak czują ,myślą ,z jakich zmysłów korzystaja)
szukam wyjaśnień .. dla siebie samej ..
zaczynając od pierwszego postu … kiedy samo zrozumienie przenikających sie wymiarów dało mi ,,inne postrzeganie,, rzeczywistości -zaczełam szukac głębiej aby nie tylko zrozumieć ale i poczuć tą ,,inną rzeczywistość,, i zobaczyć.

zmiana koncepcji postrzegania rzeczywistości.. czasem jest to cieżkie..
ale nie jest to niemożliwe..
na początku wyobrażałam sobie to wszystko w zupełnie inny sposób..
szukałam dowodów na istnienie tej ,,innej rzeczywistosci,,
szukałam tego wszystkiego co odnalazłam w sobie samej..

===================

dla wyjaśnienia..

fragment powyższy jest zapisem sesji hipnotycznej

autorka Dolores prowadzi tą sesję z Philem -istotą -duszą wcieloną po raz pierwszy w wymiar ziemski.. dialog prowadzony jest pomiędzy autorką a istotami ,które przekazują wiedzę poprzez Phila. książka dała mi bardzo dużo zrozumienia a sama metoda jest dla mnie fascynacją i…. drogą ,którą w najbliższej przyszłości mam zamiar podążyć..

====================

dalszy fragment książki Dolores -Kosmiczni ogrodnicy

D: Wiem, że naukowcy chętnie nawiązaliby z wami kontakt.
P: Oni nie mają tu nic do powiedzenia. Ludzie z Ziemi niewiele mogą ofiarować czy zaproponować mieszkańcom innych planet.
D: Pewnie masz rację. Sądzę jednak, że my poszukujemy wiedzy..
P: Tak, ale wiedza, którą moglibyśmy przekazać, może zostać wykorzystana w złym celu, by ranić innych. To chyba główna bolączka współczesnej Ziemi. Ziemianie muszą ewoluować na wyższy poziom świadomości, a wtedy podzielimy się z nimi naszą wiedzą. Wielu Ziemian sądzi, że są jedynymi formami życia w Kosmosie. Podobnie jak człowiek, który samotnie wyrósł w lesie, czy na pustyni. On też uważa, że jest jedyną inteligentną formą życia na świecie. Pustelnik żyjący w izolacji ma swoje cele i zadania, inne niż człowiek chodzący ruchliwymi ulicami miasta. Ziemia jest taką planetą-pustelnikiem. Mieszkańcy Ziemi mają swoje zadania, swoje “lekcje” do przyswojenia. Jedną z takich “lekcji” jest właśnie odczuwanie samotności w Kosmosie. Dla ewolucji tej planety, prawidłowego rozwoju Ziemi, została ona odizolowana. Wielu ludzi urodziło się w osamotnionym świecie, aby przyswoić sobie lekcję samotności. Każda planeta ma swoje miejsce, a jej mieszkańcy – własne lekcje, przypisane poziomowi rozwoju. Zadaniem ziemskiej cywilizacji jest przyswojenie lekcji samotności. Później wejdziecie do prawdziwego świata, by tak powiedzieć, i wykorzystacie to, czego się nauczyliście. Ziemia leży na marginesie uniwersum, a nie w jego centrum. Nie jest to przypadek. Takie położenie Ziemi było zamierzone. Nie zrozum mnie źle, nie mamy złych zamiarów. Rasa ludzka pozostaje w izolacji dla dobra naszego rozwoju. Mówię o “naszym” rozwoju, ponieważ teraz jestem tu z tobą. My, rada ludzka, wciąż się rozwijamy. Ale nie jesteśmy jedyną rasą istot rozumnych. Jesteśmy rasą, której przeznaczeniem jest rozwój na tej odizolowanej planecie, aby wejść później do wielkiej wspólnoty uniwersum.
D: Czy na planetach naszego systemu słonecznego istnieją formy życia, z którymi moglibyśmy się porozumieć?
P: Czy masz na myśli planety o podobnym stopniu rozwoju?
D: Sądzę., że tego właśnie szukają naukowcy; formy życia, z którą mogliby nawiązać kontakt.
P: Istnieją planety o znacznie niższym poziomie ewolucji. Naukowcy poszukują czegokolwiek, co mogłoby stanowić dowód na istnienie życia pozaziemskiego. Jest coś… Nie lubię mówić tym tonem, ale… Na Ziemi sprawy nie wyglądają zbyt dobrze. To mnie zasmuca. Lepiej, znacznie lepiej, byłoby nauczyć się najpierw porozumiewać ze sobą nawzajem, a później dopiero kierować się ku obcym cywilizacjom.
D: Ale ja nie rozumiem. Sądziłam, że istoty będące czystą energią nie mają żadnych potrzeb. A teraz widzę., że wasz stan lokalizuje się. pomiędzy fizycznością i mentalnością. Nauczyliście się kontrolować umysły i potraficie materializować swoje potrzeby.
P: To =prawda. Chcemy ci powiedzieć, że poznasz wiele niezwykłych informacji. Zyskasz dostęp do wielu zapisów. Niektóre zagadnienia trudno będzie przełożyć na ziemskie pojęcia, ale uczynimy wszystko, byś zrozumiała ich istotę. Jednakże, mówię to z przykrością, niektórych sfer wiedzy nie możemy naruszyć. Mogłoby to być bolesne dla ciebie i dla mnie.
Ta niespodziewana deklaracja zaskoczyła mnie. Wzbudziła też moją ciekawość. Cóż mogło znajdować się w tych zakazanych aferach? Jeszcze nigdy nie byłam w podobnej sytuacji. Nie otrzymałam podobnego ostrzeżenia. Stwierdziłam, że nie będę poruszać zakazanych tematów. Niektóre sprawy lepiej zostawić w spokoju.
P: Przede wszystkim, pragniemy pomóc. To nie jest zabronione. Udostępnimy ci wiele materiału, który powinien zaspokoić twoją ciekawość.
D: W porządku. Niektóre sprawy pominiemy, te bardziej “poufne”.
P: To nie jest kwestia poufności, to nie są sprawy poufne, ale… “złe”, tak chyba byś to określiła. To nie jest moja decyzja. Istnieją zapisy, do których nie mam dostępu. Istnieją byty potężniejsze ode mnie. One nas obserwują. Nawet teraz, w tym pokoju, kierują naszą rozmową, pytaniami i odpowiedziami. To nasi przewodnicy; potężne, wyższe istoty.
To oświadczenie spowodowało, że zjeżyły mi się włosy na karku. Faktycznie, podczas pracy często wyczuwałam w pokoju obecność niewidzialnych “innych”.
P: Te byty są zadowolone, ponieważ uważają, że nasze działania pomagają ludziom na Ziemi. Gdyby widziały w tym coś złego, krzywdzącego Ziemian, nie pozwoliłyby na nasze spotkania. Nie pozwoliliby mi mówić. Po prostu. Są jednak pewne obszary “zakazane”, o których nie wolno mi się wypowiadać i gdzie nie mam dostępu.
Zapewniłam istotę przemawiającą przez Phila, że poskromię swoją ciekawość i nie uczynię nic, co mogłoby ją zaniepokoić czy zranić.

drugi fragment jest tematem ,ktory daje mi takie zrozumienie..
na podstawie ,,życia,, innych istot i innych cywilizacji – ktore gdzieś w swoim sercu pamiętam z innych wcieleń.. odnajduję prawdę postrzegania ,czucia i korzystania z innych zmysłów..
dzieki telepatycznemu i empatycznemu porozumiewaniu sie pomiędzy mną a istotami ,ktore mi pomagaja poznaję prawdę ,,istnienia,, i współzależności we wszechświecie..
nadal szukam zrozumienia.. poznania,ale już inaczej to postrzegam..
sama zmiana koncepcji istnienia i rozwiniecie w sobie innego postrzegania ,wyzwolenia w sobie możliwości korzystania z uśpionych zmysłów daje naprawde niesamowite możliwosci zrozumienia tego wszystkiego co nas otacza a czego na ,,pierwszy rzut oka,, nie widzimy….
kiedy uczysz sie korzystać z empatii zdajesz sobie sprawę ,że znika gdzieś uczucie skrytości .. znika ta twoja nałożona bariera prywatności..
w świecie fizycznym jest to nadal aktywne,, ale w swiecie do którego wstępujemy to juz nie istnieje..
nie mogę ukryć przed opiekunem swoich prawdziwych myśli i uczuć..
nie mogę .. i nie chcę…
tak jak ja często czuję ich uczucia tak oni przenikaja swoją energią mnie samą i wiedzą wszystko – z czym mam akurat problem – choć nawet staram sie o tym nie myśleć.. to jest jak mgnienie oka a oni wiedzą ,ze przez tą chwilę sie -zawahałam ,zatrzymałam aby ..moze sie zastanowić .. ale ….
dlatego czasem nie potrzeba słów i próśb .. opiekunowie wiedzą czego nam naprawde potrzeba..
szukając dalej dochodze do niesamowitych wniosków odnośnie nakładania sie na siebie nie tylko rożnych poziomów ale i swiatów..
w chwili obecnej nie jestem jeszcze w stanie opisać tego co widzę i czuję.. ale jestem już coraz bliżej ,,zrozumienia,., każdy dzień przynosi mi cos nowego..
i wiem ,że w moim przypadku chodzi właśnie o to owe zrozumienie…
czasem ,gdy nie potrafie zrozumieć ..treści … na poziomie na ktorym w danej chwili jestem to powraca to do mnie w chwili gdy jestem w stanie to zrozumieć..
zdarzało sie ,ze na,,zrozumienie,, czekałam rok… moze i trochę dłużej..
ale to naprawdę nie ma znaczenia..
przez cały czas ,nawet jak uważamy ,że nie robimy zbyt wiele to sie ,,dzieje,, zmienia sie nasze postrzeganie.. ważne jest aby te małe drobne zmiany dostrzegać..
kiedy patrzymy na to z ,,dalszej,, perspektywy widzimy niesamowite postępy..
kiedy ja czytam dzis zapiski z przed roku.. czasem jestem bardzo zaskoczona.
dlatego wiem ,ze bardzo istotne jest prowadzenie dziennika..
moze wydawać sie to zbędne ale wiem ,że tak nie jest..

Reklamy

6 października 2010 - Posted by | moje rozważania | , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: