Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

Czasem potrzeba trochę egoizmu..

Na pewnym spotkaniu u mojej dobrej koleżanki …. poznałam gromadkę ,,nowych ludzi,, 

( ostatnio raczej jestem -samotnikiem ale… czasem chyba potrzeba mi takich spotkań.). opiekun mnie tam zaciągnął..

spotkanie to miało swój cel.. i było dla mnie -niesamowitym doświadczeniem..

Na drugi dzień zaciągnęłam ich nad jezioro.. to na którym mieliśmy być –dzień wcześniej – taki był plan ale…spotkanie było tak ciekawe że nikt nie chciał zmieniać miejsca..

 jechałam z nastawieniem popływania na kajaku..

I tu kolejne wspaniałe doświadczenie i –wdzięczność dla ,,prowadzących,, mnie tutaj.

Nad jeziorem z gromadą poszłam do wypożyczalni.. okazało się ,że nie ma sprzętu ponieważ –pływa –jest  tylko jeden kajak.

Zanim wsiadłam do auta to otwarcie powiedziałam wszystkim na głos,ze jadę nad jezioro po to aby –popływać na kajaku..

 inni z humorem i żartem-,,będziesz egoistka i popłyniesz sama?,, a ja no że nie ,ktos może popłynąć ze mna.. nie zrozumiałam przesłania. (właściwie całe spotkanie miało taki charakter.. zrozumienia ,że wszystko opiera sie na pracy nad sobą i że powinniśmy być trochę – egoistami, brali w nim udział psychologowie i tacy jak ja ,których interesuje parapsychologia)

Po raz drugi usłyszałam to samo – tam –przed wypożyczalnią gdy okazało się ,że nie ma sprzętu wolnego .któraś z dziewczyn powiedziała to płyń-. Kajak dla ciebie jest..

A ja –no nie ,poczekam na was ,może zaraz będzie wiecej sprzętu..

No i poszłam z resztą na koc.. (zawsze taka jestem. Nie potrafię być egoistą)

ale po chwili słysze od opiekuna- jak tak bedziesz czekać to nie popłyniesz.. czemu ty patrzysz na innych.? przecież jesteś tu po to aby -płynąć
oni by nie patrzyli na ciebie.. tylko zrobili to czego chcą.

wiem ,że opiekun miał rację..
i poszłam.. wziełam ten kajak i popłynęłam….. przed siebie…
jak tylko opuściłam teren ośrodka to zrozumiałam dlaczego miałam płynąć –to był czas dla mnie samej  aby wielka woda zmyła to co zmyć powinna… oczyścić mnie energetycznie…
i przeżyłam to czego nie doświadczyłabym będąc w grupie..

Nikt nigdzie nie popłynął.. bo nikomu sie nie chciało mimo wszystko ,że sprzęt został już zwrócony i był dostępny….

Gdybym nie posłuchała opiekuna- to bym zmarnowała tą swoją chwilę.

Nie tylko możliwości popływania kajakiem a marzyłam o tym od 4 lat- o kajaku ,ale możliwość zagłębienia się w siebie i poczucia siebie inaczej ,uwolnienia energii ,które tam miałam uwolnić.. i pięknej chwili kiedy poczułam tą bliskość i jedność z istotami ,które mi towarzyszą.. i pomagają..

on na mnie tam czekał..ten kajak…  i wiem ,że to zasługa tych ,którym zależało na tej ,,chwili,,

I byłam egoistą..
ja nie mówie o egoizmie takim jaki znamy tu z ziemi.. tylko o tym aby czasem zająć sie sobą nie innymi..aby swoje pragnienia realizować  nie patrząc na innych.. to inny egoizm.. taki zdrowy
aby skupić sie na sobie.. swoim wnętrzu.

Czasem to oglądanie się na innych spowalnia nasz rozwój.. uważamy ,że czas dla Nas samych jest na drugim miejscu.. bo potrzeba nam zrealizowania się jako pomoc innym.. nic bardziej błędnego..

 

Te chwile na kajaku zostaną mi na długo w pamięci..

gdy tylko oddaliłam się w zacisze –Nataniel zaczął ze mną uwalniać pamięć zdarzeń na ziemi.. (Nataniel jest moją bratnia duszą,przyjacielem i jednym z moich duchowych pomocników) 

 moczyłam dłonie w wodzie i…… zaczęłam się modlić …….razem ze wszystkimi..dziękować Ojcu za miłość ,opiekę i wsparcie..

 .. za nasze bycie tu i teraz..za nasze wspólne doświadczenia i chwile ,które dzielimy teraz poprzez połaczenie naszych -rzeczywistości…

miałam łzy..

i byłam szczęśliwa ,że jestem tam i jestem w swoim świecie.. z tymi których kocham i mam ich energetycznie obok..

zrozumiałam ,jak ten świat jest dla mnie ważny… ten ,w którym trwam.. w tym co czuję.. czym żyję..

czułam energie ,która mnie oplata i jest ze mną i we mnie..

i wiem ,że ten który tego nie zna ,nie zrozumie mnie…. Moich pragnień….moich uczuć.. mojego świata w którym trwam….

gdy wracałam kajakiem –dano mi jeszcze jedno –piękne doświadczenie… z łabędziem

płynęłam przed siebie widząc małą zatoczkę .

 kiedy wyłonił się z niej łabądź  i zaczął płynąć do mnie -usłyszałam ,ze to samiec który pilnuje rewiru…

trochę sie go prze straszyłam bo szybko płynął w moja stronę ….

Miałam odczucie ,ze może mnie zaatakować..(może taką energię mi wysłał? Odpłyń.. to mój teren? )
odpłynęłam na bezpieczną odległość.. i kiedy zawrócił to ja wiosła oparłam o kajak aby odpocząć…
nagle słyszę łopot skrzydeł.. on nad wodą leci w moją stronę.. piękny widok.. to duży ptak…..
wylądował przed kajakiem i patrzy
nagle zaczął odpływać do przodu ale oglądając się na mnie i widać było jawnie ,że mnie nawołuje (wydawał takie dziwne dźwięki ) usłyszałam od Nataniela –płyń za nim.. on tego chce..

 wzięłam te wiosła i zaczełam za nim płynąc… spory kawałek… on cały czas slalomem przede mna i tak dziwnie mnie wolął .. patrzył czy za nim płynę..

 ktoś z ,,duchowych,, podpowiadał abym zapytała –co do mnie mówi.. ale ja już to  zrozumiałam… Nataniel mi to wytłumaczył..

on uszanował to ,ze ja odpłynęłam bo na gnieździe była samica ,która zresztą zobaczyłam jak mijałam tą zatoczkę…

 i coś go popchnęło do mnie aby mnie -poholować jeszcze dalej..
kiedy oddaliłam sie znacznie to jakby sie -pozegnal i zawrócił  na swój rewir
odwróciłam kajak i patrzyłam na niego.
nikogo więcej nie zaczepił
miałam łzy w oczach.. bo to jest piękne
i wiem ,ze ktoś takim zdarzeniem chciał sprawić mi radość…..

Reklamy

17 października 2010 Posted by | duchowa świadomość | , , | Dodaj komentarz

czakra druga

Brak równowagi w przeżywaniu przyjemności

W przypadku braku równowagi poszukiwanie przyjemności nie jest uwieńczone spełnieniem. Nigdy niezaspokojona pogoń za przyjemnością trwa nadal. Równowaga w tym ośrodku zwiększa wrażliwość na przyjemne doznania, ale jej zaburzenie prowadzi do utraty wrażliwości i hołdowaniu prymitywnym popędom. Trzeba coraz silniejszych doznań, żeby pobudzić serce z odrętwienia. Co blokuje zrównoważone odczuwanie? Urazy pozostałe po dawnych przeżyciach czy cynizm, bezduszność i brak zaufania? Cokolwiek to jest, warto się tego pozbyć. Trzeba przywrócić stan równowagi poprzez doświadczanie tego, co sprawia nam radość, całą swą istotą. Życie doświadczane z poziomu zrównoważonej drugiej czakry na pewno sprawia więcej radości.

Najwyraźniejszą wskazówką, że czakra druga jest niezrównoważona, jest nadmiemy pociąg do seksu, narkotyków, alkoholu, jedzenia i wszelkiej stymulacji zmysłów. Dręczące fantazje seksualne także są spowodowane pragnieniem pobudzania wyobraźni z poziomu tej czakry. Może to doprowadzić do oceniania wszystkich ludzi pod kątem ich sprawności seksualnej. Jak to określił Ram Dass, “ludzie patrzący na życie z tej perspektywy widzą każdego w kategoriach przydatności lub nieprzydatności w tej dziedzinie”.

Bardzo łatwo przychodzi nam zasmakować w przyjemnościach. Strach przed niemożnością ich zażywania doprowadza do dysharmonii na poziomie drugiej czakry. Odpowiedzialne są za to przede wszystkim zazdrość i nadmierne przywiązanie. Strach przed utratą uniemożliwia odczucie spełnienia. Pobudza to w niezrównoważonym ośrodku drugiej czakry silne namiętności. Życiem targają wybuchy zazdrości i furii. Potężne emocje stymulują drugą czakrę, ale są to w swej naturze przeżycia destrukcyjne, prowadzące do cierpień.

17 października 2010 Posted by | blokady energetyczne | , | Dodaj komentarz

wrota międzyczasowe

Powróciłam dzisiaj pamięcią do zdarzenia z przed 1,5 roku –gdy badając tą ziemię Ola dostała wiadomość ,że wrota między czasowe zostaną otwarte –w swoim czasie. Zdarzenie to zostało mi przypomniane po tym ,jak zaczęłam czytać na temat zdarzeń jakie mają się wydarzyć –w 2012 roku. Chodzi o rozszczepienie wymiarów. I wtedy przypomniano mi o tych wrotach –moje zostały już otwarte. Rozmawialiśmy o tym już kiedyś ale dziś powróciliśmy do tego zagadnienia ,ponieważ jestem dziś bardziej świadoma zdarzeń ,jakie miały miejsce w moim życiu i jak dziś moje życie i istnienie na ziemi przekłada się względem prawdy .

Nie wszystko powinno być takie jakie jest ale samej jest mi ciężko wpłynąć na zdarzenia i na nastroje tych ,których mam obok siebie. Wiem ,ze sporo udało mi się zrealizować w tym życiu ,ponieważ mi to mówią i sama do tego zagłębiając się w siebie odnajduję jako prawdę.  Jeśli chodzi o moje lęki –wiem dlaczego one bywały w moim życiu i wiem ,ze ze sporą częścią tych uczuć sobie poradziłam. Ale są jeszcze te ,które muszę sama odnaleźć i poradzić sobie z uwolnieniem tego ze swojej pamięci. Mam problem z odnalezieniem w sobie tych blokad ale podczas mojej pracy i pomocy tych ,których mam obok siebie – przypominam sobie i analizujemy pamięć mojej duszy i zdarzeń ,które są odpowiedzialne za to z czym w tym życiu powinnam sobie poradzić. Gdzieś wewnątrz mnie jest pamięć mnie samej –jak innej niż w tym życiu przejawia się to przez moje zachowanie i słowa. I prawdę mówiąc tęsknię –za tą jaka jestem –po za tą ziemia.

Jestem zmęczona tymi doświadczeniami i tą ziemią. Jest tu ciężko a ostatnie lata przynoszą coraz to cięższe energie i problemy społeczności. Właściwie ja sama nie uczestniczę w społeczeństwie bo odizolowałam się od świata zewnętrznego jakiś czas temu ,ale nadal jest to wszystko wyczuwalne i do tego telewizja sama ogłasza wszem i wobec co się dzieje wśród społeczności ludzkiej.  Ci najbliżsi ,którzy mnie otaczają ,przechodzą swoje kryzysy w związkach i w swoim wnętrzu. Wiem ,ze to krok do doskonalenia siebie i życia w większej świadomości ,ale jak bardzo ciężki do przejścia –co mogę poświadczyć własnymi doświadczeniami.  Tracę energię i wiem ,gdzie leży problem. Czuję ból w czakrach i czuję jak ciężko przechodzi przez moje ciało duchowe i fizyczne –energia . Dzień dzisiejszy jest dla mnie kolejnym dniem walki o własne życie i własną inność. Jak dalece jestem od wolności duszy i jak bardzo mi tego brak.  Tęsknię za szczęściem……….

17 października 2010 Posted by | moje rozważania | , , , | Dodaj komentarz

Świadomość i ześrodkowanie…

Chciałam wkleić tu małe- wybrane fragmenty z książki –OSHO – Świadomość ,klucz do życia w równowadze

. Świadomość i ześrodkowanie

Zacznijmy od zrozumienia tego, czym jest świado­mość. Chodzisz. Zdajesz sobie sprawę z wielu rzeczy – ze sklepów, z mijajqcych cię ludzi, z ulicznego korka, ze wszystkiego. Jesteś świadomy wielu rzeczy, poza jed­no – poza sobq. Idziesz ulicq, świadomy wielu rzeczy i nieświadomy siebie! Tę świadomość siebie, Gurdżijew nazywał obserwacjo siebie. Gurdżijew mówi: „Zawsze, gdziekolwiek jesteś, pamiętaj o sobie”.

Cokolwiek robisz, niechaj zawsze towarzyszy ci jed­na rzecz: bądź świadomy siebie. Jesz – bqdź świadomy siebie. Chodzisz – bqdź świadomy siebie. Słuchasz, mó­wisz – bqdź świadomy siebie. Kiedy jesteś zdenerwowa­ny, bqdź świadomy, że to ty się denerwujesz. W chwili kiedy ogarnia cię złość, bqdź świadomy, że jesteś zły. To ciqgte pamiętanie o sobie wyzwala w tobie pewnq sub-telnq energię. Krystalizuje się twoja Istota.

Zwykle jesteś jak luźny worek! Nieukształtowa-ny, bez swego centrum -tylko płynność, miesza­nina wielu rzeczy. Niesta­ły i zmieniajqcy się tłum bezładnego pana. Świa­domość robi z ciebie pa­na – a kiedy mówię pa­na – nie mam na myśli kontrolera. Kiedy mówię, żebyś był panem, chodzi mi oto, żebyś był obecny _ nieustannie obecny. Cokolwiek robisz lub czego nie robisz, miej zawsze świadomość, że jesteś.

To odczuwanie siebie, odczuwanie że jesteś, tworzy w tobie środek – środek spokoju, ciszy, wewnętrznego opanowania. Jest to „wewnętrzna siła”. Dosłownie. Dlatego wszyscy buddyści mówiq o „ogniu świadomo­ści” – to naprawdę /est ogień. Jeśli zaczniesz być świa­domy, poczujesz w sobie nowq energię, nowy ogień, nowe życie, l dzięki temu nowemu życiu, nowej mocy, nowej energii, wiele rzeczy, które w tobie dominowały, zniknie. Nie musisz z nimi walczyć.

Musisz walczyć ze swoim gniewem, żqdzq, seksual-nościq, ponieważ jesteś słaby. Problemem nie jest więc złość, żqdza czy seksualność, lecz słabość. Kiedy za­czniesz być wewnętrznie silniejszy, poczujesz wewnętrz-nq obecność – że /esteś – twoja energia skoncentruje się, skrystalizuje w jednym punkcie i narodzi się jaźń. Pamiętaj, jaźń, nie ego. Ego jest fałszywq jaźniq. Nie majqc kontaktu z prawdziwq jaźniq wierzysz, że jq masz, ale to, co za niq bierzesz, to właśnie jest ego. Ego oznacza fatszywq jaźń – nie jesteś sobq, ale wie­rzysz, że jesteś.

Ego to fałszywe poczucie istnienia czegoś, czego nie ma. Jaźń jest tym centrum, które jest w stanie obiecy­wać. Tworzy się je będqc świadomym w każdym mo­mencie. Bqdź świadomy, że coś robisz – że siedzisz, że kładziesz się spać, że nadchodzi sen, że zapadasz się w niego. Postaraj się być uważnym w każdym mo­mencie, a wtedy poczujesz, że rodzi się w tobie cen­trum; wszystko zacznie się krystalizować, rozpocznie się ruch do środka. Od tej chwili wszystko będzie zwiqzane z twoim centrum.

Żyjemy bez centrów. Czasami czujemy się ześrod-kowani, ale tylko w sytuacjach, które zmuszajq do za­chowania świadomości. Jeśli zaistnieje niebezpieczna sytuacja, poczujesz w sobie środek, ponieważ w nie­bezpieczeństwie człowiek staje się świadomy. Jeśli ktoś zamierza cię zabić, w takiej chwili nie jesteś w sta- nie myśleć; nie jesteś w stanie nie być świadomy. Ca­ła twoja energia gromadzi się nagle w centrum. Nie możesz przenieść się do przeszłości, ani do przyszłości -ta chwila staje się dla ciebie wszystkim, l wtedy jesteś świadomy nie tylko istnienia mordercy, ale i świadomy siebie – osoby, która zostanie zabita. W mgnieniu oka odczuwasz wewnqtrz siebie centrum.

=======================================================================

Symptomy chorobowe zawsze świadczą o istnieniu ukrytych zaburzeń innego rodzaju. Ich zadaniem jest spalanie energii, która nie została emocjonalnie przetworzona

Zrozumienie emocjonalne stanowi wiedzę wewnętrzną, nie zdominowaną przez ego ani przez intelekt. Próby poznania jej za pomocą umysłu nie przyniosą więc zadowalających rezultatów. Poznanie emocjonalne jest bardziej odczuwane niż rozumiane. Można je opisać jako nagłe olśnienie, któremu towarzyszą zwykle takie objawy jak dreszcze, gęsia skórka, łzy, a czasem także uczucie pokory. Kiedy raz go doznasz, zmuszony jesteś zrzucić zbroję ochronną i otworzyć się emocjonalnie i umysłowo na możliwość uzdrowienia. Zaprzestanie działań obronnych może spowodować większy napór emocjonalnego bólu, jest to jednak bardzo ważny, niezbędny wręcz element twego uzdrowienia.

Poznanie emocjonalne jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia procesu leczenia fizycznego; sam intelekt nie mógłby sobie z tym poradzić. Połączenie intelektualnego zrozumienia z poznaniem emocjonalnym może zmienić wzorzec,

Sfera emocjonalna nie przetwarza danych w sposób linearny. W trzeciej gęstości jest to zadanie umysłu. Emocje działają na zasadzie hologramu. Dlatego mogą one ulegać wpływom doświadczeń innych aspektów duszy, doznanych w innych wcieleniach i wymiarach.

========================================================================

Filozofia światła i miłości sama w sobie nie jest zła; jest jedynie źle rozumiana, błędnie interpretowana jako doktryna odrzucająca mrok i ból. Jedynie całościowe spojrzenie na ludzkie doświadczenie – na jego blaski i cienie – może zaowocować prawdziwą, czystą miłością, która płynie nie ze zranionego, lecz uleczonego serca.

=======================================================================

Fizyczna rzeczywistość ziemska przypomina gabinet luster, tak jakby ogromna ilość odbitych obrazów miała łagodzić szok wywołany nagłym przejściem z naturalnej postaci bezcielesności w materialną rzeczywistość 3G i narzucany przez nią, a wstrząsający dla ducha, stan fragmentacji. Kiedy pojawiliście się tu po raz pierwszy, Ziemia przypominała pusty pokój. Znajdowało się w nim jedno wielkie lustro, w którym dokładnie się przejrzeliście. Wasze odbicie sprawiło wam jednak ogromny ból, ponieważ nosiło piętno całego ludzkiego doświadczenia.

Zobaczyliście w nim samooskarżenie, nienawiść do samych siebie, wstyd i poczucie winy. Obraz ten był dla was tak bolesny, że roztrzaskaliście lustro na kawałki. Teraz wszystkie fragmenty rozbitej tafli odbijają światło pod wieloma przeróżnymi kątami. Przeglądając się w nich nie wiecie, czy to, co widzicie jest rzeczywistym obrazem, czy też wielokrotnie odbitym wizerunkiem zabłąkanym w labiryncie luster.

Zamieszkujecie rzeczywistość, w której mieszają się odbicia prawdziwe i zniekształcone przez mechanizmy obronne ego. Mechanizmy te mogą odciągać waszą uwagę od tego, kim naprawdę jesteście. Waszym zadaniem jest rozpoznanie swego prawdziwego odbicia, a to wymaga ciągłego i szczerego poznawania istoty swej duszy. Niektóre wasze lustrzane wizerunki noszą piętno wstydu i cierpienia, podczas gdy inne odzwierciedlają urzekające piękno. Trudno jest wam zaakceptować jednocześnie istniejące w was ból i piękno. Wasze główne zadanie w tym gabinecie luster polega na odnalezieniu rzeczywistego odbicia, kim naprawdę jesteście. Gdy je odnajdziecie, zrzucicie dotychczasowe maski i zaczniecie poznawać głębszy sens miłości własnej.

17 października 2010 Posted by | OSHO | , , , | Dodaj komentarz

Teoria rozwoju Energii

    POZIOM 1

Świadomość jako punkt; materia.
Można to porównać do świadomości malutkiej cząsteczki energii, której jedynym pragnieniem i celem jest zaistnienie jako materia, bycie zauważoną i doświadczenie swego istnienia. Poza tym stanem niczego innego owa świadomość nie doświadcza i to jest jedyne, co świadomościowo ogarnia i czym jest.
W jednej z moich sesji regresingu wróciłem pamięcią do momentu, kiedy byłem taką cząstką energii i bez jakiejkolwiek samoświadomości byłem tylko jednym doznaniem – pragnieniem zaistnienia. I tylko tym byłem, i niczym więcej.
Jest to podstawowy poziom istnienia – stać się materią lub energią. Rozwój świadomości przebiega od postaci cząsteczki, atomu, poprzez gazy, wodę, materię i minerały, aż do ich szlachetnych odmian.

    POZIOM 2

Świadomość jako linia; rozwój tożsamości grupowej lub gatunkowej.
Brak samoświadomości. Rozwój jej przebiega od prostych gatunków roślin, poprzez drzewa, prymitywne żyjątka, aż do naczelnych, gdzie zaczynają się pojawiać pierwsze oznaki samoświadomości i ego.

    POZIOM 3

Świadomość objętościowa; ego; linearne postrzeganie czasu, utrata tożsamości grupowej i rozwój tożsamości jednostkowej; umiejętność zapamiętywania przeszłości i przewidywania przyszłości z zachowaniem świadomości teraźniejszości.
Na tym poziomie wyłaniają się istoty ludzkie. Poziom ten tworzy złudzenie podziału, stanowiąc zarazem wezwanie do przebudzenia. Ludzkość przechodzi obecnie okres przejściowy i wkracza powoli w obszar czwartego poziomu, co tłumaczy tak licznie zachodzące teraz gwałtowne zmiany i mnożące się wyzwania dla rasy ludzkiej. Trzeci poziom to częstotliwość najsilniejszego oddzielenia od całości i stąd właśnie płyną nauki o integracji i potrzeba wspólnoty.

    POZIOM 4 (Oriończycy i inne cywilizacje 4 poziomu)

Nadświadomość; odtworzenie tożsamości grupowej bez utraty tożsamości indywidualnej; cykliczne i płynne postrzeganie czasu; percepcja wielowymiarowa i rzeczywistość wielostopniowa; trudność w zachowaniu wrogo usposobionej świadomości.
W dzisiejszych czasach na Ziemi obszar czwartego stopnia gęstości nakłada się na trzeci. Częstotliwość drgań trzeciego stopnia ulega wzmożeniu i podwyższa się, dlatego występuje u ludzi na całym świecie nasilenie problemów osobowościowych. Gdy jaźń dąży do przejścia w czwarty wymiar, muszą zostać rozwiązane konflikty wewnętrzne, a relacje z innymi – uzdrowione! W tym paśmie częstotliwości panują: odpowiedzialność za siebie, duchowa autonomia i jasność w porozumieniu się. Zanika całkowicie zdolność do ukrywania prawdy, uczuć i myśli. Jest to ostatni poziom, na którym świadomość wyraża się za pośrednictwem ciała fizycznego. Wiele cywilizacji z wyboru spędza długie okresy czasu w obrębie tej gęstości.

    POZIOM 5 (Przewodnicy i Mistrzowie Duchowi)

Świadomość „ja” jako świadomość zbiorowa; stan czystej energii; brak ograniczeń czasu linearnego.
Na tym poziomie rozumna świadomość poznaje swoje dziedzictwo. To obszar mądrości. Wielu z tej dziedziny z wyboru zostaje przewodnikami duchowymi tych, którzy przebywają jeszcze w ciałach fizycznych. Na piątym poziomie istota utożsamia się ze swą duchową jaźnią i zaczyna być świadoma, kim jest w rzeczywistości, przypomina to proces przypominania. Tu po raz pierwszy występuje nakierowanie na niefizykalność.

UWAGA: Przy przechodzeniu z piątego i szóstego na siódmy poziom świadomości znikają wyraziste rozgraniczenia. Ponieważ obszary te nie są nakierowane na fizykalność, podziały się zacierają.

    POZIOM 6

Samoistny zakres doświadczania poziomów świadomości, który może objawić się jako świadomość zbiorowa lub zindywidualizowana, lecz mimo to wyrażająca podstawowe cechy świadomości zjednoczonej oraz nieograniczoności.
Często ten poziom nazywany jest obszarem świadomości Chrystusowej. Odpowiada ona postawom, jakich świadectwo dali Chrystus lub Budda. Na tej częstotliwości następuje całkowite przypomnienie i jednostka przyjmujeodpowiedzialność bardziej za całość niż za siebie. Proces ewolucji jaźni i całości staje się jednym i tym samym.

    POZIOM 7 (Świadomość holistyczna)

Świadomość jako doświadczenie wielowymiarowe. Analogia: rozbite lustro, którego odłamki z powrotem poskładano w jedną, niemal idealną całość, lecz które zachowało pamięć o przeszłym rozdrobnieniu.
Jest to częstotliwość całkowitej jedności lub integracji. Ci, którzy wibrują na tym poziomie, stapiają się w jedno i stają się świadomą całością. Przyciągają do siebie niczym magnes istoty na niższych stopniach gęstości i nadają bieg naturalnemu dążeniu ku integracji. Wytyczają drogę do następnej oktawy doświadczenia.

Źródło: www.rok2012.w.interia.pl

bardzo interesująco przedstawiony podział..  

 chciałabym rozwinąc trochę owy materiał o własne odczucia.. i przemyślenia……

17 października 2010 Posted by | artykuły wyszukane | , , | Dodaj komentarz

istoty innego pochodzenia

Duchy, Anioły, ich pochodzenie i współzależności
Robert Bruce
tłumaczył Alex
fragment artykułu ze strony
http://www.astraldynamics.pl/artykul-16,,.html

    Istnieje ogromna różnorodność duchów: są dobre i złe, z całym spektrum pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Ludzie są związani z wieloma z nich, świadomie lub nie, od zarania ludzkości. Jest to w pewnym stopniu odzwierciedlane przez używane słownictwo i zwroty. Wiele starych powiedzeń i frazesów wskazuje na wiedzę o interakcjach duchów i ludzi.
    Spojrzenie z dołuWedług moich doświadczeń, poza duchowymi mistrzami, aniołami, archaniołami, bóstwami i innymi egzaltowanymi istotami duchowej hierarchii ponad nami, istnieje duża różnorodność istot duchowych – zarówno dobrych, jak i złych. Pomiędzy niskimi demonami i bardziej zaawansowanymi istotami duchowymi istnieje ogromna liczba bardzo średnich istot duchowych. Większość nie jest ani dobra, ani zła – po prostu są czymś pomiędzy.Próba dokonania klasyfikacji całego zakresu rodzajów istot duchowych jest ponad ludzkie siły. To byłoby jak próba poznania wszystkich podwodnych form życia na świecie. Chodzi o to, że byłoby to jak studiowanie fal na powierzchni spod wody i na tej podstawie próba zrozumienia natury tego zjawiska atmosferycznego. Podczas gdy obserwacja i logika dałyby trochę odpowiedzi, to ten punk widzenia, od dołu, nie pozwoliłby na jakiekolwiek rzeczywiste zrozumienie ciśnienia powietrza i ruchu wiatru. Tutaj, na dole, w wymiarze fizycznym, podobny problem odnośnie punktu widzenia sprawia, że studiowanie innych wymiarów i ich mieszkańców jest niezwykle trudne.Dzisiaj większość ludzi zbytnio upraszcza strukturę i naturę duchowego Wszechświata. Podczas gdy taki prosty model jest praktyczny, to należy pamiętać, że jest to tylko model. Jeśli ktoś za bardzo go weźmie do serca, to może on przyćmić prawdę swoim dogmatem. Podejrzewam, że cała prawda jest dużo bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek sobie to wyobraża.Widzimy jedynie małą część ogromnej duchowej tkaniny, której sami jesteśmy częścią. Próbując dopasować wszystko do naszych modeli duchowego rozumienia, często próbujemy wkładać kwadratowe klocki w okrągłe otwory. Gdy tak robimy, to nasz model staje się jeszcze bardziej niedokładny, niż był wcześniej. Ja jednak nie uważam, że znam wszystkie odpowiedzi – wręcz przeciwnie. Zwykłem mawiać, że im dalej od wymiaru fizycznego, tym wszystko staje się bardziej abstrakcyjne i złożone.

w odpowiedzi na powyższy materiał chciałam tylko powiedzieć ,ze czuję dokładnie to samo co autor tego artykułu opisuje..

    ………Ja jednak nie uważam, że znam wszystkie odpowiedzi – wręcz przeciwnie. Zwykłem mawiać, że im dalej od wymiaru fizycznego, tym wszystko staje się bardziej abstrakcyjne i złożone………..

kiedyś prosiłam opiekuna aby wytłumaczył mi -jak to naprawdę jest z ,,innym Światem,, jak tam jest i jak on wygląda.
parę razy otrzymałam odpowiedź ,której nie rozumiałam.. myślałam ,że opiekun wytłumaczy mi to w taki sposób że wszystko będzie jasne.. jednak nie.. ale zapisywałam te spostrzeżenia..
dopiero po paru miesiącach i po pewnych doświadczeniach ,które miały miejsce swoje pomiędzy tymi zapiskami a chwilą obecna -zrozumiałam..
czytałam te zapiski ze zdziwieniem i w taki sposób jakbym tego nigdy wcześnie nie czytała a przecież mi to ktoś przekazał .
Ale ja nie rozumiejąc tego co piszę -zapomniałam o tych słowach..
dzis wiem ,ze do wiedzy trzeba dorosnąć -duchowo.. trzeba uzyskać możliwość zrozumienia tego co jest nam przekazywane..
dlatego podpisze się pod tym tekstem autora – czym dalej od wymiaru ziemskiego tym wszystko bardziej wydaje się -złożone i abstrakcyjne..
================================================================================

a o to i inny fragment….

     
     
    RÓŻNE TYPY ISTOT

jest to dialog podczas sesji regresji hipnotycznej pomiędzy prowadzącym a pacjentem -Philem..
Cannon Dolores -Gwiezdni ogrodnicy..

    D: Powiedzieliście kiedyś, że większość form żywych, zamieszkujących Uniwersum to formy ludzkie czy też humanoidalne.
    P: Dla tej części Uniwersum jest to stwierdzenie prawdziwe. Żyje tu wiele form humanoidalnych.D: To zaskakujące, że mieszkańcy różnych planet wyglądają podobnie.
    P: Między wami i naszymi kosmicznymi braćmi istnieje więcej podobieństw, niż różnic.
    D: Mam nadzieję, że przekażecie mi więcej informacji na temat istot pozaziemskich i ich stylu życia. Informacje nie’ dotyczące tych planet, gdzie obiekt doświadczał poprzednich egzystencji. Szczególnie interesują mnie trójwymiarowe planety i ich fizyczni mieszkańcy. Czy możecie przekazać mi takie informacje?
    P: Istnieje wiele rzeczywistości. “Realność” to termin niejasny, dwuznaczny, kryjący to, co ktoś mógłby nazwać “prawdą”. Moglibyśmy ci opowiedzieć o wielu realnościach; rzeczywistościach fizycznych i duchowych. Będziemy jednak mówić o tym, co nazwałaś “fizycznym” poziomem egzystencji na innych planetach. W tym sektorze lokalnego uniwersum istnieje około dziesięciu tysięcy fizycznych form życia. Niektóre z nich to formy węglowe, jakbyś to określiła. Mogłabyś postrzec je swoimi zmysłami. Chyba taki rodzaj “fizyczności” miałaś na myśli, prawda? Ale istnieją także formy, które… nie znajdujemy odpowiednich określeń… Chcielibyśmy powiedzieć, że niektóre formy fizyczne, wedle twojej definicji, mają właściwości przekraczające twoje możliwości postrzegania. Innymi słowy, istnieją zmysły, zmysły “fizyczne”, których na Ziemi nie znacie. Powinniśmy mówić także o tych formach życia, o ich właściwościach, by oddać kompletny obraz otaczających cię rzeczywistości. Czy zrozumiałaś naszą wypowiedź?D: Chyba tak. Powinnam otworzyć się na sprawy mi nie znane. Nawet jeśli ich nie zrozumiem, będę usatysfakcjonowana, że podjęłam wyzwanie i spróbowałam zbadać te sprawy. Spróbuję więc zrozumieć fizyczne jednostki, ludzi, czy jakkolwiek te formy nazwiemy, działające i funkcjonujące w sposób odmienny od ziemskiego.P: Dobrze. A my postaramy się przekazywać ci informacje o tych właściwościach “fizyczności”, które są ci znane. Może się jednak zdarzyć, że nie będziemy mogli się ograniczyć wyłącznie do tych właściwości.D: W porządku. Nie musicie stawiać sobie żadnych ograniczeń. Po prostu sprawdźmy, ile z tych informacji zrozumiem. Spróbujmy.

    P: Dobrze. Wybierzmy się więc w podróż statkiem kosmicznym. Podążymy do innych części waszego Uniwersum, jednego z wielu. Lecimy ku najdalszym zakątkom waszego Uniwersum, ku istotom żyjącym na skraju znanego wam wszechświata. Zbliżamy sią do grupy gwiazd. Gdyby obiekt (Phil) posiadał głębszą wiedzę astronomiczną, moglibyśmy dokładniej opisać miejsce naszego pobytu. W centrum systemu znajduje się słońce, podobne do waszego. Znajdujemy się na piątej planecie tego systemu, licząc od słońca. Dociera tu jasnozielone światło słoneczne. Planetę zamieszkują formy, które nazwałabyś fizycznymi. Ale nie zdołałabyś postrzec ich swoimi zmysłami. Jako człowiek, zobaczyłabyś tu tylko cienie. Gdybyś spróbowała dotknąć tych cieni, nie poczułabyś ciepła ani zimna, tylko pewien ucisk, jakby ktoś odpychał twoje palce.

    D: Te istoty nie mają ciała materialnego, stałego?

    P: Nie w ziemskim znaczeniu tego słowa, ale są one trójwymiarowe, fizyczne, materialne. Oczywiście, nie mogłabyś porozumieć się z tymi stworzeniami. One porozumiewają się telepatycznie, dzięki koncepcjom miłości i pełnej świadomości. Nie używają języka pojęciowego.

    D: Podsumowując, te istoty są niewidzialne dla ludzkich oczu, ale dotykiem można wyczuć ich ciało. Mam rację?

    P: Im jaśniejsze światło na nie skierujesz, tym będą wydawać się ciemniejsze, bardziej wyraziste.

    D: Czy to inteligentne formy życia?

    P: Tak, to istoty prezentujące wysoki stopień rozwoju. Jeden z aspektów ich społeczności można by nazwać industrialnym, preferują jednak mentalny, telepatyczny sposób konstruowania rzeczywistości.

    D: Czy mogłabym zobaczyć ich wspólnotę, ich siedziby? Na przykład, jakieś budynki?

    P: Swymi zmysłami mogłabyś postrzec niektóre instalacje wykorzystywane przy wydobywaniu naturalnych surowców tej planety. Surowce te są fizyczne, a więc do ich transportu skonstruowano fizyczne, materialne obiekty. Z budynkami jest podobnie: mogłabyś tylko ujrzeć plątaninę rur i kabli, co nie skojarzyłoby ci się z budynkiem. Pomyślałabyś, że widzisz kłębowiska kabli i rur, które donikąd nie prowadzą.

    D: Ale można poczuć budynek, gdy się do niego zbliży?

    P: Dotyczy to wyłącznie mieszkańców tej planety. Tobie wydawałoby się, że w takim miejscu nic nie ma. Dlatego, że ty nie masz możliwości dostrzegania typu rzeczywistości, jaki prezentuje ten budynek.

    D: Nawet przez dotyk?

    P: Zgadza się. To konstrukcja telepatyczna. Jest prawdziwa, rzeczywista, dla istot obdarzonych niezwykle wrażliwymi zmysłami. Gdyby te byty przybyły na Ziemię, postrzegałyby ludzi jako kamienie, skały – z powodu “gęstości” wibracji charakterystycznych dla was. Dla nich bylibyście istotami zbudowanymi z kamienia. Ludzie mają inne wibracje, niż mieszkańcy tej planety. Poza tym, byty te porozumiewają się telepatycznie. Funkcjonują na bardzo wysokim poziomie świadomości, prezentują ogromną wiedzę. One podróżują telepatycznie. Pomyślą o miejscu docelowym podróży i w jednej chwili tam się znajdują. Byłyby zadziwione waszym, ludzkim, sposobem porozumiewania. One nawiązują kontakt telepatyczny, nie posiadają żadnych organów głosowych.

    D: Wydaje mi się, że nie mają również ciał.

    P: Mają prawdziwe, fizyczne, materialne ciała. Są one jednak bardzo delikatne, subtelne, niczym obłok dymu.

    D: Miałam na myśli, że są to istoty duchowe.

    P: Cóż, oni są duchami o bardzo inteligentnych ciałach. Ty również jesteś duchem, ale o gęstym, silnym ciele.

17 października 2010 Posted by | inna rzeczywistość | , , | Dodaj komentarz