Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

Czasem potrzeba trochę egoizmu..

Na pewnym spotkaniu u mojej dobrej koleżanki …. poznałam gromadkę ,,nowych ludzi,, 

( ostatnio raczej jestem -samotnikiem ale… czasem chyba potrzeba mi takich spotkań.). opiekun mnie tam zaciągnął..

spotkanie to miało swój cel.. i było dla mnie -niesamowitym doświadczeniem..

Na drugi dzień zaciągnęłam ich nad jezioro.. to na którym mieliśmy być –dzień wcześniej – taki był plan ale…spotkanie było tak ciekawe że nikt nie chciał zmieniać miejsca..

 jechałam z nastawieniem popływania na kajaku..

I tu kolejne wspaniałe doświadczenie i –wdzięczność dla ,,prowadzących,, mnie tutaj.

Nad jeziorem z gromadą poszłam do wypożyczalni.. okazało się ,że nie ma sprzętu ponieważ –pływa –jest  tylko jeden kajak.

Zanim wsiadłam do auta to otwarcie powiedziałam wszystkim na głos,ze jadę nad jezioro po to aby –popływać na kajaku..

 inni z humorem i żartem-,,będziesz egoistka i popłyniesz sama?,, a ja no że nie ,ktos może popłynąć ze mna.. nie zrozumiałam przesłania. (właściwie całe spotkanie miało taki charakter.. zrozumienia ,że wszystko opiera sie na pracy nad sobą i że powinniśmy być trochę – egoistami, brali w nim udział psychologowie i tacy jak ja ,których interesuje parapsychologia)

Po raz drugi usłyszałam to samo – tam –przed wypożyczalnią gdy okazało się ,że nie ma sprzętu wolnego .któraś z dziewczyn powiedziała to płyń-. Kajak dla ciebie jest..

A ja –no nie ,poczekam na was ,może zaraz będzie wiecej sprzętu..

No i poszłam z resztą na koc.. (zawsze taka jestem. Nie potrafię być egoistą)

ale po chwili słysze od opiekuna- jak tak bedziesz czekać to nie popłyniesz.. czemu ty patrzysz na innych.? przecież jesteś tu po to aby -płynąć
oni by nie patrzyli na ciebie.. tylko zrobili to czego chcą.

wiem ,że opiekun miał rację..
i poszłam.. wziełam ten kajak i popłynęłam….. przed siebie…
jak tylko opuściłam teren ośrodka to zrozumiałam dlaczego miałam płynąć –to był czas dla mnie samej  aby wielka woda zmyła to co zmyć powinna… oczyścić mnie energetycznie…
i przeżyłam to czego nie doświadczyłabym będąc w grupie..

Nikt nigdzie nie popłynął.. bo nikomu sie nie chciało mimo wszystko ,że sprzęt został już zwrócony i był dostępny….

Gdybym nie posłuchała opiekuna- to bym zmarnowała tą swoją chwilę.

Nie tylko możliwości popływania kajakiem a marzyłam o tym od 4 lat- o kajaku ,ale możliwość zagłębienia się w siebie i poczucia siebie inaczej ,uwolnienia energii ,które tam miałam uwolnić.. i pięknej chwili kiedy poczułam tą bliskość i jedność z istotami ,które mi towarzyszą.. i pomagają..

on na mnie tam czekał..ten kajak…  i wiem ,że to zasługa tych ,którym zależało na tej ,,chwili,,

I byłam egoistą..
ja nie mówie o egoizmie takim jaki znamy tu z ziemi.. tylko o tym aby czasem zająć sie sobą nie innymi..aby swoje pragnienia realizować  nie patrząc na innych.. to inny egoizm.. taki zdrowy
aby skupić sie na sobie.. swoim wnętrzu.

Czasem to oglądanie się na innych spowalnia nasz rozwój.. uważamy ,że czas dla Nas samych jest na drugim miejscu.. bo potrzeba nam zrealizowania się jako pomoc innym.. nic bardziej błędnego..

 

Te chwile na kajaku zostaną mi na długo w pamięci..

gdy tylko oddaliłam się w zacisze –Nataniel zaczął ze mną uwalniać pamięć zdarzeń na ziemi.. (Nataniel jest moją bratnia duszą,przyjacielem i jednym z moich duchowych pomocników) 

 moczyłam dłonie w wodzie i…… zaczęłam się modlić …….razem ze wszystkimi..dziękować Ojcu za miłość ,opiekę i wsparcie..

 .. za nasze bycie tu i teraz..za nasze wspólne doświadczenia i chwile ,które dzielimy teraz poprzez połaczenie naszych -rzeczywistości…

miałam łzy..

i byłam szczęśliwa ,że jestem tam i jestem w swoim świecie.. z tymi których kocham i mam ich energetycznie obok..

zrozumiałam ,jak ten świat jest dla mnie ważny… ten ,w którym trwam.. w tym co czuję.. czym żyję..

czułam energie ,która mnie oplata i jest ze mną i we mnie..

i wiem ,że ten który tego nie zna ,nie zrozumie mnie…. Moich pragnień….moich uczuć.. mojego świata w którym trwam….

gdy wracałam kajakiem –dano mi jeszcze jedno –piękne doświadczenie… z łabędziem

płynęłam przed siebie widząc małą zatoczkę .

 kiedy wyłonił się z niej łabądź  i zaczął płynąć do mnie -usłyszałam ,ze to samiec który pilnuje rewiru…

trochę sie go prze straszyłam bo szybko płynął w moja stronę ….

Miałam odczucie ,ze może mnie zaatakować..(może taką energię mi wysłał? Odpłyń.. to mój teren? )
odpłynęłam na bezpieczną odległość.. i kiedy zawrócił to ja wiosła oparłam o kajak aby odpocząć…
nagle słyszę łopot skrzydeł.. on nad wodą leci w moją stronę.. piękny widok.. to duży ptak…..
wylądował przed kajakiem i patrzy
nagle zaczął odpływać do przodu ale oglądając się na mnie i widać było jawnie ,że mnie nawołuje (wydawał takie dziwne dźwięki ) usłyszałam od Nataniela –płyń za nim.. on tego chce..

 wzięłam te wiosła i zaczełam za nim płynąc… spory kawałek… on cały czas slalomem przede mna i tak dziwnie mnie wolął .. patrzył czy za nim płynę..

 ktoś z ,,duchowych,, podpowiadał abym zapytała –co do mnie mówi.. ale ja już to  zrozumiałam… Nataniel mi to wytłumaczył..

on uszanował to ,ze ja odpłynęłam bo na gnieździe była samica ,która zresztą zobaczyłam jak mijałam tą zatoczkę…

 i coś go popchnęło do mnie aby mnie -poholować jeszcze dalej..
kiedy oddaliłam sie znacznie to jakby sie -pozegnal i zawrócił  na swój rewir
odwróciłam kajak i patrzyłam na niego.
nikogo więcej nie zaczepił
miałam łzy w oczach.. bo to jest piękne
i wiem ,ze ktoś takim zdarzeniem chciał sprawić mi radość…..

Reklamy

17 października 2010 - Posted by | duchowa świadomość | , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: