Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

początki mojej pracy nad oczyszczaniem czakr..

5 luty 2010

 

Cofnęłam się w swojej pracy do poprzedniej książki – ,,droga w światy nadzmysłowe.,,

Od trzech dni nie zapaliłam papierosa i za to dziękuję Tonninowi i Samuelowi –za ich pomoc w uwalnianiu mojego ciała od nikotyny i tym samym dodawania mi sił w wytrwałości.

Chciałabym opisać właściwie cały proces przez który w tym życiu przyszło mi przejść ale od tej drugiej strony –czyli mnie samej.

Wiem ,ze Emanuel zaczął mi pomagać inaczej i mam nadzieję ,ze dalsza droga będzie trochę inna , niż ta ,którą idę od 18 miesięcy.

Niesamowitym wrażeniem są doznania cielesne i uczucie ogarniającej mnie energii.

Poproszono mnie ,,opiekun,, ,który od trzech dni czuwa tu na de mną , abym  przestała spożywać mięso i wędliny. Dzięki temu moje ciało ma większą szansę na odtrucie się z toksyn po chemicznym jedzeniu i nikotynie.

Czuję przypływ sił i walka z negatywnym wpływem idzie mi trochę lepiej. Mam nadzieję i liczę na to ,ze wytrwam z pomocą tych ,których mam przy sobie,.

Wiem ,bo czuję to (jestem teraz dopiero ) świadoma, ze ja tak naprawdę ani nie potrzebowałam palić –była to manipulacja ,ani też nie potrzebuję większości ,,rzeczy,, czynić bo moje ciało tego nie potrzebuje. Między innymi jedzenie. Właściwie nie zawsze czuję głód. Dziś sama zorientowałam się ,ze jem obiad ale wcale go nie potrzebuję.

Wiem ,ze to pomoc Nadiannaira.

Powiedziano mi ,ze to on ma taki wpływ na mnie. Oczyszcza mój organizm i tym samym przekodowuje moje nawyki na te –bardziej właściwe. Dlatego patrząc na mięso ,nie czuję potrzeby spożywania a jego instrukcje docierają do mnie inaczej .

Mój umysł poddaje się każdemu słowu i jeżeli czuję i słyszę –że to nie jest dla mnie –potrzeba znika.

  Miałam też problem z opróżnieniem się. Już wcześniej ta dolegliwość się pojawiała ,jak rzucałam usilnie papierosy. Dostawałam zaparcia. Dziś był trzeci dzień kiedy nie byłam w toalecie. Usłyszałam tylko ,ze to nie jest żaden problem i poczułam dziwne wibracje w jelitach.

Nie mogłam się załatwić aż wszystko poszło ze mnie z wielkim bólem.

Mam nadzieję ,ze teraz już będzie lepiej i mój organizm zacznie przyzwyczajać się do nowych doznań energetycznych i oczyszczać zew wszystkiego co sobie zafundowałam .

 

Opanowanie ciała fizycznego, a przez nie także ciał niewidzialnych jest – jak wiesz – celem Hatha jogi. Przez intensywne ćwiczenia, częściowo bardzo bolesne (tzn. „tapas”), Hatha jogin zmierza do zdobycia tak wszechstronnej władzy nad swym ciałem, aby mógł zadawać mu ból, kierować funkcjami jego narządów wewnętrznych, wprawiać je w katalepsję i wysuwać zeń na zewnątrz ciało eteryczne lub astralne. Oprócz wykonywania tych ćwiczeń, Hatha jogin „oczyszcza” swoje ciało fizyczne, wstrzymując się od spożywania mięsa, alkoholu i użycia płciowego, aby w ten sposób, niejako „od dołu” oddziałać przez ciało fizyczne także na ciało eteryczne i astralne. Jest to, bez wątpienia, możliwe do osiągnięcia, ale tylko częściowo, do pewnego stopnia, a objawem tego osiągnięcia jest uzyskanie zdolności medialnych [Głośne media parapsychiczne czasów obecnych są właśnie wcieleniami dawniejszych Hatha joginów,

                                              (tekst z książki) na który nakierował mnie Emanuel. 

Logiczne jest, aby oczyszczanie zaczynało się od góry i schodziło coraz niżej. Dlatego też zacząłeś oczyszczanie od ciała myślowego. Starałeś się usunąć ten obłok drobnych i marnych myślaków, obcych lub swoich własnych, który otaczał przedtem twoje ciało myślowe nieprzeniknioną chmurą. Teraz przestrzeń wokół twego ciała myślowego jest wolna i czysta, nie zasłania ci już widoku i dzięki temu będziesz mógł na wyższym stopniu otrzymywać inspiracje, spostrzegać myśli obce. Będą to nie tylko myśli ludzi, bo taka zdolność niewiele by się różniła od telepatii, lecz będą to przede wszystkim myśli istot wyższych nad ludzi, istot zamieszkujących te światy, z których ludzie czerpią natchnienia.

Zdołasz zatem ciałem myślowym sięgać w górę, ale wpływ tego ciała oczyszczonego spłynie też w dół, na ciała niższe.

Masz tu przed sobą tekst ,który odzwierciedla twoje oczyszczanie czakr ,którym zostałaś poddana. Niestety ,ciało fizyczne mimo podnoszenia wibracji ,zanieczyszczałaś tytoniem i dlatego wszystko stało w miejscu. Do tego spożywanie mięsa ogranicza czystość energii, bo sama wiesz ,ze mięso to jest toksycznie zmodyfikowane i jest bardziej trucizną a nie pożywieniem .,jeżeli będziesz chciała jeść mięso to tylko takie ,które wiesz –że jest czyste.

Ale sądzimy ,ze jeżeli zaczniesz na to zwracać uwagę to sama zaprzestaniesz tego chcieć. Bo to jest tak jak z rzuceniem palenia. Odstępujesz od nałogu i on już nie jest ci potrzebny.  Jeżeli wytrwasz w tym przedsięwzięciu to czekają ciebie miłe doznania ,które możesz otrzymać jako nagrodę za wytrwałość w swoim celu.opiekun

=============================================

Wśród takich przeżyć – bolesnych i radosnych oraz wśród mnóstwa jeszcze innych, wije się ścieżka twojego przygotowania. Do tego musisz dodać okresy „ciemności duchowej”, które będą cię nawiedzały z coraz to większą siłą oraz stałe poczucie pustki i osamotnienia, które będzie ci towarzyszyć ciągle na ścieżce. Nie zapominaj także, że im wyżej będziesz wstępował na stopniach ścieżki, tym bardziej będzie się wzmagać zaciekłość tych potęg niższych, które uważały cię za swój dotychczasowy łup i tym usilniej będą podsuwały ci przeróżne pokusy i sidła, abyś w nich uwiązł i zszedł ze ścieżki. Pomocne im w tym będzie także zaślepienie ludzi, bo ludzie nie lubią, aby ktoś różnił się od nich. Dopóki byłeś człowiekiem przeciętnym, dopóki miałeś ułomności, które inni mogli ci wybaczać, dopóty byłeś do nich podobny, nie przerastałeś ani o włos ich poziomu. Jednak z chwilą, gdy zaczynasz przerastać ich o głowę, zwracasz uwagę wszystkich wokół na siebie. Nie jest to bynajmniej uwaga przyjazna, raczej zawistna. Nie mogąc dojść, dlaczego ich przerosłeś, zaczynają wyszukiwać wszystkie twoje słabostki, strony ujemne, nie dla poprawienia ciebie, lecz dla uspokojenia siebie, że oni nie są gorsi, a twoje wyrośnięcie nie jest dowodem twej wyższej wartości. Pamiętaj, że w takich wypadkach bystrość wzroku osób z twego otoczenia zaostrza się nadzwyczajnie.

Najdrobniejszą usterkę w twym charakterze, najdrobniejszą wadę, odkryją w tobie, choćbyś ją taił jak najstaranniej, ponadto wyciągną ją przed „opinię publiczną” i rozdmuchają do rozmiarów potwornych, aby tylko cieszyć się, że znaleźli „plamę na słońcu”. Nie jest to ich złość, tylko niewiedza. Są tylko ślepymi narzędziami w rękach tych mocy niskich, które spostrzegają, że im się wymykasz i tym usilniej walczą o zatrzymanie ciebie w swych pazurach. Pamiętaj zatem, że na nic ci się nie zda, jeżeli chciałbyś jakąś choćby najdrobniejszą plamkę na duszy zostawić i uniewinniał ją przed sobą lub chciał ukryć przed swym sumieniem. Ludzie ją niechybnie wyszperają, wyciągną na jaw i powiększą dziesięciokrotnie. Przypomną ci nawet grzechy twej młodości, które może uważasz za już dawno odrobione. Uzbrój się zatem w siłę i wytrwałość, aby wytrzymać z godnością ataki zewsząd, które będą ci już stale towarzyszyły.

Bez wątpienia nie będzie to miłe, ale musisz się z tym pogodzić. Będzie ci bardzo przydatne, bo gdybyś chciał sam przed sobą ukryć jakąś choćby małą niedoskonałość w twym charakterze, wynajdą ją inni i postawią ci ją przed oczami. Będzie to dla ciebie zbawiennym lekarstwem przeciwko zarozumiałości i przeciw pobłażaniu sobie. Dopiero wówczas zobaczysz, jak trudno jest oczyścić się najdokładniej z wszelkiej próżności, z wysokiego mniemania o sobie.

 

Jeśli chodzi o wyjaśnienie powyższego tekstu to sama dopiero teraz zrozumiałam ,ze sama przechodzę to wedle jakiegoś określonego wzorca ,przewidzianego ogólnie dla istot na drodze rozwoju duchowego.

U mnie –to wszystko co jest opisane w powyższym tekście –jest jak najbardziej odczuwalne ,ale nie ze strony bliskich osób w świecie fizycznym ale ,,przyjaciół,, z astralu. Nie mam na myśli obecnych przy mnie opiekunów ale ,,dusze,, towarzyszące i program ,ktory został mi przydzielony na to obecne wcielenie..

=============================

 Zamiast niechęci do bliźnich, pozornie całkiem słusznej, masz rozwinąć i utrzymywać stale w sobie już nie wyrozumiałość dla nich, nie „przebaczenie” za „przykrości”, jakie ci wyrządzają „niezasłużenie”, lecz miłość i wdzięczność. Bądź im wdzięczny za tę naukę, którą ci dają, za to wytykanie błędów, do jakich ty sam przed sobą nie chcesz się przyznać. Oni pomagają ci w oczyszczeniu, a nie szkodzą. Zatem nie powinieneś żywić do nich uczucia pogardy lub niechęci, bo byłby to jeden z najbardziej przykrych twoich upadków na ścieżce, z którego nie podniósłbyś się łatwo. Bierz ludzi takimi, jacy są, a nie takimi, jakimi ty chciałbyś ich mieć. Jednak siebie kształć tak, abyś był naprawdę taki, jakim siebie chcesz widzieć.

 

Wówczas sprawdzisz w życiu słowa Ewangelii: „Kto na ciebie kamieniem, ty na niego chlebem”, bo rozumiesz już, że nie jest to dla ciebie przykazanie teoretyczne, ale mające znaczenie praktyczne. Wtedy także – ale dopiero wtedy – wytrącisz broń z ręki mocom niższym, dla których ludzie są tylko ślepymi narzędziami. Gdy to wyjawianie twych ukrytych błędów nje sprawi ci przykrości, nie dotknie urażonej dumy, nie natrafi w ogóle na zarozumiałość, lecz przeciwnie, na wdzięczność i uznanie, dopiero wówczas stępi się ta broń, która jest postrachem dla zwykłych ludzi. Przez to „biczowanie” moralne musisz przejść, bo przecież wstępujesz w ślady Chrystusowe. Dalsze stacje jego męki oczekują cię na stopniach wyższych. Po przejściu stopni przygotowania, możesz jeszcze zawrócić. Możesz jeszcze zejść ze ścieżki i wrócić na drogę szeroką i wygodną, którą bez wielkich wysiłków kroczy powoli ogół ludzkości.

Nie jesteś jeszcze przyjęty na czeladnika, nie złożyłeś żadnych zobowiązań, wolno ci wystąpić ze szkoły. Wróciwszy do świata, będziesz tam, dzięki przebytemu przygotowaniu, niezwykle pożytecznym i cennym członkiem społeczeństwa. Rozwinięte dotychczas uzdolnienia wysuną cię na odpowiednie stanowisko w życiu. Będziesz nawet miał prawo owoce tego uzdolnienia obracać częściowo na korzyść osobistą, bo w świecie, na jego drodze szerokiej, nie obowiązują jeszcze prawa Nowego, lecz Starego Zakonu. Obowiązywać cię będzie tylko jeden warunek: abyś swoich uzdolnień nie używał na niczyją szkodę. Wtedy utraciłbyś je nieuchronnie.

Reklamy

28 października 2010 - Posted by | blokady energetyczne | , , ,

1 komentarz »

  1. cześć. podoba mi się Twój artykuł. Ponieważ jest bardzo dużo pojęć związanych z czakrami, spisałem podstawowe pojęcia i wyjaśniłem różnice między nimi. mam nadzieję że ten krótki art Ci się spodoba 🙂

    Oczyszczanie czakr

    Komentarz - autor: Bartosz Kazibudzki | 4 czerwca 2013 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: