Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

OSHO -Świadomość -klucz do życia w równowadze

Zgromadziwszy ogromne bogactwo w poprzednim życiu, umarłeś jako najbogatszy człowiek w swoim kra­ju, a jednocześnie jako duchowy żebrak, l znów sche­mat się powtarza w życiu obecnym. Toteż nagle zmienia się gestalt – wiedzqc co robiłeś i jak to cię doprowadziło donikqd, pamiętajqc swoje poprzednie wcielenia, wie-dzqc że powtarzałeś wciqż ten sam błędny schemat, jak zacinajqca się płyta gramofonowa, że nigdy nie zrobiłeś ani jednej nowej rzeczy… Wciqż i na nowo gromadziłeś bogactwa, wciqż dqżyteś do władzy, wciqż zdobywałeś nadmiar wiedzy. Zakochiwałeś się i ciqgle w ten sam sposób zamieniałeś miłość w coś ohydnego… Kiedy dostrzeżesz to wszystko już nigdy nie będziesz taki sam.

Dzięki temu twoje obecne życie nagle się przemieni. Nie pozostaniesz ani chwili dłużej w tej starej koleinie.

To właśnie złego powodu ludzie na Wschodzie pytali od tysiqcleci: „Jak się wyrwać z tego koła życia i śmier­ci?” To wciqż to samo koło, ta sama historia powtarza­jąca się znowu i znowu… Jeśli jej nie znasz, wydaje ci się, że robisz coś nowego i wydajesz się bardzo podeks­cytowany. Ale ja widzę, że robisz wciqż to samo.

Nie robisz w życiu niczego nowego. Jest ono jak koło;

porusza się wciqż w ten sam sposób. Twoje podniecenie wynika tylko z tego, że zapominasz o swojej przeszłości. Jeśli sobie jq przypomnisz, całe podniecenie opadnie. W stanie takiego przypomnienia przydarza się sannjas.

Sannjas jest wysiłkiem podjętym w celu wyjścia z ko­leiny, wyskoczenia z błędnego koła. Oznacza powie­dzenie samemu sobie: „Dość tego! Nie mam zamiaru już dłużej uczestniczyć w tym starym nonsensie. Zmie­niam swoje nawyki”. Sannjas jest wyskoczeniem poza koło; nie poza społeczeństwo, lecz swoje własne koło życia i śmierci.

Jest pięć typów snów. Współczesna psychologia ba­zuje na typie drugim, często zresztq mylqc go z pierw­szym. Pozostałe trzy typy pozostajq nieznane.

 Jeśli medytujesz i stajesz się świadomy swojej we­wnętrznej Istoty w czasie snu, zdarzy się jeszcze wiele innych rzeczy. Po pierwsze – stopniowo, wraz ze wzro­stem świadomości swoich snów, będziesz coraz mniej pewny realności tego, czego doświadczasz na jawie. Dlatego Hindusi mówiq, że świat jest jak sen.

Obecnie dzieje się odwrotnie. Ponieważ jesteś tak pewien, że kiedy nie śpisz świat jest rzeczywisty, to wy­daje ci się, że kiedy śpisz – twoje sny także są rzeczy­wiste. Nikt kto śpi nie ma wrażenia, że sen jest nie­prawdziwy. Kiedy trwa, wyglqda wspaniale, całkowicie realnie. Rano oczywiście możesz stwierdzić, że to byt sen, ale nie w tym rzecz. Rano funkcjonuje inny umysł. Nie był świadkiem, jedynie słyszał, że coś tam gdzieś się działo. Ten świadomy umysł, który budzi się rano i wie, że to wszystko było snem, nie jest obserwatorem; jak mógłby cokolwiek stwierdzić?

To tak, jakbyś spał a dwie osoby obok rozmawiały ze sobq. We śnie coś tam słyszysz, bo mówiq dość głośno, ale sq to jakieś pojedyncze słowa bez kontekstu, zosta-wiajqce jakqś mglistq impresję. Tak właśnie się dzieje -podczas gdy nieświadomość bardzo aktywnie tworzy sny, świadomość śpi i jedyne co słyszy to hałas; rano zaś mó­wi: „To wszystko jakieś bzdury. To był przecież tylko sen”.

Obecnie, zawsze gdy coś ci się śni, czujesz jakby było to całkowicie rzeczywiste. Nawet rzeczy absurdalne, nie­logiczne wyglqdajq prawdziwie, bo nieświadomość nie wie co to logika. We śnie idziesz drogq, widzisz nadbie-gajqcego konia i nagle koń już nie jest koniem lecz two-jq żonq. A twój umysł nie pyta od razu: „Jak to możliwe? Koń zamienił się w mojq żonę?” Nie ma problemu, nie ma wqtpliwości. Nieświadomość w nic nie wqtpi.
 
 
 
 
 
 
 
 

Kiedy stajesz się świa­domy swoich snów i czu­jesz, że to tylko sny, za­czyna  dziać  się  coś dokładnie   odwrotnego – nic nie jest rzeczywiste;

to wszystko jest teatrem umysłu,   psychodramq. Stoisz na scenie, jesteś aktorem a także auto­rem scenariusza. Jesteś reżyserem, producentem i wi­dzem – nikogo oprócz ciebie nie ma, to jedynie wytwory twojego umysłu. Kiedy to do ciebie dotrze, wtedy cały otaczajqcy cię na jawie świat nabierze nowego wymia­ru. Przekonasz się, że ma miejsce to samo, co wtedy, gdy śnisz nocq – scena jest, co prawda, o wiele szersza, ale to także sen.

Hindusi nazywajq czasem nasz świat: maja – iluzja, senne marzenie, wytwór umysłu. O co im chodzi? Czy o to, że świat jest nierzeczywisty? Nie, jest on rzeczywi­sty, ale kiedy twój umysł zaczyna się włqczać, stwarzasz swój własny, nierealny świat. Nie żyjemy w tym samym świecie. Każdy ma swój. Jest tyle światów, ile umysłów. Kiedy Hindusi mówiq, że ten świat to maja, chodzi im o rzeczywistość połqczonq z umysłem. Czym jest sama rzeczywistość? Nie wiemy. Czym jest rzeczywistość po­uczona z umysłem? To maja.

Kiedy ktoś obudzi się całkowicie, stanie się buddq, wtedy pozna rzeczywistość bez umysłu. To jest prawda,brahman, Najwyższe. Dodaj umysł, a wszystko stanie się na powrót snem, bo umysł jest tym czymś, co wy­twarza sny. Bez umysłu nic nie jest snem; pozostaje kry­stalicznie czysta rzeczywistość.

Umysł jest jak lustro; odzwierciedla świat. To odbicie nie może być rzeczywistości, jest po prostu odzwier­ciedleniem rzeczywistości. Kiedy nie ma lustra, odbi­cie znika. Możesz widzieć rzeczywistość. Noc, księżyc w pełni, ciche jezioro, w którym odbija się księżyc; pró­bujesz go dotknqć. To właśnie wszyscy robiq przez całe swoje obecne i poprzednie życia. Łapiq księżyc odbity w tafli jeziora, l oczywiście żadnej szansy na sukces; to niemożliwe. Trzeba zapomnieć o jeziorze i spojrzeć do­kładnie w przeciwnq stronę. Księżyc jest tam. Jezioro jest jak umysł, dzięki któremu świat zamienia się w ilu­zję. Bez względu na to czy masz oczy zamknięte czy otwarte – jeśli obecny jest umysł – wszystko jest snem.

Obserwowanie jest jakby rodzajem wspaniałej magii, której każdy może się nauczyć;a ona rozpocznie przemianę całej twojej Istoty.

 

 

Pamiętaj: pragnienia pochodzą od świadomego umysłu, potrzeby zaś od nieświadomości. Ta różnica musi być dobrze zrozumiana, bo ma ogromne znaczenie.

 

Świadomość rośnie powoli, ale rośnie i dlatego trzeba wykazać się cierpliwością. Wraz z jej wzrostem zaczniesz odczuwać wiele rzeczy, których nigdy nie czułeś.

Jeśli będziesz medytował nad snem, w pierwszej kolejności właśnie z tego zdasz sobie sprawę. A po drugie – zrozumiesz, że jesteś jedynie świadkiem: sen istnieje, ale ty nie jesteś jego częściq. Nie jesteś częściq umysłu, jesteś transcendentny.  Istnie­jesz w umyśle, ale nim nie jesteś. Postrzegasz przez umysł, ale nim nie jesteś. Korzystasz z umy­słu, ale nim nie jesteś. l nagle stajesz się obser­watorem – już nie umy­słem. 

Osiqgnięcie pozycji obserwatora jest ostatecznym, najwyższym spełnieniem. Później przestaje mieć jakie­kolwiek znaczenie to, czy śnisz śpiqc, czy śnisz na jawie – pozostajesz obserwatorem. Istniejesz na świecie, ale świat nie ma już wstępu w ciebie. Wszystkie rzeczy sq gdzie były, ale twój umysł nie znajduje się pośród nich, ani one nie znajdujq się w umyśle. Pojawił się obserwa­tor i wszystko się zmieniło.

Kiedy raz pojmiesz jak to się dzieje, stanie się to dla ciebie bardzo łatwe. Na razie może się wydawać tak trudne, że prawie niemożliwe. Jak zachować uważność w czasie snu? Zajmie ci to trzy do dziewięciu miesięcy. Każdego wieczoru, zasypiajqc utrzymaj swojq uwagę, obserwuj nadchodzqcy sen.

Pamiętaj, żeby nie pobudzać przy tym swojej aktyw­ności, bo nie uda ci się zasnqć. Bqdź biernie skupio­ny, miękki, naturalny, odprężony, z przymkniętymi po­wiekami. Nie nazbyt przejęty tym wszystkim – pasywna uważność, bez jakiegoś szczególnego zainteresowania. Siedzisz z boku, rzeka płynie a ty patrzysz. To zajmie ci trzy do dziewięciu miesięcy Potem, któregoś dnia sen opadnie na ciebie jak ciemny ekran, jak ciemna kur­tyna, jakby słońce się schowało i nastała ciemna noc. Wszystko to dzieje się wokół, ale w głębi ciebie płonie ogieniek. Patrzysz milczqco, biernie, l oto zaczyna się świat snów. Widzisz wiele przedstawień, psychodram i po prostu obserwujesz. Z czasem zaczynasz umieć dostrzegać różnice; wiesz, który rodzaj snu się pojawił. A w końcu pojmujesz, że to jest dokładnie to samo, co dzieje się na jawie. Nie ma różnicy w jakości. Cały świat stał się iluzoryczny A kiedy świat jest iluzjq, jedynie ob­serwator jest prawdziwy.

Reklamy

7 listopada 2010 - Posted by | OSHO | , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: