Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

rzeczywistość 3 gęstości wzgledem 4

Wiele osób odczuwa obecnie pilną potrzebę uporządkowania osobistych spraw, jakie od pewnego czasu dają im się we znaki. Mogą dotyczyć związków miłosnych, rodziny, przyjaciół czy też ich samych. To naglące poczucie wynika stąd, że przechodzicie właśnie z jednej wibracyjnej rzeczywistości do drugiej. Założenia i zasady rządzące jedną rzeczywistością nie mogą jednak być przeniesione do drugiej. Jeśli próbujecie wnieść do rzeczywistości czwartej gęstości (4G) przekonania i przesłanki wspierające podział i nie chcecie zostawić ich za sobą, będziecie odczuwać silne wewnętrzne rozdarcie.

Z perspektywy ewolucji, zasady rzeczywistości trzeciej gęstości (3G) oparte na pojęciu odrębności były konieczne do ludzkiego rozwoju. Płynęły z nich fundamentalne nauki, dzięki którym ludzie mogli wzrastać w związkach. Jednak wraz z przemianą człowieka przeobrazić się musi też charakter jego związków. Dla lepszego porównania obecnych i przyszłych związków, rozważmy najpierw ustanawiające podziały reguły rzeczywistości 3G.

Zasady rządzące związkami w trzeciej gęstości

Zatajanie należy do szeroko rozpowszechnionych zwyczajów w 3G. Polega ono na ukrywaniu informacji przed partnerem lub przed samym sobą. Zasada zatajania nie dotyczy wyłącznie twoich stosunków z innymi; odgradza cię ona również od znacznych obszarów twej własnej istoty. Ponieważ jest wyrazem odrębności, przykłada się do niej wielką wagę w związkach.

Monogamia podyktowana strachem. Innym przejawem odrębności jest monogamia wynikająca z lęku raczej niż z wyboru. Kryje się za tym przeświadczenie, że jeśli uda wam się skłonić kogoś, aby oddał się bez reszty wam, to wtedy uchronicie się przed spojrzeniem prawdzie o sobie prosto w oczy. Stworzycie sobie iluzję bezpieczeństwa, oddzieleni od świata. Jednak bez możliwości wzrastania związek na ogół okazuje się nieudany czy wręcz zgubny.

Miłość uwarunkowana. Miłość uwarunkowana jest niezbędna dla utrzymania związku w rzeczywistości 3G. Oznacza ona to, że będziesz kochał kogoś, o ile on zaspokoi twe potrzeby czy pragnienia. Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, wówczas z czystym sumieniem możesz przestać kochać. Co do pojęcia miłości bezwarunkowej, panuje w rzeczywistości 3G mylne wyobrażenie. W obrębie podziału wszystko rozpatruje się z perspektywy odrębności. Dlatego też miłość w 3G jest miłością uwarunkowaną.

Oczekiwania. Ludzie na ogół wnoszą do związku własne oczekiwania, które nieświadomie rzutują na osobę partnera. Nawet jeśli nie jest w stanie czy nie chce im sprostać, może dojść do próby zmuszenia go do ich spełnienia. Partner staje się wówczas narzędziem do zaspokajania nieuświadamianych potrzeb drugiej osoby.

Manipulacja nie musi być jawna. W typowych związkach 3G dochodzi do głęboko ukrytej wzajemnej manipulacji, tak że zostają zaspokojone potrzeby obu stron i obie strony strzeżone są przed własnymi lękami i poczuciem zagrożenia czy braku. Są to na ogół odbywające się na podświadomym poziomie transakcje, które mają na celu wzajemną ochronę.

Potrzeba sprawowania kontroli to kolejna cecha głęboko zakorzeniona w rzeczywistości 3G. Tak przejawia się brak wiary w wyższą rzeczywistość – w to, że wszystko dzieje się tak, jak powinno, dla wspólnego dobra. Ponieważ nie pokładasz zaufania w bieg zdarzeń, siłą wtłaczasz związek w określone ramy.

Ponieważ rzeczywistość czwartej gęstości oparta jest na jedności, nie ma w niej miejsca na cechy właściwe związkom w 3G. Związkami w 4G rządzą następujące zasady:

Zasady związków w czwartej gęstości

Szczerość. Osoby tworzące związek za wszelką cenę muszą zdobyć się na szczerość. Jeśli zauważysz, że twój przyjaciel lub partner działa na własną szkodę lub naraża wasz związek, powinieneś mu zwrócić uwagę na to tak, by płynęło to z serca. W 3G takie obserwacje zazwyczaj są przemilczane, aby nie urazić drugiej osoby czy stracić kontroli nad związkiem. Jeśli uwagi te skierowane są pod twoim adresem, musisz pamiętać (i wierzyć), że biorą się z serca, i nie reagować natychmiastową obroną. Wysłuchanie ich nie oznacza, że musisz się z nimi zgadzać. Wykorzystaj je, aby się zagłębić w siebie i doskonalić wewnętrznie.

Zatajanie jest często narzędziem sprawowania kontroli. Kiedy przyjmie się szczerość jako obowiązującą zasadę, rzecz idzie raczej o prawdę bezosobową aniżeli o kontrolę nad osobą. Jeśli jednak posługujesz się szczerością w celu manipulacji, wiedz, że nie kierujesz się sercem i twoje motywy są nieuczciwe!

Nie sposób przecenić znaczenia szczerości w związkach 4G. Bez niej nie mogłyby istnieć. Jest tak ważna.

Szczerość należy zachować również wobec samego siebie. Czasami pewne rzeczy zatajasz przed sobą, aby stworzyć sobie iluzję bezpieczeństwa. W rzeczywistości 4G trudno jest utrzymać prawdę w tajemnicy przed sobą. Może się zdarzyć, że pewnego ranka obudzisz się i stwierdzisz nagle, że bycie z kimś już ci nie służy. Trzeba ten wgląd uszanować. Nie wypieraj go ze świadomości. Jeśli to uczynisz, będziesz trwał w związku, który ostatecznie cię wyczerpie, a nie umocni. Jeśli zlekceważysz swój wgląd, w perspektywie długoterminowej nie przysłużysz się też swojemu partnerowi.

Miłość bezwarunkowa. Związki w 3G opierają się na miłości uwarunkowanej, zaś w 4G na miłości bezwarunkowej. Każdy może doświadczać coraz więcej miłości bezwarunkowej, ponieważ nie jest ona niczym ograniczona. Można ją zdefiniować tylko na podstawie doświadczenia, ale definicje, choć użyteczne, jako twory intelektu na poziomie emocjonalnym nie są zbyt głęboko przyswajane.

Miłość bezwarunkowa jest kluczowa dla związków w 4G. Oznacza kochanie kogoś (oraz siebie) bez żadnych warunków. (UWAGA: Kochanie kogoś bezwarunkowo nie jest równoznaczne z trwaniem w związku, który jest dla ciebie krzywdzący, albo kiedy chcesz dokonać nowego wyboru.) Nawet jeśli partner nie zaspokaja twych potrzeb, darzysz go miłością jako aspekt Boga. Jeśli nie sprosta twym oczekiwaniom, kochaj go takim, jakim jest, nie nalegaj, aby się zmienił. Miłość bezwarunkowa to doświadczenie chwili teraźniejszej a mimo to wiecznej, podczas gdy miłość uwarunkowana opiera się na wspomnieniach z przeszłości czy oczekiwaniach wybiegających w przyszłość. Postaw sobie pytanie: Czy byłbyś w stanie kochać i zaakceptować partnera bez żadnych warunków, gdyby w swoim rozwoju nigdy nie miał wyjść poza swój obecny stan istnienia?

Inne błędne przekonanie na temat miłości bezwarunkowej dotyczy granic i poszanowania własnej osoby. Kochanie kogoś bez żadnych warunków nie oznacza przyzwolenia na znęcanie się nad tobą. Wiąże się z nią również miłość własna i należy podejmować działania na rzecz zachowania miłości i szacunku do siebie, nawet jeśli naraża to związek. Jesteś równorzędnym, a nie spisanym na straty składnikiem równania.

Kochanie kogoś bezwarunkowo również oznacza odejście od niego z miłością, gdy jego działania naruszają granice naszej osoby, a nie z urazą i gniewem. W ten sposób nie zaprzepaszczasz szczerości, cennej jakości w 4G, a jednocześnie dajesz możliwość drugiej osobie ujrzenia samej siebie w całej jaskrawości i podjęcia kroków dla ratowania miłości własnej i poczucia swej wartości. To, czy partner dostrzeże swoje odbicie czy nie, to nie twoje zmartwienie. Do ciebie należy dbanie o siebie i działanie dla swego dobra, co ostatecznie przyczynia się do dobra was wszystkich.

Męczeństwo nie jest cechą związków w 4G!

Kochanie bezwarunkowo oznacza kochanie siebie na równi z drugą osobą i szanowanie własnych granic osobowych. Jednym z rozwiązań może być zmiana charakteru związku (z miłosnego na przyjacielski, na przykład), kiedy w grę wchodzi dbanie o własne potrzeby, pod warunkiem jednak, że postępuje się uczciwie i nie wyrzuca z serca niedawnego partnera.

Całkowite zaufanie to przeciwieństwo potrzeby sprawowania kontroli, rodem z 3G. Rzeczywistość 4G nie dopuszcza żadnej formy kontroli. W miarę wprowadzania szczerości do stosunków naturalną koleją rzeczy rośnie zaufanie. Jeśli jednak trwasz w fałszu, utajaniu i miłości uwarunkowanej, nieodłącznie towarzyszy ci nieufność, która mocno osadza cię w rzeczywistości 3G. Stanowi to dla wielu trudne wyzwanie. Nie chodzi o to, aby nauczyć się ufać, lecz aby być szczerym i szanować siebie. Kiedy tak postępujesz, zaufanie przechodzi naturalnym biegiem rzeczy.

Przyzwalanie stanowi odwrotność manipulowania. Pozwól innym być tym, kim potrzebują być, nie wymagaj od nich, aby się zmienili. Tylko wtedy ujrzysz, jacy są naprawdę. Gdy próbujesz nimi manipulować, nie widzisz ich naprawdę, dostrzegasz w nich tylko to, co tobie potrzebne, a to jedynie złudzenie. Taki wypaczony ogląd więzi cię w pętli nieuczciwości wobec samego siebie oraz twego związku.

Jak sprostać wymaganiom czwartej gęstości

Przechodząc z perspektywy 3G do 4G nie uchronisz się przed strachem towarzyszącym przekształcaniu się związków. Wkraczasz na niezbadany obszar. Nie wiesz, co czeka ciebie za najbliższym wzgórzem. To wiele osób napełnia lękiem. Jeśli naprawdę dążysz do związku na miarę 4G, pogódź się z tym strachem. Na tym etapie chęć zerwania z kimś tylko wtedy, jeśli jest ktoś, kto zapełni powstałą pustkę, oznacza, że nadal tkwisz w uzależnieniu. Ważne jest pójście naprzód pomimo strachu. Kiedy znajdziesz się już po drugiej stronie, spostrzeżesz, że twoja tożsamość nie zależy od drugiej osoby. Możesz polegać na samym sobie. Z poznania kryjącej się w tobie mocy płynie wyzwolenie, jasność, potęga.

Nawet w 3G stwarzasz okoliczności, które przypominają ci, że wszyscy jesteście ze sobą powiązani. Często wychodzi to na jaw za pośrednictwem uwikłania – silnego przywiązania emocjonalnego. Jednak idea połączenia w kategoriach 3G jest bardziej szkodliwa niż pożyteczna. Uwikłanie to odpowiednik powiązania w 4G, tyle że na poziomie 3G. Jak na to spojrzysz, zależy od tego, czy postrzegasz to w kategoriach uzależnienia 3G czy w kategoriach miłości/przyzwolenia 4G.

Kiedy zaplątałeś się w związku z drugą osobą i cierpisz z tego powodu, zastanów się nad tą sytuacją. Weź kilka głębokich oddechów. To zazębienie ma na celu przypomnieć ci, że w ostatecznym wymiarze nigdy nie istniejesz w oderwaniu od innych. Odrębność to złudzenie. Choćbyś nie wiadomo jak daleko się odsunął, nie odłączysz się od tej osoby.

Zmiany w relacjach osobistych pojawiły się w latach sześćdziesiątych, kiedy ludzie odczuli na poziomie emocjonalnym przejście z 3G do 4G. Nie bardzo jednak wiedzieli, co robić z uwolnioną nagle energią. Nie rozumieli, że można ją wykorzystać do naprawy swych związków. Wiele osób opierało się zmianom. Od tego czasu wzrosła znacznie liczba rozwodów z powodu zamieszania, jakie wywołała nowa energia i wynikłe stąd próby świadomej ewolucji przez zerwanie z przeszłością.

Rozwód, w swej typowej nieprzyjemnej i dotkliwej postaci, stanowi rozwiązanie 3G. To formalny akt oddzielenia się od drugiej osoby dla stworzenia iluzji, iż jest się od niej już całkowicie niezależnym. W wydaniu 4G rozwód oznacza uznanie przez obie strony, że związek zmierza w innym kierunku, co wymaga podjęcia kroków na rzecz przestawienia się.

W gruncie rzeczy nie ma czegoś takiego jak separacja, ponieważ nie można tak naprawdę oddzielić się od kogoś czy od czegoś. W 4G z łatwością zdobędziesz się na to, aby pozwolić innym podążyć drogą, która jest im potrzebna. Nawet jeśli para przestaje wspólnie siebie urzeczywistniać, w wymiarze głębszym nie rozłączyła się, gdyż odrębność jest złudna. Para ta po prostu postanawia, że nie będzie dalej przejawiać na zewnątrz swego związku, ale partnerzy zachowują szacunek wobec wspólnej przeszłości i w swoich sercach nadal żywią do siebie nawzajem bezwarunkową miłość.

Te nowe energie odcisnęły swój ślad na wszystkich. Każdy reaguje na nie tak, jak potrafi. Niektórzy wypierają je. Inni się polaryzują. Jeszcze inni poddają się porywowi. Nie da się jednak tego zbyć. Stawiać to będzie przed tobą coraz nowe wyzwanie, aż w końcu staniesz twarzą w twarz ze swoim niedowartościowaniem i samotnością, i przyznasz przed samym sobą, że związki, do jakich dążyłeś, miały “pokryć” twoje braki. Mniej zakłóceń powstanie, gdy dasz się ponieść fali. Opierając się, przysparzasz sobie przykrości i bólu.

Wiele osób uważa, że wybór dotyczący związku, na przykład monogamii, pożycia z kilkoma partnerami czy rozwodu, podyktowany jest seksem, ale to uproszczenie. Powierzchowny osąd zdarzenia często ma za zadanie odwrócić uwagę od przeżywanej udręki i stworzyć wrażenie, że panuje się nad sytuacją. Oto przykład: Jeśli mąż ma romans, żona mogłaby bez trudu wyciągnąć wniosek, że mężowi chodziło o seks, zamiast głębiej zastanowić się nad tym, dlaczego czuje się taka nieszczęśliwa w tym związku.

Lecz seks jest wyrazem odsłonięcia swej wrażliwej strony. Wiele osób wystrzega się tego, a z pewnością nie życzyłoby sobie, aby ich partnerzy odsłaniali się w ten sposób przed innymi! W tym wszystkim nie chodzi o seks. Zrzucanie winy na pociąg erotyczny ma służyć za przykrywkę dla poważniejszego, utajonego lęku. Poglądy na seks panujące w waszym społeczeństwie odzwierciedlają zaburzenia na głębszym poziomie i nie mają nic wspólnego z kwestią niewierności.

Ludzie doświadczają zmian w sobie, ale z początku może im się wydawać, że zachodzą one na zewnątrz nich. Mogą uznać, że coś dzieje się z ich związkiem, ale tak nie jest. Zauważysz, że subtelne zmiany dokonujące się w tobie i partnerze będą rzutowały na wasz związek. Zmiana zawsze będzie powstawać w tobie, ale możesz nie zdawać sobie z niej sprawy, dopóki jakiś zewnętrzny czynnik jej w tobie nie wyzwoli.

Jeśli dasz się ponieść zmianom, na krótko doświadczysz natłoku uczuć. Możesz zacząć uwalniać się spod wpływu dotychczasowych przekonań, co odbije się na kształcie twojego związku. Zmiana nie oznacza jednak jego kresu czy rozwodu. Zmiana to zmiana, i tyle. Jeśli jesteś z kimś, możesz spróbować pomóc przebrnąć mu przez okres zmian, z jakim sam się borykasz. Ufaj, że oboje kroczycie tą samą ścieżką bez względu na to, co się dzieje albo w jaki sposób przejawiają się zmiany.

Niektórzy uzależniają osobiste spełnienie od stanu swojego związku. Jeśli więc nie występują żadne konflikty, to w takim razie wszystko gra. Ten stary pogląd może zwieść cię na tyle, że będziesz trwał w związku mimo że nie przynosi ci on korzyści. Nie można dłużej przykładać tej miary. Ten sztuczny twór daje w rezultacie sztuczne dane, za którymi możesz schować się przed swymi lękami. To narzędzie rodem z 3G, ale w rzeczywistości jest inaczej. Przekonasz się, że jeśli będziesz się wzbraniał przed upomnieniem się o swą osobistą moc, związki będą miały jedynie na celu usprawiedliwienie twej osoby. W rzeczywistości czwartej gęstości nie może to mieć miejsca, gdyż tam kluczem jest szczerość wobec siebie.

Zaspokajanie potrzeb

Ludzie często nadają pojęciu potrzeby wydźwięk negatywny, ale tak nie musi być. Czwarta gęstość oznacza integrację, trzecia – separację. Ten ostatni stan można porównać do poszczególnych składników zupy stojących oddzielnie na stole, zaś ten pierwszy do gotowej już zupy. Kiedy dążysz do pełni, musisz znać na nią przepis. Potrzebna jest marchew i seler. Jeśli uznasz te składniki za potrzebne, pokroisz je i wrzucisz do garnka. Zupa stanie się wtedy obrazem tego, kim jesteś w stanie integracji.

Jeśli nie uznasz swoich potrzeb, nie będziesz wiedział, jakich składników potrzeba, nie będziesz umiał ugotować zupy, zaś odgadnięcie przepisu pochłonie mnóstwo energii i wysiłku, i nie obędzie się bez bólu. Zaspokojenie zdrowych potrzeb jest ważne dla ostatecznej integracji. Możesz teraz nie doceniać swoich potrzeb, ale w dłuższej perspektywie są cennym składnikiem twego doświadczenia.

Same w sobie potrzeby są neutralne. To istotny składnik twego emocjonalnego zdrowia. Mają taką wartość, jaką ty sam im przypisujesz. Nie można potępiać warzyw leżących na stole. Twoje potrzeby są jak te marchewki i seler. Muszą trafić do garnka, gdzie przyczynią się do powstania czegoś nowego i cennego. Wszystko ma swój cel, a twoje potrzeby wchodzą w skład potrawy.

Odczujesz to wewnątrz siebie. Ustąpi ból, a jego miejsce zajmie radość. Wtedy zaczniesz widzieć w oczach ukochanych osób odbicie twej własnej więzi z boskością.

Lisa Royal

Reklamy

10 listopada 2010 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam | , ,

1 komentarz »

  1. Witaj 🙂

    Przypadkiem/nie przypadkiem trafiłam na twój blog i od kilku dni czytam sobie fragmentami Twoje zapiski – w treści bardzo bliskie mojej Duszy 🙂

    Dzisiaj trafiłam na powyższy tekst, który pomógł nazwać to, co od kilku lat jawi się w mojej świadomości, czyli wewnętrzną gotowość na związek 4 gęstości.

    Pragnę całą sobą, by tak właśnie to wyglądało, jak opisano powyżej. W swoim życiu pomału to pragnienie realizuję – jest to jak najbardziej możliwe, bo zależne jedynie od naszych świadomych wyborów 🙂

    Prze-szczęśliwa po ostateczny koniuszek włosów będę wówczas, gdy związki 4 gęstości będą powszechne na całej Ziemi :)))

    Dziękuję za Twój blog i pozdrawiam serdecznie. Światło i Miłość z Tobą 🙂 Małgosia

    Komentarz - autor: margot2305 | 6 czerwca 2011 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: