Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

sen na jawie…

wczorajszego dnia miałam okazje doświadzczyć czegoś…. czego w chwili obecnej nie jestem w stanie ,,nazwać,, inaczej jak byciem w ,,odmiennym stanie świadomosci,, albo jak ja okręsliłam to  podczas bycia w tym stanie? – śnieniem…

to .. co sie wczoraj wydarzyło dzis daje mi inne postrzeganie pewnych zachodzących w nas samych -zmianach..

ale aby to -przybliżyć.. opisze to .. jak do tego doszło..

pojechałam wczoraj do znajomych ,ktorych poznałam jakiś czas temu -w wakacje..

przyblizyli mi oni wtedy swój problem w postaci -konfliktów w domu pomiędz nimi a rodzicami..

umówiłam sie z Iwonką ,że któregoś dnia.. do nich pojadę.. i zobaczę -co tam jest…

mineło troche czasu i………po mnie wczoraj  przyjechali ..

 parę dni wcześniej opiekun naświetlił mi troche to.. z czym mogę tam sie spotkać.. ale tak naprawdę nie oczekiwałam w przód wyjaśnień.. co tam tak naprawdę jest………..nie chciałam………

 czułam że jest tam  ,,ktoś”…zobaczyłam to na zdjęciu .. wiedziałam ,ze ma to związek z ziemią.. nie z domem.. i to było wszysto co tak mi sie zdawało -powinnam była wiedzieć….

w trakcie rozmowy przypomniałam sobie o paru innych podpowiedziach oraz obrazach jakie dostałam wcześniej..

ale to nie o tym ,,duchu,, chcę pisać..

zdarzyło sie cos -jeszcze podczas całego zamieszania tam u znajomych w domu..

to było jakieś -zamieszanie energetyczne i to dość silne.. w pewnym momencie wstałam od stołu i miałam wrażenie że poruszam sie jakoś -inaczej..  czułam wzmagajace sie drgania mojej aury..

już wczesniej cos takiego czułam.. nawet parę razy wiec nie byłam tym jakoś -specjalnie przejęta.. ale nagle Iwona zaczyna mówić -że dziwnie sie czuje.. jakiś napór energii i że ma wrażenie że u niej w domu zaczyna być -gęsto..

to było właściwe określenie -gęsto.. i to ,,gęsto,, narastało wokół nas.. jakby nas zaczeło otulać..

wyszłyśmy z domu.. mimo tej dziwnej otoczki po raz drugi poczulam ból głowy jak tylko stanełam na otwartej przestrzeni przed ich domem.. dziwne.. jak wysiadłam z auta dokładnie to samo poczułam..

zabrali mnie na ,,klif,, miałam ogromną ochotę zobaczyć morze…  ale……. zaraz po tym jak z zachwytem zaczełam podziwiać widoki.. powiedziałam coś co chyba nie za bardzo w tym miejscu było to –na miejscu..

 poczułam nieodpartą chęć zanurzyć ręce w zimnej wodzie ale stałyśmy na wysokim brzegu i zejscie na dół było nie możliwe.. ale rozmowa potoczyła sie w kierunku słów –oddać to co złe ziemi aby przetrawiła tą energię na….i ……. dostałam z powrotem odpowiedź na  swoje słowa w postaci uderzenia energią od ziemi aż do głowy..  to nie bolało ale aż poczułam po kościach i  było odpowiedzią na moje słowa…

 poczułam że matka natura jest już tymi energiami za bardzo obciążona i to co sie obecnie dzieje z ziemią jest jej otrząsaniem sie z tych wszystkich negatywnych energii jakimi została -obciążona..  ona też wznosi się na wyższy poziom swojego istnienia…

 poczułam sie trochę ,,głupio ,,że o tym nie pomyślałam.. i chciałam coś jej  ofiarować .. czego już sama nie chce..

było mi przykro ………  wiem ,ze to było tylko ,,doświadczenie,, przesilenia ziemi.. i tą energią poczestował mnie duch tego miejsca..

nie było to też atakiem na mnie ponieważ ja sama nic z siebie nie upuściłam ale tylko zwrócenie mi uwagi ,ze to jest niewłaściwe co mówię….

pojechaliśmy w stronę domu… przed nami była dobra godzina jazdy.

nasze spotkanie miało właściwie -zaplanowany przebieg…  miałyśmy obie po prostu porozmawiać o tym czym jest ,,droga,,.  jak każda z Nas to czuje i jakie doświadzczenia wywarły na Nas najwieksze znaczenie i co nam to dało.. w tym życiu.. jakie przeżycia nas skierowały na właściwą drogę..

reszta działa sie po za naszymi zmysłami.. ale nie bez wpływu na nasze -czucie…

to dziwne uczucie wzmagania wibracji sie nasilało.. po drodze był ból czakry.. Iwona poczuła 3 a ja nacisk na serce..

raz to odchodziło a raz sie nasilało..

ale z czasem zanikło -nawet nie wiem kiedy..       miałyśmy po prostu –rozmawiać..

zajechaliśmy po drodze do naszej Madzi.. psycholog..    co sie okazało – przy okazji na obiad..

Nadal dziwnie się czułyśmy..  Iwona cały czas potwierdzała swoje uczucia które odbiera i co co się z nią działo i ze mna zarazem..

Madzia zaczeła nam sie przyglądać.. a my zaczełyśmy jej opisywać -co sie z nami dzieje..

Opiszę to ze swojego punktu postrzegania….

Już kiedys cos takiego poczułam.. jakieś 3 lata temu –jak był u nas Leszek (znajomy z ktorym bywałam na kursach uzdrawiania duchowego).. wiem ,ze wtedy byłam mowa o podłączeniu się do innego wymiaru.. tak określil to Leszek obserwując mnie i mojego męża i to co sie z nami -działo..

Całe ciało mi drżało.. jakbym miała podwyższone wibracje….. ale jednocześnie ja w tym byłam.. jakbym całym ciałem wibrowała.. w jakiejś –przestrzeni..

 dziwnie się czułam jakbym była w ,,bańce,,

 jakbym widziała za mgłą.. mój własny głos był jakby echem…odbijał sie jak w czymś…  (nie potrafie tego powiedzieć..)

.. Madzia zaczeła nas obserwować.. mówi ,ze odbiera to od nas i ma wrażenie że jej głos też zanika w jakiejś –przestrzeni.. zaczeła też przykładać dłonie do ust aby naśladować nasze głosy.. poczuć to inaczej..

powiedziała nam też że nasze głosy odbiera–tak jak w zwolnionym tempie a ja czułam –naprawde bardzo wyraźnie to czułam –jak bym śniła..  że mnie tam nie ma u niej naprawe,, że ja po prostu –śnię..

Nie było to dla mnie –rzeczywiste.. to co mnie otacza.. jakby sciany domu nie były materialne i jakbym mogła je odsunąć..

 głosy jak  jakiś pogłos.. i to uczucie bycia w czymś.. wiem ,ze to było wypełnione światłem bo widziałam przez białą przezroczystą mgiełkę.. białą mgiełkę….

Jak się w tym czułam? Obojętnie.. nie czułam ze to jest złe ale inne… i moje ciało wibruje z dużo wiekszą niż Normalnie częstotliwością..

kiedyś ,gdy po raz pierwszy to czułam miałam wrażenie że jestem pijana… a chwile wcześniej czułam sie całkiem -normalnie..  coś stało się koło naszego stawku.. jakbyśmy w coś -weszli.. z czymś sie -połączyli….

dziś wiem ,że tamto uczucie było dużo słabsze od tego co poczułam wczoraj.. ale pamietam też ,ze mimo tego ,że nie czułam w tym nic złego.. po wszystkim przestraszyłam sie mocy -tego czegoś co nas w taki stan wprowadziło..

tym razem sie tego nie bałam.. i nawet dzis ,gdy zasiadłam do opisania tego ktoś z ,,duchowych,, przypomniał mi ,że ja już wcześniej to czułam i też to było u Madzi.. po jakimś spotkaniu i takich ,,duchowych rozmowach,,

wtedy też Madzia to poczuła.. i powiedziała mi że są jakieś energetyczne zawirowania.. i to dobrze czuje…

ja to mogę tłumaczyć sobie na dwa sposoby.. pierwszy to jest to ,że istoty ,ktore pomagają mi w ,,prowadzeniu innych,,  odpowiadaniu na pytania i tłumaczeniu niektórych zagadnień muszą też i swoją energią otoczyć moją istotę abym skupiła sie na tym co w danym momencie robię ..

a wiem ,ze u Iwony na zewnątrz było zamieszanie ,na ktorym miałam nie skupiać uwagi. wyłapałam tylko parę słów ,które były rozmową istot pomiędzy sobą.. … i to chyba wtedy -sie stało…

a drugie ,że takie oddziaływanie istot o wyższych wibracjach wpływa bardzo korzystnie dla Nas samych aby zrozumieć uczucie przechodzenia z wymiaru o 3 gęstosci w wymiar wyższy i taką odpowiedź dostałam wczoraj kiedy zapytałam -co sie dzieje…  powiedziano mi też ,że za chwilę nasze ciała dostroją sie do wyższych wibracji i to wszystko zelży na uczuciu.. co rzeczywiście miało miejsce..

Z tej perspektywy mogę czysto powiedzieć ,że to bycie tu –na ziemi to nasz sen.. że my śnimy te wszystkie sceny ,ze one są wytworem naszego umysłu…  jeżeli tak jest to czy ja naprawde tam.. gdzie siebie widziałam –śpię? I śnię to co tu się dzieje?

Opiekun mi to kiedys –pokazał.. …że moje ciało u góry śpi.. jakbym unosiła się nad łóżkiem a cześć mojej jaźni jest tu na ziemi –w tym ciele i tu doświadcza.. ale tak naprawdę ja jestem tam.. w tamtym ciele i śpię.. dopóki nie powrócę sen trwa….

dziś mogę jaśniej spojrzeć na wiele zdarzeń z mojego życia… i wiem ,że takie wibracyjne bodźce czasem są nam bardzo potrzebne – do przebudzenia i jaśniejszego patrzenia na otaczającą nas  rzeczywistość

choć przez chwilę byłam tam…. w innej sferze czasoprzestrzennej…

Reklamy

12 listopada 2010 - Posted by | inna rzeczywistość | , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: