Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

istoty z innych światów cz.2

 

Kiedy po raz pierwszy stanęłam przed pamięcią tego zdarzenia analizująć to co się wydarzyło pewnej nocy w moim domu –w którym nadal mieszkam..  nie był chyba jeszcze czas na to abym zrozumiała całość owego zdarzenia..

Po raz pierwszy poruszyłam ten temat kiedy zaczełam świadomie rozmawiać z istotami ,które mi pomagają.. nawet już nie pamiętam jak doszło do tego że owy temat został w ogóle –podjęty..

Ale może zaczne od samego –początku..

Któreś nocy nagle zostałam –wybudzona ze snu.. było to chwilę przed tym kiedy moja malutka córeczka nie przebudziła się do jedzenia..

Byłam całkowicie sparaliżowana.. moje ciało.. lezałam tam czując w sobie jakieś –rozdygotanie wewnętrzne i strach ,którego w pierwszych chwili po przebudzeniu nie byłam w stanie rozpoznać –dlaczego się pojawił..

Lecz po jakiejś chwili dziecko zaczęło budzić się ze snu do mleka.. miała wtedy może z 6 miesięcy? (nie mogę znaleźć notki z nocy,ale jak ja odnajdę to wpisze datę )

Nagle poczułam to.. rozróżniłam.. wyszłam z łóżka i przypomniałam sobie –coś….co spowodowało że  byłam przerażona i owładnięta strachem..

 byłam pewna że ,,oni,,są nad domem ,że ten paraliż był stanem próby wyciągniecia mojego ciała…

Szłam środkiem pokoju ,po ciemku i zdala od okien – do kuchni.

 jakby to miało wielkie znaczenie .. czułam, że jak podejdę do okna to oni mnie -zobaczą..

 czułam też ,ze oni mogą w każdej chwili znowu mnie –namierzyć.. 

 zrobiłam to mleko ,wskoczyłam do łóżka i już nawet nie pamiętam –jak zasnełam wyciszona.. jakby ktoś starał się mnie –uspokoić mowiąc do ucha –że nic mi już nie grozi ..

było to dla mnie tak realistyczne ,ze do dziś pamiętam jak się czułam.. byłam na 100% pewna że statek jest nad domem.. nad dachem i jakbym wyjżała przez okno to bym go zobaczyła..

 kim byli i co chcieli –nie wiedziałam.. dzis mogę tylko powiedzieć że skoro pamiętam wiele innych rzeczy to rzeczywiście musiały być one udziałem –mojego doświadczenia..

a o to fragmnet z książki Lisy ,który w chwili obecnej wywołał  umnie powrót po raz kolejny owego –przeżycia..

#Co członek takiej załogi widzi, słyszy i myśli w momencie odebrania sygnału do rozpoczęcia kontaktu?#

Moment odpowiedni do podjęcia współdziałania sygnalizowany jest przez komputer zbiorczy. Nie możemy powiedzieć, by było to coś w rodzaju bicia dzwonów czy zapowiedzi przez megafon. Nie na tym to polega. Jest to sygnał telepatyczny uświadamiający, że oto nadszedł czas.

#Ale musi to być gdzieś zapisane w postaci konkretnych danych. Musi być wprowadzone do systemu nawigacyjnego statku.#

Wszelkie niezbędne informacje przekazywane są do naszych mózgów.

#Ale macie przecież komputery pokładowe, prawda? Czy służą one tylko jako przyrząd umożliwiający lepszy dostęp do umysłu zbiorowego?#

Główny mózg systemu komputerowego ma charakter organiczny. Jego końcówkami są liczne przyrządy nieorganiczne, z którymi możemy się łączyć.

#Jednak wiele osób opisujących wnętrze statku wspomina o dużej liczbie urządzeń sterowniczych, ekranów, światełek itp. Czy na tych ekranach pojawia się jakiś obraz?#

Niektóre kontakty opisywane przez mieszkańców waszej planety są upiększane przez podświadomość, dążącą do zrozumienia nietypowej sytuacji. Inne relacje dotyczą przyrządów stosowanych przez pewne grupy naszej rasy reprezentujące niższy poziom rozwoju technicznego. Opisy te nie są więc reprezentatywne dla większości naszych statków.

#A więc statek otrzymuje dane poszukiwanej osoby i podąża do niej w czasie i przestrzeni. Co się dzieje, kiedy już doleci na miejsce? Zatrzymuje się nad jej domem? Czy załoga odbiera jakiś sygnał, że to właśnie tu?#

Nie ma potrzeby sygnalizowania nam, że zbliżamy się do celu; po prostu odczuwamy gotowość do natychmiastowego działania. Nie musimy niczego “szukać”.

#Statek przemieszcza się więc podążając za sygnałem naprowadzającym ?#

Tak.

#Czy dociera na miejsce w określonym momencie, czy też załoga decyduje o tym, kiedy rozpocząć komunikację?#

Załoga nie podejmuje żadnych świadomych decyzji. Wszelkie decyzje podejmowane są w oparciu o zebrane dane przez umysł zbiorowy, który steruje statkiem tak, by przybył on w odpowiednie miejsce o odpowiedniej porze.

#A jeśli osoba, która ma być danej nocy uprowadzona, jeszcze nie śpi i, na przykład, bierze kąpiel? Czy załoga czeka, aż skończy? Czy po prostu zjawi się dopiero wtedy, gdy osoba ta położy się spać?#

Po prostu zjawi się w odpowiednim czasie. Pojawi się automatycznie w momencie, w którym dana osoba osiągnie odpowiedni stan. Nawet jeśli zostanie ona zaskoczona w łazience, to znaczy, że tak było ustalone. Załoga nie ma na nic wpływu. O wszystkim decyduje komputer zbiorowego umysłu.

=====================================================================

 

#W jaki sposób Zeta Reticuli przenoszą uprowadzonych ludzi na pokład statku?#

Część tego doświadczenia generowana jest przez pole energetyczne naszego umysłu zbiorowego jeszcze przed naszym przybyciem. Umieszcza ono człowieka w stanie odmienionej świadomości. Po przybyciu na miejsce z reguły go unieruchamiamy powodując u niego objawy -jak wy to nazywacie – paraliżu. Kierujemy się wyłącznie chęcią uchronienia człowieka przed przypadkowym samookaleczeniem.

Stosujemy kilka sposobów transportowania ludzi na nasze statki. Jeden z nich polega na zmianie ich wibracji molekularnej przeistaczającej materię w energię, a następnie na przeskoku w kontinuum przestrzennym, który przenosi ich na pokład. Tam z powrotem ulegają zagęszczeniu w materię. Inną metodą transportu jest odwrócenie polaryzacji ciata w stosunku do ziemskiego pola grawitacyjnego; dzięki temu możemy was przenieść w formie cielesnej na oczekujący statek, tak jakbyśmy ciągnęli na sznurku balon. Relacje ludzi, którzy przechodzili przez ściany i zamknięte drzwi dotyczą właśnie stanu, w którym ich gęstość dzięki zmianie wibracji molekularnej zmniejszyła się na tyle, by swobodnie mogli przenikać przez dowolne ciała stałe. To bardzo prosty proces. Przeprowadzamy go, gdy ludzie znajdują się w stanie nieświadomości, ponieważ nie chcemy zbytnio ich przestraszyć. Niektórzy jednak zachowują wspomnienia tej podróży.

#Czy kiedykolwiek próbowaliście zaprosić na swój statek człowieka w świadomym stanie?#

Mamy czasem do czynienia ze świadomym kontaktem i z ochotnikami znajdującymi się w stanie świadomości. My jednak nie możemy się z wami w takim stanie komunikować. Weźmy przykład specjalnego gwizdka na psy, którego dźwięk słyszą jedynie one. Nasze stany rzeczywistości są tak różne, że wasz świadomy umysł nie słyszy naszego “gwizdania”. Dlatego też możecie nas słyszeć w zasadzie tylko przebywając w odmiennych stanach świadomości. Czasem jednak, gdy wasze fale mózgowe ulegają pewnym wahaniom, możecie nas przez chwilę ujrzeć “na jawie”.

#A sondy, których używacie? Mógłbyś opisać ich rodzaje i wyjaśnić ich zadania?#

Najpopularniejsza jest sonda natury organicznej, którą przez zatoki, ucho albo oko wprowadzamy do mózgu. Jej zadaniem jest pobieranie i rejestrowanie próbek neurohormonów. Badanie to jest bardzo przydatne w pracach genetycznych, zmierzających do zapewnienia naszym hybrydom zrównoważonego ustroju neurochemicznego. Sondy te przez pewien czas pozostają w organizmie człowieka, by zebrać wystarczającą ilość informacji, po czym są wyjmowane. Nie powodują bólu, ludzie w ogóle ich nie czują, ponieważ, mimo swej organicznej natury, zbudowane są z bardzo skondensowanej plazmatycznej energii świetlnej. W przypadku możliwości ich wykrycia możemy je rozpuścić.

 Miałam w swoim życiu kilka snów o ingerencji innych cywilizacji w nasze istnienie tutaj –w tym wymiarze.. bywały i takie o zagładzie ludzkości.. ale o tym w częsci dalszej…

Reklamy

16 grudnia 2010 - Posted by | moje rozważania | , ,

10 komentarzy »

  1. „czułam też ,ze oni mogą w każdej chwili znowu mnie –namierzyć.. ”

    właśnie dzisiaj miałam sen o namierzaniu kogoś za pomocą pewnej aparatury, która odnajdywała poszukiwaną jednostkę za pomocą identyfikacji czegoś w rodzaju wibracji.. obudziłam sie bardzo zmęczona.. po tej ciaglej nagonce na mnie i innych ludzi.. dawno już nie miałam tak męczącego snu.. a ponadto snila mi sie jakas afera rzadowa, Kaczynski tylko juz nie wiem ktory, itd… 🙂

    Twoje doświadczenie przypomniało mi własne doświadczenia, odnajde, je spisze i zamieszcze.. albo na blogu, albo na forum..

    „byłam pewna że ,,oni,,są nad domem ,że ten paraliż był stanem próby wyciągniecia mojego ciała…”

    eterycznego? w jednym z doswiadczen trafilam do czegos w rodzaju statku bazy powiedzmy szarakow.. gdzie przechwytywano wlasnie eteryczne ciala, zwlaszcza ludzi tuz po smierci fizycznego ciala.. te ciala eteryczne byly zamykane w duzych slojach.. do czegos byly im bardzo potrzebne.. chcialam uratowac tamte osoby, ale mi sie nie udalo.. tez zostalam na moment przechwycona, ale udalo mi sie uciec.. powrocic do ciala fizycznego.. ale nie moglam dojsc do siebie.. szczegolnie przez wzglad na tych co tam zostali..

    wiecej opisze pozniej, choc w sumie nie lubie wracac do tego doswiadczenia, ale czuje, ze czasami jest czas na to, aby znow je przypomniec…

    do uslyszenia Alaneiz:)

    Komentarz - autor: liviaether | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

  2. […] w odpowiedzi na notke Alaneiz pt istoty z innych światów cz.2 […]

    Pingback - autor: Międzysenne połączenia.. | salontajemnic | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

  3. Osobniki z naszej cywilizacji rozpoczynające życie na waszej planecie posiadają specjalne wibracje rozpoznawcze, które zakodowane są w naszych komputerach. Można je uznać za rodzaj mechanizmu naprowadzającego. Mechanizmy te są uruchamiane w określonym momencie rozwoju ich cielesnego bytu i rejestrowane przez nasze komputery zbiorcze. Dzięki nim możemy trafić do danej osoby. To bardzo proste.
    Poza tym, co jakiś czas generujemy wiązkę energii elektromagnetycznej z zakodowaną prośbą o kontakt. Odpowiednie wibracje trafiają do całej rzeczywistości (nie do waszej świadomej rzeczywistości podrzędnej) poszukując ochotników do uczestnictwa w naszych pracach. Wszyscy, którzy na ten apel odpowiedzą wysyłając wibracje zwrotne, zostają zapisani i umieszczeni w specjalnym rejestrze. Odszukujemy ich w odpowiednim czasie.
    #Wracając do metody naprowadzającej: w jaki sposób ustalane są znaki rozpoznawcze? Najpierw są implantowane czy katalogowane?#
    Katalogujemy osobiste cechy wibracyjne. Taka wibracja rozpoznawcza zawiera szereg instrukcji (że tak powiem), i na określonym etapie rozwoju (o czym decyduje się jeszcze przed wcieleniem) w eter powróci odpowiedni sygnał, który doprowadzi nas do celu.
    #Ale w jaki sposób początkowo zdobywacie te informacje ?#
    Każda żywa istota posiada własną wibrację rozpoznawczą. Nawet materia nieorganiczna posiada wibrację rozpoznawczą.
    #Ale jak na samym początku programujecie komputer, by wyłapywał te wibracje? W jaki sposób o tym decydujecie? Czy każda dusza jest najpierw w jakiś sposób na waszym statku kodowana, by potem można było ją namierzyć?#
    Tak. Mówiąc prosto – “zdejmujemy odciski palców”, by móc je później wykorzystać.
    #Odbieracie sygnał, komputer odnajduje właściciela odcisków palców i nawiązujecie z nim kontakt?#
    Właśnie tak.
    #Czy macie jakieś inne sposoby zdejmowania odcisków palców od ludzi, którzy nie należą do waszego umysłu zbiorowego ?#
    Drugi podany przez nas przykład mówił o wysyłaniu “na chybił trafił” wiązek elektromagnetycznych poszukujących ochotników. Kiedy ochotnik lub ochotniczka “podnosi rękę”, rejestrujemy odbieraną wibrację rozpoznawczą na odległość. Zapisujemy jej położenie w kontinuum czasoprzestrzennym. Oceniamy wiek rozwojowy i inne cechy zgłaszających się osób, a w odpowiednim czasie składamy im wizytę. Czasami zdarza się, że struktura genetyczna osoby, z którą nawiązaliśmy współpracę, nie odpowiada naszym potrzebom. W takich przypadkach prosimy ją, by pomogła nam w inny sposób – pełniąc rolę zastępczej matki dla hybrydów lub udzielając emocjonalnego wsparcia innym uprowadzonym ludziom. Możliwości pomocy, jakiej osoby takie mogą nam udzielić, są nieograniczone. Nie muszą być one bezpośrednimi “porwanymi”.
    #Wspomniałeś jedynie o duszach wywodzących się z waszego umysłu zbiorowego? Czy metoda ta stosowana jest również w przypadku innych dusz?#
    Tak. Również dusze z innych cywilizacji – wszystkich, jakie tylko przyjdą wam do głowy, nie wyłączając Ziemi

    to fragment z ksiażki Lisy Royal -przybysze z wewnętrznych światów..
    sądzę że dość obszernie opisane to o czym mówsz…

    Komentarz - autor: alaneiz | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

  4. Alaneiz, ja to akurat odbieram w inny sposób, czyli taki.. że ścigane sa jednostki niewygodne.. np. niewygodni świadkowie.. a iekoniecznie osoby, które dały na to przyzwolenie.. tak sądze..

    „Mówiąc prosto – “zdejmujemy odciski palców”, by móc je później wykorzystać.”

    no własnie..

    cdn…

    Komentarz - autor: liviaether | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

  5. Czy oni mysla, ze moga mnie teraz scigac i szantazowac, bo kiedys mnie juz porwali i sila sciagneli moje odciski palcow???

    nie do konca mi sie chce w to wierzyc, ze sama na to dalam przyzwolenie.. na jakims innym poziomie mojej istoty..

    to bardzo kontrowersyjny temat Alaneiz, napisalam tez cos u siebie

    http://salontajemnic.wordpress.com/2010/12/16/miedzysenne-polaczenia/

    Komentarz - autor: liviaether | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

  6. tak sobie mysle, ze moglo to byc porwanie, ale tez moglo byc tak, ze nadepnelam im na odcisk w trakcie swoich niefizycznych eksploracji.. pisalam nawet w jednej notce, ze wyraznie odebralam ostrzezenie, aby zostawic temat pewnego miejsca w spokoju.. ja jednak drazylam to dalej.. nie wiem co bylo najpierw..

    a zostawic takie miejsca i takie istoty w spokoju to to tak jakby zostawic w spokoju obozy koncentracyjne..

    bo taka jest polityka?
    polityczne…
    kosmiczne..

    układy?

    Komentarz - autor: liviaether | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

  7. wiesz ,czasem boję sie powiedzieć to na głos. ale ja też uważam -że nie do końca jest to prawdą ,że przyzwalamy im na innym poziomie na te -kontakty.
    i skoro one są takie ,,bezpieczne,, i nie wywołują szkody ,,badanym,, to dlaczego mimo wszystko każda istota ludzka czy wcielona i pochodząca z innnej cywilizacji przeżywa taki strach i na samą myśl o tym wpada w -panikę?
    przecież rozmawiam z ,,różnymi istotami,, widze ich i bardzo dobrze czuję i jakoś nie widzę tu -zagrożenia.. a kiedy tylko weszłam -delikatnie -w pamięć tego zdarzenia to wywołało u mnie taki strach?
    wiem ,ze w kosmosie panują pewne prawa.. ale nie wszystkie istoty chcą ich przestrzegać..
    miejmy nadzieję że moją wypowiedzą nikogo nie -uraziłam i nie będę z tego powodu przez te istoty -prześladowana..
    czasem zaczynam bać sie -mówić- kiedy zdaję sobie sprawę z tego jaki świat nas otacza a którego do końca nie jesteśmy w stanie -zobaczyć..

    Komentarz - autor: alaneiz | 16 grudnia 2010 | Odpowiedz

    • Alaneiz kochana a dlaczego boisz sie to powiedziec na glos? Dlatego, ze ktos Cie skutecznie zaszantazowal?

      Kiedy powiedzmy dziecko jest molestowane i gwalcone przez swojego ojca to czy w ten sposob ma sie nauczyc pokory? Powiedzmy, ta bohaterka z filmu Czwarty Stopien czy ma wybaczyc tym, ktorzy porwali jej coreczke i uznac to doswiadczenie za lekcje pokory? Pokory wobec kogo?

      Komentarz - autor: liviaether | 5 stycznia 2011 | Odpowiedz

  8. wiem.. że masz rację..
    ale widzisz… właśnie dlatego sie boję ,ze po częsci jesteśmy w tych ciałach -bezbronni..
    nie widzimy tego co tak naprawde nas otacza… jakie istoty tak naprawde zaglądają nam w oczy…
    mimo tego ,że czuję opiekę to wtedy kiedy doszło do tych kontaktów -nie było przy mnie nikogo…albo pozwolono na to -doświadczenie.. uważając że nie ma żadnego -zagrożenia.. i może i tak jest… ale mimo wszystko mam zapis strachu..
    który jest gdzieś na dnie …ukryty…

    wydaje mi sie ,że my bierzemy udział w czymś więcej niż zdajemy sobie z tego -sprawę..
    wiele dzieje sie w świecie ktory nas otacza ale ktorego tak naprawde -nie widzimy.. i dlatego boję się o tym -mówić.. ponieważ czuję ,ze dobrze wiem jak ten świat prosperuje.. za naszymi plecami..

    Komentarz - autor: alaneiz | 5 stycznia 2011 | Odpowiedz

  9. Alaneiz to bardzo wazne co napisalas.. choc w tej chwili nie wiem co dodac od siebie.. musialam sie z tego doswiadczenia z filmem Czwarty Stopien mocno dzisiaj oczyscic.. opisalam to u siebie.. nie zostawie tego, ale sprobuje podejsc od innej strony.. sciskam Cie serdecznie

    Komentarz - autor: liviaether | 6 stycznia 2011 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: