Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

nadludzie-przyszłość ziemian…

ten fragment pochodzi z książki Lisy Royal ,,przybysze z wewnętrznych światów,,

Nadludzie

 

Pod względem genetycznego składu humanoidów z przyszłości, możemy wyodrębnić na wasz użytek trzy kategorie: meta-Terranie, meta-Pelajadianie, meta-Lutnianie.

#To dotyczy której grupy?#

Tej, która stanowi 60%.

#Co oznacza przedrostek „meta”?#

“Meta”, rzecz jasna, znaczy “nad”. Określenia te wskazują na to, że pod względem genetycznym istoty te wywodzą się z ras gwiazdozbioru Lutni i Plejad oraz z rasy ziemskiej. W procesie ewolucyjnym wzniosły się daleko ponad swych współczesnych odpowiedników. Między innymi, zdolne są do plynniejszego sterowania energią i materią. To ich ewolucyjna zdobycz.

#Co masz na myśli mówiąc “sterowanie energią i materią”?#

Potrafią łatwo przechodzić z postaci energetycznej do materialnej. Potrafią sterować częstotliwością swoich wibracji.

#Chodzi więc o zdolność manifestacji w trzecim stopniu gęstości?#

Tak. To przychodzi im bardzo łatwo.

#Mogą zmieniać swoje wibracje, ale niekoniecznie kształt?#

Nie zmieniają swego kształtu, ale mogą nadawać na takich częstotliwościach, że wam jako postrzegającym będzie się wydawać, że występują w postaci, której w rzeczywistości nie przyjęły.

#Czy jest to możliwe z racji czwartego stopnia gęstości, czy to kwestia ich szczególnych umiejętności i wyszkolenia?#

Jednego i drugiego po trochu. Jest to możliwe w czwartym stopniu gęstości, w trzecim zaś nie. Ale ma to też związek z tymi szczególnymi istotami.

#Czy posiadają jakąś spójną tożsamość? Czy ci meta-Lutnianie, meta-Plejadianie i meta-Terranie są ze sobą powiązani?#

Oni występują łącznie. Kategorie, które wam podałem, są przeznaczone dla was, nie są odbiciem tego, jak oni siebie postrzegają. Z ich punktu widzenia (przyszłościowego), należą do jednego gatunku.

# / działają na rzecz tych samych celów?#

O, tak. Ich rzeczywistość jest bardzo spójna, podobnie jak przekonania. Co prawda, znajdują w tym też coś dla siebie z osobna, ale widzą, jak wszystko to układa się w jedną całość.

Pozostałe 40% to współcześni przybysze z gwiazdozbioru Plejad i Lutni oraz krzyżówki. Chodzi tu o innego rodzaju krzyżówki niż te, nad którymi pracują Zeta Reticuli – krzyżówki lutniańsko-plejadiańskie i innych wewnętrznych odłamów, a nawet plejadiańsko-ziemskie. Trudno tu o ścisłe kategorie, gdyż to prawdziwy tygiel ras.

Przybysze z przyszłości są pod względem genetycznym bardziej zintegrowani od współczesnych humanoidalnych ras.

#Czy między tymi dwiema grupami są jakieś różnice, jeśli chodzi o zamierzenia, cel, jaki pragną osiągnąć?#

Umówmy się, że zamiast meta-Lutnianie, meta-Piejadianie i meta-Terranie, będziemy używać określenia “nadludzie”, dobrze? Otóż intencją “nadludzi” jest pobudzenie ewolucji. Można by im nadać miano inżynierów ewolucji.

Zamiary grupy współczesnej są zróżnicowane. Przeważnie chodzi im o ustanowienie kontaktu. Może on wynikać z chęci przeprowadzenia badań genetycznych czy wypełnienia zobowiązań przyszłej jaźni wobec przeszłej. W grę wchodzą w dużej mierze czynniki indywidualne.

#Dlaczego dochodzi do interakcji z ludźmi?#

Grupa przyszłych nadludzi ma do wypełnienia rozmaite zadania, ale są one ze sobą powiązane. Chodzi tu o pobudzenie energii koniecznej do dokonania ewolucyjnego przełomu – skoku w świadomości na poziomie indywidualnym i zbiorowym. Przyczynili się oni już w przeszłości do wykształcenia na waszej planecie rasy azjatyckiej. Będą również służyć pomocą Zetom, gdy uporają się oni ze swoimi genetycznymi problemami. Przydadzą im się potem, gdy Zetowie porzucą swą zamierającą linię i zapoczątkują nową rasę, której początek stanowią na razie eksperymentalne hybrydy.

W wymiarze bardziej osobistym, podczas porwań istoty humanoidalne spełniają ważne funkcje. Między innymi, odgrywają rolę przekaźnika pomiędzy uprowadzonym człowiekiem a świadomością Zeta Reticuli, z którą człowiek ów ma do czynienia. Wykorzystują swoje zdolności empatii. Zeta Reticuli do tej pory nie rozwikłali ludzkich emocji, ale przekonali się o przydatności empatycznego pośrednika, przekładającego na ich użytek doznawane przez człowieka uczucia. Przyszli metaludzie pobierają od uprowadzonych formy wyrazowe uczuć, syntetyzują je do postaci dostępnej dla wrażliwości Zeta Reticuli i przekazują je przez siebie, aby były zrozumiałe dla Zetów.

#Czy w grę wchodzi cale spektrum myślowe czy jedynie pewne obszary emocjonalne?#

Pewne obszary emocjonalne.

#Czy humanoidzi z jednej lub drugiej grupy zawsze uczestniczą w uprowadzeniach dokonywanych przez Zetów?#

Nie, nie są obecni za każdym razem.

#Zdarzają się więc porwania z udziałem samych Zetów.#

Owszem.

#Co decyduje o obecności humanoidów?#

To zależy od natury całego przedsięwzięcia. Ogólnie rzecz biorąc, organizatorami są Zeta Reticuli i oni przesądzają o tym, jakie istoty biorą udział i jakie zadania mają do wykonania. Niżej rozwinięci Zetowie w 99% przypadków nie życzą sobie obecności nadludzi. Im wyższy stopień rozwoju, tym bardziej prawdopodobne, że zaproszą te istoty do wzięcia udziału.

#Zatem obecnie dzieje się to na matą skalę.#

Tak, na małą skalę, ale liczba ta rośnie. Ponownie zależy od orientacji Zeta Reticuli, z jakimi ma się do czynienia. Panuje rozbieżność między nastawionymi negatywnie Zetami z jednej strony i Żelami, krzewicielami miłości i światła, z drugiej – między tymi skrajnościami zawiera się mnóstwo odcieni pośrednich. Doświadczenie to jest jedyne w swym rodzaju dla każdej grupy badawczej.

#Jak to wszystko się zaczęto? Kto to zainicjował?#

Trzeba zacząć od tego, że nikt z Zetów nie przyzna się do odczuwania emocji. Ale można by powiedzieć, że zespoły badawcze popadały w coraz głębszą frustrację z powodu przepaści, dzielącej ich od ludzi, z którymi obcowali. Zdali sobie sprawę, że potrzebne im pośrednictwo. Zwrócili się o pomoc do przedstawicieli ras plejadiańskich i lutniańskich. Wkrótce przerodziło się to w przedsięwzięcie o wielkiej doniosłości zarówno dla nadludzi i samych Zetów, przyspieszając osobistą ewolucję tych ostatnich. W gruncie rzeczy to zrozumienie – które można określić mianem frustracji – że tkwią w miejscu, kazało im szukać wsparcia z różnych stron..

#Czy możesz przedstawić nam przebieg wydarzeń od strony organizacyjnej? Na przykład, w jaki sposób załoga statku (lub nadrzędna sieć Zeta Reticuli) zwracała się do kogoś o pomoc?#

Po pierwsze, istnieje Unia Światów, która jest rzecznikiem organizacji macierzystej. Sprzymierzone są z nią mniejsze satelickie ugrupowania; występują też odłamy zbuntowane, które mają swą własną odmianę Unii.

Między nimi nie ma konfliktu. Wprawdzie za sobą nie przepadają, ale się nawzajem tolerują. Oddziały Zetów napotykają w swoich kręgach na przedstawicieli ugrupowań satelickich i zbuntowanych i znają konkretne jednostki, których pomocy szukają.

#W jaki sposób proszą o wsparcie? Jak zasięgają informacji?#

Drogą telepatyczną. Idee przesyłane są w postaci telepatycznego impulsu, “myślowego pocisku”, który odbierają wszyscy, pod których adresem jest wysyłany. Na wezwanie odpowiadają ci, którym pomysł przypadł do gustu.

#Jakimi pojęciami posługują się Zetowie? Jak brzmi ..wiadomość „?#

Przekaz jest następującej treści; “Nasza rasa umiera. Waszą też to czeka, jeśli nie zaczniemy razem temu przeciwdziałać”. Zetowie nie odwoływali się tu do strachu humanoidów przed zagładą, ale trzeba przyznać, że sformułowanie było bardzo trafne.

Sprzymierzeńcy Zetów zrozumieli, że dzięki temu nie tylko poszerzą swoje genetyczne zaplecze, ale także wiedzę. Takiej propozycji raczej się nie odrzuca.

#Załóżmy, że grupa Plejadian przygląda się poczynaniom Zetów na Ziemi i próbuje wpłynąć na ich postępowanie. Proponują swą pomoc w uzyskaniu tego, o co Zetom chodzi, ale w skuteczniejszy sposób. Jednocześnie przyczyniają się do tego, ze wszystko przebiega sprawniej i bez zgrzytów.#

To prawidłowe myślenie. Chociaż przykład ten bardziej wskazuje na przyszłych metaludzi niż na pozostałe 40%.

. W grupie współczesnych humanoidów mogą znaleźć się jednostki, których pragnieniem jest przyspieszenie ewolucji. Mogą wtedy podjąć współpracę z przyszłymi ludźmi. Trudno to precyzyjnie przedstawić z uwagi na nader subtelną istotę zagadnienia.

#Jakiego rodzaju wymiana następuje między pośredniczącymi humanoidami i Zeta Reticuli?#

Telepatyczna, nie teleempatyczna. Komunikują się na poziomie umysłu, a nie emocji.

#Do tego przydają im się nabyte umiejętności.#

Właśnie. Nadludzie muszą mieć wyćwiczoną sprawność zarówno teleempatii jak i telepatii.

#Ludzie są z natury empatyczni, ale nie mają wprawy w telepatii?#

Zgadza się. Ci nadludzie są w tym szkoleni. Za każdym razem co innego jest przekazywane, w zależności od sytuacji. Na przykład, nadludzie mogą przesyłać do umysłu Zetów obrazy życiowych procesów zachodzących u badanego człowieka. Mogą też komunikować treści w rodzaju: “W tej chwili człowiek przeżywa lęk wywołany ewentualnością wojny atomowej”. W ten sposób Zeta Reticuli są w stanie skonfrontować ludzkie wewnętrzne doznania emocjonalne z reakcjami organizmu.

#Czy objaśniają tez złożoność poczucia tożsamości zatrzymanego (na przykład, podział na podświadomość, nieświadomość i świadomość)? Zeta Reticuli nie mają dobrego rozeznania w tego rodzaju poziomach istnienia.#

To prawda. Uczestniczący w eksperymencie humanoid może, dajmy na to, oznajmić: “Badany doświadcza strachu na poziomie podświadomości, z którego nie zdaje sobie sprawy w umyśle świadomym”. To pomagaZetom zrozumieć rozwarstwienie ludzkiej psychiki.

#Czy w porwaniach dokonywanych przez Zeta Reticuli biorą tez udział wrogo usposobieni humanoidzi?#

W obrębie pozostałych 40% występuje drobny ułamek wrogo usposobionych humanoidów. Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli Zeta Reticuli też należą do odłamu nieprzyjaznego. To bardzo rzadkie zjawisko. Z tego co wiemy, istoty te zaliczają się nie do nadludzi z przyszłości, ale do ras niżej rozwiniętych, które choć humanoidalne nie uważają własnej ewolucji za sprawę nadrzędną. To niezwykle rzadkie.

Dowiadujemy się, że uczestniczą w tym negatywnie nastawione istoty z Oriona, sprzymierzone z odszczepieńcami Zeta Reticuli, którzy znaleźli schronienie w układzie Oriona. Humanoidzi ci pod względem genetycznym pochodzą z rasy wegańskiej, która dała początek mieszkańcom Oriona. Przypadki takie są odnotowywane i nie należą do przyjemności.

#Czy powstali humanoidzi (Lutnianie i Plejadianie) reagują, na to jakimiś działaniami ochronnymi? Czy przychodzą z odsieczą porwanemu człowiekowi?#

Takie rzeczy czasem się zdarzają, ale na ogół nie, z uwagi na zasadę nieingerowania. Pojęcie interwencji, jak wiecie, jest dla nich twardym orzechem do zgryzienia. Jeśli przyglądasz się porwaniu i zakładasz, że porwana osoba jest ofiarą, musisz wobec tego uznać, że ta sytuacja nie jest jej wyborem. Jeśli nabierzesz takiego przekonania, możesz uznać za swój obowiązek przyjść jej z pomocą. Ale gdy zaczniesz rozumieć, że każda istota naprawdę wybiera swoją rzeczywistość (świadomie lub nie), pojawia się pytanie: “Czy mam się wtrącić? Czy moja ingerencja mieści się w obrębie wyboru, jakiego dokonaliśmy wspólnie, porwany i ja?” Różnie więc mogą wypadki się potoczyć.

#Czasem uważają więc, że w ramach umowy powinni…#

Ingerować. Innym razem zaś, nie. To zależy od okoliczności.

#Czy możesz powiedzieć nam coś o pochodzeniu ras orientalnych?#

Usłyszycie za chwilę historię, która uzmysłowi wam, od jak dawna trwają prace genetyczne na Ziemi, dokąd zmierzają i jakie były ich początki. Wypowiadaliśmy się już na temat powstania waszego świata. Opisaliśmy też próby podejmowane przez założycieli waszej rasy w celu ustanowienia pokojowego i zrównoważonego społeczeństwa. Jednak ze względu na panujące w nim różnice, pokoju nigdy nie osiągnięto.

Założycielom Ziemi marzyła się planeta, na której będzie gościł pokój – planeta jedności. Doprowadzono do rozkwitu wielu ras, wśród których obecne były wszystkie istniejące rasy z wyjątkiem Azjatów. Na tym przerwiemy naszą opowieść i przeskoczymy do przodu o wiele tysiącleci. Unia Światów oraz pierwotni założyciele waszej planety (z których niektórzy wznieśli się już w swym rozwoju ponad sferę fizykalną) spojrzeli wstecz i prześledzili linię prawdopodobieństwa, którą wytyczyły ich genetyczne dokonania. Spostrzegli, że wymarzona jedność i integracja się nie sprawdzają. Trzeba było cofnąć się do początku i wprowadzić nowy czynnik, który miał uchronić was przed prawdopodobieństwem stanu, do którego według ich obliczeń zdążaliście. W skład grup nadzorujących genetyczne przedsięwzięcie na Ziemi wchodzili Zeta Reticuli i nadludzie z przyszłości. Cofnęli się oni w czasie i drogą genetycznej inżynierii przyczynili do powstania ras orientalnych.

Jeśli przyjrzeć się właściwościom Azjatów, można zauważyć w ich obrębie znacznie mniejsze zróżnicowanie. Nie przykłada się wagi do indywidualności. Rozpowszechnione jest też (co widać na przykładzie religii Wschodu) poczucie głębokiej i mocno ugruntowanej duchowości. Były to kluczowe elementy konieczne do zaistnienia na Ziemi pożądanej rzeczywistości.

Linia czasowa, którą obecnie podążacie, odbiega więc od wyjściowej. Odmienność nie stanie się już przyczyną waszej zguby. Do procesów ewolucyjnych na waszej planecie wprowadzono czynnik, który spowoduje okrzepnięcie waszych przekonań i genetyki w silną i stabilną świadomość przynależności do jednej rasy.

#Rasy azjatyckie przejawiają pewne skrajnie negatywne cechy.#

Negatywne cechy występują u wszystkich ras na Ziemi. Podobnie jak pozytywne.

#Skąd bierze się ta ich skłonność do planowego, podyktowanego politycznymi względami, wyniszczania się?#

Wynika to z postrzegania siebie jako jednej całości. Toteż osoba nie jest odrębną jednostką. Przeważa świadomość grupowa. Jednostkę uważa się za część większej całości i dlatego można ją poświęcić dla dobra ogółu.

Na przykład, jeśli uszkodzisz sobie nogę i przestaniesz się nią posługiwać, możesz wlec ją za sobą albo odrąbać, jeśli uznasz ją za przeszkodę. Nie chcemy usprawiedliwiać tego, co się stało; próbujemy jedynie przestawić zasadę, według której rozumuje umysłowość azjatycka – przewagi więzi nad indywidualnością.

Ujemne i dodatnie cechy waszych ras z czasem wzajemnie się zrównoważą. Nie wolno hamować ich przejawów, aby nie zakłócić procesu.

#Mówiąc o powstaniu jednej rasy na Ziemi, masz na myśli również identyczny wygląd zewnętrzny?#

Niekoniecznie.

#Czy przestaniemy się różnić, na przykład, kolorem skóry?#

Chodzi przede wszystkim o umysłowość. Recesywne geny zawsze będą się ujawniać i dlatego występować będzie zmienność w karnacji, kolorze włosów i oczu. Mam na myśli rosnącą świadomość przynależności do wspólnej rasy.

#Jaka pod tym względem istnieje różnica między meta-Terranami a Essassańczykarni?#

Niewielka. Meta-Terranie wywodzą się z Ziemi. Nie są wytworem genetycznych eksperymentów w takim stopniu jak Essassańczycy.

#Essassańczycy nie należą do grupy tych 60% humanoidów biorących udział w porwaniach?#

Niektórzy tak, jeśli to ich pociąga, ale idea ta nie cieszy się zbytnią popularnością u Essassańczyków. Podobieństwo opiera się na świadomości rasowej. Essassańczycy postrzegają siebie jako jedno, tak samo jak meta-Terranie.

#Można by pomyśleć, że meta-Terranie i Essassanańczycy nie widzą siebie razem jako jedno. Czy to prawda ?#

Aby dokonać takiego rozróżnienia, trzeba sięgnąć w przeszłość. Essassańczycy nie patrzą w przeszłość.

#To właśnie wyróżnia ludzi z Ziemi. To znak rozpoznawczy tej gałęzi ludzkości – zmysł historyczny. Odnoszę wrażenie, ze meta-Terranie, o których mowa, pochodzą z, odległej przyszłości.#

Tak. Od dwóch do dziesięciu tysięcy lat stąd.

#Nie sądziłem, ze ludzie utrzymają się tak długo.#

Niektórzy postanowią zachować “wypustki” na świadomość. Ale to całkowicie odmienny rodzaj istnienia.

#Słyszałem teorię mówiącą, że gatunki posiadają swój zegar biologiczny, jak ciało fizyczne, i on decyduje, jak długo żyją.#

Nadludzi od homo sapiens dzieli przepaść. Czas homo sapiens dobiegnie końca o wiele szybciej.

#Nastąpi jakieś naturalne przeobrażenie? Czy spowoduje to napływ dodatkowego DNA pochodzenia pozaziemskiego?#

Kiedy przeobrażenie następuje wskutek wprowadzenia dodatkowego DNA, można uznać je za naturalne. Genetyczna manipulacja gatunkami jest o tyle naturalna, że oddawano się jej zawsze. Samoczynne przeobrażenie też może się pojawić, ale trwa dłużej. Nadludzie to gatunek, który ma przed sobą ogromną przyszłość, można by powiedzieć.

#Trudno się z nim utożsamić, prawda?#

Tak, ponieważ nie dostrzegacie wszystkich aspektów. Wasza rzeczywistość nie jest w stanie pomieścić wymiarów zjawiska.

#Czy uprowadzony odczuwałby takie samo pokrewieństwo z meta– Terranami co z Essassańczykami?

Na ogół czują silniejszą więź z meta-Terranami. Działa tu swoista wspólnota genetyczna. Rozlegają się liczne protesty w związku z porwaniami i genetycznymi eksperymentami. Protestować może tylko ten, kto czuje się ofiarą. Jeśli ktoś nie uważa się za ofiarę, nie będzie protestował. Rozumiecie, co mam na myśli? Akt protestu świadczy o ukrytej świadomości bycia ofiarą.

Czas wreszcie, abyście sobie uświadomili, że nic nie przytrafia się wam z zewnątrz. Sami jesteście źródłem wszelkich swoich doświadczeń. Stoicie u progu ewolucji. Gdyby obcy przybysze opuścili waszą planetę, ewolucja i tak by się dokonała. To jest waszym przeznaczeniem. Waszym przeznaczeniem jest stać się tak długo wyczekiwanym gatunkiem.

Opór i lęk tylko przedłużą ten proces. Ale ewolucji nie da się powstrzymać. W zamierzchłych czasach człowiek, który wymierał, aby ustąpić miejsca swej doskonalszej postaci, odczuwał to samo, co wy teraz – strach przed unicestwieniem. To lęk przed zmianą, lęk wynikający z opacznie pojmowanej tożsamości. To reakcja naturalna. Jedynym sposobem, aby go pokonać, jest wwiercenie procesowi ewolucji.

Z każdym dniem pokładajcie większą ufność w swą indywidualną ewolucję. W ciągu pokoleń otrzymacie niezbity dowód, że zmierzacie ku ewolucyjnej przyszłości, jakiej pragniecie.

Lisa Royal ,,przybysze z wewnętrznych światów,, 

cały rozdział znalazłam na http://boberov.maszyna.pl/Kippin/131-Przybysze%20z%20wewn%EAtrznych%20%B6wiat%F3w/131-09.htm  a takze i dostępną książkę do przejżenia…  polecam

Reklamy

9 stycznia 2011 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam

1 komentarz »

  1. Dla tych, którzy nie czytali Lyssy Royal, tytułem komentarza pragnę wspomnieć, że według jej dzieł w chwili obecnej następuje przemiana genetyczna naszego gatunku. Nastepuję budzenie się w nas dodatkowych nici kodu genetycznego. Niektóre dzieci już rodzą się w chwili obecnej ze zwiększoną ilością nici kodu genetycznego. Dla pozostałych osób taka ewolucja właśnie się odbywa.Powoduje to u nas różnego rodzaju stany fizyczne (bóle mięśni, pojawiają się dolegliwości, których pochodzenie trudno ustalić) i stany psychiczne. Zmienia sie nasza psychika i ciało fizyczne.
    Osobom zainteresowanym polecam lekturę książek tej autorki.

    Komentarz - autor: kuba1902 | 25 lutego 2011 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: