Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

uprowadzenia…

czytając ksiażkę ,,przybysze z wewnętrznych światów,, natrafiłam na bardzo ciekawą wypowiedz istoty  ,,Sasha,, ,która odpowiadając na zadane pytania uczestnikom sesji poprzez ,,medium,, jakim jest Lisa Royal porusza kwestię uprowadzeń – zaplecze tego czym jest takie spotkanie na poziomie emocji i relacji..

temat ten dotyczy związku uprowadzeń i osadzonych w więziennictwie na świecie..

uważam ,ze  tekst można przełożyć na samo doświadczenie kontaktu i co mnie zainspirowało do zamieszczenia tego fragmentu? podejścia oraz bardzo ciekawej wypowiedzi która daje szerszy obraz tego -zagadnienia…

 dla wyjaśnienia kim są istoty z ktorymi w tym temacie sie spotykamy wklejam fragment ich opisu z ,,książki,,

W książce tej przedstawiamy kilka istot, które drogą channelingu przemówiły przez Lyssę. Opiszemy je bliżej ponieważ każda z nich posiada inną osobowość odbijającą się w sposobie prezentowania swoich przekazów.

Germane określa siebie jako bezcielesną grupową świadomość. Twierdzi, iż reprezentuje przyszłą zjednoczoną wersję rodziny galaktycznej, której część stanowimy również my, Ziemianie. Przekazuje dużo informacji dotyczących pozaziemskiej historii; jest źródłem sporej części przekazów przedstawionych w pierwszej z książek Royal Priest Research, Gwiezdne dziedzictwo. Obrał sobie imię Germane, ponieważ w angielskim oznacza ono “pochodzący z tego samego źródła”. Nie ma ono żadnego związku z St. Germainem. Zaimka “on” w odniesieniu do Germane’a używamy tylko dla ułatwienia. Germane jest w rzeczywistości grupą i mówi o sobie “my”.

Sasha przedstawia siebie jako cielesną istotę rodzaju żeńskiego pochodzącą z Plejad. Ma ona 150 cm wzrostu, jasnobrązowe, sięgające ramion włosy i wielkie, jasno-brązowe oczy w kształcie migdałów. Określa się mianem inżyniera do spraw kultury, specjalizującym się w nawiązywaniu kontaktu z planetami, które gotowe są przyłączyć się do powszechnej społeczności. Udało jej się

skontaktować z innymi rasami pozaziemskimi, podobnie jak z naszą, ziemską, i dzieli się z nami wieloma informacjami na temat wzajemnych stosunków między tymi rasami i ewolucyjnych wzorców rozwijających się planet.

Bashar twierdzi, że jest cielesną istotą rodzaju męskiego wywodzącą się z rasy Essassani. Słowo “Bashar” ma kilka znaczeń: “mąż” (z arabskiego), “posłaniec” (z ormiańskiego) i “wódz” (z arabskiego). Wybrał to imię, by wyrażało różne strony jego osobowości. Essassańczyków opisać można jako rasę hybrydyczną Ziemian i Zeta Reticuli. Bashar nadaje przekazy channelingowe tylko przez kilka osób na Ziemi i nieczęsto przemawia przez Lyssę.

Harone utrzymuje, że jest reprezentantem rasy Zeta Reticuli (Przybyszów). Jego praca polega na koordynowaniu niektórych badań genetycznych prowadzonych przez Zeta Reticuli.

….są to tylko wybrane fragmenty z rozdziału 7…..

Sasha: Zdarzenia określane przez was mianem uprowadzenia istotnie mają miejsce w więzieniach, ale trzeba, rzecz jasna, trochę to zagadnienie rozwinąć.

Jedno jest wiadome, porwania przez obcych w zakładach karnych nie występują ani częściej ani rzadziej niż w obrębie całej populacji. Nie odbywają się nigdy bez przyzwolenia ze strony uczestników tego zdarzenia. W tym sensie więc, czy ma to miejsce w więzieniach, czy poza nimi, jest bez znaczenia.

Niektóre grupy obcych przybyszów nie zdają sobie nawet sprawy, że mają do czynienia z osobami przebywającymi w zakładach zamkniętych. Pewne odłamy są tego świadome, inne nie. Wszystko zależy od tego, o którym odłamie mowa.

W uprowadzaniu więźniów bierze udział kilka różnych grup istot pozaziemskich. Pierwszą (należącą w tym przypadku do mniejszości) stanowią przyjaźni Zeta Reticuli.

Osobnik znany wam jako Leigh między innymi nawiedzany jest przez ten przyjaźnie usposobiony odłam Zetów.

Ogólnie rzecz biorąc, w każdym doświadczeniu porwania poznasz naturę swego doznania z obcymi po naturze swojej świadomości. Jeśli jesteś osobą bojaźliwą, nawiązujesz kontakt, który budzi twój lęk. Jeśli zaś dążysz do duchowego rozwoju, doprowadzasz do kontaktu dobroczynnego.

Przyjazny odłam Zetów wie, że osoby, z którymi się komunikują, przebywają w więzieniu. Zwracają się do nich z wielu powodów. Jednym z nich jest zbieranie danych na temat ludzkiego pola energetycznego i ludzkiej uczuciowości w środowisku zamkniętym, zwłaszcza nasyconym silnym negatywizmem. Zeta Reticuli nie są odpowiedzialni za to negatywne zjawisko; badają jedynie jego skutki.

Następnym celem uprowadzeń z więzień jest pozyskiwanie materiału genetycznego w obrębie społeczności zamkniętej. Choć może to się wydać dziwne, Zetowie poszukują tam mutacji będących wynikiem uwięzienia. Kojarzą oni doświadczenie będące udziałem więźniów z “zejściem do podziemia”, które stało się doświadczeniem ich własnej rasy w przeszłości. Zajmują się adaptacją genetyczną więźniów do warunków ograniczenia.

Ten rodzaj interakcji można rozpatrywać też w jeszcze innych kategoriach – daru dla niektórych uwięzionych osób – zwłaszcza jeśli posiada on również wymiar duchowy. Zeta Reticuli na swój sposób się z nimi solidaryzują, pamiętają bowiem swoje własne dawne odcięcie od świata. Stanowi to więc swoistą próbę uzdrowienia; mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju szczytnej transakcji wymiennej.

Inną grupą kontaktującą się z więźniami są, jakbyśmy to określili, “zbieracze danych”. Są to przede wszystkim neutralni Zetowie, choć mogą też brać udział przedstawiciele innych ras. Kierują nimi pobudki ściśle naukowe, ani przyjazne ani wrogie. Nie mają na celu przyczynić się do duchowego oświecenia więźniów ani nimi manipulować. Chodzi wyłącznie o zdobywanie danych. Odbywa się to również w obrębie populacji ogólnej, ale częściej w społecznościach zamkniętych z racji tego, że są środowiskiem kontrolowanym.

W kontakty z więźniami zaangażowane są rasy humanoidalne, na które składają się istoty wywodzące się z gwiazdozbioru Lutni (na przykład, Plejadianie) oraz inne, genetycznie pokrewne. Są one z natury bardzo dobroduszne. Pozostają jednak w mniejszości i kontaktu z nimi dostępują tylko jednostki otwarte na tego rodzaju interakcję. Nie chodzi tu o żadne testy i doświadczenia, lecz przekazywanie wiedzy. Zazwyczaj między pozaziemskim humanoidem a odbiorcą istnieje jakaś więź.

Na koniec trzeba wspomnieć o grupie usposobionej negatywnie. Muszę jednak wyjaśnić, że stanowi ona zaledwie ułamek całości, tyle że w warunkach kontrolowanych, z dużą dawką negatywizmu, jej udział proporcjonalnie wzrasta.

Kontakty więźniów z grupą negatywną są częstsze niż populacji ogólnej, z tej prostej przyczyny, że wielu z nich żyje w strachu, doświadcza bezsilności, utożsamia się z rolą ofiary i dlatego przyciąga taki właśnie rodzaj interakcji. Te wrogie obce istoty obejmują nieprzyjaźnie nastawionych Zeta Reticuli (zwanych “Szarymi”) oraz przybyszów z Oriona, kontaktujących się fizycznie, telepatycz-nie czy za pośrednictwem holograficznej projekcji. Występują też mieszane rasy humanoidalne, wrogo nastawione. Wszystkim na ogół chodzi o uzyskanie danych o ludzkiej psychice w celu ewentualnego ich wykorzystania do przejęcia kontroli nad ludzką społecznością.

Poza tym, wrogo nastawieni przybysze zdają sobie w pełni sprawę z położenia więźniów i stąd wykorzystują ich nieraz do roli królików doświadczalnych. Mogą przeprowadzać eksperymenty, które wy uznalibyście za nieludzkie.

Poszczególne grupy obcych wiedzą o swoim wzajemnym istnieniu, co prowadzi do swoistych rozgrywek między nimi. Niektóre próbują interweniować, aby uchronić więźniów przed negatywnymi kontaktami. Nieprzyjaźnie nastawieni przybysze z kolei mogą dążyć do podporządkowania sobie więźniów, aby przez ich zastraszenie zapobiec kontaktom dobroczynnym. Stanowi to tylko niewielki procent, ale chodzi o oddanie panującej dynamiki.

Należy jednak pamiętać, że wszyscy ludzie, niezależnie od miejsca, jakie zajmują w społeczeństwie, sami wybrali rzeczywistość, której doświadczają. Dlatego jest w mocy każdego z nich zmienić charakter doznawanego uprowadzenia.

 

#Czy istnieją jakieś, stosowane przez was, metody czy podejścia właściwe wyłącznie dla środowiska więziennego?#

Metodologia czy narzędzia same w sobie się nie różnią, ale pewne szczegóły tak. Leigh opisywał swoje przeżycia, kiedy oznajmiono mu, że nie wróci do więzienia. Taka wiadomość nie odniosłaby podobnego skutku w obrębie ogólnej populacji. Ponieważ życie więźniów podlega takim ograniczeniom, obcy badają poczucie zniewolenia. Ci wrogo usposobieni będą chcieli to poczucie wyzyskać dla własnego dobra. Przyjaźni przybysze będą starali się to poczucie zniewolenia u więźniów złagodzić. Kwestie odosobnienia i ograniczenia znajdują się w centrum uwagi obcych.

#Dlaczego ?#

Środowisko więzienia można uznać za odpowiednik waszej planety w skali mikro. Krążą pogłoski, iż Ziemia stanowi kolonię karną całej galaktyki. Nie w tym rzecz, że ktoś was do tego celu wykorzystuje. Ale takie jest odczucie czy doznanie waszej planety w skali globalnej. Tak więc środowisko więzienne to mikrokosmos, odzwierciedlający makrokosmos waszej zbiorowej świadomości. Dlatego obierając za cel mikrokosmos obcy mogą dojrzeć w nim większą całość.

#Czy mógłbyś podać jeszcze inne przykłady podejścia różnych grup do badanego środowiska? W jaki sposób wybierają uczestników?#

Odłamy przyjazne zwracają się do jednostek, które są w stanie odszukać. Znaczy to, że mogą “dostrzec” kogoś, kto posiada odpowiedni poziom wibracji. Wyższa wibracja świadczy o tym, że osobnik wyzbywa się “świadomości ofiary”. Takie właśnie jednostki są w stanie odnaleźć. Takich też szukają, ponieważ zdają sobie sprawę, że stanowią one zasadniczy przełom w postawie charakterystycznej dla społeczności więźniów. Dlatego są namierzane.

Przyjaźni Zetowie i zbieracze danych wychwytują tych, których są w stanie znaleźć, czyli tych, których rozpoznawcze wibracje są zaprogramowane w komputerze. Pytanie więc, w jaki sposób ich rozpoznawcze wibracje są zaprogramowywane w komputerze? Odpowiedzi na to dostarczają rozdziały wcześniejsze, gdzie mowa jest o wcześniejszym porozumieniu czy idei dobrowolnej współpracy na określonym poziomie energii.

Grupy nieprzyjazne również wyszukują takich, których mogą namierzyć. Działa tu zasada: “swój przyciąga swego”. Wrogo nastawieni przybysze znajdują ludzi bardzo do siebie podobnych – żyjących w strachu, w poczuciu zagrożenia i żerujących na innych.

#A co z humanoidalnymi przybyszami? Czym się kierują i jakie mają zamiary ?#

Powiedzmy, że są orędownikami przyszłości. Starają się uchronić Ziemię przed nią samą. Więzienia są dla nich pierwszoplanowym polem do działania na rzecz podniesienia poziomu wibracji na Ziemi. Gdyby udało się wznieść na wyższy poziom wibracje w obrębie zakładów karnych, natychmiast odbiłoby się to na świadomości zbiorowej. Praca z więźniami należy do najtrudniejszych wyzwań, ale przynosi humanoidom najwięcej satysfakcji i najsilniej promieniuje na resztę populacji.

#Tam znajduje się punkt zerowy.#

Tak. Część humanoidalnych przybyszów nawiązujących kontakt z więźniami, to przyszli Terranie, którzy cofają się w czasie i usiłują naprawić system więziennictwa przez wzrost świadomości.

#Czy znasz jakichś humanoidów, którzy się tym zajmują? Jak wyglądałby typowy przebieg takiego kontaktu?#

Jako specjalista od inżynierii kulturowej, studiowałam też system karny na waszej planecie. Nie odbywało się to jednak nigdy na zasadzie przymusu, uprowadzania więźniów wbrew ich woli. Poznanie to jest owocem dobrowolnej współpracy wielu różnych dusz, które wybrały pobyt w więzieniu na Ziemi. Przebiegało głównie podczas ich snu. Wyjątkowo, raz czy dwa, zdarzyło się, że badacze odwiedzali celę w postaci fizycznej, aby porozmawiać z więźniami. Utrzymywane to jest w ścisłej tajemnicy ze względu na okresowe oceny psychologiczne, jakim podlegają skazańcy. Sama nie odwiedzałam nigdy celi, ale uczyniło to kilku moich kolegów.

#/ co się okazało?#

Następowała wymiana telepatyczna między dwojgiem umysłów, dotycząca emocji odczuwanych przez więźnia w zakładzie odosobnienia, sięgnięcie do pokładów lęku, nadziei i pragnień. Ze strony pozaziemskiego przybysza płynął przekaz czegoś, co uznalibyście za wiedzę kosmiczną, informacje duchowe, metafizyczne zasady. Pozwoliło to więźniowi poszerzyć swój punkt widzenia. Nie da się tego przedstawić w formie jeszcze bardziej konkretnej, ponieważ doświadczenie to, przepływ myśli, ma charakter abstrakcyjny. Nierzadko więźniowie w stanie snu czy w ciele astralnym zabierani są do innych miejsc, na przykład statków kosmicznych. Czasami obcy porozumiewają się ze znanymi sobie jednostkami jeszcze na inne sposoby. Przebiega to w radosnej atmosferze, a jednocześnie przynosi znaczące korzyści, gdyż więźniowie zabierają niejako ze sobą tę energię i radość, które towarzyszą całej interakcji.

#Czy prowadzący te badania obcy obserwują poczynania ludzi, o których wiedzą, że trafią do więzienia?#

Tak. Przedmiotem ich uwagi są nie tyle przyszli skazańcy, co jednostki zdolne do popełniania przestępstw, za które wędruje sięza kratki. Uwięzienie samo w sobie ma dla nich mniejsze znaczenie niż motywacja, jaka pchnęła do zbrodni. Tym się zajmują obcy.

#Czyli można powiedzieć, że mogą znaleźć obiekty godne swej uwagi zarówno w wiezieniu, jak i poza jego murami?#

Owszem. Tylko w więzieniu sytuacja ulega zmianie, gdyż mamy do czynienia z otoczeniem ściśle kontrolowanym.

#Chciałbym poznać zapatrywania tych grup na nasz system karny. Czy od razu domyślają się, czemu śluzy więzienie? Być może niektórzy obcy, bardziej od nas odlegli, nigdy nie zrozumieliby celu więzienia.#

Grupy humanoidalne od razu rozpoznają zakłady karne. Rasy wywodzące się z gwiazdozbioru Lutni zamieniały całe planety na więzienia. Idea kary i więzienia nie jest więc dla nich żadną nowością.

Jednak wśród pozostałych grup trafiają się takie, które nie zdają sobie nawet sprawy z istnienia pojęcia odosobnienia. Inne, które zajmują się badaniem więzień, uważają je za coś zagadkowego w odniesieniu do reszty społeczeństwa. Nie pojmują jego idei przymusowego odosobnienia. Trzeba wziąć poprawkę na to, że mówimy o obcych istotach, których rzeczywistość często dalece różni się od waszej. Pewne pojęcia, które wprowadziliście do swej rzeczywistości, jak przymusowe odosobnienie, są dla nich niezrozumiałe.

#Czy kiedykolwiek obcy wydają w tej sprawie swój sąd?#

To zależy od grupy. U tych niżej rozwiniętych dochodzi do osądzania. U wyżej rozwiniętych, nie. Niektórym wasza rzeczywistość jest tak odległa, że nie pojmują jej na tyle, by wydawać sądy.

#Jak odbierają to więźniowie? Jakie zachodzą w nich zmiany? Jakie pojęcie o swym doświadczeniu wyrobiliby sobie po przeczytaniu tego zapisu?#

Jasną wskazówką, szczególnie jeśli w grę wchodzą grupy mniej przyjazne czy rozwinięte, są powtarzające się nocne krwawienia oraz niewytłumaczalne poczucie penetracji psychicznej. Niektórzy więźniowie doznają nawet luk czasowych. Nasila się też mania prześladowcza, ponad zwykłą więzienną miarę. To tylko kilka przykładów.

#A w przypadku kontaktów pozytywnych?#

Za nimi przemawiałyby takie czynniki jak poszerzenie świadomości – częściowe rozładowanie gniewu wywołanego własnym położeniem. Może nawet przywrócenie pamięci snów, podczas których następowała wymiana informacji lub energii. Poczucie wewnętrznego spokoju. Nowo nabyte poczucie wzrastania oraz celu.

#A jak ma się sprawa z innymi zakładami odosobnienia, na przykład dla umysłowo chorych?#

Można by powiedzieć, że w placówkach tego rodzaju również dochodzi do kontaktów. Parametry wyjściowe, przy których następuje spotkanie, są zasadniczo takie same jak w przypadku więzień. Występuje niemal całkowita zbieżność ze środowiskiem więziennym z uwagi na podobny rodzaj energii separacyjnej, nawet jeśli jest to separacja od wewnątrz (w stanach ciężkiej depresji czy katatonii).

#Czy zakłady dla umysłowo chorych są postrzegane jako wyjątkowa sposobność do zbadania niezwykłych aspektów człowieczeństwa?#

Tak. Niektóre przeprowadzone w tych placówkach badania wcale nie są tak zaskakujące, ponieważ przebywający w nich ludzie często doznają zjawiska nakładania się rzeczywistości – wielowymiarowości, z którą nie potrafią sobie poradzić. Panuje przekonanie, że jednostki te są pionierami ludzkości, którzy uczą się funkcjonować w rzeczywistości wielowymiarowej – a sztuka ta wkrótce będzie potrzebna każdemu.

#Można więc przyjąć, ze Plejadian i innych humanoidalnych przybyszów bardziej interesuje ludzkie zachowanie niż neurohormony?#

Jak najbardziej.

#Z kolei Zeta Reticuli bardziej skupiają się na neurohormonach?#

Tak. Była już o tym mowa, że Zeta Reticuli celowo się zmienili, aby móc przebywać w rzeczywistości fizykalnej. Część danych, jakie zebrali, pochodzi z zakładów dla umysłowo chorych. W ten sposób przekonali się, że można istnieć w wielu wymiarach naraz i zachować postać fizyczną. Pomogło im to w opracowaniu sposobów na utrzymanie swej fizycznej postaci.

#Czy można przekazać więźniom, którym przypadły w udziale kontakty negatywne, jakieś pomocne wskazówki?#

Część z nich już przedstawiliśmy w tej książce. Trzeba przede wszystkim pamiętać, że ludzie przyciągają godnych siebie. Jeśli ktoś podczas pobytu w więzieniu doświadcza negatywnego kontaktu z pozaziemskimi istotami, nasza rada na uwolnienie się od tego brzmi: postaraj się wyzbyć lęku i świadomości ofiary, a wówczas negatywny kontakt się urwie. Wszystko sprowadza się więc do jaźni. Można zmienić charakter tego doświadczenia przez podjęcie jakichkolwiek działań prowadzących do odrzucenia tkwiącego w jaźni przeświadczenia, że jest się: czyjąś ofiarą.

#A co z więźniami, którzy nie są dostatecznie obeznani z pojęciami panowania nad sytuacją i bycia ofiarą sytuacji. Czy istnieją jakieś symboliczne wyobrażenia, które mogą im dopomóc?#

Owszem. Na przykład, otoczenie jaźni niebieskim światłem w aurze odniesie skutek, nawet jeśli ktoś nie umie wznieść się ponad poczucie bezradności. Wspominaliśmy już o tym w rozdziale pod tytułem “Zmienianie doświadczenia uprowadzenia”. Każdy porwany musi w końcu uporać się z “zespołem ofiary”.

Otarliśmy się tu zaledwie o czubek góry lodowej. Wpływy pozaziemskich istot sięgają wielu warstw społeczeństwa. Do tej pory pozostawały one w cieniu. Wkrótce nastąpi szereg objawień na temat doświadczeń kontaktu z obcymi istotami, pora więc przyjąć do wiadomości, że kontakt ten zachodzi na wszystkich szczeblach społeczeństwa. Nie można od niego uciec ani przed nim się zamknąć.

Informacji tych udzielono wam po to, abyście zrozumieli, jak wielki jest zasięg tego zjawiska. Choć poszczególne grupy mogą mieć własne indywidualne cele, w szerszym wymiarze chodzi im o jedno – przyczynienie się do ewolucji na waszej planecie. Do tego wszystko się sprowadza. Zacznijcie więc otwierać szafy i przeglądać ciemne zakamarki waszego społecznego życia, do których jeszcze nie zajrzeliście. Wiele rzeczy czeka na odkrycie.  

 Lisa Royal.. przybysze z wewnętrznych światów…

Reklamy

9 stycznia 2011 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam | , ,

2 Komentarze »

  1. swietnie, ze zamieszczasz te ciekawe fragmenty..

    a co sadzisz o Zeta Talk?
    http://www.zetatalk.com/

    Komentarz - autor: liviaether | 11 stycznia 2011 | Odpowiedz

  2. nie wiem co sądzę..
    wolę też powstrzymać sie od jakichkolwiek wypowiedzi..
    przyjmuję do wiadomości zawartą treść.. bez komentarza…

    pozdrawiam
    alaneiz

    Komentarz - autor: alaneiz | 12 stycznia 2011 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: