Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

sen…i przesłanie dotyczące wartości ziemskich…

sen przyśnił mi sie dzisiejszej nocy 21 stycznia 2011 roku..

 

sen ten przedstawiał sceny które wyraziście można było zinterpretować .. sytuacje zdarzenia.. tak jakby nakładały się jedna warstwa na drugą a ja byłam wszystkiego bardzo dobrze świadoma..

 we śnie zastanawiałam sie i analizowałam sceny i sytuacje…
Zaczęło się od komunikatu –ewakuacji.. abym mogła zrozumieć o co chodzi pojawiło się kilka obrazów , jednym było opuszczenie tej ziemi ,tego państwa ,tego domu – wojna ,zajęcie tego przez kogos innego..… i zaraz jakbym powiedzała do siebie –jak koniec świata ,jak opuszczenie tej planety. -jak sen który juz mi sie śnił na tej ziemi….
Zaczełam pakować… ciuchy ,kosmetyki.. robiłam porządki w szafach
– słoiki które wynosiłam.. były puste i uważałam ze i tak już do niczego się nie przydadzą.. a jedzenie zepsuje..
Patrzyłam na moje rzeczy w domu..obrazy…

 zaczełam rozmyślać nad tym ,czy jak podczas naszej nie obecności ktos ten dom zajmie to zniszczy to wszystko? Czy ktos może to sobie zabrać? Zaczełam nawet myśleć aby to zakopać w ziemi.. rozglądałam się i szukałam miesjca -gdzie…

wtedy pojawiła się kolejna scena –to tak jak Helmut… Niemiec do którego kiedyś ta ziemia należała… on też zakopywał swoje… poczułam że teraz go rozumiem.. cały czas byłam skupiona i smutna
Pakowałam wszystko co mogłam w worki na śmieci.. a mój mąż pomyślał ,ze może lepiej będzie odpalić naszego starego pasata i wrzucić to do auta? Ze wiecej zabierzemy –jak pozwolą nam zabrać to auto..
I poszedł spychać go z pola do domu..

powiedziałam mu –ze przecież on nie ma nawet zimowych opon? A mąż ze to je zmieni ,śa w piwnicy… i widziałam jak wpychał go pod dom –pod górkę ale samochód wygladał jak wóz konny z takim dyszlem z przodu i tym dyszlem pchał go pod górę..

wtedy pojawiła się inna scena – ktoś przez laptopa śledził zdarzenia –tak jakbym nagle na jedna chwilę znalazła się w wielkim pomieszczeniu gdzie ludzie już się skupiają i ten ktos powiedział –ale statystyki!! I patrząc na ten komputer – można było zobaczyc jak ludzie we wszystkich zakątkach kraju –świata? Pakują się i opuszczaja swoje domy.. wtedy pojawiła się scena z II wojny światowej i kordony ludzi idących z tobołkami w takich szykach… obraz czarno biały –taki jakich setki można było zobaczyć w telewizji….. przesiedlenie…

 teraz mogę jeszcze powiedzieć że nałożyła się jeszcze jedna wizja –ten laptop przez ułamek chwili wygladał jak stare duże radio tranzystorowe…
Pomyślałam wtedy o swoim komputerze,czy będę mogła zabrać ze sobą swojego laptopa ale potem poczułam ,ze nawet telefonów nie pozwolą nam wziąść. .. jakby ktoś wcześniej nadał nam co mozemy zabrać i wiem ,ze mieliśmy mało czasu..
Poszłam do łazienki się umyć… uważałam ze powinnam bo nie wiadomo kiedy będę miała następną taką możliwość.. potem wyszłam przed dom..
Stałam chyba za autem… ponieważ jakby z za rogu nagle wyszli ludzie… przyszli od strony dalekiego lasu.. byli w takich płaszczach czarnych.. i jeden z nich rzucił palące się drewno nasycone benzyną pod dom… a drugi rzucił moim psom coś do jedzenia.. jakieś ochłapy mięsa –pewnie było to zatrute….
Dom zaczął się palić…. A oni po rosyjsku zaczeli coś do siebie i do mnie mówić… stałam spokojna i patrzyłam jak dom staje w płomieniach.. analizowałam co się dzieje.. zrozumiałam ,ze nic nie zdąrzyłam zabrać.. nic już mi nie zostało… a to co było moje –płonie… spojrzałam na jednego z nich i mowie –w domu są jeszcze koty ,ptaszki i ryby.. a on rozbawiony do drugiego –ptaszki –ryby…i się śmieje…
Mogłam na spokojnie pomyśleć o tym –co się stało ponieważ po chwili zostałam wybudzona..
Może i też dlatego że jakby ktoś wykorzystując stan mojego umysłu chciał mi zaaplikowac jakieś bardziej drastyczne doświadczenia związane z przemocą ale… to jakby był kogoś innego świat który nakładać zaczął się na mój sen .. nie było mi to potrzebne… tak powiedział mi opiekun po tym jak otworzyłam oczy.. powiedział mi też że nie mam się bać a ze spokojem pomyśleć –co było przesłaniem w tym śnie
Odebrałam to na dwa sposoby –jeden to odebranie jakby zapisu zdarzenia który rzeczywiście kiedyś miał miejsce na tej ziemi i miał związek z wojną – dlaczego tak myślę? Dom był inny.
Mój stoi na wysokich fundamentach.. jest podpiwniczony a ten ze snu stał na ziemi.. miał inne wejście do domu –do sieni.. inne meble… choć dokładnie nie pamiętam wystroju bo czuje że nakładały się na siebie dwa obrazy –stary i nowy świat….. czyli ten inny oraz ten który jest obecnie  moim domem..
Do tego ten samochód na konia.. i obraz idących ludzi –komputer i radio tranzystorowe…

dostałam obraz II wojny światowej..
Nad ranem jeszcze czułam zapach palonego drzewa..to taki zapach dopalającego sie drzewa…

dom był drewniany jak mój ale… zupełnie inny.. a w kominku dawno już wygasło… zapach był ale kiedy zaczął nadchodzić strach –zapach znikł a opiekun odezwał sie–to nie po to abyś zaczeła się bać
kiedyś gdy pojawił się zapach po raz pierwszy to przestraszyłam się ,ze dom się pali…
Drugie co poczułam w związku ze snem –to zrozumienie… że to wszystko co gromadzimy w życiu ma taka właśnie wartość… że możemy w jednej chwili zostać bez niczego.. jak stoimy ale tam gdzie zmierzamy nie zabierzemy ze sobą nic… poczułam totalny spokój i przekaz ,ze nie powinnam martwić się o swój ziemski dobrobyt… że nie powinnam się z tym wiązać…
Pomyślałam że warto to opisać… to przeżycie.. bo jest w nim coś wartościowego.. dla każdego z Nas..

pozdrawiam
alaneiz

Reklamy

21 stycznia 2011 - Posted by | inna rzeczywistość | , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: