Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

przenikanie rzeczywistości ..

na temat przejścia z trzeciego w czwarty wymiar napisano wiele artykułów…

sama zamieszczałam je na moim forum kopiując fragmenty bardzo ciekawych książek a nawet i tutaj na blogu w tym temacie  https://alaneiz.wordpress.com/wp-admin/post.php?post=328&action=edit

https://alaneiz.wordpress.com/2011/02/05/transformacja/

ale po za wiedzą teoretyczną mało ten temat poruszany był wzgledem stanu praktycznego czyli tego co dzieje sie z nami.. jak to odbieramy…

często rozmawiam ze znajomymi o tym ,że coraz cieżej jest mi tutaj -a takze im -przebywać w otaczającej nas rzeczywistości…  często też pierwsze słowa prawie każdego dnia w moim  kierunku kieruje Kubuś -i jak sie dziś czujesz?

 wieć może tą jedna chwilę poświecę temu -jak sie czuję i co sie zmienia… 

zacznę od tego co znalazłam na blogu ,,przenikanie,, z tąd też i tytuł owego postu.. http://przenikanie.wordpress.com/2011/02/10/zmeczenie-i-znuzenie-przed-2012/ 

 Znużenie, jakie odczuwają duchowi poszukiwacze w obecnym czasie jest rzeczywiście efektem zmieniającej się energii, gdy w trzeciej gęstości światło słabnie, za to budzi się światło w gęstości czwartej. Światło czwartej gęstości coraz mocniej przenika światło trzeciej gęstości, i, jak powiedzieliśmy w odpowiedzi na wcześniejsze pytanie, niesie ono ładunek informacji. Jest to światło miłości i zrozumienia, a ciężar informacji jaki niesie jest ogromny. Zawiera więcej prawdy niż światło trzeciej gęstości. Więcej prawdy, niż trzecia gęstość jest w stanie wykorzystać. Oznacza to, że ci, którzy już się obudzili i poszukują, teraz poszukują pod większym obciążeniem

od jakiegoś roku zaczynam mieć coraz większe problemy z poruszaniem sie..  kiedyś byłam istotą o bardzo duzej aktywności ruchowej , potrafiłam przemieszczać sie bardzo szybko rowerem pomiędzy Sopotem a Gdańskiem.. żyłam bardzo intensywnie..   dziś po tamtej mnie nie widzę zbyt wiele…

 nie tylko spowolniłam swoje życie ale  i wiem ,ze zmiany obecne na ziemi zmusiły mnie do tego abym ,,usiadła,, i zaczeła pracować wewnętrznie … nad sobą skupiła czas ktory został mi dany w miejscu do ktorego trafiłam.

moje ciało fizyczne zaczeło być moim cieżarem… zaczełam nie tylko czuć że jest ograniczającą mnie materią z ktorej nie mogę sie wydostać w chwili obecnej ale było i też częścią procesu i akceptacji mojego obecnego wcielenia oraz drogi którą obrałam..

kiedy z tym sobie w jakiejś formie poradziłam i zaakceptowałam ten stan moje ciało zaczeło dziwnie sie zachowywać.. czasem miałam wrażenie ,że jest jak z ołowiu a mi cieżko jest podejść pod górkę bo czuję opór.. gęstość powietrza.. 

 wspomniane zmęczenia nie tylko utrzyma się na tym samym poziomie, ale jeszcze wzrośnie. Nie będzie to jakieś przesadne obciążenie, nie mniej jednak tego rodzaju znużenia nie można się pozbyć regenerując się w czasie snu czy odpoczynku. Jest to sytuacja reinkarnacyjna. Co za tym idzie, zachęcamy was do tego, abyście nauczyli się z tym sobie radzić, gospodarować swoją energią tak, aby była dobrze wydatkowana. Przykładem mogą być osoby z upośledzoną zdolnością ruchową, kiedy zmieniają swoje nawyki, starając się robić wszystko przy jak najmniejszej ilości fizycznych ruchów. Ta samo odnosi się do świata wewnętrznego  cyt. z bloga ,,przenikanie,,

 zaczełam też poprostu przybierać na wadze a w większości puchnąć na całym ciele..

zaczeło to być mi trochę cieżarem ale dzis wiem -dlaczego.. pomogło mi tylko w tym abym zaczeła szukać wewnętrznej istoty a nie zewnętrznego wyglądu..( sądzę ,że w moim przypadku opiekun dobrze wiedział jakie doświadczenia pomogą mi uporać sie z moimi ograniczeniami..)

całe obecne życie pilnowałam aby być szczupłą i sprawną w pełni ponieważ los obecnego życia dał mi możliwość przyjęcia ciała nie do końca sprawnego.. uważałam że waga może mi zaszkodzić ze wzgledu na kłopoty z ruchem i nadmiar tego ruchu był moja ucieczką i strachem przed -niepełnosprawnością…

dziś wiem ,że to było tylko po to aby doświadczać jakiejś kontroli nad ciałem.. było-  bo dziś poddaję sie temu co jest i nic mi sie nie stało….

czas który w chwili obecnej otacza ziemie robi wszystko abyśmy pozostawili dotychczasowe życie i zajeli sie sobą od wewątrz..

abyśmy tą istotę światła i miłości wyciągneli na światło dzienne i uwalniając sie od wszelkich ograniczeń dążyli do transformacji i przejścia w wyższy wymiar istnienia..

często też czuję sie ospała..  nie mam siły na nic.. i czuję opór , ktory sprawia że zmęczenie jest bardzo silne..  to tak jakbym w chwili obecnej przedzierała sie przez bardzo gęste powietrze co sprawia mi trudność i meczy.. to przytłacza..

  opiekun wiele razy mi mówił ,że moje ciało nie nadąża za zmianami energetycznymi i puchnę kiedy wibracje sie wzmagają.. starają sie mi pomóc jakoś rozprowadzać to po moim ciele aby było dla mnie mniej uciążliwe ale otwarcie powiedzieli mi też ,ze już nie wrócę do wygladu jaki miałam większość życia.. zbyt dużo zmian energetycznych .. i nie powinnam żałować… zmiany te są dla mojej korzyści a nie straty….

zaczełam odczuwać swoje czakry.. jestem ich świadoma.. każdej z osobna.. czasem bolą.. a w miejscach gdzie energie są bardzo silne w negatywnej formie to czuję ból serca.. czakry serca..

 wycofuję sie z takich miejsc ze zrozumieniem..  i jezeli już ten temat poruszyłam to otwarcie powiem ,ze są to niektóre kościoły…  energia wychodzi z ziemi , z murów ,ze ścian …. to co w nich było przejawem Boskiej miłości było przemocą wobec ludzi ,krzywdą i śmiercią… to czuję..  wieki wiary … w ,,Imię Tego,,  ktory nie istnieje w takiej formie jakiej nauczali… 

wiem ,ze nie jestem jedyna ale ludzie mało o tym mówią.. tak otwarcie.  czas kościoła chyba dobiega końca i jest to fakt ,ktory można zobaczyć wśród tych co czują i widzą.. (fikcyjna miłość do Boga ,ktora nie ma nic wspólnego z prawdą) jak w filmie -polowanie na czarownice z Nicolasem….  warty uwagi..  to co zobaczyłam jest niesamowitą prawdą i wizją reżysera ,ktory naprawdę bardzo dobrze osadził rolę wyznawców Boga i prawo jakim sie kierowali do przemocy nad ludzmi…

nasze ciała stają sie strasznie wrażliwe.. przenika je energia do tego stopnia że czuję to wewnątrz siebie jak swoje ale wiem ,ze nie pochodzi ode mnie.. jak w tym tekście z bloga ,,przenikanie,,  … czuję to ja ,czują to inni…. niektórzy są świadomi , niektórzy jeszcze nie .

widzę też świat jakby dwie rzeczywistości zaczeły coraz bardziej sie przenikać… wiruje… energia wiruje i widze to bardzo wyrażnie.. coraz częściej widzę takie dziwne błyski albo i też strukturę jakby padał deszcz światła ..

zdarza sie też że w nocy widzę to samo ….. i  wzmocnił sie węch.. czasem czuję inne zapachy .. nawet moje ciało inaczej pachnie jakbym nigdy wcześniej tego nie czuła.. albo wcześniej nigdy tak nie pachniało??

powietrze dziwnie wibruje… za dnia gdy patrzę na świat nie jest ono stałe jak postrzegałam całe życie obecne a jest w ciagłym ruchu.. drga.. jakby nie było stabilne .. jak woda po wrzuceniu kamyka…. 

ten obrazek oraz ten powyżej bardzo mi to -przypomina..  zagęszcza sie inna rzeczywistość albo moje ciało traci gęstość..

często też boli mnie głowa… a nawet mam dziwne odczucia jakby mi trzeszczało coś w środku -nad uszami jak zwarcie w kabelkach… wiem ,ze to takie smieszne porównanie ale to naprawdę trzeszczy… i do tego często czuję zatykanie uszu -jak przy skokach ciśnienia…

 wiem ,że nie tylko ja to czuję.. i będzie mi miło jak odważą sie napisać inni o swoim czuciu zmian jakie w nas samych zachodzą w naszych fizycznych ciałach.. a także co postrzegamy dookoła w otaczającej nas rzeczywistości..

to podnosi na duchu… że to co sie dzieje jest udziałem nas wielu..    ja już przestałam sie bać.. ale wiem ,ze są tacy co boją sie bardzo tego co sie dzieje.. i dla nich napisałam ten temat…   pozdrawiam Damiana 🙂

 

 

Reklamy

16 lutego 2011 - Posted by | inna rzeczywistość | , ,

9 Komentarzy »

  1. Poruszyłaś bardzo ciekawy temat i wiele ze stanów o których napisałaś jest mi dobrze znanych, pisałam o tym zresztą niejeden raz.. owo przenikanie się rzeczywistości nazywam też przebitkami pomiędzy wymiarami, albo nakładaniem się na siebie różnych rzeczywistości…

    „powietrze dziwnie wibruje… za dnia gdy patrzę na świat nie jest ono stałe jak postrzegałam całe życie obecne a jest w ciagłym ruchu.. drga.. jakby nie było stabilne .. jak woda po wrzuceniu kamyka….”

    zgadza się… wszystko jest w ruchu.. w tej niby pustej przestrzeni można tyle zobaczyć, usłyszeć, poczuć..

    a obrazki, które zamieściłaś mnie akurat kojarza się z doświadczeniami, które opisywałam między innymi w temacie poświęconym tzw. matrycom rzeczywistości… przypomina mi się też Pitagoras i jego słowa „wszystko jest liczbą”.. sądzę, że mógł mieć na myśli wirtualną rzeczywistość… matrix…

    a z tym zmęczeniem i znużeniem to prawda, spotykam coraz częściej ludzi, którzy to odczuwają.. coraz powszechniejsze zmęczenie materiału….

    i to póki co tyle, ale może cos jeszcze od siebie dorzucę…

    teraz idę pomedytować w wodzie, to jeden z moich sposóbów na radzenie sobie ze zmęczeniem w trzeciej gęstości:)

    pozdrawiam cieplutko:)))

    Komentarz - autor: liviaether | 16 lutego 2011 | Odpowiedz

    • tak Liviu. te obrazki są z ,,matrixa,, i uważam ,ze film jest super jeśli chodzi o przedstawienie naszej rzeczywistości.. wrzuciłam je bo tak samo jak Tobie one mi to ,,oddają,, .. taką wizję…
      to ,ze powietrze żyje i wibruje to widziałam od zawsze ale postrzegałam je jako energie życia ,tak jak aure drzew i ziemi. teraz widzę że ta rzeczywistość jest jakby szybą która wibruje a za nią jest inny świat -jak w matrixie..

      to zdjęcie odzwierciedla to co czuję i widzę.
      pozdrawiam gorąco

      Komentarz - autor: alaneiz | 17 lutego 2011 | Odpowiedz

      • Pisałam o tego typu doświadczeniach na forum przebudzenie, między innymi tutaj

        http://forum-przebudzenie.rozwojduchowy.net/?/p/1882/przemiany

        tak to w tamtym momencie postrzegałam, choć jak wspominałam widywałam tego typu rzeczy od dziecinstwa.. tylko wtedy jakby nie byl jeszcze na to czas.. musialam w zwiazku z tym przejsc przez wiele trudnych lekcji, ale i one wzbogacily moje ziemskie doswiadczenie.. mam na mysli chocby szpital, w ktorym za pomoca elektowstrzasow i innych metod probowano mnie w dziecinstwie pozbawic owych zdolnosci widzenia innych wymiarow… gdyz uznano to za chorobe)

        Komentarz - autor: liviaether | 17 lutego 2011

  2. Witaj Alaneiz. Jesteś niesamowicie wrażliwa. Bardzo mocno odebrałam Twój wpis. Ja odczuwam obecną rzeczywistość bardzo podobnie i znalazłam sposób, żeby choć trochę ulżyć ciału. Jest taka technika oddechu całym ciałem, przesyłam Ci link na stronę, gdzie ją znalazłam. Bardzo mi pomaga.

    Drugą energetyzującą ciało metodą jest patrzenie na słońce, najlepiej bardzo rano lub o zachodzie. Niesamowicie ładuje. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Komentarz - autor: Portrety zwierząt | 17 lutego 2011 | Odpowiedz

    • dziękuję za ten link.
      i pozdrawiam Ciebie gorąco..

      Komentarz - autor: alaneiz | 17 lutego 2011 | Odpowiedz

    • Słoneczna medytacja to moja ulubiona medytacja, a ona się właśnie łączy ze świadomym oddechem.. przypomniało mi się też moje centrum uzdrowień, które odwiedzam na planie snu:)

      Komentarz - autor: liviaether | 17 lutego 2011 | Odpowiedz

  3. Ja też od niedawna zaczęłam zauważać wibrowanie powietrza na podwórzu u nie w domu stałam i patrzyłam w dal na chmury i nagle dostrzegłam jak wiruje powietrze. Na początku wydawalo mi się, że to z powodu silnego wiatru owego dnia, ale taki stan rzeczy utrzymał sie juz na stałe. Powietrze wiruje jak woda podczas gotowania. Mniej więcej można to tak okreslić. Z tym, że my jestesmy w tej „gotującej się wodzie”. Moje ciało także jest ociążałe i puchnie. szczególnie ostatnie kilka dni spowodowały, że nie mieszczę się w moje spodnie. Znalazłam ćwiczenia Qi Gong zwane „Osiem części jedwabiu”. Już kilka lat temu, kiedy czułam ból głowy po zwiększonym wysiłku, doszłam do wniosku, że trzeba szukać takiej formy wysiłku, która pozwoli się ruszać a nie będzie powodowała stanów przemęczenia organizmu. Osiem części jedwabiu:
    http://alternativehealing.org/eight_sections_of_silk.htm
    Powyżej podałam link do strony, prosze użyć tłumacza google. Wystarczy do zrozumienia sposoby wykonywania ćwiczeń.
    Wracając do tematu, te ćwiczenia są spokojne, statyczne, pobudzają krążenie energii w meridianach, czyli dają efekt likwidowania blokad energetycznych, nie powodując przeciążenia organizmu. Nalezy jednak podczas wykonywania tych ćwiczeń prawidłowo oddychać. Pierwsza faza kazdego ćwiczenia wdech, druga faza ćwiczenia wydech. Na przykład kręcenie stopą np osiem obrotów pieta w dech, osiem obrotów wydech. To pozwoli zmaksymalizowac efekty ćwiczenia.
    Bardzo pomocny w obecnych czasach jest zabieg akupresury przeprowadzony na całym ciele. Jeżeli ktoś się tym interesuje, to należy przeprowadzać zabiegi w odpowiedzi na bieżące dolegliwości. Organizm szybko reaguje i efekty sa bardzo widoczne nawet przy chorobach przewlekłych. Akupunktura niesie ze sobą niebezpieczeństwo wystąpienia skutków ubocznych.Dlatego akupresura jest bezpieczniejsza alternatywą, jeżeli można ją zastąpić. Są punkty, których bez nakłucia nie da się tonizować (wzruszyć energetycznie). Na przykład punkt związany z głuchotą. Nakłucie musi być wtedy głębokie do 12 cali. Stosują akupresurę można stopniowo niwelować poszczególne blokady. Reagując zabiegami na bieżące dolegliwości stopniowo można uwalniając pacjenta od nakładających się „warstwami” (nie znalazłam lepszego ujęcia tego efektu) blokad energetycznych w organizmie.

    Komentarz - autor: kuba1902 | 17 lutego 2011 | Odpowiedz

  4. Moje odczuwanie tych zmian jest inne. Nie odczuwam zmęczenia czy też znużenia, ale być może dlatego, że już od dłuższego czasu codziennie rano doładowuję się energią z kosmosu, a od grudnia ubiegłego roku stosuję „Oddechy Czterech Żywiołów” i to naprawdę codziennie. Natomiast nie chce mi się sprzątać i zmywać, ścielić łóżko czy odkurzać mieszkanie. Mieszkam sama i kurze wycieram tylko wtedy, kiedy zauważam, że jeszcze trochę i będzie można pisać palcem po meblach. Zapominam o tym, zapominam nawet o podlewaniu kwiatków. Cały czas siedzę w Internecie lub czytam, oczywiście tylko literaturę związaną z duchowością, parapsychologią itp.
    Zauważyłam za to u siebie inne zmiany. Moje ciało staje się coraz bardziej wrażliwe na różnego rodzaju energie, przede wszystkim plecy. Widzę energie, ale tylko przy zamkniętych oczach. Też mam czasami takie trzeszczenie w uchu albo słyszę w nim bicie serca.
    Już od dziesięciu miesięcy jestem wegetarianką, ale niestety nie udało mi się schudnąć. Najprawdopodobniej przyczyną jest nadczynność tarczycy, którą dopiero teraz zaczęłam leczyć. Ale zauważyłam jeszcze coś. Zaczynam mieć coraz mniejszy apetyt. Zaczynam jeść coraz mniej. Jem tylko śniadanie i obiad i to w coraz mniejszych ilościach a na kolację tylko same owoce. I nie odczuwam już głodu takiego jak na początku, kiedy przestałam jeść mięso i zaczęłam od kuracji postnej sześciotygodniową dietą owocowo-warzywną.
    Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Miaune

    Komentarz - autor: miaune5151 | 17 lutego 2011 | Odpowiedz

  5. […] temacie Przenikanie rzeczywistości na blogu Alaneiz, w odpowiedzi na zamieszczona przez nią notkę […]

    Pingback - autor: Matrix Pitagorasa | salontajemnic | 18 lutego 2011 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: