Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

Akasza.. część dalsza wiedzy od Mistrzów

 

jak pisałam w poprzednim wpisie zamieszczam cześć dalszą znalezionego materiału pochodzacego z przekazu z książki

,,Światło z Akaszy,,   Elisaweta Loginowa & Wladimir Zarew

Jak się modlić?

21 listopada 2000

Czy jest sensowne, powtarzanie kilku konkretnych próśb lub modlitwa do konkretnego świętego? Tak jak to jest w tradycji Chrześcijańskiej.

Jak już dobrze wiesz sama, modlitwa jest energią. Kiedy ta energia gromadzi się dzień po dniu, to jej natężenie i siła również się zwiększają dzień po dniu. W ten sposób otrzymujesz to, co chcesz. To nie jest ikona, która rozwiązuje problem. Jeżeli twoja myśl jest czysta i silna, a pragnienie, które wyrażasz nakłada się w czasie, wtedy tworzy się tak zwana wibracja czasoprzestrzenna, która pozwala ci odtworzyć i zmaterializować twoje pragnienie w continuum życia. To jest naiwne. To jest złudzenie, jeżeli myślisz, że obraz na wprost ciebie, rozwiąże twoje problemy. W rzeczywistości to ty budujesz i wizualizujesz swoje życzenia. I każdy z was, istot ludzkich może to zrobić, jeżeli stworzy swój własny wzór przemowy, poprzez który mógłby codziennie powtarzać swoją ludzką prośbę, ubraną w jednorodną sylabiczną strukturę. Wtedy sam sobie możesz pomóc zrealizować swoje marzenie.

Święte obrazy, ikony patronują pewnym zjawiskom. Na przykład, wiemy, że święty Menas, jest tym, który spełnia życzenia.

To wy stworzyliście sobie takie rozpoznanie dla własnej wygody, jest to wytwór własnej wyobraźni. Zastanów się, czy jest różnica pomiędzy waszymi chrześcijańskimi ikonami, symbolizującymi specyficzne pragnienia i nadzieje dla ich zaspokojenia, a mistycznymi symbolami przyjętymi (obecnymi) w innych religiach . To jest to samo. Wizerunek jest różny, jednakże pragnienia i nadzieje są te same. Dobrze, pytam więc, skoro Budda, Chrystus, Mahomet niosą to samo duchowe posłanie, ten sam symbol obietnicy, wspólne światło i nadzieję, i czy modlitwy mogą być różne? Zatem, od kogo to zależy? Zależy to od modlących się. Od upragnionych życzeń i nadziei, które modląca się osoba chce, żeby święty przekształcił i poparł. Wy, istoty ludzkie, tworzycie świętych na wasze potrzeby. Skoro są tacy sami dla was wszystkich, mają oni wspólny początek, zrozum to. Powtórzę: jeżeli masz jakieś umiłowane, znaczące życzenie nawet, jeżeli stoisz pod drzewem czy naprzeciw jakiegoś przypadkowego kwiatka i modlisz się codziennie i tak zrealizujesz to swoje życzenie, jeżeli poprawnie zbudujesz system głosowy swojego błagania. Słowa wypełnione świętością, są kluczem otwierającym drzwi zadośćuczynienia.

Co powinna zawierać modlitwa? Czy powinna zawierać historię życzenia, dokładne i szczegółowe wyjaśnienie, czego chcę?

Nie, nie możesz osiągnąć świętości poprzez historię. Prośba powinna być wyrażana słowo po słowie, krótkie i uporządkowanie, ściśle zorganizowane jak w żołnierskim szeregu. Powinny rytmicznie się zazębiać, tak jak wokal zachodzi na muzykę, podkreślanie sylab i słów – pozwala to silnej wibracji przekształcać myśli szybciej i sprawniej osiągnąć realizację życzeń. Powinieneś sam zbudować własny sposób wyrazu i myśli a nie być pod wpływem kanonu lub pozwalać, aby kto inny nauczał cię, jak. Sam musisz znaleźć słowa, by poczuć i stać się świadomym ich wewnętrznej energii, do zbudowania całości przesłania i wyrazić go słowami przez twoje usta lub nawet przez twoje myśli. To jest twój wybór.

Zatem, w modlitwie energia przemowy, słów jest ważniejsza niż wyjaśnienie życzenia. Każda osoba, która się modli potrzebuje stworzyć kształt, rytm, wewnętrzny sens swego życzenia?

Tak.

Czy wiadomość powinna być adresowana do Boga zamiast do któregoś ze świętego?

Powinna być adresowana do tego, co określasz jako Boga. Bóg może być matką, ojcem, czy Cudem. Przyjmij Go zgodnie ze swoim duchowym doświadczeniem i weź Jego światło.

Modlitwa może mieć dobre lub złe intencje. Czy dokonuje się to, w ten sam sposób w obu przypadkach – zarówno w dobrej jak i złej intencji?

Modlitwa jest myślą niosącą energię. Jeżeli zaprojektujesz złą energię i myśl, to wróci ona z powrotem do ciebie jak bumerang i skosi cię, przełamie twój własny pień.

Mówi się, że dobrzy chłopcy idą do Nieba, źli chłopcy idą dokąd chcą. Zło prawdopodobnie nie materializuje się łatwiej tylko jest bardziej widzialne i łatwiej wam go wyróżnić (zauważyć) i poczuć.

Używasz ulicznego slangu, który nie ma nic wspólnego ze świętymi słowami i z intymnością twojego umiłowanego życzenia. Nie jest łatwiej zmaterializować zło. Jest to po prostu tak, że zło jest bardziej widzialne i łatwiej jest ci go rozpoznać i poczuć.

Jest coś samolubnego w samej modlitwie. Kiedy osoba się modli, pragnie czegoś dla siebie, nawet jeśli jest to coś bardzo czystego, nawet kiedy pragnie zdrowia, to pragnie go dla samego siebie.

Jeżeli pragniesz zdrowia dla siebie, czy pragniesz śmierci dla osoby obok ciebie? Co wtedy?

Kiedy się modlimy, prawdopodobnie nie powinniśmy bać się własnego egoizmu. Zawsze czułem pewne zakłopotanie modląc się, ponieważ wyglądało to dla mnie bardzo niegodnie, żeby ze swojej znikomości wywierać nacisk…

Na Kogo?

Świętość, do której adresuję swoje modlitwy.

Poprzez twoją modlitwę sam projektujesz swoją drogę, zanim zajmiesz się sobą. Poprzez swoje życzenie, torujesz drogę i otwierasz zamknięte drzwi. Jednakże, jeżeli pragniesz sprawić komuś ból i cierpienie, to ta energia, która jest negatywną wibracją, wraca z powrotem do ciebie. Zło, które pragnąłeś wysłać w czyjąś stronę, zawsze wraca, ponieważ jest bardzo silne jako wibracja. Negatywna wibracja stwarza pole magnetyczne, które nie posiada możliwości ruchu do przodu, tylko pozostaje zastopowane (w spoczynku) i ty w nie uderzasz. Nie jest możliwe, żebyś je usunął lub rozproszył. Ono stopniowo dostaje się do twojego wnętrza i ulegasz samozniszczeniu.

Czy nie sądzicie, że niespełnionych modlitw jest więcej, niż tych spełnionych?

Myślę, że nie zrozumiałeś, o czym mówię, wygląda, że nie pojąłeś różnic pomiędzy kanonizowaną, książkową modlitwą, a modlitwą, która przedstawia twój wewnętrzny popęd, intymność ludzkiego życzenia.

Czy uważacie, że jest w porządku, jeśli osoba modli się tylko za siebie, czy może powinniśmy zawsze poprosić o dobro innych ludzi, kiedy odmawiamy naszą modlitwę?

Jest to wyraz twojego własnego, życzenia; wasze jest prawo wyboru. Ważniejsze jest, o co się modlisz, o co prosisz, aby ci się spełniło. Dobrze jest, jeżeli okazujesz moralność w swoich życzeniach. Jednakże powtórzę znów: sam musisz znaleźć energię słów, powinieneś powtarzać je w ten sam sposób każdego dnia. Nagromadzona energia pozwala zmaterializować się temu, co sobie życzyłeś.

Jeżeli modlę się o coś i to się nigdy nie spełnia i jeżeli nie jest to nic niemoralnego, nic, co mogłoby w zły sposób wpływać na innych ludzi, to czy mogę przypuszczać, że nie znalazłem odpowiednich słów, silnie energetycznych słów, a zatem nie prowadzą one do spełnienia się?

Jeżeli będziesz powtarzać swoje wybrane słowa jako prośbę każdego dnia, w ten sam sposób dobraną wyrazowo, wypowiedzianą dźwięcznie, wtedy to, czego sobie życzyłeś na pewno się spełni.

Zatem, gdy osoba wykonuje wysiłek, żeby znaleźć piękno i siłę słów, powinna wytrwale i wytrzymale trwać w tej postaci wyrazu, które wybrała?

Tak.

Czy zostaje to odzwierciedlone na każdym indywidualnym kontinuum?

Tak. Pozwala to oczyścić negatywny wpływ na twoją osobistą wibrację twojego osobistego kontinuum.

Sogial Rimpocze napisał, że modlitwa za inne osoby w dowolnym czasie nawet, jeżeli się ponownie inkarnowały, zawsze ma korzystny wpływ.

Jedna zapalona świeca, płomień i energia, to jest wystarczające dla nieboszczyka. Dlaczego czujesz potrzebę modlić się za coś, co już nie istnieje? Módl się za coś, co jest rzeczywiste i pomóż temu rzeczywistemu znaleźć swoje znaczenie, uszlachetnić się i zrealizować. W jaki sposób, możesz pomóc czemuś, co już zanikło? W żaden sposób.

Czy słuchanie kościelnej lub religijnej muzyki wspomaga nastrój modlitewny?

Tak, ponieważ relaksuje twoją duszę, harmonizuje twoje wnętrze. Jest to wibracja.

Jeżeli, dobrze Was zrozumiałem, rzeczywiście, z tym powtarzaniem pomnażamy i gromadzimy energię wewnątrz czasoprzestrzennego kontinuum.

Za pomocą modlitwy określasz jego drogę.

Freddy Merkury zaskoczył mnie swoją wypowiedzią – tak bardzo modlił się do Boga, żeby go zostawił przy życiu, że najwyraźniej zrobił coś źle i potem rzeczywiście umarł. Czy są jakieś granice zdolności naszej modlitwy do pomocy nam?

Słyszałeś jak się modlił?

Nie, nie słyszałem. Przeczytałem w wywiadzie.

Zatem jest to wywiad, coś powiedzianego, przekazanego, sparafrazowanego. Ale to powinno być też wiadome: jeżeli przypominasz sobie o odmawianiu modlitwy, kiedy jesteś już na łożu śmierci, kiedy twoja materia jest już tak nieodwracalnie zniszczona, wtedy lepiej jest, żebyś uświadomił sobie, co cię czeka i przygotował się na śmierć. Jedyna rzecz, jaką możesz zrobić w takim przypadku, to modlitwa o opuszczenie życia bez bólu i to jest możliwe.

Coś, co w naszych modlitwach jest święte i czyste dla nas, może nieświadomie szkodzić interesom kogoś innego, może to prowadzić do przykrych konsekwencji dla innych. Czy negatywny aspekt powraca do modlącego się w takiej sytuacji, czy jest jakieś inne rozwiązanie?

Każdy z Was ma wystarczająco bogate duchowe i życiowe doświadczenia i musi dobrze uświadomić sobie, czego dotyczy jego życzenie. Kiedy jest czyste, zgłębione, przemyślane ze wszystkich stron, kiedy przezwyciężysz swoje Ja i będziesz się modlił, wniesiesz dobro i spełnienie do swojego wnętrza. To, co konstruujesz jako swoje życzenie i aranżujesz w ten sposób, żeby niczego i nikogo nie zraniło, zacznie się nakładać i się spełni. Jeżeli, w twoim wymarzonym życzeniu zawarta jest harmonia i dobro, żadne zło nie powróci do ciebie.

Powiedzieliście nam, że kiedy ktoś się modli i chce coś otrzymać, coś innego jest mu odbierane.

To zależy od sposobu, w jaki wyrażona jest twoja prośba. Nigdy nie mów: „Błagam Cię Boże!”. „Błagam” i „Proszę” zmniejsza i przełamuje życzenie. „Błagam” to słabość. Zamiast tego powiedz: „Pomóż mi”, ponieważ wtedy wyrażasz życzenie do zrobienia czegoś, samemu, czynnie bierzesz udział w tym spełnieniu, zamiast tylko błagać, aby ktoś inny dokonał materializacji twojego życzenia.

Czy modlitwa każdego z nas, służąca do kontaktowania się z wyższymi światami powinna być trzymana w tajemnicy?

Tylko ty powinieneś znać formułę jej wymowy. Wypowiedzenie jej przed innymi narusza świętość, intymność tej modlitwy i utrudnia, uniemożliwia jej spełnienie. Źle jest, aby opowiadać i komentować swoje najbardziej prywatne życzenie, upowszechniając jego formę wyrazu, ponieważ w ten sposób rozpraszasz energię myśli, opróżniasz i rozpraszasz energię swojego życzenia. Jeżeli, to zrobisz, będzie ci ciężko dokonać spełnienia twojej tęsknoty.

Zatem intymność każdego życzenia powinna być zachowana?

Tak

Tradycja postu czy tradycja „cichej wody”*, lub pozbawiania się czegoś przed momentem modlitwy mają znaczenie dla samej modlitwy?

Każdy z was sam określa sposób, miejsce, okoliczności modlitwy na jego lub jej pożytek. Powinieneś określić miejsce, gdzie i jak stać i do kogo kierować modlitwę, podążając za swoją wewnętrzną intuicją.

*Cicha woda- rytuał, kiedy trzymane jest milczenie w określonych dniach wokół czystej wody w naczyniu, którą się pije na koniec tych dni.

W takim przypadku, co stanowi siłę tajemnicy, gdy ktoś otrzymuje inicjację – klucz do czegoś?

Jeżeli posiadasz inicjacje, nie znaczy to wcale, że twoja modlitwa spełni się szybciej lub lepiej. To są dwie różne sprawy.

Modlitwa jest czymś bardzo indywidualnym, tak jak istota ludzka jest indywidualnym stworzeniem?

Tak.

Jeżeli chcesz się modlić za kogoś ci bliskiego, czy można kierować ku niemu energię, aby mu ona pomogła?

Tak.

Jeżeli modlitwa skierowana jest w kierunku czegoś materialnego, czy formuła przemowy powinna być taka sama, jak by była skierowana w kierunku czegoś duchowego?

Każdy sam określa, co on lub ona życzy sobie na jego lub jej pożytek. Wróć do odpowiedzi, której udzieliłem parę pytań wcześniej. Kiedy oczyścisz swoje Ego, staniesz się świadomy tego, co chcesz otrzymać.

Jeżeli, osoba modli się o coś i to otrzymuje, czy byłoby bardzo brzydko z jej strony, jeżeli zaczęłaby modlić się o coś innego?

Wasze życie jest wypełnione ciągłymi dążeniami i tysiącami życzeń. W związku z tym, nie jest to szkodliwe, jeżeli jednocześnie modlisz się o kilka z nich, jednakże wybór powinien być świadomy.

 

Chciałbym zadać pytanie, którym Eli Loginowa podzieliła się z nami przed wejściem w kontakt: Jaka jest różnica pomiędzy reinkarnacją a zmartwychwstaniem?

Reinkarnacja wyraża pewien czysto fizyczny proces, który dowodzi o ruchu i realizacji pewnej duchowej istniejącej dostrzegalno-niedostrzegalnej materialnej istoty. Natomiast „zmartwychwstanie” jest odzieżą, symbolem reinkarnacji, który został wam przekazany w księdze religijnej, aby była zrozumiała nawet przez najmniej wykształconą osobę. Ponieważ, nie mogłaby ona wyjaśnić sobie poglądowo i zrozumieć znaczenia praw natury, które doprowadzają do zwolnienia i przyśpieszenia światła, kształtowania i rozpadu komórki lub nawet pojąć energii wibracji jako nośnika informacji. Dlatego prościej mówi się „zmartwychwstanie” i przez to rozumie się, że zmarły znów się zmaterializuje i osiągnie znów wizerunek.

Czy jest różnica w samej symbolice tych dwóch terminów? Mnie się wydaje, że człowiek, który się reinkarnował, zachowuje wprawdzie matrycę swojej duchowości, ale w rzeczywistości staje się nową osobą. Podczas gdy, zmartwychwstały człowiek pozostaje tą samą osobę, którą znamy. Widzimy tu istotną różnicę w semantyce, znaczeniu.

Tak, ta różnica jest oczywista i nie ma potrzeby na ten temat dyskutować. Jednakże, w sytuacjach życiowych zmieszaliście „zmartwychwstanie” z aluzją, że zmarły pojawi się znowu. Wyraża to życzenie wizualizacji, zobaczenia jego wizerunku. Emanacja nieżyjącego ciała i twoja pamięć o żyjącym człowieku, razem wzięte ściśle tworzą wizję obrazu. Istnieje taka możliwość, aż do 49 dnia, po czym ta siła stopniowo się rozprasza. Nawet sny, w których widzisz zmarłego są, w rzeczywistości Waszą pamięcią- rodową informacją o obrazie, który zachowaliście w pamięci.

Prawie odpowiedzieliście na pytanie, które chciałem zadać. W Dzień Wszystkich Zmarłych, Eli widzi zmarłych. Nie tylko kobietę, która zmarła 2 dni wcześniej, poczuła również obecność innych zmarłych, nie wizualnie, ale jako energie. Jak to możliwe, skoro dusza jest w Przestrzeni Lateralnej, jak może tu powrócić w Dzień Wszystkich Zmarłych?

To, co Eli poczuła, jest emisją szkieletu kości krzyżowej. Energia, która pozostaje i przechowuje energetyczną informację o materii, jednak nie może ona odtworzyć głosu czy wizerunku. Może być wizualizowana poprzez żyjącego człowieka, który trzyma w pamięci zmarłego takiego, jakim był w świecie realnym.

A jeśli chodzi o ludzi, którzy zostali skremowani?

Słaba energia kości krzyżowej pozostaje zachowana.

Co zawiera kość krzyżowa, że nie zostaje całkiem spalona podczas kremacji?

Jak już powiedziałem, ta energia jest znikoma, jest to tylko informacja dotycząca dawniej istniejącej materii tego ciała.

Coś jak „czarna skrzynka” ciała, zawierające informację?

Tak.

Reklamy

11 marca 2011 - Posted by | artykuły wyszukane | , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: