Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

jedyną planetą ziemia

czytając książkę

 PHYLLIS V.SCHLEMMER JEDYNĄ PLANETĄ ZIEMIA (The Only Planet Of Choice / wyd. orygin. 1993/1994) 

zatrzymałam sie na chwilę aby nad przeczytanym tekstem zastanowić sie przez chwilę i  postanowiłam framgent tekstu dotyczący wpływu innych cywilizacji na chwilę obecną na ziemi – zamieścić na blogu aby inni mogli tej wiedzy zaczerpnąć. oczywiście zachęcam do całej książki której wiedza czytana w całości też i ma inne znaczenie i obraz jako całość . Tom ktory przekazuje wiedzę zgromadzeniu jest istotą wybraną przez Radę Dziewięciu JAKO RZECZNIK

TOM:Jestem Tom. Jestem rzecznikiem Rady Dziewięciu. Naprawdę nazywam się Tehuti. Tak. Jestem też Hamarkos, jestem też Herenkar, jestem też znany jako Thomas i jestem też znany jako Atum.

GENE: Jesteś jednym z Dziewiątki, czy jesteś oddzielną istotą?

TOM:Zasiadam w Radzie Dziewięciu, tak. Jestem tym, który posiada mądrość, która do was przemawia. Lecz Rada powiedziała, że w przekazach czasami nie mówię mądrze! Tak.

Oto odpowiedŻ, jakiej Tom udzielił innemu pytającemu w 1977 roku na ten sam temat

Chciałbym zapytać co mnie wita?

TOM:Jestem rzecznikiem. Znany jestem jako Tom z Rady Dziewięciu. Jestem jednym z Dziewięciu.

GOŚĆ: Kogo reprezentujesz? Jakąś wyższą władzę, która wydaje ci polecenia i mówi co masz robić?

TOM:Trudno to wyjaśnić, gdyż wasz świat nie ma podobnego odpowiednika. Lecz moglibyśmy powiedzieć – tak, pozostajemy w łączności z tym, który jest wyżej od nas, lecz ujmując rzecz całościowo, wszyscy jesteśmy jednym, bo cały Wszechświat jest jednym.

GOŚĆ: Czy macie jakiś cel do osiągnięcia w naszym świecie, jakieś ważne przesłanie?

TOM:Chcemy, żebyście przede wszystkim wiedzieli, że nie jesteśmy istotami fizycznymi. Wasz świat jest manifestacją stworzenia i Stwórcy manifestującego się w waszym świecie – w postaci rodzaju ludzkiego.

 

                                        a o to i fragment rozdziału 5

: Obecnie 

ludzkość wychodzi z czasu prawdziwych mroków tej planety, i staje się świadoma
istnienia innych form życia w innych częściach tego Wszechświata. I ludzkość
zaczyna rozumieć, że nie jest sama. Ludzie zawsze przypuszczali, że jest ktoś
tam na górze i zajmuje się wszystkimi ich problemami. Lecz ich ego skłaniało
ich też do wierzenia, że są jedyną formą życia, która jest ważna dla tego, kogo
nazywają Bogiem, i że Bóg zajmuje się tylko nimi. Teraz ludzie muszą spojrzeć w
głąb siebie i zacząć rozumieć, że są i inne formy życia, i że Wszechświat nie
obraca się tylko i wyłącznie wokół nich.

JOHN: Istoty,
które mogą w ten sposób wylądować, czy pozostaną na Ziemi, aby być
nauczycielami między ludźmi…?

TOM: Niektórzy
pozostaną, będą też tacy, którzy będą kontynuować tę pracę, gdyż wtedy planeta
ta zacznie rozwijać się w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu. Będziemy wtedy
w stanie iść dalej i pracować gdzie indziej. To jest podstawowe założenie, a
zabrało ono wiele, wiele setek i tysięcy waszych lat i wiele energii.

JOHN: Istoty,
które pozostaną, czy kolektywnie będą one reprezentowały Chrystusa, czy też
Chrystus będzie jednym z nich?

TOM: Musicie
pamiętać, że wy wszyscy i my wszyscy mamy Chrystusa w sobie. Będzie to
kolektywna świadomość.

ANDREW: Tak,
nie będzie oddzielnych wielkich postaci, które by…

TOM: Wy wszyscy jesteście przywódcami i my wszyscy jesteśmy
przywódcami.

Jesteśmy pewni, że to, czego pragniemy, zostanie zakończone. A wasz
anioł z Księgi Hoovy ześle na Ziemię deszcz błogosławieństw od cywilizacji, a
przywódcy waszych rządów, waszych społeczności i waszych religii będą wtedy
musieli zapytać o to, skąd one pochodzą, skąd pochodzi ten deszcz energii. Tak.

Jeśli Dwadzieścia Cztery cywilizacje przybędą na Ziemię wszystkie
razem, nie będzie nikogo, kto mógłby wątpić w nauki, które z sobą przyniosą.
Nie będzie nikogo, kto by je kwestionował, gdyż każdy posiądzie zrozumienie,
które pochodzi od tego, kogo nazywacie Bogiem. Takie płyną stąd korzyści i
dobra. Ale… jeśli ludzkość stanie się przyczyną swego własnego zniszczenia,
wtedy miliardy dusz zostaną schwytane w pułapkę sfer Ziemi na miliony i miliony
waszych lat.

Wasza niekorzystna sytuacja
już zahamowała rozwój Wszechświata. Cywilizacje muszą koniecznie wpłynąć na
was, gdyż ludzkość nie ma już czasu, aby samodzielnie, bez żadnej pomocy
znaleźć rozwiązanie. Dlatego cywilizacje przychodzą do was z wielką miłością i
pomagają Ziemianom. Pomagają wam, abyście sami mogli sobie pomóc. Tak.

IAN: Czy
mógłbyś mi powiedzieć jak planują to zrobić? Pomóc człowiekowi powstać i
rozwijać się duchowo? Co chcą zrobić, kiedy przybędą?

TOM: Każda
cywilizacja inaczej okazuje miłość. Altea czyni to poprzez swą technologię,
przekazywanie wiedzy o technologiach przyjaznych światu, które działają wraz z
naturalnym środowiskiem Ziemi – Altea pomoże wam zacząć produkować bez
jednoczesnego niszczenia.

Aragon przybędzie z wiedzą i mądrością, i umiejętnością rozwiązywania
konfliktów i przynoszenia ulgi ciału fizycznemu, gdyż Aragon zainteresowany
jest uwolnieniem ludzkości z okowów, w jakich więzi ją ból ciała fizycznego –
taka ulga może uwolnić umysł. Nie oznacza to, że nie będzie już cierpienia,
gdyż zawsze będą tacy, którzy będą chcieli cierpieć, lecz ci, których
cierpienie i choroba zostały spowodowane przyczynami zewnętrznymi, a nie ich
własnym wyborem, tym będzie można pomóc, dać im możliwość realizowania ich
prawdziwego wyboru.

Ashan rozbudzi twórczość w Ziemianach, i poprzez wielką muzykę i wielką
sztukę będzie ich uczył, tak jak to się robi we Wszechświecie.

Z wielka miłością Nazarejczyka Hoova przybędzie, aby na Ziemię
przynieść miłość. Zapoczątkują tu system, który nauczy ludzi tego, co muszą
robić, aby pomóc sobie pomóc Ziemi i duszom, które zostały uwięzione. Wyjaśnią
systemy, jakie panują we Wszechświecie. Ale najważniejsze będzie to, że
sprawią, iż ludzie staną się świadomi tego, że nie są sami we Wszechświecie,
nie mają go kontrolować, nie są sami jako istoty żyjące, że muszą być
odpowiedzialni nie tylko za siebie i za swą planetę, ale teżza Wszechświat.
Gdyż, jeśli ludzkość spowoduje zniszczenie swojej planety, wtedy stanie się
odpowiedzialna za miliony dusz. I znów najważniejsze: Aragon uświadomi ludziom,
ze życie nie kończy się wraz ze śmiercią ciała fizycznego, nie można więc uciec
przed konsekwencjami tego, co się uczyniło. To jest najważniejsze.

IAN: W
porządku. Więc, jeśli cywilizacje wylądują, czy zrobią to razem, jako całość,
czy też będą pracować oddzielnie? I jeśli będą pracować bezpośrednio z ludźmi,
czy ludzie będą świadomi tej, pracy w swoim, właściwym sobie wymiarze?

TOM:
cywilizacje należące do Dwudziestu Czterech, są tez te, które dla Dwudziestu
Czterech pracują. Będą one pracować w harmonii, razem, aby ukazać człowiekowi,
że narody i cywilizacje koniecznie muszą pracować razem. Niektóre przybędą
wcześniej, inne później, lecz będą pracować razem. Te, które nie będą pracować
razem, niech to będzie dla was wskazówką, nie będą od nas. Wiecie, ze będą też
próbowały przybyć te, które są wrogie, rozumiecie?

IAN: Chyba
tak, ale wyjaśnij mi jeszcze. Czy należą one do innych cywilizacji, czy też do
tych samych Dwudziestu Czterech?

TOM: Nie są
od Dwudziestu Czterech. To inni. W odpowiedzi na twoje pytanie – nie
dokończyliśmy odpowiedzi – ludzie będą o nich wiedzieli. W wielu przypadkach,
na początku ludzie nie będą wiedzieli, lecz będą tacy, którzy będą wiedzieli od
początku, i przez nich wszyscy się dowiedzą kim i czym jesteśmy.

I znów, przy innej okazji…

MIKI: Jeśli nastąpi lądowanie Innych, mam na myśli opozycję,
czy jest sposób, abyśmy rozpoznali ich natychmiast?

TOM: Będzie
sposób. Gdyby nastąpiło lądowanie, którego motywacje nie byłyby dobre, wtedy
jego wynik będzie negatywny. Pamiętajcie: po ich owocach ich poznacie. W każdej
sytuacji będziecie to wiedzieć, bo nie mogą ukryć swych prób zdobycia władzy i
przewagi. Nie przybędą łagodni, przybędą, aby okazywać swą wyższość.

MIKI: Czy
jest jakiś sposób, abyśmy mogli się chronić przed negatywnymi energiami?

TOM: Jeśli
każdy człowiek, razem z innymi, każda rodzina, grupa i społeczność będzie
myślała o innych z miłością, oddaniem, pragnieniem pomyślności dla każdego, to
to będzie dla was ochroną – bo wtedy energia ta stanie się niby sfera, jak
każda kolektywna energia staje się sferą, która chroni was przed negatywnymi
wpływami. Jesteście kręgiem światła: my obserwujemy, widzimy wasze motywy.
Motywacją waszego działania jest wasze bezpieczeństwo, zawsze, tak.

IAN: Chcę
zapytać o Hoovę. Prosiłem cię wcześniej o określenie różnych dziedzin, w jakich
będą pracować różne cywilizacje, jeśli przybędą, i powiedziałeś, że Hoova
przyniesie miłość. Zastanawiam się, czy mógłbyś powiedzieć nam coś
konkretniejszego o tej miłości?

TOM: Rozumiecie
naturę miłości w waszym ludzkim świecie? Jest miłość, która jest posiadaniem,
wygodą. W przypadku Hoovy, ludzie, którzy zetkną się z nimi, nie będą w stanie
od razu docenić prawdziwej siły i energii miłości. Gdyż kontakt ten przyniesie
im rozbudzenie, otworzą się ich serca na zrozumienie tego, że miłość jest
wszystko dająca, nie jest samolubna, nie chce posiadać, nie ma ego i powstaje z
pragnienia dawania, przynoszenia Wszystkim pokoju. Hoova tego dokona. Kiedy ci,
którzy się z nimi zetkną, doświadczą ulgi miłości, wtedy z kolei oni będą mogli
przekazać miłość innym. W waszym życiu doświadczyliście już najczystszej
miłości, lecz dla was trwa ona zaledwie przelotną chwilę. Hoova przyniesie wam
miłość nie na chwilę, lecz na cale istnienie. Miłość jest jedyną wartością,
przewyższa wszystko. Mówimy o prawdziwej miłości wszystkiego.

Chodzi w niej o wiedzę i mądrość, gdyż nie są one tym samym. Mądrości
nie da się przekazać, bo często mądrość wydaje się głupstwem, gdyż nie ma słów,
którymi można by przekazać mądrość – przekazuje się tylko wiedzę. Niemal tak
samo jest z miłością. Trudno jest przekazać czym jest miłość, czy uczucie w
stosunku do mądrości i wiedzy. Hoovidzi to przyniosą. Ale miłość znaczy też, że
nie daje się dla swojej tylko satysfakcji: miłość jest też siłą, dyscypliną dla
dobra swojego i innych, lecz zawsze jest to miłość.

IAN: Jak
tego dokonają?

TOM: Istnieje
promieniowanie, które pochodzi od Hoovy, lecz przyjdzie ono też od waszych
braci z mórz [delfinów], bo ich energia jest największa, i można ją uwolnić w
wodzie. Czy rozumiecie, że miłość jest energią najpotężniejszą ze wszystkich?

IAN: Tak.
Ostatnie pytanie: jeśli przybędą, czy przybiorą kształty podobne do naszych,
humanoidalne? Czy też będą wyglądali inaczej niż ludzie?

TOM: Będą
wyglądali inaczej niż ludzie. Ponieważ istnieje to, co z nich emanuje, a co
wszyscy dostrzegą. Wszystkie cywilizacje fizyczne maja kształty podobne do
tych, które nazywacie humanoidalnymi, bo we wszystkich cywilizacjach naturalne
jest, aby ich przedstawiciele posiadali nogi i korpus, gdyż w takim kształcie
łatwiej jest funkcjonować na fizycznej planecie. Najważniejszy jest jednak
stopień owej jasności, która jest wielka: nie rozproszy się ona w waszej
gęstości, lecz podniesie ją na wyższy poziom, tak.

IAN: Tak.
Czy mam przez to rozumieć, że ta jasność jest jak jasność, która przedstawiona
jest na portretach Jezusa?

TOM: Jezus
jest z Hoovy, prawda?

JOHN: Rozumiem
teraz [1979], że lądowanie, które mogło mieć miejsce w 1976 przestało być tak
ważne. Chciałbym, abyś nam wyjaśnił, jaka jest teraz twoja misja.

TOM: W
istocie nie ma w niej wielkiej zmiany. Na początku przynosiliśmy wam wieści, bo
ważne było, aby Ziemianie byli świadomi istnienia innych cywilizacji i
rozumieli, a nawet wierzyli, że są tacy, którzy pragną im pomóc. Nie zmieniło
się to, że wasza planeta znajduje się w punkcie krytycznym, ani to, że
Ziemianie straszliwie ją zanieczyścili: jeśli sobie przypomnicie, zawsze
utrzymywaliśmy, że ważne jest, aby cywilizowany świat przyjął to do wiadomości,
aby zapobiec ogromnym katastrofom i klęskom, jakie mogą przyjść na was i
cywilizacje, które przybędą na waszą Ziemię.

Chcemy wam powiedzieć o tym jak ważny jest naród izraelski, nie z
siebie samego, lecz ponieważ jest w sobie mikrokosmosem: póki nie potrafi
zaprowadzić pokoju w sobie, zrozumieć i otworzyć się, póty Ziemia będzie miała
kłopoty. Nasz cel, i cywilizacji, nie zmienił się.

JOHN: Kiedy
mówisz, że ważne jest, aby ludzie wiedzieli o istnieniu innych istot, czy
chodzi o to, że ważne jest, aby oczekiwali ich przybycia?

TOM: Kiedyś na waszą Ziemię przybędą goście i to jest
naprawdę nieuniknione. Pragnęlibyśmy, aby mogli oni przybyć z ramionami
otwartymi na powitanie. Wyjaśniliśmy już, że gdyby odwiedziny te stały się
konieczne z powodu jakiejś katastrofy, zwłaszcza wojny, goście zapobiegną tej
katastrofie. Ale wolelibyśmy, aby o takim lądowaniu wiedzieli wszyscy. Kiedy
istnieje akceptacja mas, i rządy świata nie mogą podjąć próby ataku
cywilizacji, wtedy możemy zrobić krok w przód w ewolucji.

Kiedy dojdzie do tego, że Ziemia – która w rzeczywistości jest statkiem
kosmicznym – stanie się doskonała, a Ziemianie osiągną równowagę, wtedy
Dwadzieścia Cztery przybędzie i wyląduje, tak aby wszyscy mogli ich widzieć.
Ludzkość nie jest jeszcze gotowa zaakceptować nas i jednocześnie nie spowodować
zniszczenia. Powiedzieliśmy wam, jeśli sobie przypomnicie, że będziemy
interweniowali w przypadku bliskiej groźby totalnego nuklearnego zniszczenia
planety Ziemi, prawda? Rządy ludzkie nie są jeszcze gotowe, aby zaakceptować
nas. Ten zwrot w świadomości i zrozumieniu nastąpi, gdyż jest on Ziemi
niezbędny. Wiemy, że przedwczesne lądowanie wywołałoby ogromną wrogość i
agresję, właśnie z powodu braku zrozumienia. Tak.

fragment ksiązki

Jedyną planetą ziemia P.V.Schlemmer

  od Autora

JEDYNĄ PLANETĄ ZIEMIA składa się z wybranych rozmów z naszymi przyjaciółmi z kosmosu. Mam nadzieję, że niektórym ludziom przynajmniej pomoże zrozumieć jak wielka przepaść nieporozumień dzieli różne religie, religie od nauki i lekarzy od osób obdarzonych wrażliwością psychiczną. Niestety, musimy też dodać do tego pewne osoby posiadające jakąś tam władzę ziemską, a które, w swej głupocie lub mądrości (w zależności od tego jak na to spojrzymy), zdecydowały się chronić nas (dzięki rozumnemu spożytkowaniu dezinformacji i absurdu) przed ich własną, pełniejszą wiedzą o życiu pozaziemskim. Należałoby się zastanowić czy naprawdę zdają sobie sprawę, z jakim poziomem kosmicznej hierarchii mają do czynienia i kto potrzebuje ochrony przed kim.

Ta książka , razem z innymi książkami, nową generacją filmów sf, pewnymi kryzysami globalnymi, informatorami, zjawiskami paranormalnymi, kontrolowanymi (i nie tak bardzo kontrolowanymi) przeciekami informacji, jest częścią tak istotnego przebudzenia Ziemi. To przebudzenie wymaga, abyśmy wyszli poza obecne struktury i nauki, i religii. Wyzwaniem dla nauki jest to, że istota religii to prawda, wyzwaniem dla religii jest to, że istnieje więcej niż jedna prawda. Wszystko, co głosi każda religia jest perspektywą tej prawdy, obecnie dość poważnie spaczoną. Dla prawdziwego zrozumienia nie ma innego autorytetu jak tylko my sami. Musimy być śmiali, lecz bardzo wybiórczy.

Reklamy

23 czerwca 2011 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam | , , ,

1 komentarz »

  1. Kiedy ludzie na ziemi osiągną spokój, kiedy będą na tyle rozwinięci duchowo by zrozumieć, że wszystko to co nas otacza jest tak na prawdę jednością? To pytanie zadałam swojemu opiekunowi…
    odpowiedz brzmiała: dążenie do pokoju narodów, zwłaszcza tych na bliskim wschodzie nastąpi w dwudziestym tysiącleciu…DĄŻENIE…czyli jeszcze duzo czasu minie gdy czlowiek nauczy się otwierac serce

    Komentarz - autor: verrka1975 | 25 czerwca 2011 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: