Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

nasilające się zmiany klimatu

Coraz wiecej o tym słychać w telewizji a internet zawalony jest informacjami z kraju i ze świata o kolejnych klimatycznych anomaliach.

Kiedyś patrzyłam na to ze smutkiem i współczuciem dla ludzi ktorych to bezpośrednio dosięgało.. ostatnio patrzę też z przerażeniem na niebo które rozciąga sie nad moją głową i ziemią…

Mieszkając w mieście czułam sie jakoś bardziej stabilnie i bezpiecznie ale mimo tego że wtedy już bywały sygnały ze świata o powodziach oraz potężnych huraganach burze i silne wiatry nie były tym czym są teraz i dla ziemi ,otoczenia i dla mnie samej..

Pewnie wiekszość z Was czyta nowości w portalu Zmiany na ziemi -a dla tych co nie czytają wrzucę tu link z tematem który w jakiejś formie przyczynił sie do napisania postu na blogu http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/anomalie-pogodowe-dotykaja-praktycznie-calego-swiata

Gradobicia, tornada, nagłe powodzie to teraz nasz dzień powszedni. Jak tak dalej pójdzie to uodpornimy się na te informacje i przestaną na nas robić wrażenie. W każdym razie wielkie wrażenie na całym świecie zrobiły polskie tornada. Wszystkie media, nawet amerykańskie zwracają uwagę na to zjawisko, jako coś anomalnego. cyt.z powyższej strony

Z jednej strony czuję się wewnętrznie spokojna,  uciszana energią opiekunów a z drugiej strony przerażona tym co widzę i czytam na łamach internetu. Kiedy pierwszy silny wiatr rozerwał na strzępy mój ulubiony namiot poczułam że naprawde coś złego nadciąga i kiedy zaczełam skupiać sie na wszystkich poprzedzających sygnałach zaczełam zbierać zaskakujące spostrzeżenia..

Zaczeło sie właściwie wszystko od pierwszych komunikatów zawiadamiających nas o wybuchach na słońcu i o tym że to może mieć znaczny wpływ na ziemie. Zaobserwowałam wtedy dziwne zachowanie moich zwierząt ,szczególnie koni które z nieznanego mi powodu lękały się ,,czegoś,, co było po za zasięgniem moich oczu a za to bardzo dobrze odbierane przez nich samych. Potrafiły zerwać sie do biegu i uciec w najdalszy kąt na padoku i stać tam jak porażone prądem nieruchomo przez 1,5 do 2 godzin bojąc sie wrócić w miejsce z ktorego odebrały dziwne wibracje? czy uderzenie ??

W tej samej chwili kury bedące w kurniku potrafiły narobić takiej wrzawy że bieglam co sił zobaczyć co sie wydarzyło.. Nie było żadnych sladów a mimo usilnej proby ściąbnięcia koni z powrotem pod dom też kończyło sie fiaskiem. Dałam im święty psokój

One usadowiły sie o dziwo w najwyższym dostepnym punkcie tegoż wybiegu 😉 w samym rogu ogrodzenia.

Zdarzyło sie to jeszcze może z dwa razy -takowe zachowanie ale bywały też troszkę inne jak panika przed gradobiciem które przeszło nad nami ktoregoś popołudnia w czerwcowy dzień -od tamtej pory nie zostawiam koni podczas jakiejkolwiek pogody wskazującej na ulewę czy burzę na dworze .. Uderzenia piorunów w okoliczne drzewa dość wywołują u mnie uczucie strachu a sama świadomość zwierząt z ograniczonym polem do ucieczki powoduje u mnie potęgowanie tego strachu.

Nie pamietam jak w tym życiu jestem na tej ziemi -takowych burz i porywów wiatru gdzie drzewa kładą sie do samej ziemi pod wpływem silnych podmuchów wiatru.. gromadzeniem sie z tak przewrotną prędkością ogromnych czarnych chmur na niebie oraz takich wyładowań burzowych jakie mają miejsce w ostatnim czasie.

Wyczytałam w necie że kiedy takie wyładowania miały miejsce w innym kraju -bodajże Bułgarii czy Belgii to u Nas nikt nie zwracał na to uwagi a jak to przyszło do Polski to próbują wmówić nam że to normalne na nasza strefę klimatyczną. Nie wiem czy to ze strachu czy niewiedzy podają takie coś do wiadomości ludzi bo to co sie dzieje i w Polsce i na świecie nie jest tuż ta samą ,,normą,, jaka była przez ostatnie lata .

Same burze i wyładowania tworzą sie bardzo nisko na niebie -tuż jakby nad naszymi głowami bo te pioruny które ja miałam okazje widzieć (pioryn kulisty) przelatywały mi tuż nad głową i dachem domu. Te ostanie trąby powietrzne na pomorzu napewno nie były czymś spotykanym a raczej czymś ,,nienormalnym,, na naszych niebie w Polsce. Widziałam te gnające czarne chmury ,ktore parę kilometrów dalej uformowały sie w niszczycielskie tornado które swoją obecnością zaszczycilo 7 powiatów.. Oglądałam filmiki i zdjęcia

(zdjęcia z internetu)

***********************************************************************************************************************

To co pozostało po przejściu tegoż zjawiska nie będę już tu zamieszczać bo tego w internecie można obejżeć pod dostatkiem 😉 .. Mogę tylko powiedzieć ,że jestem niezmiernie wdzięczna że moje gospodarstwo to omineło i że mimo skali tego wydarzenia w trakcie nie byłam świadoma tego co sie dzieje bo pewnie bym spokoju w sobie nie odnalazła..

Gradobicie nas też nawiedziło choć skala tego była dużo mniejsza niż ta w środkowej polsce. Wichury i burze oszczedziły nam dachy na gospodarce a pioruny wybrały drzewa za domem i stajnią … mimo wszystko gdy o tym zaczynam myslec boję sie tego co będzie dalej i czy to co sie dzieje naprawdę nie oznacza wiekszego globalnego kataklizmu. Nie wiem czy mimo swojego poziomu rozumienia życia na ziemi i cyklu inkarnacji jestem gotowa na takie przeżycia..

Jedno jeszcze moje przemyślenie dotyczące tego co dzieje sie z naszym klimatem -jak napisałam na początku -poprzedzane było komunikatem wybuchów na słoncu i dziwnym zachowanie moich zwierząt.. Nadal na słońcu coś sie dzieje a do tego na portalu o którym mowa w tym temacie wyczytałam o odkryciu portalu łączącego ziemie ze słońcem 😉 Myślę że to ma wpływ na to co obecnie sie dzieje na ziemi..

Emisje protonów zdarzają się, co jakiś czas. W tym roku było już kilka takich przypadków. Najbardziej widocznym efektem są zakłócenia, jakie od razu pojawiają się na zdjęciach transmitowanych ze słonecznych obserwatoriów. Te zjawiska są wprost proporcjonalnie niebezpieczne do prędkości, z jaką przemieszczają się protony.

Zwykle, gdy docierają do Ziemi wywołują burze radiacyjną jednak bywają takie wydarzenia protonowe, w których prędkość protonów sięga aż jednej czwartej prędkości światła. Wtedy zdarzenie protonowe nazywamy relatywistycznym właśnie ze względu na jego prędkość. To właśnie takich zjawisk należy się obawiać.

Ze względu na prędkość promieniowanie dociera po minutach a nie dniach. Jeśli będzie wystarczająco duża prędkość nasza atmosfera może nie wytrzymać naporu cząstek. Jedna z hipotez odnośnie nagłych zmian klimatu i wymierania, do jakiego doszło 13 tysięcy lat temu zakłada, że kłopoty Ziemi w tym okresie spowodowało właśnie relatywistyczne zdarzenie protonowe. Inne hipotezy zakładają wybuch roju meteorytów w atmosferze, ale skutki byłyby podobne.

Głównym propagatorem wyjaśnienia w postaci wydarzenia protonowego, a właściwie serii takich wydarzeń jest dr Paul LaViolette. Według niego Słońce wyprodukowało kilka wysokoenergetycznych zdarzeń tego typu, które zdmuchnęły ochronną magnetosferę, jonosferę i dosłownie zniszczyły ziemskie pole magnetyczne.

Wymieranie, jakiego Ziemia doświadczyła 13 tysięcy lat temu bywa przez  naukowców określane największym tego typu zjawiskiem od czasu wyginięcia dinozaurów. Większość dużych ssaków nie przetrwała tego okresu. Oblicze katastrofy dodatkowo pogarszał epoka lodowcowa, która nastała mniej więcej 13 tysięcy lat temu.

Zniknięcie tak wielu gatunków zwierząt w relatywnie krótkim czasie zastanawia naukowców. Sugerują oni kosmiczną katastrofę, ponieważ w wielu miejscach na terenie Ameryki Północnej znajdowano nanodiamenty, które mogły powstać w wyniku na przykład eksplozji komety lub meteorytu w podobny sposób jak zakłada się, że eksplodował rzekomy meteoryt tunguski, czyli wysoko nad ziemią w atmosferze. Ślady mogłyby być wtedy rozproszone na dużym obszarze.

źródło : http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/sloneczne-wydarzenie-protonowe-moze-byc-bardziej-niebezpieczne-niz-rozblysk

Reklamy

17 lipca 2012 - Posted by | moje rozważania

3 Komentarze »

  1. Ja dostałam odpowiedź odnośnie tych zmian „Zmiany pogodowe są związane z emisją opadów energii, związane z wytwarzaniem się częstotliwości związków organicznych. Związki te mają wiele wspólnego z tym co wytwarza człowiek i wysyła w materię”.
    Wybuchy na słońcu to dodatkowe energetyczne naładowania i niekoniecznie pozytywne. Słyszałaś może na temat teorii Jeron’sa dotyczącą plam na słońcu, które mają wpływ na cykl koniunkturalny? Poźniej zostało to zanegowane…ale uważam, że nie znamy dokładnie spraw fal elektromagnetycznych i ich wpływu na wszystkie dziedziny życia człowieka na ziemi.Wszystko jest podbudowywane „zwykłymi teoriami” dającymi się wytłumaczyć logicznie.
    A Sprawcą tego wszystkiego jest niestety człowiek :/

    Komentarz - autor: verrka1975 | 17 lipca 2012 | Odpowiedz

    • może tak być w rzeczy samej..
      rózne myśli mi przez głowę przebiegają -to ze człowiek jest winny ,że to ma związek jeszcze z czymś innym i myslę że wszystko jest prawdą -zależy z jakiego punktu na to patrzymy
      Czasem myślę ze życie w ,,niewiedzy,, jakoś Nas chroni.. oddajemy sie opiece wyższym energiom i nie ściągamy na siebie emocjonalnych przeżyć związanych z tym co sie dzieje
      To raczej nam nie pomaga a doprowadza do gromadzenia sie strachu i paniki co ciągnie ze sobą konsekwencje realizacji tego czego sie boimy

      Komentarz - autor: alaneiz | 17 lipca 2012 | Odpowiedz

  2. zmiany klimatu,że tak powiem obserwuje się na wszystkich planetach układu słonecznego…..więc pewnie tu na ziemi mamy jakieś swoje trzy grosze w tym co się obecnie dzieje….ale nie za wszystko odpowiada człowiek:)

    Komentarz - autor: altea | 7 sierpnia 2012 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: