Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

bycie w codzienności- powrót do swojego wnętrza

Ostatnio mało pisze na tym blogu i czasem dręczą mnie wyrzuty sumienia że nie poświęcam już tyle czasu na pisanie na ,,gwiezdnych dzieciach,,

Nie jest oczywiście to równoznaczne z tym ,że przestałam podążać drogą poszukiwacza ale na chwile obecną skupiłam się na ,,codzienności,, w pracy jaką wykonuję na gospodarstwie rolnym.. Pisałam o tym zakątku świata na którym osiadłam jakieś parę lat temu i które w tak dużym stopniu pomogło mi w ,,przebudzeniu,, mnie samej . Teraz to na nowo gospodartwo pełne zwierząt gospodarskich oraz cudnym uwieńczeniem moich dziecięcych marzeń -czyli bycie z końmi.

Kiedy zaczełam swoją podróż przez pamieć moich poprzednich żyć które przeplatały się z tą ziemią na przemian z życiami rownoległymi w najskrytszych nawet zakamarkach mojej świadomości nie spodziewałam się odnaleźć tego że tu – przed moim domem będzie pasło się stadko cudownych i pięknych koni. Są ze mną już od prawie 1,5 roku i każdego dnia poznaję siebie samą poprzez pracę wśród zwierząt i na rzecz zwierząt.

Jestem w codzienności.. Obserwuję siebie ,swoje reakcje i uczę się rozmawiać ze zwięrzętami zupełnie na innym poziomie.

Dziś widzę to czego nie zobaczyłabym gdyby nie dano mi szansy tego poznać – gdybym nie mogła stanąć i poczuć prawdziwego porozumienia na wyższej płaszczyźnie istnienia. nat jpeg

Mój pierwszy koń pokazał mi gdzie leżą we mnie największe moje ograniczenia i blokady – ile tak naprawdę jest we mnie strachu i co powinnam w sobie przepracować i zmienić . Nie powiem że strachu nie mam już wogóle -bo bym skłamała ale to jaka byłam te 1,5 roku temu a jaka jestem dziś mogę naprawde zawdzieczać właśnie temu że na co dzień pracuję przy koniach.One mnie wszystkiego uczą.

Świat zewnętrzny wogóle przestał się dla mnie liczyć. Nie tęsknię za cywilizacją i w jakiejś formie ograniczyłam wylewanie łez myśląc o ,,domu,, za ktorym moja dusza tak bardzo tęskni. Odnalazłam siebie po raz kolejny w tym co robię ,czego mi potrzeba aby czuć się ze sobą samą dobrze. Nauczyłam się przede wszystkim słuchać nie tylko tęsknoty ale takze mowy zwierząt i natury która jest nieodzowną częścią mojego życia tu na ziemi -co naprawdę z całego serca życzę wszystkim podążającym drogą duchowego przebudzenia.

Wyciszyłam siebie od wewnątrz. Całkowiecie odeszłam od ezoteryki ponieważ dopiero teraz wiem ,że naprawdę to do niczego nie jest potrzebne w życiu – mam na myśli prace wahadłem ,przeróżne inne metody uzdrawiania czy pracy z energiami. Wszystko tak naprawdę leży w Nas a tamte chwile kiedy kiedyś z tego korzystałam były tylko momentem aby pomóc mi samej dojść do chwili w ktorej jestem. Teraz wiem to czego wcześniej nie byłam świadoma a przebudziło się to wszystko z chwilą kiedy zaczełam słuchać siebie ,wewnetrznego głosu  który tak wiele zmienił w moim życiu.

Każda istota tu na ziemi dąży tylko i wyłącznie do chwili kiedy zaufa samej sobie i będzie szła za czystym głosem serca – mój głos często prowadzi mnie do stajni lub na łąkę i skupia moją uwagę na słuchaniu tego co niesłyszalne dla naszych uszu ..

Wszystko jest czystym przejawianiem się miłości Boga w każdej chwili naszego życia ,wszystko jest czystym doświadczeniem dla naszego duchowego wzrostu i zrozumienia – nawet codzienne sprzątanie stajni jest wspaniałą medytacją a patrzenie na ganiające się i galopujące konie po łące -cudem natury i darem od Boga.

Trzy z czterech moich koni to dar który otrzymałam –  to konie ktore trafiły do mnie wybrane przez moich opiekunów.. są adoptowane.. jpeg

Gdyby większość ludzi ,która każdego dnia zmaga się z iluzjami tego wymiaru zatrzymała się na chwile i posłuchała głosu natury ,życia i głosu swojej duszy – doświadczyła by najpiekniejszej chwili jakiej można doświadczyć w tym wymiarze… a gdyby każdego dnia poświęcić większą chwile na skupieniu swojej uwagi ? czy wszystko dookoła nie zaczeło by zmieniać się tak jak każdy z nas sercem pragnie?

Czy nagle nie stało by się możliwe żyć zgodnie z własnym wnętrzem i cieszyć się z piękna doświadczeń ??

Ja zmieniłam tylko swoją uwagę.. nic więcej nie udało mi się osiągnąć. Jestem świadoma iluzji ale już nie jestem jej aktywnym uczestnikiem. Jestem tu i teraz.. jestem ze sobą w zgodzie..

Myślę że programy na które godzimy się przepracować tu na ziemi -wszystkie kierują Nas do takiej właśnie chwili -a ta chwila to tylko początek kolejnego etapu Naszego istnienia. Myślę że warto było po drodze poznać przeróżne aspekty duchowego rozwoju , warto było poznać przeróżne metody do porozumienia się ze sobą samym – na końcu okazało się że to jest takie proste i na wyciągnięcie ręki tylko trzeba poprostu przestać szukać i zacząć poprostu ,,być,, -to jest cały czas z Nami 😉

Reklamy

16 grudnia 2012 - Posted by | moje rozważania

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: