Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

zatopione miasta

Od dłuższego czasu nurtuje mnie temat zaginionych miast. Nie tylko poniższy tekst jest tym ktory już kiedyś zaciekawił mnie ale także inne odkrycia ostatnich czasów ściągają moje myśli w ich kierunku.

Masa odkrytych pod wodami miast ,piramid oraz struktur które wskazują na istnienie zaawansowanych cywilizacji potrafi zadziwić a tym samym dać dowód na to że istniały owe legendarne cywilizacje jak choćby Atlantyda.

W linku  http://pl.wikipedia.org/wiki/Atlantyda znalazłam kilka sugestii gdzie ten zaginiony ląd mógł się znajdować ale skoro odnaleziono tyle ruin i porobiono tyle zdjęć oraz przeprowadzono tyle badań w tych miejscach można tylko odebrać to jako to ,że nie tylko jedyna Atlantyda istniała w tamtych czasach ale całą ziemię -przynajmniej jej część zamieszkiwały dobrze rozwinięte cywilizacje.Nie była nią tylko jedna legendarna Atlantyda.I nie tylko jedyna Lemuria z którą ja czuję wewnętrzną więź.

Niesamowitym dla mnie odczuciem było dziś znalezione zdjęcie zrobione w wodach Yonaguni ponieważ tak bardzo to miejsce przypomniało moją podróż w pamięć minionych żyć i Lemurię, ktora tak bardzo chciałam zobaczyć.Wylądowałam wtedy nie jak się spodziewałam gdzieś w kwitnącej życiem cywilizacji a właśnie pod wodą w ruinach zatopionego miasta.Jak bardzo ta moja wizja pokrywa się ze zdjęciami z owej stronki http://www.morien-institute.org/yonaguni.html , http://www.xpeditionsmagazine.com/magazine/articles/japan/japan.html

-aż jestem sama w szoku 😉

Coś na temat Atlantydy 😉

Tajemnice Karaibów „

Kamienne budowle, starsze od ruin Aleksandrii, a być może nawet od egipskich piramid, odnaleziono na dnie
Morza Karaibskiego niedaleko zachodniego wybrzeża Kuby. Spoczywające na
głębokości 800 m regularne „architektoniczne” struktury przypominają budynki i
piramidy wykonane z gładkich, wielkich kamiennych bloków. Między nimi badania
sonarem – urządzeniem wykrywającym za pomocą ultradźwięków obiekty znajdujące
się pod wodą – wykazały istnienie długich prostych pasów, zapewne ulic
zatopionego miasta. Odkrywczyni podwodnych ruin Paulina Zelitsky do ich zbadania
wysłała na dno zdalnie sterowanego robota z kamerą wideo, który sfilmował m.in.
pięciometrowej długości oszlifowane kamienne bloki, poukładane jeden na drugim.
Przypomina to piramidy Majów, które można zobaczyć na Półwyspie Jukatan, leżącym
na zachód od podmorskiego miasta. Geolodzy sądzą, że ponad 6 tys. lat temu
zachodnia Kuba mogła być połączona z Jukatanem lądowym przesmykiem. Znikł on pod
wodami Morza Karaibskiego albo wskutek podniesienia się poziomu mórz pod koniec
ostatniego zlodowacenia, albo też wskutek silnego trzęsienia
ziemi.

Zdaniem jasnowidza
Od lat 1968-1969 oczy poszukiwaczy Atlantydy
skierowane są także ku wybrzeżom Florydy, w rejon Bahamów. Właśnie w tym czasie
piloci Robert Brush i Trigg Adams w pobliżu Andros, największej z bahamskich
wysp, sfotografowali z pokładu samolotu zatopioną w morzu prostokątną strukturę.
Emocje były duże, bo zdawały się urzeczywistniać przepowiednię słynnego
amerykańskiego wizjonera Edgara Cayce’a. Już w 1940 roku mówił on, że za blisko
30 lat zostanie w tym miejscu odkryta Atlantyda.
Badania pozwoliły ustalić,
że tajemnicza podwodna budowla ma wymiary 30 na 23 m i przypomina fundamenty
świątyni Majów w Uxmal. Otacza ją rząd wielkich głazów, prawdopodobnie kolumn
(wszystkie mają tą samą średnicę), a mniej więcej 40 km na południe od wyspy na
dnie wznoszą się potężne kamienne mury. Dodatkowo w wodach otaczających Bimini,
na głębokości 20 m nurkowie odkryli kolejne kamienne konstrukcje, a także ślady
przypominające wykute w kamieniu szyny – takie same, jakie można spotkać na
Malcie. Trzy lata później magazyn naukowy „Nature” opisał te znaleziska w
artykule pod znaczącym tytułem „Nieznana Atlantyda Bimini – Bahama”.
Takich
tajemniczych odkryć w wodach Bahamów z czasem zanotowano znacznie więcej. W
niektórych przypadkach, obok tajemniczych kamiennych budowli, spoczywających na
dnie, znaleziono skamieniałe korzenie drzew mangrowych, których wiek ustalono
(metodą węgla C 14) na 12 tys. lat. Czyżby właśnie w tym okresie istniała tam
tajemnicza cywilizacja zalana około 10 700 lat temu przez wody z topniejących
lodowców?”

Tekst: Mirek Błach (artykuł pochodzi z Magazynu Feniks 2/06)

Kolejne zadziwiąjące odkrycie – Trójkąt Bermudzki

Bermuda_Triangle-300x267

Budynki, piramidy, posągi. W rejonie okrytego tajemniczą sławą Trójkąta Bermudzkiego dokonano niezwykłego odkrycia.

U wybrzeży Kuby, na samym dnie oceanu w pobliżu legendarnego Trójkąta Bermudzkiego, podwodny robot sfotografował coś co przypomina duże starożytne miasto. Ruiny budynków, cztery ogromne piramidy oraz posąg na wzór Sfinksa.

Specjaliści szacują,że budowle pochodzą z okresu przedklasycznego historii Karaibów i Ameryki Środkowej

Zdaniem naukowców, miasto zamieszkiwać mogli ludzie z cywilizacji podobnej do tej tworzonej przez Teothuacan – opuszczonego miasta znajdującego się ok. 50 km od Meksyku, pochodzącego sprzed ok. 2000 lat.

Trójkąt Bermudzki to najbardziej tajemnicze miejsce na Ziemi. Od dawna wzbudzał pożądanie poszukiwaczy przygód i pasjonatów zjawisk paranormalnych, a także lęk, w tych, którzy wierzą w dziwne właściwości tego miejsca. Faktem jest, że obszar Trójkąta Bermudzkiego (na oceanie Atlantyckim, w pobliżu wysp Bermudzkich) liczy sobie najwięcej w historii do końca niewyjaśnionych po dziś dzień, zniknięć. Od IX wieku w tych okolicach słuch zaginął po kilkuset samolotach i statkach, często wraz z całą załogą na pokładzie http://europejczycy.net/7706/swiat/trojkat-bermudzki-wciaz-zadziwia-tajemnicze-odkrycie-na-dnie-oceanu/

Znalazłam też bardzo fajny artykuł na http://forum.przyszloscwprzeszlosci.pl/wykopaliska-archeologia/piramidy-na-swiecie-t292.html

Naprawdę warto tam zajżeć i przeczytać -materiał dość obszerny i bardzo przejżyście napisane .O to malutki fragment :

Motyw cywilizacji, którą zmiótł z historii kataklizm to nie tylko przypadki Atlantydy, Lemurii/Mu. Prawda jest taka, że na temat tajemnic, jakie skrywają głębiny Wszechoceanu, wiemy naprawdę niewiele. Jednakże z czasem – a to dzięki rozwojowi techniki – dowiadujemy się coraz więcej na temat odkrywanych struktur, mogących być pozostałościami po pradawnych cywilizacjach, pochłoniętych przez wody.Podam dwa przykłady:

1) od lat 60 tych XX wieku w okolicach Bimini natrafiano na formacje, mogące być sztucznego pochodzenia. Uderzająco przypominają wielkie bloki poukładane w sposób przywodzący na myśl drogi, platformy, przystanie czy zawalone mury. Badania przeprowadzone metodą węgla radioaktywnego ustaliły ich wiek na około 12 tysięcy lat. Na podobne podwodne twory natrafiono w okolicach Kuby, Haiti i Santo Domingo;

2) niemałą sensację wzbudziły podwodne monumenty u wybrzeży japońskich wysp Yonaguni, Aguni i Kerama, leżących wokół Okinawy, odkryte przypadkowo w połowie lat 90-tych przez japońskich płetwonurków. Spoczywająca na głębokości 10 – 25 metrów pod wodą struktura zachowała się w bardzo dobrym stanie: nie ma śladów erozji ani odprysków czy pęknięć, pomimo faktu, że region ten jest aktywnie sejsmiczny. Wiek tej formacji skalnej ustalono na 4 – 10 tysięcy lat. Za sztucznym pochodzeniem „miasta” opowiada się japoński geolog, prof. Kimura z Uniwersytetu w Okinawie . Przeciwnikiem tej koncepcji jest natomiast dr Robert Schoch, geolog, który osobiście zbadał na miejscu pobrane próbki. Zdaniem Schocha, mamy do czynienia w tym przypadku z naturalną formacją podłoża skalnego ukształtowaną przez naturalne procesy. Niedawno świat obiegła informacja o nowym rekordzie zanurzenia dokonanym przez Jamesa Camerona. Rekord ów wynosi 10.989 metrów. Nie muszę chyba mówić, że Wszechocean jest jeszcze głębszy. I z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że póki co, skrywa on  cuda, o jakich nam się nie śniło. Od siebie do wypowiedzi Pana Marcina Kołodzieja dodam tylko jeszcze zaginioną wyspę/archipelag Lanka na Oceanie Indyjskim, który rozciągał się pomiędzy Madagaskarem a Indiami i Śri Lanką. Na temat Yonaguni też już pisałem na tym blogu, więc się nie będę powtarzał.

Pragnę także przypomnieć ostatnie odkrycie tajemniczych prostopadłych do siebie linii, które odkryto na dnie Atlantyku w okolicach Madery, o czym też już pisałem na tym blogu, a które dają kolejny asumpt przypuszczeniom, że pod pięciokilometrową warstwą wody znajdują się jakieś ruiny cywilizacji atlantydzkiej…

Jeszcze jeden link odnośnie zatopionego miasta odkrytego na dnie morza Północego 😉 http://innemedium.pl/wiadomosc/starozytne-zatopione-miasto-odkryte-dnie-morza-polnocnego

Reklamy

18 marca 2013 - Posted by | artykuły wyszukane

1 komentarz »

  1. […] wpływem notki na blogu Alaneiz, którą właśnie zauważyłam postanowiłam przypomnieć tę […]

    Pingback - autor: Głę™bokie podróże do utraconych królestw Ziemi | Livia Space | 8 Maj 2013 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: