Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

czynnik syriusza

Zamieściłam to kiedyś na stronie Kubusia -w 2010 roku ..  i przez przypadek -lub i nie 😉 trafiłam dziś na ten tekst po raz kolejny..

Niesamowita książka Lyssy Royal i Keith Pries “Gwiezdne dziedzictwo” o to mały fragmnet…

gwiezdne-dziedzictwo-o2805

Rozdział 4                        

Czynnik Syriusza

Nadchodzi pysznie wystrojony w palecie barw…

M. Martin, 1907

Królestwo Syriusza miało się stać jednym z pierwszych obiektów eksploracji zaciekawionej

świadomości, która przeszła przez Pryzmat Liry i oddzieliła się od Założycieli. Syriusz jest dla całej

rodziny galaktycznej bardzo ważnym symbolem – symbolizuje mianowicie triadę. Syriusz jest –

aczkolwiek twierdzenie to nie zostało naukowo potwierdzone przez astronomów[9] – grupą gwiazd

potrójnych. W odniesieniu symbolicznym przedstawia to nasz model – dwa bieguny u podstawy

trójkąta i punkt łączący czy integrujący u wierzchołka. Odzwierciedla to i podstawowe pragnienie

galaktycznej rodziny – by ponownie zjednoczyć się poprzez połączenie biegunów.

Po infuzji wiele świadomości, które wybrały istnienie i w postaci niecielesnej, zostało

przyciągniętych do królestwa Syriusza. Tutaj przystąpiły do układania podwalin, zarówno

materialnych, jak i niematerialnych, pod istotną rolę, jaką Syriusz miał odegrać w rozwoju dramatu.

Mieli zostać jednymi z pierwszych genetycznych i eterycznych inżynierów podążających śladami

Założycieli.

Uprzedzając to, co miało nastąpić, te niematerialne istoty z Syriusza zaczęły tworzyć (poprzez

przekształcanie energii w materię) świat trzeciej gęstości, który ostatecznie mógłby stanowić

oparcie dla fizycznego życia. Stworzyły także więcej nastawionych na drgania sfer dla tych

świadomości, które postanowiłyby istnieć tu w postaci niecielesnej. A ponieważ umiały tworzyć

światy przystosowane do wszelkich przejawów świadomości, stały się znane jako Starszyzna z

Syriusza.

W trakcie konfliktów Liry z Wegą istoty reprezentujące oba bieguny zamieszkały królestwo

Syriusza pragnąc tam doprowadzić do integracji. Starszyzna z Syriusza przygotowała dla

przybywających energię zarówno pozytywną jak i negatywną. Dobrze wiedzieli jakiego scenariusza

wymaga ta sytuacja.

Istoty z Wegi, które chciały zamieszkać w królestwie Syriusza postanowiły doprowadzić do

swego wcielenia na poziomie świata trzeciej gęstości. Pod względem kulturalnym byli silnie

spolaryzowani wokół bieguna męskiego, zaś ich filozofia była filozofią dominacji, którą znacznie

trudniej byłoby podtrzymać w sferze czwartej gęstości. Uważali, że muszą panować nad swoim

środowiskiem i kontrolować swą ewolucję. To, według nich, miało im zapewnić panowanie nad ich

królestwem, a następnie – z perspektywy ich ewolucji – spowodować przyśpieszony rozwój.

Kierując się tym pragnieniem, istoty z Wegi zaczęły planować kolonizację planety krążącej

wokół słońc Syriusza. Chciały utrzymać swą filozoficzną orientację, a naturalna polaryzacja

wpisana w tę filozofię była możliwa do zachowania jedynie w sferze trzeciej gęstości. Byli tak

silnie nastawieni na fizyczną stronę egzystencji, że wytwarzało to zasłonę złudy i niepamięci

jeszcze bardziej gęstą niż obecnie na Ziemi. Były do tego stopnia pewne swoich umiejętności (i tak

nieświadome pułapek, jakie zastawiało istnienie w sferze trzeciej gęstości), że gorliwie zaczęły

przyspieszać proces ewolucji gatunków naczelnych rozwijających się w świecie, który wybrali.

Wcielanie rozpoczęły, jak tylko struktura DNA miejscowych gatunków stała się zgodna z ich

oczekiwaniami.

Ci nowi mieszkańcy Syriusza prawie od razu utracili pamięć o swej łączności z Wegą. Zasłona

była zbyt gęsta. Ich pragnienie doprowadzenia do zapomnienia było tak silne, że nie pamiętali

niczego, o swoim pochodzeniu. Nie mieli snów. Nie medytowali. Nie parali się działaniami

twórczymi, z wyjątkiem tych, które służyły zażenowaniu struktury ich panowania. Ich gorliwość,

kiedy już przybrała kształty materialne, stworzyła kulturę, którą pobudzało pragnienie panowania –

nad otaczającym światem i wzajemnie nad sobą.

Życie na tej negatywnej planecie rozwijało się. Tymczasem w system Syriusza postanowiła

zapuścić się grupa z Liry. Należące do niej istoty chciały pozostać w sferach istnienia niecielesnego.

Ich orientacja skupiała się wokół idei służenia innym. Przedmiotem ich szczególnej troski było

leczenie ciała istot cierpiących. Połączenie negatywnych istot z Syriusza (które odrzuciły jaźń

duchową) z pozytywnymi i niecielesnymi, pochodzącymi z Liry (które uważały, że ich

obowiązkiem jest leczenie wszystkich cierpiących) doprowadziło do powstania dynamicznego

napięcia, które odbiło się echem w całym systemie Syriusza i dalej.

Taki był początek sagi. Istoty pozytywne zaczęły bombardować istoty negatywne miłością i

uzdrawiającą energią na poziomach podświadomym i nieświadomym. A ponieważ nastawienie istot

negatywnych było tak silne, sprawiało im to psychiczne cierpienie. Im większy był ich opór, tym

większe ilości uzdrawiającej energii wysyłały istoty pozytywne. W wyniku takiego wzajemnego

oddziaływania doszło do tarcia, co nie dawało spokoju wszystkim świadomościom w systemie

Syriusza. W końcu interweniowała Starszyzna z Syriusza.

Postanowiono, że konflikt ponownie zostanie przeniesiony w inne miejsce. Tym razem próba

integracji miała zostać podjęta w nieco mniej spolaryzowanej perspektywie. Starszyzna

poszukiwała lokalizacji. Odkrycie elektromagnetycznych właściwości obszaru zwanego Orionem

zajęło im niewiele czasu. I tak oto rozpoczyna się mit opowiadający o tym jak Syriusz, Psia

Gwiazda, naprowadza Myśliwego – Oriona.

Gdy w nowym miejscu odbywało się już pierwsze starcie, w systemie Syriusza pozostała jeszcze

cywilizacja istot cielesnych. Odcinały się one od ducha, co prowadziło nawet do śmierci, a wtedy

następowało natychmiastowe ponowne wcielenie w systemie, co jeszcze bardziej wyobcowało je z

wszelkich form egzystencji niecielesnej. Społeczeństwo istot negatywnych w większości nie

wiedziało o rozgrywającym się konflikcie, a więc nie mogło sobie uświadomić tego, że zmierza ku

systemowi Oriona. Nadal błąkało się w mgle zapomnienia. Ci, którzy pragnęli integracji tego, co

negatywne z tym, co pozytywne miast na Syriusza przeszli teraz z Liry/Wegi na Oriona. Czasami,

raczej nieczęsto, dusza otrząsała się z negatywnego świata Syriusza i przechodziła w strefę Oriona.

Z pozytywnej (niecielesnej) perspektywy Syriusza istoty te miały teraz możność bezpośredniego

wpływania na cierpiące istoty negatywne. Wiele z nich ochoczo wyprawiało się na Oriona, by

wypełnić to zadanie. Inni woleli pozostać na Syriuszu koncentrując swe uzdrowicielskie zdolności

na innych celach. Pozostałe pozytywne istoty z Liry włączyły się w walkę na Orionie. Rodziła się

historia galaktyki.

Ponieważ pozytywne istoty z Syriusza pragnęły ułatwić sobie leczenie ciała (swą służbę na rzecz

cielesności, którą wybrały zamiast samego wcielenia), sprzymierzyły się z pozytywnymi energiami

z Arktura. Z kolei Arktur był zorientowany na leczenie emocji. Razem utworzyli Matrycę Syriusza

Arktura. Owa matryca będąc holistyczną energią uzdrawiającą ciało, umysł i ducha, znalazła

dojście do omal wszystkich w rodzinie galaktycznej planet zamieszkałych przez istoty cielesne.

Matryca Syriusza-Arktura znana była na planecie Ziemi pod wieloma postaciami. Ta

archetypiczna energia wykorzystywana była przez jednostkę bądź przez społeczeństwo do wielu

celów. Jest podatna i może posiadać kształt odpowiadający dowolnej definicji. Bez względu na

formę, jej celem jest służenie cielesności. Matryca Syriusza-Arktura przypomina cząstkom o ich

związku z Całością i o ich naturalnych zdolnościach do samouzdrawiania.

Niewielka, co prawda, procentowo grupa pozytywnych istot z Syriusza również postanowiła

wcielić się w świat materii. Jednak odrzuciła formę człekokształtną na rzecz formy bardziej

odpowiadającej jej naturze. Tą formą były walenie. Delfiny i wieloryby wyobrażają przejście

energii Syriusza do fizycznego, spolaryzowanego świata. W symbolice archetypicznej woda

reprezentuje podświadomość. Walenie stanowią przypomnienie możliwości integracyjnych

człowieka.

Ze wszystkich energii stanowiących część najbliższej rodziny galaktycznej, na Ziemi

najpowszechniej wykorzystuje się energię Syriusza. „Syriusz” znaczy „skrzący się” lub „palący”, a

nazywa się go także „Psią Gwiazdą” i „Gwiazdą Nilu”. Jest najjaśniejszą gwiazdą widzianą z

Ziemi, a drugą pod względem odległości i być może dlatego w wielu kulturach starożytnych,

zwłaszcza w Egipcie, zdawano sobie sprawę ze znaczenia energii Syriusza.

Czasami istoty świadome pochodzące z Syriusza, chcąc łatwiej uczynić się widzialnymi dla

ludzi żyjących w trzecim stanie skupienia, mogły zagęszczać swą częstotliwość. Za panowania

wielu egipskich dynastii zjawiskiem dość powszechnym były odwiedziny istot z Syriusza

przebranych za jednego z egipskich bogów (takich jak na przykład Izis, Ozyrys i Anubis). Te

„kostiumy” ułatwiały Egipcjanom fetowanie ich pojawienia się, a owe wizyty często powodowały

przypomnienie bardzo dawnych czasów, gdy „bogowie” jawnie chodzili po Ziemi. Owe istoty z

Syriusza przekazały Egipcjanom (jak również innym kulturom na Ziemi) bardzo zaawansowaną

wiedzę astronomiczną i medyczną. Do dzisiaj badacze zastanawiają się nad pochodzeniem tej

wiedzy.

Po drugiej stronie globu własne, jedyne w swoim rodzaju kontakty z Syriuszem miała kultura

Majów. Problem zaawansowanej praktyki medycznej i udzielonej im wiedzy astronomicznej o

galaktyce nie został jeszcze wyświetlony przez współczesnych badaczy. Ich związki z istotami z

Syriusza miały charakter o wiele bardziej osobisty. Majowie byli w jakimś sensie turystami

przybyłymi z królestwa Syriusza (wcielonymi tutaj na Ziemi), którzy chcieli doświadczyć istnienia

w cielesności z bliższej, dogodnej perspektywy. Ich związki z Majami były tak bliskie, że istoty z

Syriusza nawet przekazały im technikę przeobrażania – z materii w czystą energię-świadomość.

Kiedy owe nauki dobiegły końca, Majowie zniknęli (przeobrazili się) pozostawiając za sobą szlak,

którym miała podążyć ludzkość.

Owe istoty z Syriusza pozostawiły po sobie wiele kapsuł czasu i zagadek, których odkrywaniem

i rozwiązywaniem miały się zająć przyszłe pokolenia. Jednym z nich jest kryształowa czaszka.

Kryształowa czaszka jest, być może, symbolem nieskończonej natury człowieka i bezkresnej

świadomości. Wpatrując się w jej głębię można uchwycić przeszłość i przyszłość. Ludzie na razie

nie wiedzą, jak tłumaczyć dane oraz emocje wyzwalane, gdy spogląda się w przestrzeń czaszki.

Być może informacje zakodowane w czaszce rozniecą kiedyś iskry pamięci w człowieku. Taki

prawdopodobnie był zamiar istot z Syriusza, a należały one do pierwszych grup, które pod różnymi

postaciami pozostawiły informacje o przeszłości Ziemi.

Kryształowa czaszka

Warto zauważyć, że o istotach z Syriusza nie należy mówić jako o grupach istot pozaziemskich

w tym sensie, że świadomość grupowa wyraża się w formie zarówno materialnej, jak i

niematerialnej. Reprezentowały one przewodnią dla rozwoju cywilizacji na Ziemi siłę. Jak się

okaże w dalszych rozdziałach, należą one do głównych aktorów w dziele stworzenia gatunków

ludzkich na Ziemi.

Powracając teraz do negatywnie zorientowanej planety Syriusza, w filozofii Ziemi da się

uchwycić analogiczne wytłumaczenie. W filozofii negatywnie nacechowanych istot z Syriusza

zakorzeniona jest praktyka zwana „czarną magią” bądź „sztukami tajemnymi”. W świątyniach

Egiptu, wśród kapłanów boga Seta odbywał się zorganizowany kult mocy negatywnej. Filozofia ta

odrzuca ideę ponownego włączenia do tkanki wszechświata. Ci zaś, którzy kultywują tę filozofię,

uważają się za istoty niepowtarzalne, odrębne, i egocentryczne. Złudzenie, jakie stworzyli, polega

na odrzucaniu odpowiedzialności za swoje czyny. A zrozumienie, że ich czyny i przekonania tworzą

tę właśnie rzeczywistość, z której próbują uciec, wymaga często wielu lekcji i wielu ich istnień.

Innym przejawem wpływu Syriusza na Ziemię są, analogicznie, z nieco negatywnego punktu

widzenia, Iluminaci. Iluminaci to grupa cielesnych bądź niecielesnych, negatywnie zorientowanych

(do pewnego stopnia też pozytywnie zorientowanych) istot pozaziemskich, które przybyły na

Ziemię jako istoty cielesne podczas Początku[10].

Istoty te ostatecznie uznały, że nie dostąpiły uznania (czy władzy) na jakie według siebie

zasługiwały[11]. Wiele spośród tych pierwszych pozaplanetamych świadomości, których udziałem

stały się wzajemne kontakty z ludzkością pozwoliło swej energii czy też swej „historii” ewoluować

i doprowadzić do tego, by stała się ona archetypem służącym wspomaganiu Ziemi. Ich świadomość

określa idea panowania. Jeśli nie mogą sprawować kontroli nad innymi, czują się tak jakby nie

istnieli… nieistnienie zaś budzi w nich przerażenie. Ta motywacja sprawiła, że od samego początku

próbowali ingerować w ewolucję Ziemi. Są dokuczliwi, tak jak naprzykrzający się owad, rzadko

jednak są powodem poważniejszych problemów. Tylko te jednostki, które nie mają poczucia

własnej siły znajdą się w tych strukturach władzy na Ziemi, których źródłem jest strach bądź

bezsilność. Nie będą mogły oddziaływać, jeśli im się na to nie pozwoli. Wszystko zatem ponownie

sprowadza się do kwestii pretensji do posiadania władzy.

Ostatnia wreszcie myśl dotycząca współczesnych przejawów energii Syriusza wiąże się z

pojawianiem się groźnych, jak je widzi literatura UFO-logiczna, istot pozaziemskich. Albowiem

skrajnie negatywne doświadczenia z UFO, okaleczenia bydła i pojawianie się „Ludzi w Czerni” w

większości związane są z negatywną grupą Syriusza (i Oriona), która w rzeczywistości powoduje

więcej strachu niż szkody. Bywa, że istoty cielesne z Syriusza (i Oriona) przedzierają się przez

warstwy ochronne Układu Słonecznego i mogą próbować mścić się dokonując spustoszeń. Z jakich

pobudek działają?

Gdy bada się starożytne sumeryjskie teksty na temat początków historii i walk bogów, wychodzi

na jaw, że Ziemia (w całości bądź częściowo) była w różnych czasach przedmiotem terytorialnych

sporów między rozmaitymi grupami. Często pytano, dlaczego istoty z Syriusza tak bardzo wydają

się zaangażowane w rozwój Ziemi. Jeżeli faktycznie prawdą jest, że Syriusz to grupa gwiazd

potrójnych (jak sugerują przekazy plemienia Dogonów dotyczące astronomii), to czy Soi (ziemskie

Słońce) mógłby być, bądź kiedyś był, ową trzecią gwiazdą? Jeżeli tak w rzeczywistości jest, to

Ziemia od samego początku mogła się stać przedmiotem terytorialnego sporu wśród istot z

Syriusza. To wyjaśniałoby, dlaczego negatywne istoty z Syriusza uważały, że na Ziemi mają prawo

robić, co im się podoba, i dlaczego wyciągały oskarżycielski palec w stronę innych istot

pozaziemskich za to, że bezprawnie mieszały się w wewnętrzne sprawy istot z Syriusza. Być może

istoty z Syriusza uważają Ziemię za część swego terytorium. W chwili obecnej system Syriusza jest

odległy od układu słonecznego zaledwie o 8,7 lat świetlnych, a astronomowie uważają go za część

naszej lokalnej rodziny gwiazd.

Wielu pierwszych mieszkańców Syriusza było nieźle zorientowanych w dziedzinie inżynierii

genetycznej. Początek Ziemi to moment, w którym istoty cielesne z Syriusza umieszczały w

pierwszych istotach ludzkich ukryty kod DNA. Ów kod został uruchomiony, kiedy Ziemianie jako

rasa zaczęli osiągać pewną częstotliwość drgań. Pomaga on Ziemianom w przypominaniu sobie

galaktycznej przeszłości człowieka. Współczesne negatywnie nacechowane istoty z Syriusza

panicznie się tego boją. Boją się nieistnienia i dlatego stale bronią się przed przejściem do sfery

czwartej gęstości. Obawiają się, że skoro Ziemia się przeobraża, to i oni także się przeobrażą i

przestaną istnieć. Wierzą, że jeśli będą utrzymywali społeczeństwo w strachu, Ziemia nie będzie

mogła przejść do następnej sfery. Jako całość nie mogą determinować losu ludzkości, albowiem

moc istot ludzkich na Ziemi jest większa, niż negatywnie nacechowane istoty z Syriusza to sobie

uświadamiają. Niemniej, nadal tak będą postępować. Innego wyjścia nie mają.

Tożsamość istot z Syriusza splata się z tożsamością człowieka, bez względu na to, czy chodzi o

cielesne istoty pozaziemskie, czy o archetypiczną energię. Cechuje ją bogactwo wiedzy, jak również

moment rywalizacji. Nie należy zapominać, że Syriusz jest triadą i to, co ona symbolizuje –

integrację biegunowych przeciwieństw – jest także przeznaczeniem Ziemi.

Fragment pochodzi z książki Lyssy Royal i Keith Pries “Gwiezdne dziedzictwo – przez pryzmat Liry; Galaktyka istot ludzkich” (The Prism of Lyra / wyd. orygin. 1989).

Reklamy

30 Maj 2013 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam

2 komentarze »

  1. istoty z wegi i liry postawione tu jako przeciwne polaryzacje ….wystarczyło by i jedni i drudzy trochę sobie odpuści i może historia wyglądałaby inaczej 😉

    Komentarz - autor: Altea | 31 Maj 2013 | Odpowiedz

  2. wiesz.. może
    ale też może to było zainicjowane od samego początku właśnie po to aby doświadczac tych dwóch przeciwności.Nadal tego nie mogę zobaczyć poniewaz mimo tego iż uważam tekst za bardzo ciekawy i bardzo prawdziwy to jednak czuję że jest coś powyżej .
    Choć są chwile że czuję siebie gdzieś przynależną do którejś grupy (syriusz ,arktur) to ciągle nie mogę siebie tam usadowić jakbym nie miała szukać na tych poziomach a wyżej bo te poziomy są tylko częścią pierwszych doświadczeń cielesności czy energii oddzielonej a tak naprawdę dusze ,,zeszły,, na ten poziom a potem na niższe właśnie w celu zbierania doświadczenia..(chyba że wogóle mnie tam nie było a myslę że byłam bo odbieram te energie na co dzien dookoła mnie samej tu i teraz)..
    Czasem czuję że wiem! że rozumiem ,że to wszystko jest tylko grą ,scenariuszem itp ale kiedy patrzysz na te istoty tak bardzo ,,żyjące,, tym wszystkim zastanawiasz się czy naprawdę dobrze czujesz… i czuję się smutna i przygnębiona bo nie wiem czy mam patrzeć z poziomu na ktory czasem udaje mi się wejść bo czuję się tak inna od reszty..
    i jest mi przykro że ludzie tak bardzo żyją w przekonaniu o tym co widzą i czują …

    Komentarz - autor: alaneiz | 31 Maj 2013 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: