Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

plejadianie

Plejadanie – mieszkańcy gromady Plejad, wspominani w filozofii Orientu w kontekście siedmiu pramatek od których pochodzi ludzkość. Dewowie z gromady kulistej o sanskryckiej nazwie Krittikas (Devanagari: कृत्तिका – Kṛttikā), Plejady. Nazwa tej gromady gwiazd nawiązuje do greckiego mitu o Plejadach, choć wiele innych prastarych kultur na całym świecie, w tym wedyjska  poświęcało im szczególną uwagę. Gromada ta znajduje się w gwiazdozbiorze Byka i jest odległa od nas o około 400 lat świetlnych (126 parseków). Zawiera ona kilkaset gwiazd, spośród których 10 najjaśniejszych ma indywidualne nazwy. Są to: Taygeta, Maja, Asterope, Sterope II, Merope, Plejone, Alcyone, Atlas, Calaneo i Electra.

Plejadanie są jedną z bardziej znanych w ezoteryce grup Istot Pozaziemskich, które świadomie nawiązują z ludzkością kontakt na Ziemi. Napisano o nich wiele książek – większość jest przekazami osobistymi ludzi, którzy mieli z nimi psioniczny (telepatyczny) kontakt. Przekazy Plejadan mają wedle kontaktowców utrzymujących łączność telepatyczną z Plejadanami niezwykłą wagę dla nas jako Ziemian. Starają się oni  ukazać ludzkości w sposób bardzo dostępny kilka spraw bezpośrednio ludzkość dotyczących. Zwracają uwagę kontaktowców na to co się wokół na Ziemi dzieje – szerzą świadomość duchową, ekologiczną, postępową, dostarczając ludziom  potrzebnych w ich duchowym rozwoju informacji. Starają się ludzi na wiele rzeczy uczulić, uświadomić ludzkość o wielowymiarowości wszechświata i przekazać, że wszyscy jesteśmy członkami Świetlistej Rodziny – uświadamiają nas o naszej boskości. W sumie nic nowego, jeśli spojrzymy na zagadnienie z punktu starodawnych pism wedyjskich.

PLEYADES

Tradycja hawajska HUNA liczy sobie kilka tysięcy lat. Jedyny w swoim rodzaju masaż Lomi Lomi Nui, bardzo podobny do masaży ajurwedyjskich, jest wytworem cywilizacji i kultury, które kwitły na długo przed pojawieniem się cywilizacji europejskiej. HUNA według Hawajczyków pochodzi od mieszkańców gromady gwiazd – Plejad, skąd przybyli ich Przodkowie – Menehune czy Menahune określani także jako leśni ludzie Nawao, czasem uważani za osobne plemię. Wiedzę Huny wedle hawajskich legend przyniesiono z Plejad na kontynent Mu, zwany Drugą Ojczyzną, drugim domem, po hawajsku Lua-Nu’u. Został on zatopiony na południowym Pacyfiku w czasie wojennej katastrofy. Plejadanie przybyli na Ziemię i inną planetę w układzie słonecznym na długo przed powstaniem cywilizacji Atlantydy. Plejady to pierwsza Ojczyzna, pierwotny dom Menehune, czy Menahune, bo to właściwie „siedziba Matki”. Huna to w swej istocie dar boskich ludzi z Plejad, po hawajsku Na-huihui-o-makali’i dla ewolucyjnego wzrostu ludzkich istot na Ziemi.

Polinezyjczycy twierdzą, że cała wiedza Huny przybyła na wyspy Pacyfiku wraz z Duchowymi Istotami z Plejad – zwanymi Menehune (Menahune), co znaczy ‘Ludzie o tajemnej mocy’ albo Nawao czyli ‚Leśni ludzie’, ponieważ kryli się zamieszkując w dziewiczych, pierwotnych lasach, pośród dzikiej przyrody. Plejadanie to boska rasa istot ludzkich, bardzo zaawansowana duchowo, zdolna do stosowania magicznych mocy, a także zaawansowanych technologii, jak loty kosmiczne. Według wierzeń polinezyjskich Przybysze z MATARIKI jak brzmi u Maorysów polinezyjska nazwa Plejad osiedlili się wśród rdzennych ludzkich mieszkańców Polinezji, a następnie przekazali im zasady harmonijnej koegzystencji z kosmosem, z naturą, z drugim człowiekiem, ze zbiorowością i z własnym Przeznaczeniem. Wiedza ta jest ukryta wręcz w DNA rdzennych mieszkańców Polinezji i przekazywana następnym pokoleniom przez szamańska arystokrację rodową.

Polinezyjczycy posiadaja niezliczoną ilość mitów, legend i opowieści odnośnie pochodzenia ich duchowej wiedzy ezoterycznej jaką jest Huna. Stare opowieści historyczne, które przekazywane są na Wyspach Polinezyjskich w różnych odmianach, mówią, iż przed wieloma tysiącami lat grupa mieszkańców z gwiezdnej gromady Plejad, z Matariki wylądowała na kontynencie, który Hawajczycy w słownych przekazach nazywali Lua-Nu’u czyli Mu, wielką wyspą czy kontynentem na terenie dzisiejszej Oceanii. Mu było wielką wyspą na Pacyfiku. Stąd Menehune rozpowszechniali swoją galaktyczną czy raczej plejadańską wiedzę huny i odpowiednie praktyczne techniki w obrębie całej polinezyjskiej kultury i później w Indiach (plemię Hunów), Chinach, Egipcie i innych rejonach. Mu w języku hawajskim oznacza „milczących”, gdyż używający telepatii mieszkańcy Mu tworzyli magiczne imperium ludu, który potrafił komunikować się bez użycia mowy.

Naukowcy odkryli obecnie, że wiele pojęć i przekonań należących do sedna wiedzy huny egzystuje również w ezoterycznej tradycji innych kultur na całym świecie. Może naprawdę duchowe tradycje na naszej planecie przeniknięte są pozaziemskimi naukami. Huna jak się najczęściej podaje absolutnie nie pochodzi z Wysp Hawajskich, lecz została tam przeniesiona przez plemiona berberyjskie, zamieszkujące przed wiekami na Saharze, która wówczas była zieloną i żyzną krainą. Istnieje wszakże pogląd pochodzący od kahunów hawajskich mówiący, że Huna jest dziedzictwem z czasów Mu oraz Atlantydy, przekazanym przez wtajemniczonych MAN’A-HUNA (ludzi tajemnej mocy), którzy przybyli z Plejad. Wychodzi na to, że ślady huny w Egipcie czy na Saharze wśród Berberów to dziedzictwo wyuczone od pielgrzymów z kontynentu Mu czyli mitycznej polinezyjskiej Pacyfidy.

Na Hawajach, podobnie w Chinach, na Filipinach, w Tybecie czy Afryce, znajduje się wiele śladów po tajemniczych karzełkach stanowiących oddzielną rasę ludzi. Według miejscowych legend żyli tam mali, muskularni, obrośnięci ciemnym włosiem ludzie, zwani Menehune. Mieli ciemnoczerwone twarze, a porozumiewali się głośnymi okrzykami, przypominającymi szczekanie psów. Tak jak bardziej znani Adambulu lubili się bawić, urządzali gry i turnieje. Znakomicie biegali – w ciągu jednego dnia potrafili sześciokrotnie okrążyć wyspę Kauai, co dawało dystans 150 km. Mieszkali w chatach zbudowanych z liści bananowca, żywili się roślinnością. Innych ras ludzi unikali, ale jeśli zachodziła potrzeba, pomagali im przy budowie łodzi, zapór i świątyń, przy wszelkich poważniejszych pracach architektonicznych i inżynieryjnych. Umieli bowiem doskonale obrabiać kamień, budować i tworzyć.

Lud Menehune postawił po sobie wiele budowli. Trzystumetrowy rów, służący do odprowadzania wody ściekającej ze skał, wyłożyli ogromnymi oszlifowanymi głazami. Zaś jeden z akweduktów otaczał mur długości 260 m, wysokości 6 m i grubości 2,5 m. Kamienie potrzebne do ich wzniesienia trzeba było sprowadzać z daleka. Menehune zasadniczo pracowali tylko nocą, bo rzekomo bali się dzikich zwierząt, a faktycznie promienie słońca porażały ich skórę. Szczególnie przerażały ich sowy, co rzekomo wykorzystał naczelnik Kauai, by pozbyć się ich z wyspy. Polecił nałapać dużą liczbę tych ptaków i wypuścił je na terytorium, gdzie mieszkali mali ludzie z kontynentu Mu. Dopiął swego, gdyż najpierw zniknęli oni z Kauai, a potem także z innych wysp Hawajskich. Powiada się, że Menehune obawiali się gadzich istot, które sów używały do tropienia plejadańskich przesiedleńców i dlatego unikali sów oraz wystawiania się na widok w ciągu dnia. Współcześni Hawajczycy opowiadają, że ich dziadkowie spotykali jeszcze lilipucich ludzi w tropikalnych lasach.

W czasach kiedy Plejadanie przybyli na Ziemię, planeta nasza krążyła nieco bliżej słońca, tak, że rok trwał równo 360 dni. Wiedza o takiej długości ziemskiego roku przechowywana jest przez wiele starych kultur i ziemskich cywilizacji, chociażby w Egipcie. Plejadanie przybyli na ziemię z misją ustanowienia pokoju w trwającej kosmicznej wojnie z demonicznymi cywilizacjami gadów zamieszkujących planety w konstelacji Oriona. Plejadańska misja spotkała na ziemi niedobitki demonicznej rasy orionidów, reptilianów. W swej istocie gadzia cywilizacja to inteligentne dinozaury nie mające indywidualnych dusz lecz stadną świadomość mrowiska na podobieństwo owadów. Gadzie istoty miały skolonizować ziemię, a ludzi używać jedynie na pokarm i części zamienne. Plejadanie uczestniczyli w boskiej misji ratowania ówczesnej ludzkości. Toczyli terytorialne walki z inteligentnymi dinozaurami zaprojektowanymi do szerzenia śmierci i zniszczenia. Niektórzy z ludzi kolaborowali z demonicznymi gadami orionowymi.

Plejadanie byli rasą niskiego wzrostu, około zwykle 3-4 stóp lub mniejsi, idealną w warunkach długich kosmicznych podróży, jednak w warunkach ziemskiej grawitacji jeszcze bardziej skarleli w kolejnych pokoleniach dając początek legendom o cywilizacji liliputów rozrzuconej w różnych częściach ziemskiego globu. Posługiwali się zarówno mową jak i telepatią, jednak ludzi musieli uczyć słowami, acz wybierali jednostki posiadające naturalne zdolności celem przekazywania wiedzy poprzez kanał telepatycznej komunikacji. Mieli za zadanie podnieść ludzkie plemiona i rasy na wyższy poziom moralny, technologiczny i magiczny. Wielu ludzi przybywało na kontynent Mu do nowej Ojczyzny Plejadan aby pobierać wszelkie możliwe nauki i rozwijać wewnętrzną moc ducha. Plejadanie zakładali szkoły ezoteryczne w różnych częściach ziemskiego globu, gdzie uczono tak duchowej filozofii oraz rozwoju magicznej mocy jak i architektury czy astronomii i matematyki.

Plejadanie poprzez związki małżeńskie krzyżowali się z ziemskimi plemionami i rasami, a ich potomstwo było obdarzone wysoką inteligencją oraz paranormalnymi zdolnościami, które często były dalej dziedziczone. Tak powstały znamienite arystokratyczne rody magiczno-duchowe. Uzdrawianie filipińskie czy japońskie Usui Reiki to także tradycje należące do bardzo bezpośrednich wpływów potomków cywilizacji z Oceanii, czyli z tak zwanego na Zachodzie kontynentu Mu. Każda istota ludzka posiada zdolności parapsychiczne, magiczne moce, tylko musi je rozwijać świadomie i używać w sposób zdyscyplinowany, dbać aby ich zalążki nie ulegały zatraceniu. Ludzie którzy nie pracują nad rozwojem mocy wewnętrznej zdaniem kahunów marnują swoje duchowe dziedzictwo, marnują sens swego istnienia.

Przez wieki trwała współpraca edukacyjna Plejadan z ludźmi autochtonicznymi dla planety ziemia, jednak wielka kosmiczna wojna z orionidami trwała, a kontratak istot gadzich zniszczył kompletnie planetę pomiędzy Jowiszem a Marsem na której mieszkała większość przybyszów z Plejad. Zniszczone zostały także statki do komunikacji z pierwszą Ojczyzną w Plejadach i większość siedlisk Plejadan na Ziemi oraz pewna część ludzkości. Sporą ilość ludzi gady porwały na swoje planety wokół gwiazd Oriona w charakterze niewolników oraz jako pokarm. Gady znane też jako olbrzymy zniszczyły też cywilizacje ludzi którzy z nimi współpracowali, takie jak Atlantyda. Wiele starych lądów utonęło w oceanach, gdyż poziom wód podniósł się o kilkaset metrów. Dziś można znaleźć wiele podmorskich ruin miast, które pokazują dawne cywilizacje tamtej epoki.

Plejadanie którzy przetrwali atak demonicznych gadzich istot rozprzestrzenili się po świecie zakładając centra pod rozwój przyszłych ludzkich cywilizacji. Strażnicy starożytnej wiedzy plejadańskiej czy raczej tego, co z niej pozostało istnieją współcześnie jako szamani Maorysów na Nowej Zelandii, tak samo jak kahuni na Hawajach. Menehune potrafili budować rurociągi i kanały nawadniające, wielkie posągi, piramidy i inne okazałe budowle. Menehune byli ekspertami w nawadnianiu pół i budowie stawów rybnych, potrafili budować wielkie statki do oceanicznych podróży, znali się na  żegludze i nawigacji, mieli wielką wiedzę astronomiczną. Przekazywali wiedzę jaką przywieźli z niebiańskich światów w gromadzie Plejad, wiedzę i umiejętności jakie sami jako jednostki kosmicznej cywilizacji posiadali i w warunkach przebywania w bazie na ziemi mogli zastosować.

Wedle legend, opowiadań i mitologii samych kahunów oraz szamanów innych części Polinezji, wszelka tak zwana tajemna wiedza z tego obszaru to z całą pewnością dziedzictwo pozostawione ludzkości przez magiczną rasę ludzi-bogów przybyłych w bardzo dawnych czasach z gromady Plejad na Ziemię z potężną misją ratunkową mającą za zadanie ochronić ludzkość przed gadzią kolonizacją i unicestwieniem. Można też wyciągnąć nietrywialny wniosek, że aby być kahuną na wzór pierwotnych kahunów plejadańskich żyjących na kontynencie Mu warto przetworzyć swój organizm odżywiając się tak jak oni dziko rosnącymi bananami oraz mieszkając pośród lasów, wśród dzikiej przyrody, tak jak wszyscy Nawao. Warto także zająć się praktykami z Ke-ahi-aloa czyli paleniem świętego ognia, co jest podobne do zwyczajów zaratusztrian. Można dodać, że szamańskie szczepy były znane ze swej świetnej kondycji w uprawianiu długodystansowych biegów, zapasów, pływania i wspinaczek. Typowy kahuna bardzo dobrze gra na flecie, bębnach i innych instrumentach, śpiewa i tańczy pieśni wielbiące plejadańskich aumakua, czyli wyższe jaźnie, bogów.

Menahune dbali o czystość rasy, a właściwie o to, aby u potomstwa mogły się rozwijać duchowe moce. Jeśli wchodzili w małżeństwa mieszane to tylko w wypadku poważnych szans na to, że potomstwo półludzkie półniebiańskie będzie mieć dobrze rozwinięte zdolności parapsychiczne i magiczne, czyli z osobami o takich predyspozycjach. Menahune byli przekonani doświadczalnie, że nieodpowiednie związki powodują zanik mocy magicznej i duchowej u potomstwa czyli pokoleniową degradację magicznej rasy plejadańskiej w wyniku krzyżowania się z autochtonicznymi ludźmi. Budowanie heiau, świątyń i śpiewanie wzniosłych pieśni skierowanych ku nāʻaumākua (l.mn. od aumakua, bóstwo) czyli generalnie ku bogom lub boginiom to umiejętności plejadańskie, których próżno dzisiaj szukać jak i wielu pozostałych u osób twierdzących, że praktykują Hunę.

żródło http://himalaya-wiki.org/index.php?title=Plejadanie

Reklamy

10 lipca 2013 - Posted by | artykuły wyszukane

3 Komentarze »

  1. Alkione już tak nomem omen przed chwilą czytałam o niej na innym blogu …nie wiem dlaczego ale kocham tę gwiazdę …a plejadanie ….gdybym chciała opisać co czują było by sporo pisania …;) dam im,więc spokój 🙂

    Komentarz - autor: Altea | 10 lipca 2013 | Odpowiedz

    • Trafiłam na ten opis plejad po raz kolejny kiedy szukałam istot z liry… Alkione -też mi dziwnie znane choć nadal szukam czegoś głębiej i kiedy przeczytałam że Lira to kolebka rasy humadoidalnej ….. ehhhh poczułam znajome uczucie przeogromnej tęsknoty i poczułam łzy pod powiekami.. oj już dawno tego nie czułam…
      Czasem zastanawiam się .. czemu w jednej chwili czuję związek z gwiazdą Dawida a po chwili jest mi ona całkowicie obojętna.. Czasem czuję że pleyady są mi tak dobrze znane a za chwilę myślę że jednak ja pochodzę z innego miejsca -i tak chyba jest bo tak czuję.. choć myślę że napewno o plejady zahaczyłam ale może poprostu jako odwiedzająca je istota? Nie koniecznie wcielająca się w tamten wymiar

      Komentarz - autor: alaneiz | 10 lipca 2013 | Odpowiedz

  2. a może dlatego,że wszystko jest jednością ….i jest gdzieś poziom na,którym tą jedność czujemy 🙂

    Komentarz - autor: Altea | 10 lipca 2013 | Odpowiedz


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: