Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

brama Arktura

Po pewnym doświadczeniu podczas medytacji ,kiedy zasiadłam w bibliotece trzymając w ręku swoją ,,księgę życia,,  nieustannie powracają do mnie mysli odnośnie Liry i Arktura. Ciągle też brzmi mi w uszach zdanie ,,poprzez pryzmat Liry,,

Nie dało mi to dzis spokoju i weszłam w poniższy fragment książki Lissy i Keith który nie przez przypadek ponownie mogłam przeczytać w odpowiedzi ktorej poszukiwałam właśnie w sobie…

Fragment książki Royal Lissy i Priest Keith „Gwiezdne dziedzictwo”: schody4

Niektóre istoty po przejściu przez Pryzmat Liry
postanowiły zachować niecielesną formę istnienia. Wybrały egzystencję, której
celem było służenie istotom przebywającym w bardziej zagęszczonych
rzeczywistościach, takich jak sfera trzeciej gęstości, w której znajduje się
Ziemia. Uświadomiły sobie, iż, być może, trzeba będzie wspomagać życie
ewoluujące w kształtujących się materialnych rzeczywistościach. A tego rodzaju
pomoc może ucieleśniać się pod postacią archetypów, aniołów, przewodników i
niewidzialnej inspiracji.
Istoty
te ściągały w rejon gwiazdy Arktura. W początkowym okresie pole gwiezdne w
rejonie Arktura miało co prawda nieco odmienną od dzisiejszej postać, ale
energia obszaru zachowała się na nie zmienionym poziomie. W okolicy tej gwiazdy
istnieje brama czy też skrzyżowanie w tkaninie czasoprzestrzeni. Ta brama zaś –
co owe istoty prędko sobie uświadomiły – przechodzi przez prawie wszystkie
pozostałe rejony zamieszkane od czasu Infuzji Wymiarów. Wtedy to właśnie zaczęły
pojmować swój cel – wspomagać świadome istnienie z wielu poziomów
świadomości.
Cel istot z Arktura
ma charakter wieloaspektowy. Łączy zaś je jedna idea, iż stanowią ideał dla
istot człekokształtnych. Symbolizują przyszłą jaźń bądź przyszłe społeczeństwo.
Ich energia jest ze swej istoty magnesem, który ożywia pozytywny potencjał i
dążenie do integracji z samej głębi istoty. Przekazują Ziemi obraz dokąd ona
zmierza w swej ewolucji. Gdy ludzkość przejdzie ewolucyjnie w stan istnienia
bezcielesnego, jej celem stanie się urzeczywistnienie świadomości takiej jak
zbiorowa świadomość istot z Arktura, które uważają, że są grupową matrycą,
której powierzono ideę ewolucji świadomości.
Istoty z Arktura bardzo często będą objawiać się
istotom ludzkim pod postaciami aniołów. A wiadomo, że jednym z celów aniołów
jest służenie człowiekowi. Istoty z Arktura, w bardzo namacalnym sensie, są
oddane istotom człekokształtnym. Za pośrednictwem istot cielesnych postanowiły
uczyć się istnienia w formie fizycznej cielesnej.
Mają naturę eteryczną. Ich energię odczuwa się
jako obecność, przypływ mocy twórczych bądź nieuwarunkowanej miłości. Objawiają
się pod postacią odpowiadającą wierze osoby, z którą współdziałają. W wypadku
bardziej tradycyjnej religii – jako anioły. Co bardziej zaś nowoczesnym
poszukiwaczom – na przykład jako istoty pozaziemskie, bądź jako przyszłe jaźnie.
W obu przypadkach efekt jest taki sam – współdziałanie ze szczerze oddaną
istotą, której celem jest służenie istotom cielesnym, a tym samym
Całości.
Ponieważ oddają się
służeniu istotom cielesnym, współdziałają na planecie nie tylko z istotami
człekokształtnymi, ale także z tymi, które zamieszkują niewidzialne królestwa, a
których ewolucja przebiega odmiennie od ewolucji istot człekokształtnych. Każda
planeta posiada własne królestwo dewów – energię świadomości królestwa roślin,
minerałów i zwierząt – zaś energia Arktura funkcjonuje jako wyższy aspekt
królestwa dewów planety. I znowu powtarza się myśl, że stanowią obraz przyszłego
ideału ewolucji.
Niewiele jest
istot z Arktura, które wybrały istnienie w postaci cielesnej po to, aby nieść
pomoc. Miast wcielać się w tę formę istnienia poprzez proces narodzin, raczej
“wchodzą” w ciało już egzystujące w świecie materialnym. Nie muszą tego robić
(czy też, by tak rzec, nie są poddane “przymusowi karmy”) za pośrednictwem
procesu wcielania. Przez różne porozumienia między duszami dochodzi do
“wymiany”. Dusza istoty ludzkiej, która cierpi emocjonalnie przybywa do
królestwa Arktura na leczenie, zaś zainteresowana istota z Arktura na jakiś czas
wciela się na planecie 17.
Główna pomoc, jaką istoty z Arktura świadczą
istotom cielesnym polega na leczeniu emocji. Arktur to raczej pewna sfera niż
faktyczne miejsce i właśnie w sferze Arktura ziemskie dusze, które miały bolesną
śmierć (lub życie) leczą się i odmładzają. Ponieważ brama Arktura jest połączona
z Ziemią, wszyscy którzy wcielają się na Ziemi muszą przejść przez sferę
Arktura, zanim dotrą do planety, chyba że świadomie z tego rezygnują. Zapewnia
to leczenie tym, którzy mają się narodzić, umacnia ich decyzje i pragnienie
życia w postaci cielesnej, które ich czeka.
Brama Arktura przygotowuje niecielesną
świadomość do intensywnego nastawienia się na cielesność, a zatem i na
seksualność. Z perspektywy świadomości istot z Arktura cielesność i seksualność
wyrażają to samo. Energia Arktura jest niezawodna, zwłaszcza w przypadku
leczenia różnych dolegliwości związanych z seksualnością, takich jak seksualne
wykorzystywanie w dzieciństwie czy w wieku dorosłym. Lecznicze energie Arktura w
tej samej mierze działają leczniczo na wykorzystywanego, co wykorzystującego,
jako że obaj poważnie cierpią. W takich przypadkach zastosowanie leczniczej
matrycy Syriusza / / Arktura może okazać się bardzo skuteczne.
Walenie, a zwłaszcza delfiny mogą symbolizować
działanie matrycy Syriusza / Arktura w odniesieniu do tych, którzy cierpią. Mogą
one, jeśli uwzględnić ekspresję ich seksualności i nieuwarunkowanej miłości,
funkcjonować jako cielesna manifestacja leczniczej matrycy Syriusza / Arktura.
To zupełnie nieszkodliwa matryca, która umożliwia łagodne leczenie na bardzo
głębokich poziomach. Gdy następuje śmierć, świadomość człowieka przechodzi przez
sferę Arktura. Jest odżywiana i pozostaje tam pod opieką, póki nie przebudzi się
do wyższej rzeczywistości. W przypadku bolesnej śmierci, otacza się ją wielką
czułością i intensywnie leczy, ażeby po przebudzeniu łatwiej jej było
przejść.
W doświadczeniach życia
po śmierci, światło, które dostrzega się u końca tunelu, reprezentuje w
rzeczywistości drgania Arktura. To drganie tłumaczy się za pośrednictwem wierzeń
tego, który je postrzega. Ponieważ Arktur, to przede wszystkim szósty stan
skupienia, światło często postrzega się jako drgania Chrystusa lub Buddy.
Światło można utożsamiać z przyszłym bądź wyższym ja (ja Chrystusa) jednostki.
Tak więc w pewnym sensie w trakcie procesu umierania jednostka zespala się z
wyższym ja, którego pasmo częstotliwości jest przypadkiem omal identycznym z
pasmem sfery Arktura. W całym stworzeniu nie ma niczego, co tak całkowicie
leczyłoby, odżywiało i odmładzało jak drgania Arktura 18.
Kolejną ideą, synonimiczną wobec drgań Arktura
jest idea kreatywności. Tworząc, jednostka zrównuje się pod względem
energetycznym ze Stwórcą. Skoro Arktur służy, by tak rzec, za “posłańca”
Stwórcy, to drgania są całkiem podobne. A skoro rzeczą ludzką jest tworzyć, to
Arktur od samego początku był z ludzkością blisko związany.
Arktur to znacznie więcej niż gwiazda. To
częstotliwość, którą się ma w sobie. To częstotliwość tworzenia, leczenia i
ewolucji. Od początku towarzyszy Ziemi i innym rozwijającym się planetom
zamieszkanym przez istoty cielesne. Jest nie tyle postacią w historii
galaktycznej, co podskórnym prądem – prądem od zawsze obecnym w idei całkowitej
Infuzji Wymiarów.
Ponieważ
energia Arktura jest podskórnym prądem, który zgodnie z nami współdziała,
środowisko planetarne Ziemi często transformuje tę energię w formę, która ma
pobudzać jednostki pod względem emocjonalnym. Przykładem soczewkowata chmura,
efektowny układ chmur uformowany na kształt dysku. Może przypominać statek
kosmiczny, ale w większości wypadków chodzi po prostu o to, że środowisko Ziemi
przekłada energię, jaką się postrzega na poziomie eterycznym. Te eteryczne
“statki” przypominają ludzkości o jej niewidzialnych
powiązaniach.
W obrębie
spolaryzowanej rzeczywistości istnieje odpowiednik Arktura odzwierciedlający
inne aspekty jego ewoluującej natury. Tym odpowiednikiem jest obszar zwany
Antares. W obrębie przejścia między wymiarami czy też skrzyżowania istnieje
połączenie między Arkturem a Antaresem, pełniące funkcję głównego punktu
skupiającego energię w tym rejonie. Większość świadomości wcielających się na
Ziemi przechodzi jedynie przez drgania Arktura. Są jednak i takie, które przed
dotarciem do Arktura, postanawiają przejść przez Antaresa. Są to jednostki,
które mają bezpośredni związek z wzorcami świadomości zbiorowej, matrycami i
ewolucją komórkową.
Antares, to
także punkt łączący względem wymiarów ziemski kwadrant Drogi Mlecznej i
galaktykę Andromedy. Zespół Antares / Andromeda pobudza abstrakcyjne pojęcia
egzystencji i świadomość niezbędną, aby istoty cielesne przypomniały sobie swe
dziedzictwo i tym samym przeobraziły swą przeszłość.
Układy innych omawianych w tej książce ras z
planetą Ziemią mają w większości charakter bardziej zindywidualizowany. Pomimo
to, ogromne znaczenie zachowuje związek z Arkturem, choć jest bardzo płynny,
elastyczny. Bo pozostałe elementy naszej opowieści – jeśli posłużyć się
kulinarnym porównaniem – jedynie podnoszą smak tej kosmicznej zupy, Arktur
natomiast nadaje jej konsystencję bulionu – to porównanie uzmysławia nam jak
istotną rolę jako składnika spajającego pełnią drgania Arktura.
Energia Arktura przejawia się na Ziemi w wielu
możliwych do zbadania postaciach. Można powiedzieć, że Arktur i Syriusz tworzą
układ partnerski. O ile Arktur sprzyja leczeniu emocji, o tyle Syriusz ułatwia
leczenie ciała. Egipcjanie znali te powiązania i w swych rytuałach przywoływali
energie matrycy Arktura / Syriusza. Bóstwo egipskie zwane Anubisem, to wyraźny
archetyp istoty z Syriusza, współdziałało jednak z energią Arktura. Anubis
wprowadzał jednostki do świata podziemnego astralnego), czyli przeprowadzał
przez proces fizycznej śmierci. Tam energie zarówno Syriusza jak i Arktura
rozpoczynały proces leczenia duszy. Wyobrażenie szakala (czyli “psa”, jak w
Psiej Gwieździe Syriusza) jako Anubisa to wyrazista oznaka, że Egipcjanie
zdawali sobie sprawę z istnienia tego związku. Anubis (jako archetyp Syriusza)
prowadził dusze zmarłych do sfery Arktura, gdzie następowało
leczenie.
Arktur symbolizuje
integrację w tej samej mierze, w jakiej Orion jest symbolem pozostającej w
konflikcie czy też spolaryzowanej natury człowieka. Mianem pomostu określano
często archetyp Merlina. Bo zaistnienie wspólnej płaszczyzny dla biegunowych
przeciwieństw jest koniecznością, kiedy zmierzają one ku zjednoczeniu. I tak,
pomostem między wybuchowym Orionem a kojącym Arkturem jest Merlin. On tworzy tę
wspólną płaszczyznę. A zatem oczywiste, że to jego energia zyskała zasadnicze
znaczenie nie tylko w odniesieniu do Ziemi, ale w odniesieniu do wszystkich
istnień, które doświadczają biegunowych podziałów. Iskra zrodzona w wyniku
tarcia między przeciwieństwami, które inicjuje transformację ma charakter
magiczny.
Istoty z Arktura, we
wczesnym okresie rozwoju Ziemi, zgodziły się zwiększyć swoją gęstość na tyle, by
na jakiś czas stać się widzialnymi. Współdziałały z pierwotną kulturą tak zwanej
Lemurii zaszczepiając jej umiejętność leczenia. Pamięć o tych związkach
przekazywano z pokolenia na pokolenie. Lemurianie migrując do różnych miejsc na
Ziemi przenosili te wspomnienia wraz z sobą. Jednym z utrwalonych w materii
wyobrażeń upamiętniających ten bezpośredni kontakt są posągi na Wyspie
Wielkanocnej. Nie tyle miały wyobrażać postaci z Arktura uobecnione w sferze
innej gęstości, ile być wyrazem oddawanej im czci. Zwrócone ku niebu posągi
wpatrują się w horyzont oczekując na powrót istot z Arktura.
Ludzkość bynajmniej nie musiała oczekiwać na ich
powrót. Ich energia przez cały czas była tu obecna. A ujrzeć je można
spoglądając w siebie, nie zaś rozglądając się wokół. To istoty ludzkie, które
osiągnęły najwyższy pułap ewolucyjnych możliwości. Są dla ludzkości
przypomnieniem, przesuwają ją po cudownej spirali ewolucji. Dom jest tam, gdzie
jest serce, a szlak, po którym podążają istoty z Arktura, wyznacza
serce.

Przypisy:
17 Nie są to zjawiska codzienne. Wiele z osób,
które twierdzą, że doznały “wejścia”, ma za sobą o wiele pospolitsze przeżycie,
które można nazwać “splataniem duszy”. Polega ono na pobieraniu wyższej
częstotliwości z energii własnej duszy, nie zaś na wymianie
świadomości.
18 Wiele osób,
które mają za sobą doświadczenia życia po śmierci, mówi o przejmującym spotkaniu
z jaskrawym światłem. Tak to przedstawia relacja utrwalona przez Moody’ego w
Życiu po życiu: “I zobaczyłem jasne światło – tak jasne, że nie mogłem przez nie
nic zobaczyć, ale przebywanie w jego zasięgu było cudowne. Dawało ukojenie.
Żadnego przeżycia na Ziemi nie można z tym porównać”.

Reklamy

23 lipca 2013 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: