Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

wolna przestrzeń….

 

W wolnej przestrzeni istnieje wspaniałe bogactwo, promienista energia, zdrowie, zdolność leczenia innych i miłość. „Boże pozwól nam kochać na zawsze. Im bardziej kochamy, tym więcej dajemy i tym bardziej stajemy się Bogiem. Boże spraw, by to nigdy nie miało końca -nigdy.” Tak właśnie żyje mistrz, który znajduje się w „wolnej prze­strzeni”. Czym jest „wolna przestrzeń”? To jest nieograniczoność, o której was uczyłem, istniejąca po drugiej stronie cienkiej ściany waszego myśle­nia. Jak możecie ją znaleźć? Jak możecie ją urzeczywistnić? Musicie uciec z waszego „pudełka” w „wolną przestrzeń”. Musicie nią być bez względu na wasze programy1. Kiedy to nastąpi, wasze programy ulegną zmianie.993064_658249350859538_1922568373_n

Co jest potrzebne, by to osiągnąć? Wytrwałość. Jeżeli każdego dnia pozostaniecie wierni waszym naturalnym, biologicznym procesom myślowym, zawsze będziecie bronili waszego „pudełka”, ponieważ czuje­cie się w nim bezpieczni. Będziecie się martwili, czy macie wystarczającą ilość żywności, czy ładnie wyglądacie, czy macie gorącą wodę, czy wasze samochody są czyste, większe, szybsze i mają mocniejszy silnik oraz będziecie uważali, że jakakolwiek praca jest lepsza niż bycie bezdomnymi. Jeżeli pozostaniecie na łasce waszej tożsamości, wasze życie ulegnie degradacji, ale jeżeli od momentu, w którym się rano obudzicie, zacznie­cie zmieniać wasz program każdego dnia, wtedy wasze życie stanie się niezwykłe. Dzień za dniem nie pozwólcie sobie być chorymi, słabymi, biednymi cierpiętnikami. Nie pozwólcie sobie na cierpienie. Każdego dnia powinniście kochać i każdego dnia powinniście być Bogiem. Czyż Bóg ubrany w łachmany nie jest pięknym obrazem – istotą pogrążoną we wspaniałym umyśle, pełną glorii „wolnej przestrzeni”, choć ubraną w łachy? Ta sytuacja jest przejściowa.

Kiedyż w końcu zrozumiecie, czego was uczę? Kiedyż w końcu uświa­domicie sobie, że stawanie się wspanialszymi niż wasze ciało jest warte zachodu? Kiedyż w końcu uświadomicie sobie, że jesteście wspanialsi niż wasze ciało? Kiedyż w końcu weźmiecie w ręce wodze waszego życia w całym tego słowa znaczeniu? Kiedyż w końcu przestaniecie być cierpiętnikami? Jesteście cierpiętnikami, ponieważ to wam służy. Ciągle opowiadacie o waszej biedzie i waszych długach, bo to daje wam prawo, by się martwić. Kiedyż w końcu przestaniecie to robić? Kiedyż w końcu obudzicie się, przestaniecie cierpieć i zaczniecie żyć? Igracie ze śmiercią i z nią flirtujecie, ponieważ ona jest możliwością ucieczki. Mówię wam – jest łatwiej umrzeć niż żyć. Osoby, które zmarły, nie były bohaterami. Staniecie się bohaterami, kiedy przeżyjecie.

Jakie jeszcze zdolności muszę wam w was zademonstrować, żeby­ście zaakceptowali waszą nieograniczoną moc? Dojrzewanie człowieka w mistrza może nastąpić bardzo szybko. To się stanie, kiedy tego zapragniecie. Jakie próby musicie przejść? Wasze własne. Z czym one są związane? Zastanówcie się nad tym. Musicie być wspanialsi od tego, co myślicie obecnie. To wszystko.

„Wolna przestrzeń” jest bezpośrednia. Nie ma w niej ludzi, miejsc, rzeczy, czasów i wydarzeń. Z tego powodu tam nie ma sądów. Sądy powodują opóźnienie. W momecie, kiedy znajdziecie się w „wolnej prze­strzeni”, będziecie tego świadomi. Próba polega na tym, by tam pozostać bez względu na logikę i waszą potrzebę szukania rozwiązań. Przywołajcie na powierzchnię wasze boskie „ja”.

Jeżeli nie chcecie tego robić, pozwólcie, że was zapytam, jaka będzie jakość waszych marzeń do końca waszego życia? Co będziecie robić? Nie pozostanie wam nic innego, jak żyć w zgodzie z tym, co już macie w waszym mózgu, waszą siecią neuronową zawierającą odrobinę wiedzy, opartej na paru doświadczeniach pełnych przyzwyczajeń i cierpiętnictwa. Takie zatem będą wasze wytyczne na resztę waszego życia – nudnego życia.

Jaką szkodę wyrządziłoby wam wypełnienie się każdego dnia miło­ścią Boga, wspaniałym zdrowiem i bogactwem? To nie pozbawi waszego życia uroku. Opowiedziałem wam kiedyś historię człowieka, który całe życie, kiedy patrzył w ogień, koncentrował się na marzeniu o niesłychanej zamożności. Każdego dnia żył tym marzeniem i o nim opowiadał. Kiedy umarł, wszyscy mówili: „Biedny człowiek. Myślał, że stworzy fortunę, ale nic z tego nie wyszło”. Wiecie co? W następnym życiu on stał się królem Anglii w okresie bardzo bogatym dla arystokracji. Marzenia nie wyrządzą wam krzywdy. One was wzbogacą. Jedyne, co macie do strace­nia, to wasze ograniczenia.

Czy jesteście w stanie wykroczyć poza waszą logikę? Czy potraficie wynieść się ponad wasze ograniczenia? Kiedyż przestaniecie ich bronić? Jeżeli zastanowiliście się nad tym, co powiedziałem i zadaliście sobie powyższe pytania, zmieniliśmy kurs waszego życia. Zrozumcie, że „wolna przestrzeń” znajduje się na wyciągnięcie ręki. W momencie, kiedy się nią staniecie wolni od wszystkiego i bez względu na to, co wasze otoczenie, wasze ciało i wasza kieszeń mają do powiedzenia, kiedy bez względu na to wszystko staniecie się „wolną przestrzenią”, wtedy wszystko będzie należeć do was.

Ramtha ,,przebudzenie na niezwykłość,,

Reklamy

3 listopada 2013 - Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam

Brak komentarzy.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: