Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

Sny pzepowiadające przyszłość

Każdy z nas miewa takie sny, które zabierają nas w podróż ku przyszłości. Choć właściwie w chwili, kiedy się to dzieje, nie jesteśmy świadomi co te sny nam właśnie przedstawiają. Ale je właśnie pamiętamy mimo tego, że tak wiele snów umyka nam zaraz po przebudzeniu.

Miewałam takich snów swoim życiu kilka ale dziś chcę Wam opisać jeden.

Było to może z 10 lat temu. Śnił mi się sen, którego tak właściwie już dokładnie nie pamiętam po za jednym bardzo ważnym szczegółem – mianowicie miejscu, w którym właśnie ten sen śniłam.

Były to takie kamieniczki, z czerwonej cegły i murowane. Ze schodkami do drzwi wejściowych. To był cały szereg takich kamieniczek. Uliczki chyba brukowane i stare drzewa przy chodniku. Na ulicy stały zaparkowane samochody.

Nie miałam pojęcia gdzie to miejsce się znajdowało. IMAG0759

Ale jakie zaskoczenie moje było jak któregoś słonecznego poranka, wjechałam autobusem jadącym z Gorej do Dublina właśnie w uliczkę, gdzie takich kamieniczek było pełno.

Ten moment był dla mnie takim zaskoczeniem, że aż wstrzymałam oddech. Naprawdę dokładnie w tym momencie przypomniałam sobie o tym, że widziałam takie miejsce we śnie.

Byłam tam 10 lat wcześniej niż pojawiłam się tam w obecnym życiu fizycznie.

Kiedy jechałam tym autobusem po raz drugi, nie mogłam oprzeć się pokusie zrobienia choć jednego zdjęcia. Poczułam to samo –fascynacje miejscem, które pamiętałam ze snu.

Być może i stanę dokładnie na tej ulicy i być może i przed tym domem, w którym byłam właśnie w tamtym śnie…. Ciekawe co też mi rzeczywistość fizyczna przyniesie 😉

IMAG0760

Reklamy

15 października 2017 Posted by | duchowa świadomość, moje rozważania | Dodaj komentarz

Uważaj co sobie życzysz

To, że nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość to już większość z Nas dobrze wie. k,NDcyMDAyOTgsNzY4MTQ5,f,ludzie

Kiedyś- za dawnych czasów jako nastoletnia dziewczyna miewałam marzenia. Bardzo dobrze pamiętałam o tym o czym marzyłam jak i kiedy docierało do mnie spełnienie tego marzenia. To  były takie drobne rzeczy typu ulubione nagranie, które trafiało w moje ręce niespodziewanie po 2 latach wraz z całym albumem czy nawet dowody na moje ,,widzenie,, przeszłości na niektórych zakamarkach na ziemi. Co prawda to drugie było nie tak całkiem dawno ale aż zbyt namacalne, bo nie dostępne w chwili kiedy dowodów na to potrzebowałam .

Potem pojawili się na mojej drodze ludzie, których poznałam tylko po to aby otrzymać od nich dowód :D.  Ale o tym kiedyś na pewno napiszę.

Wracając do tych marzeń lub nawet- w obecnej chwili nazwała bym to rozważaniem, czas w realizacji znacznie przyśpieszył.

Kiedyś na realizację czekałam około 2 lat. Potem działo się to w przeciągu kilku miesięcy-a teraz czasem w kwestii minut.

Z czym to jest związane ? Czy ziemia naprawdę przyśpiesza i nie ma czasu na ,,długie czekanie,, ?? A może ja doświadczam bardziej świadomie swojego życia ?

Ale może do rzeczy .

Uważaj na to co myślisz….. Stałam projektując ogród. Pomyślałam chyba zbyt głośno, że przydał by mi się taki niewielki wodospad w jednym miejscu, które akurat obserwowałam. Westchnęłam zdając sobie sprawę, że ciężko będzie na realizację tego ,,marzenia,,. Dwa dni później było takie oberwanie chmury, że przerażona patrzyłam na wodospad dokładnie w tym samym miejscu , w którym go sobie wymarzyłam plus dodatkowo oczko wodne poniżej 😉

Zaczęłam bać się własnych myśli.  Starannie je segregowałam i starałam się nie wypowiadać czegoś w przypływie emocji aby nie nadać temu dodatkowej siły.  To się po paru dniach zaczęło uaktywniać.

Teraz już rzadko marzę, ponieważ moje życie zrealizowało już wszystkie moje życzenia, marzenia i zachcianki. Po prostu jestem w tu i teraz.

Ale ostatnio miałam dziwne doświadczenie związane z ,,rozważaniem,, pewnej sytuacji.

Niestety jest to bardzo przykre doświadczenie ale zarazem bardzo uczące. Wystrzegam się oceniania i uważam, że tak właśnie człowiek powinien funkcjonować . Ni z tego ni z owego jadąc ostatnio na lotnisko przypomniałam sobie sytuację jak syn przyjechawszy do Nas powiedział , że głupi  borsuk wyskoczył mu pod samochód łamiąc zderzak . Nie muszę mówić, że od razu przypominając sobie to ogarnęła mnie złość na syna, że pewnie jechał za szybko i poturbował swoją bezmyślnością biednego borsuka.

Nie zdążyłam nawet dokończyć tego dialogu wewnętrznego jak tuż przed moje auto wyskoczył lis. Zwolniłam expressowo i miałam na liczniku nie więcej jak z 40 kilometrów na godzinę a może i nawet mniej. Uważałam ,że pewnie jakby syn jechał taką prędkością to nic by się nie stało. Lis przebiegł i powolutku ruszyłam przed siebie w tym samym momencie co on zawrócił. Usłyszałam tylko rumor pod kołami bo wskoczył mi bezpośrednio pod koła.  Uderzyłam go.

Nigdy wcześniej nie potrąciłam a już tym bardziej nie zabiłam takiego zwierza. I pewnie nigdy więcej w życiu nie ocenię sytuacji, w której ktoś inny będzie się znajdował.

Nie miałam szans na uniknięcie tego i dziękuję wszechświatowi za tak cenną lekcję. Lis nie przeżył.

Morał z tej sytuacji ? : Naprawdę uważajcie na to o czym myślicie. Prędzej czy później pojawi się to w waszym życiu i to w najmniej oczekiwanym momencie.

 

3 października 2017 Posted by | duchowa świadomość, moje rozważania | Dodaj komentarz

System, w którym tkwimy

Spotkało mnie niesamowite doświadczenie , które w jakiejś formie w mojej świadomości pozmieniało mój punkt widzenia na ,,życie,, i wcielenia na ziemi. system4

Prowadziłam sesje regresji szukając u osoby, która do mnie przyszła -powodów jego programu odrzucenia,  kiedy nagle punkt jego świadomości przeniósł się na ,,statek,, kosmiczny znanej mu cywilizacji, z którą sam miał chyba dużo wspólnego.

Opisał mi te istoty. Powiedział, że je zna.

Na ten statek zaciągnęła go tęsknota.

Istota, która zaczęła odpowiadać na pytania jakie ta osoba zadawała jej podczas tego spotkania była dosyć zaawansowana rozwojowo i rzeczowo odpowiadała tłumacząc to o co pytał ,,M,, podczas sesji a także odpowiadał na zadane przeze mnie pytania.

Niesamowite w tej sesji było także to, że ,,M,, w myślach czytał i moje pytania, na które odpowiadał mi od razu kiedy tylko je odebrał. Pierwszy raz w życiu doświadczyłam telepatii z kimś wcielonym w takiej formie i to podczas sesji, którą sama prowadziłam.

Większość dialogu toczyła się telepatycznie a ja otrzymywałam już tylko tłumaczenie odpowiedzi i właśnie wyjaśnienia, kiedy zaskoczona byłam przekazem , że właśnie ,,M,, zadał takie i takie pytanie.

Trans był naprawdę głęboki a świadomość klienta całkowicie zatraciła naszą rzeczywistość.

Czas jaki nas zaskoczył po całym tym transie zamknął się w dwóch godzinach. To moja najdłuższa a zarazem najbardziej niesamowita sesja jaką udało mi się do tej pory przeprowadzić. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak uleciał.

Miewałam sesje pełne niesamowitych przeżyć, spotkań na innych planetach a także odwiedzałam statki kosmiczne .

Ta była naprawdę wyjątkowa.

Istota mówiła, że są z 9 gęstości. Ze tak naprawdę naszą ziemię otacza masa niewidzialnych statków ale jest pakt , którego im nie wolno złamać więc tak naprawdę statki, które są widywane są to statki szaraków czyli Zeta reticuli.

Tych statków o których mowa my nie zobaczymy ale są one w pogotowiu, gdyby trzeba było wkroczyć do akcji ratowania ziemi i ludzi. Zapytany o to ile ich jest podał sumę 400 jednostek.

Często też powtarzał nam, ze dobrze mają ci nieświadomi bo oni nie przeciwstawiają się ,,systemowi,, za co są oczywiście nagradzani.  Ze to ten system rządzi ziemia. Mówił o implantach, że większość z nas rodzi się już z nimi w ciele a jak jest inaczej to szybko w młodym wieku są one instalowane. Jest to dla lepszej kontroli .

Tak naprawdę dusze po śmierci są cały czas pod władaniem tego systemu. Ja to dopiero teraz zrozumiałam.

Kiedyś oglądałam taki filmik na youtube rosyjskiego pochodzenia , w którym system i poszczególne warstwy gęstości  były bardzo fajnie opisane. Wtedy czułam, że tu zawarta jest prawda ale podczas tej sesji poczułam to zdecydowanie mocniej.

Mówił  też(ta istota ze statku) , że w sumie nie jest trudno z tego systemu się wydostać ale wszystko jest tak robione aby ludzie myśleli, ze jest to aż niemożliwe.

Mówił też o tym czym jest karma i że to jest sztuczny twór właśnie wymyślony przez system dla kontroli jednostek .

Kiedy zadałam pytania o czakry to odpowiedz była podobna do tej, którą gdzieś już w środku miałam czyli taka, że czakry służą do kontroli, tworzenia emocji oraz pozwalają im na uzyskiwanie pożywienia. (Mam tu na myśli istoty negatywnego pochodzenia, które znacznie przewyższają liczebność bytów w przylegającym wymiarze przy ziemi.)

Mówił też o tym, że to co my nazywamy duszą tak naprawdę jest to zaawansowana technologia. Nic więcej nam o tym nie powiedział . Nie wszystko też zapamiętałam i w tym jednym przypadku żałowałam, że nie nagrywam tej sesji.

Kilku krotnie powtarzał M, że on musi już wracać bo jego tam w ogóle być nie powinno. Kilka razy naciskał abyśmy wrócili ale M ciągle zadawał pytania.

Dzięki temu dostaliśmy wiedzę, która dała nam do myślenia.

Już kiedyś prowadziłam podobne rozmowy z istotami, które pomagały mi uporządkować moje życie i po uwalniać zalegającą energię z moich poprzednich żyć.

Podczas tej sesji padły podobne słowa i przypomniało mi się ,że o niektórych rzeczach już wiem a teraz ponownie zaczęłam o tym wszystkim myśleć.

Ta sesja chyba na bardzo długo zapadnie w mojej pamięci i jestem wdzięczna opiekunom, że to mi przypadła rola prowadzącego tą regresję.

system3

 

Tkwiąc gdzieś w tej ,,innej,, energii po tym spotkaniu, dnia następnego wyruszyłam na wycieczkę z dziećmi i mamą na półwysep Helski.

Wsiedliśmy na katamaran i zajęliśmy najwyższy poziom na tym statku. Kiedy odbiliśmy od brzegu i wydostaliśmy się już z portu na morze, doświadczyłam wtedy dziwnego odczucia.

Dla kogoś, kto oglądał Truman show zrozumiałe będzie moje odczucie , które właśnie pojawiło się w tamtej o to chwili.

Rozejrzałam się po ludziach siedzących dookoła mnie. Nagle uświadomiłam sobie, ze ja tych ludzi znam. Ze ja ich widywałam w swoim życiu – to na targu, to w sklepie czy na stoisku na rynku , kiedy to pracowałam jako pomoc i ochrona na stoisku koleżanki.

Poczułam się jakbym grała w jakimś filmie a ci ludzie właśnie w tej chwili wraz ze mną odgrywają jakąś grę. Ze oni są świadomi tego po co tam są oprócz mnie bo oni jakby grali tło dla mojego doświadczenia. Zatkało mnie. Poczułam się jak Truman .

Zeszłam na inne piętro statku a tam już nikogo nie rozpoznawałam.

Jakie jest prawdopodobieństwo zbiegu okoliczności, że ci wszyscy ludzie akurat na ten rejs tego dnia przypadkiem się umówili ?

Mam odczucie, że ja miałam to dostrzec.

Ja miałam odkryć ukryty matrix czy właśnie życie jak w tym filmie Truman show.

Poczułam ,że komuś zależało w tym momencie aby moja świadomość się poszerzyła aby tą grę dostrzec.

Myślę ,że to miała być kontynuacja tej sesji z dnia wcześniejszego. Istota ta wyraźnie mówiła ,że życie nie jest tym co tak naprawę widzimy.

Jest to system, do którego my należymy bo został on stworzony do kontroli nad nami.

10 sierpnia 2017 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Agharta-żyjemy wewnątrz czy na zewnątrz

Natrafiłam na serię ciekawych publikacji na temat płaskiej ziemi. Czym bardziej nad tym rozmyślam tym więcej stoi za tą teorią niż jej przeciw. Choć nie powiem, że wiedzę tą przyjęłam bezkrytycznie…… Resztę zostawiam ocenie każdego z Was z osobna i powiem, że warto obejrzeć to wszystko do końca

19 grudnia 2016 Posted by | ciekawe filmiki lub programy, duchowa świadomość | Dodaj komentarz

To ,co zyskujesz

Tak niewielkie a zarazem tak ogromne przesłanie , w tych kilku słowach. Tak trafnie ujęte to ,co zmienia się w Nas samych podczas naszej ziemskiej wędrówki. Człowiek niejednokrotnie zastanawia się nad sensem osiągniętego celu. Kiedy już się go ma w zasięgu ręki tak naprawdę sam cel jest tylko celem -kolejnym celem osiągniętym lub motywującym Nas do działania. Ilu z Nas tak naprawdę zastanawia się nad tym jak zmieniamy się my sami podczas tej drogi ?

life ar

4 listopada 2015 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Sprawdzenie rzeczywistości-pożywka dla myśli

2 czerwca 2015 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Myśli przyczyną Twojego cierpienia

22 grudnia 2014 Posted by | ciekawe filmiki lub programy, duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Oświecone EGO

Kiedyś już ten film na blogu zamieszczałam ale warto przypomnieć go po raz kolejny .. Warto obejrzeć go sercem.

https://picasaweb.google.com/104375611327815743405/AdyashantiOswieconeEgo#5732818246962878354

 

15 listopada 2014 Posted by | ciekawe filmiki lub programy, duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Otwórzcie oczy ludzie

14 czerwca 2014 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

nim otworzysz oczy

10 listopada 2013 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

kosmiczne opowieści cdn

część druga opowiadania Altei

9 września 2013 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Kosmiczne opowieści

pasjonująca chwila regresji czyli wgląd w przeszłość Altei…

9 września 2013 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Integracja polaryzacji

Integracja polaryzacji oznacza uwzględnienie dwóch przeciwieństw. W naszym wszechświecie „gra dla ewolucji duszy” nazywa się Integracją Polaryzacji i po to jesteśmy tutaj, aby połączyć te dwa przeciwieństwa, światło i ciemność.
tapety_widoki105
Światło może być opisane jako uczucie miłości, radości, szczęścia i wszystkie emocje związane z wyższymi czakrami. Ciemność można określić jako lęk, gniew, wina, wstyd i wszystkie emocje związane z niższymi czakrami.

Światło reprezentuje „nagrodę”, radość, szczęście, rozkosz. Ciemność reprezentuje „nauczkę”, wyzwanie. W ramach lekcji, musimy nauczyć się wartości emocjonalnego / fizycznego bólu oraz emocji strachu i gniewu.

Współczucie jest celem gry. Współczucie to punkt integracji, środkowy punkt z dwóch przeciwieństw. Kiedy dusza osiąga prawdziwe współczucie, to czuje akceptację dla obu stron, nie osądzając czy jest dobra czy zła. Osiągnięcie współczucia lub integracji oznacza, że ​​dusza widzi wartość i w Świetle i w Ciemności, i zdecyduje się mieć je w równych częściach, jako części siebie.

Każda dusza w tym wszechświecie uczestniczy w grze Integracji polaryzacji w celu osiągnięcia duchowej ewolucji i ostatecznego ponownego połączenia z Boskim Stwórcą, źródłem wszystkiego, co jest.

Jednym z wielkich wyzwań w grze Integracji biegunowości jest znalezienie wartości w Ciemności. Ciemność jest jak budynek szkoły, a klasy są jak lekcje na których pragniemy dowiedzieć się, jak osiągnąć równowagę w nas samych.

Innym wielkim wyzwaniem jest nasze przekonanie, że chcemy pozostać w Świetle. Światło jest jak miejsce na urlop na tropikalnej wyspie. To jest ucieczka od stresu i napięcia duchowego wzrostu. Nigdy nie można tam pozostać, ponieważ pobyt w świetle będzie polaryzacyjny do ekstremum.

Przystąpienie tylko do jasnej lub tylko ciemnej strony prowadzi do stagnacji wzrostu duchowego. Eliminuje również zdolność do prokreacji w formie fizycznej  przez co jest się częściowo zamkniętym emocjonalnie. Potrzeba równowagi obu biegunów, aby móc rozmnażać się bez problemu.

Aby osiągnąć nasz cel, wszyscy odgrywają role, które są ciemne i role, które są lekkie. W przeciwnym razie, nie mogą integrować, bo nie mają doświadczenia z tych przeciwieństw.

Osiągamy nasz duchowy rozwój poprzez wcielenia w różnych planetarnych szkołach. Są Planetarne szkoły o różnym stopniu wolnej woli, a tym samym zapewniają różne poziomy inicjacji. Ziemia jest planetą szkoły o całkowitej wolnej woli, umożliwiając tym samym duszom wcielającym się tutaj doświadczyć pełnego zakresu ich dzieł i wyborów. Planety z tym stopniem wolnej woli nazywane są „wielkimi eksperymentami.” Istnieją tylko dwie inne w naszym wszechświecie.

My, mieszkańcy Ziemi, osiągnęliśmy już koniec naszej gry. Teraz musimy otworzyć nasze banki pamięci, aby przypomnieć sobie zasady tej gry.

Mamy kody współczucia w naszym DNA i większych narzędzi wymiarowych, które zostały nam dane, abyśmy mogli osiągnąć współczucie. Nibiru powrócił by wzniecić te uśpione kody i otworzyć naszą pamięć.

Czy możemy osiągnąć integrację? Wybór należy do nas, a jeśli to zrobimy, nasza planeta będzie się wznosić i reszta świata tak samo.

źródło: http://www.nibiruancouncil.com/html/3earths.html 

tłumaczenie Miaune 

 

 

3 sierpnia 2013 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Pierwsza Ziemia – Lyra (Gwiazda z Systemu Vega)

 

Dzięki wspaniałym poświęceniem się ze strony mojej mamy w przetłumaczeniu tekstu ze strony

http://www.nibiruancouncil.com/html/3earths.html mogę z gorącym sercem polecić poniższy artykuł całkowicie pochodzący z powyższego źródła. Tłumaczenie Miaune imagesCA2LNYXF

Pierwszą była ziemia w konstelacji Lyra – jaka jest historia jej powstania i upadku?

Odpowiedź jest w książce, „Jesteśmy Nibiruans”.

Dawno temu, zanim czas jaki znamy się zaczął, Założyciele Wszechświata,  wysoko rozwinięte dusze, które już ukończyły wiele uniwersalnych gier, jako bogowie stwórcy, postanowili stworzyć własny wszechświat.

Spotkali się w dwunastu, zadając sobie pytanie, jaką „grę” wybrać, aby stworzone dusze mogły się rozwijać, gdy powstanie nowy wszechświat, co w duchowej ewolucji  jest pragnieniem każdej duszy.

W końcu, po długich rozważaniach, wybrali grę znaną jako „Integracja polaryzacji.” Ta gra jest jedną z wielu z opracowanych przez Boskiego Stwórcę. Polega ona na integracji Światła i Ciemności, aby doświadczyć wszystkiego, co on / ona doświadczył.

Gdy wybór został dokonany, wiedzieli, że muszą pozyskać indywidualistów z doświadczeniem w tej grze, aby pomóc duszom w rozwoju w nowym wszechświecie. Osobnicy, którzy zgodzą się, by stać się jej częścią zobaczą przez to jej zakończenie.

Założyciele wysłali więc wezwanie do wszystkich wszechświatów, do wszystkich dusz, które ukończyły co najmniej jedną grę Integracja polaryzacji. Ich połączenie zostało odebrane przez dziewięćdziesiąt jednostek, dusz wysoko rozwiniętych, które niedawno ukończyły tę grę i szukały innego miejsca do pracy, aby kontynuować swoją duchową ewolucję. Ta grupa dziewięćdziesięciu składała się z czterdziestu pięciu Carians i czterdziestu pięciu Felines.

Przybyli oni do obecnego Wszechświata i na spotkaniu z Założycielami zaczęli ustawiać grę. Grupa dziewięćdziesięciu wybrała jednego przedstawiciela spośród siebie aby zasiadła w Radzie i działała jako łącznik pomiędzy ich grupami i założycielami . Wybraniec jest znany nam jako Devin. Devin (prawdziwe nazwisko jest Devaine) był patriarchą grupy (rodziny) Feline.

Jako nowy dom, Carians dostali planetę w gwiazdozbiorze Oriona, podczas gdy Felines dla siebie miały planety w konstelacji Lyra.
 
Tak więc grupa dziewięćdziesięciu została podzielona i udała się na swoje planety, aby rozpocząć grę. Carians miało stanowić Ciemność a Felines Światło.

Przez wieki, obie grupy rozwinęły fizyczną formę, w którą mogli się wcielić, by móc żyć na powierzchni ich planetarnych domów. Obie utworzone czyste (królewskie) linie w swojej rasie ciągle rosły. Przez wieki, poprzez mieszańców z innych form życia na ich planetarnych domach stworzyli nową rasę istot. A potem, kiedy ta nowa rasa stała się uznanym elementem ich społeczeństw, Carian / Gady przybyli do konstelacji Lyra i skolonizowali sąsiednią planetę Feline / ludzi. W ten sposób, byli gotowi do pierwszego eksperymentu wielkiej integracji. Nazywamy to „Pierwszy Wielki Ziemski Eksperyment”.

Ten pierwszy wielki eksperyment występował na planecie w 3D, takiej samej jak ziemia i to był dom  ludzi /kotów. Jako że ich technologia postępowała ludzie/koty nauczyli się, jak tworzyć tunele czasoprzestrzenne i dokonywać podróży kosmicznych. Wkrótce obie rasy podróżowały w przestrzeni kosmicznej, odwiedzając nawzajem swoje planety.

Obie grupy zostały ponownie połączone, ale dotyczyło to już wielu nowych ludzi, a właściwie ich potomstwa. Z czasem obie linie królewskie  zaczęły się mieszać aranżując małżeństwa dla tworzenia przymierza. Wszystko szło dobrze do pewnego czasu.

Poprzez mieszanie ras, powstały nowe rasy i wkrótce rozwinął się system kastowy. Była rodzina królewska, kasta kapłańska, naukowcy i wojskowi. Pozostała część populacji składała się na kastę robotników.

Nie jest jeszcze do końca jasne, jak to wszystko się stało, kto doprowadził do nieporozumienia między dwoma rodzinami królewskimi, które było przyczyną Pierwszej Wielkiej Wojny Galaktycznej, ale wiem jedno: to był brak porozumienia dotyczący szczegółów w komunikacji z udziałem kilku uczestników. Ktoś porozumiał się z  kimś innym w związku z czymś, ale zaniedbał uzgodnić wszystkie szczegóły. Powiedziano mi, że przybył w sprawie sojuszu. To nie było do ​​końca jasne, brakowało szczegółów umowy. Więc uczucia zostały zranione, co zaprowadziło do braku zaufania a następnie steamroll* z Ludzi / kotów przypuścił pierwszy atak na ich gadzich sąsiadów.

 

Cofając się trochę w czasie, przed Wielką Galaktyczną Wojną, było kilka drobnych wojen obu dynastii na małą skalę. Tak mi powiedziano, kiedy mój ojciec Shimabala i ojciec Jehowahs ‚, Cobazar zginęli. Wszyscy byliśmy nieopierzonymi nastolatkami, gdy nasi ojcowie zginęli. Aż do tego czasu byliśmy bardzo blisko siebie.

Przywołałam sobie wspomnienia odwiedzania Jehowah w jego ulubionej jaskini i wspólną wielogodzinną zabawę. Te wspomnienia są pełne ciepłych, kochających uczuć. Teraz, gdy przyjmujemy obowiązki przywództwa jesteśmy natychmiast przeciwstawiani sobie do pewnego stopnia, chociaż wojna, która zabiła naszych ojców skończyła się i moje małżeństwo z Jehowah jest częścią, która cementuje przymierze, które przynosi pokój dla naszych rodzin. I mimo, że wybuchnie kolejna wojna, nie walczymy ze sobą, starając się zachować swoje osobiste połączenia ze sobą pomimo chaosu, który trwa wokół nas.

Druga Ziemia – Plejady


Druga ziemia w Plejadach – – – co stało się z tą planetą i jakie są dowody jej zniszczenia? Odpowiedź jest w książce, Jesteśmy Nibiruans.

Nadszedł koniec pierwszej wojny galaktycznej, po zniszczeniu naszej planety, mój brat Devin, ja i Jehowah uciekliśmy razem z dużą grupą ludzi w jednym z naszych ostatnich pozostałych gwiezdnych statków, Pelegai.

W końcu osiedliliśmy się w nowej gromadzie gwiazd później nazwanych Siedem Sióstr, Plejady. Żyliśmy na tym statku i spędzaliśmy dużo czasu na założeniu kolonii na powierzchni planety. Nazwaliśmy nasz nowy dom Avyon po swojej praojczyźnie. To była piękna błękitna planeta, podobnie jak nasza poprzednia, z dwoma słońcami.

Życie się rozwijało i my także. Miasta zostały zbudowane, cywilizacje przychodziły i odchodziły. Ostatecznie pozostawiliśmy planetę tym, którzy przyszli z nami. Zostaliśmy Starożytnymi dla nich, oryginalnymi założycielami naszej cywilizacji na tej planecie. Ale jak zwykle, z czasem fakty zostały wypaczone tak, że pisana historia nie odzwierciedlała rzeczywistych zdarzeń.

Z czasem ta planeta stała się znana w całym kosmosie i inne cywilizacje przybywały w odwiedziny, niektórzy po prostu z ciekawości lecz inni z programem podboju. Mieszkańcy planety rozwinęli się do poziomu podróży kosmicznych, trochę bardziej niż jesteśmy dzisiaj. Rozwinęli się bez chorób i różnic społecznych,  stworzyli jednolity rząd, ale była to prawie mentalność ula. Każdy myślał i działał jako jeden, ale w swoich działaniach nie wyrażał ciemnej strony swojej natury. Oni wyrażali tylko jaśniejszą stronę, ponieważ to było normą społeczną.

Nastąpiła duchowa stagnacja, ze względu na powstrzymywanie ciemnej strony, męskiej strony i nie używania trzech niższych czakr. W rezultacie, na poziomie nieświadomości duchowej wywoływało to współzawodnictwo tych, którzy byli ich całkowitym przeciwieństwem. Należało coś zrobić z tym zatrzymanym rozwojem.

Na początku zaczęto mówić o pokoju, ale szybko uświadomiono sobie, że więcej zyskają przejmując planetę, niż starając się współpracować z rasą ludzi, nie mogli zrozumieć ich życia.

Minęło wiele lat, ale z czasem ich prawdziwy program został ujawniony dzięki wysiłkom ruchu oporu. Gdy tylko słowo zostało wyeliminowane i wszystkie próby negocjacji nie powiodły się, ludzie przypuścili pierwszy atak, próbując odpędzić ten wyścig od swojej planety. W nieustannych wysiłkach, aby odeprzeć wroga udało się zniszczyć planetę. Ocaleni uciekli do wielu miejsc w galaktyce i na ostatecznie ustalone kolonie na innych planetach.

Trzecia Ziemia – Plejady (Nasza obecna ziemia)

Ta ziemia, na której obecnie żyjemy – jaka przyszłość nas czeka? Jaki jest większy obraz i plan na przyszłość? Odpowiedzi są w książce, Jesteśmy Nibiruans.

 

Tak jest dzisiaj, w tym procesie wznoszenia się. Pierwsze dwie ziemie nigdy się nie wzniosły. Wierzę, że wielu z nas dziś na tej ziemi uczestniczyło w jednym lub w obu poprzednich eksperymentach. I ze względu na wiedzę zgromadzoną z naszych poprzednich doświadczeń z powodzeniem wzniesiemy Ziemię, ludzi i planety.

Czego brakowało nam wcześniej, to współczucia i akceptacji innych, różnych od siebie. Dowiedzieliśmy się, że polaryzacja do światła i ciemności nie pozwalają nam odczuwać współczucia i utrzymania pokoju. Tylko poprzez włączenie światła i ciemności w nas i odpowiadające im zjawiska w naszej rzeczywistości, będziemy mogli wypełnić Trzeci wielki eksperyment z powodzeniem w takt planety i wszystkich ras zaangażowanych, znacznie dalej niż zaplanowano rozwój duchowy.

 

 

*Steamroll – zwrot nieprzetłumaczalny – brak takiego słowa w jakimkolwiek słowniku – podobne słowo steam-roller oznacza walec parowy.

 

 

3 sierpnia 2013 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz

Zeitgeist

19 czerwca 2013 Posted by | duchowa świadomość | Dodaj komentarz