Alaneiz's Blog …Gwiezdne dzieci…

strona poświęcona ,,duchowej,, stronie życia..

nic oprócz prawdy..

jakiekolwiek nauki ,słyszane czy czytane ,pochądzące ze źródła nauczającego o prawach ograniczające człowieka ,dzielące Jedność na dobro i zło czy też mówiace że Bóg jest jednostką i nie Jestnością wszystkiego co istnieje -wszelkie nauki tego typu pochodzą od istot ,które po prostu zaakceptowały je jako prawdę i chcą zmusić cały świat do jej uznania.

taka jest ich prawda ,,mistrzu,,  i nie są w błędzie .Jednak wspanialsza,  doskonalsza prawda to fakt ,że każdy kto naucza że życie jest w jakiś sposób ograniczone nie rozwinął ,,zrozumienia,, do takiego stopnia jak osiągneli inni.

każdy rozwija wiedzę ,,mistrzu,,  tylko do takiego stopnia do jakiego pragnie i pozwala sobie ją rozwinąć .W twojej rzeczywistości wiedza jest oparta przede wszystkim na strachu ,chęci przetrwania i zrozumieniu opartym na polaryzacji.

jest oparta na sądach i segregacji ludzi.

to co z całą pewnością osiagniesz dzieki tym wszystkim nauczycielom ,,mistrzu,,  to zrozumienie że ty sam jesteś twoim najwspanialszym nauczycielem ponieważ tylko ty wiesz co jest dla ciebie najleppsze.

jak ktokolwiek inny mógłby to wiedzieć jeżeli każdy jest zajęty swoim życiem i określaniem prawdy z własnego punktu widzenia ? tylko ty w twojej duszy wiesz ,jakie doświadczenie jest ci potrzebne aby osiagnąć twoje własne spełnienie.   tylko ty mozesz zadeklarować twoją własną prawdę ponieważ prawda jest wybrana i ustanowiona wyłącznie przez ciebie.

ta prawda nie zostanie odkryta przez naukowe czy intelektualne zrozumienie ale raczej przez zrozumienie emocjonalne ponieważ prawda jest emocją ,przeczuciem -ona nie jest intelektualna ,Znać własną prawdę to wiedzieć ,co odczuwasz jako prawdę.

uczeń: Ale Ramtha ,jak możesz czuć że cos jest prawdą jeśli nie jest ona podparta dowodami a nawet może być w opozycji do tego ,co nauka odkryła jako prawdę.?

Ramtha: mistrzu ,nic nie może być potwierdzone przez to co nazywasz dowodami ,ponieważ ulegają one zmianie w miarę rozwoju i przeobrażeń w ludzkiej świadomości. wszystko jest domniemaniem ponieważ rzeczywistość znajduje sie w nieustannym procesie ewolucji oraz kreacji za pośrednictwem myśli i emocji. fakty są tylko aktualną materialną manifestacją zbiorowej świadomości  ,kolektywnej myśli która została objęta emocjonalnie przez całą rasę ludzką.

Dowód znajduje sie w uczuciach ,w emocjach ponieważ przede wszystkim to właśnie one nadały faktowi realność.

W cokolwiek zdecudujesz sie uwierzyć tak będzie. wybierz wiec to co jest właściwe dla ciebie , w co chcesz wierzyć.

Ramtha ,,biała księga,,

fragment rozdziału -,,nic oprócz prawdy,,

od kiedy pamiętam właśnie w takiej formie dostawałam pomoc w zrozumieniu tego co czuję -poprzez takie publikacje i takie książki ,artykuły.. pewnie juz o tym  pisałam ale dzis ktoś z moich znajomych powiedział to w takiej formie że poczułam jego radość i zarazem swoją ogromnie wdzięczna że w taki psosób opiekunowie pomagają mi i nie tylko – tu -w tym wymiarze.. oprocz pracy jaką wykonuję dostaję też możliwość czytania bardzo ciekawych książek i kiedy tekst pobudza moje serce nie jestem w stanie powstrzymać sie od tego aby ,,podać to innym,, aby mogli zestroić sie z tą wiedzą.. nie mówię ,ze jest to prawda którą każdy powinien akceptować ale wiedza z ktorej każdy może skorzystać i wykorzystać to dla siebie w taki sposób aby była w pełni przydatna… dla niego..

sądzę ,ze jeszcze pewnie zamieszczę fragmenty z tej książki ponieważ jest już to druga taka moja publikacja na blogu.. a jeżeli sama czuję wspólną energie z zawartym tesktem lubie używać słów takich do wyrażania własnych uczuć dając tym też i satysfakcję ,ze moje są zbliżone ,podobne lub takie same z zawartym tekstem.. dzieki nim rozwijam swoją świadomość i czując jedność z ,,moją prawdą,, uczę sie poznawać siebie…

dziekuję

Prawdą jest to co jednostka uzna za prawdę . prawda jest opinią ,postawą ,przekonaniem ,które stało się absolutem w kreatywnej myśli. Jednak opinie roznych osób na jakiś temat będą odbiegały od siebie ,czasami w dużym stopniu ponieważ zostały sformuowane w oparciu o indywidualne doświadczenia ,porozumienia i nieporozumienia zgromadzone w duszy nie tylko w czasie tego życia ale wszystkich poprzednich .zatem jedna osoba może być zupełnie przekonana ze cos jest prawdą a inna nie. One nie będą w stanie siebie zroumieć ponieważ sobą nie były i nie dysponują zestawem takich samych doświadczeń..

Cokolwiek słyszysz czy też czytasz z ust nauczyciela jest to prawdą. Tak jak on ją widzi ,tak jak on się jej nauczył ,tak jak on ją stworzył ,tak jak on jej doświadcza. W ten sposób ,jeżeli studiowałeś z dziesięcioma nauczycielami będziesz bardzo zdezorientowany ponieważ prawda każdego z nich będzie inna. Oczywiście możesz dojść do wniosku ,że ta czy inna prezentacja prawdy jest zgodna z tym czego potrzebujesz w danym momencie ,ale jeśli będziesz starał się ustalić ,który z tych nauczycieli mówi prawdę  ,kiedy popatrzysz na nich ,zdajesz sobie sprawę ,że każdy z nich mówi prawdę. To o czym musisz zdecydować ,to do jakiego stopnia chcesz się stać jedną z tych prawd ,ponieważ którą kolwiek z nich zaakceptujesz ona przekształci się w doświadczalną rzeczywistość w twoim zyciu..

Ramtha

po tych słowach poczułam znajome ciepło w sercu..

tyle kursów i tyle wspaniałych mistrzów na mojej drodze a ja ciagle czułam że ich prawda jest wielka ale nie jest -moją prawdą .

szukałam  nie tylko prawdy ale innego sposobu na pracę ze sobą , porozumieniem  sie z moją duszą….  w inny niż przedstawiany mi sposób..  ale dzieki tym doświadczeniom mogłam stanąć pomiedzy wyborem..  doświadczyć własnej decyzji i posłuchania wewnętrznego głosu…  czytając to przypomniałam sobie całe doświadczenie o którym mowa…

Reklamy

16 lutego 2011 Posted by | Biała księga | , , , | 2 Komentarze

truman show…

dziś podczas rozmowy z moją znajomą wynikł bardzo ciekawy temat ktory chciałabym rozwinąć tutaj.. na blogu..

zaczełyśmy rozmowę od bardzo przyziemnych spraw a po chwili zamysł tego tematu pociagnał mnie w jakąś przestrzeń gdzieś ponad nami .. czytałam co do mnie pisze ale patrzyłam w jakiś punkt i samo to doświadczenie pozwoliło mi spojżeć na życie ziemskie trochę w inny sposób…

dostrzegałam to już wielokrotnie ale dzis uświadomiłam sobie po raz kolejny jak zmienia sie ,,widzenie świata,, kiedy człowiek sie budzi…

jak w tytule… sądzę że wielu z nas oglądało ten film.. z Jimem Carreyem w roli głównej..

  dzis dokładnie tak zobaczyłam ziemskie życie…  niby wielu z Nas to wie ale inaczej jest to w jednej chwili zobaczyć z innej perspektywy .. jakbym staneła przed tymi dużymi telewizorami i zobaczyła ludzi w codziennej bieganinie i żyjących w iluzji świata fizycznego uważając go za jedyną prawdziwą rzeczywistość…

kiedy człowiek sie budzi to w pierwszech chwili nie wie ktora rzeczywistosć jest tą prawdziwą..  nie wie czy to co nas otacza jest snem czy prawdą…  ale kiedy już to odnajdzie zaczyna patrzeć na otacząjący go świat jakby widział go po raz pierwszy… a ludzie którzy gonią za codziennością życia fizycznego nie potrafią zobaczyć nic po za tym co widzą..

 co sie czuje? złość ,żal?  czy raczej bezsilność?? narasta w nas jakiś bunt i w pierwszej chwili czujemy sie oszukani.. jak Truman.. ale za wszelką cenę chcemy wydostać sie po za ograniczającą nas rzeczywistość…

chyba w takim punkcie jestem… choć czasem może i mam odczucie że trochę dalej ale z bliska jest ONA dokładniej taką chwilą jak ta o której mówię

choć strach przed nieznanym czasem paraliżuje moje kroki to ciekawość prawdy pozwala mi wejsć na takie schody do góry.. jak Truman zobaczył w swoim śnie na jawie… w swoim życiu jakie prowadził w tym filmie

tracę przy tym czasem poczucie rzeczywistości ale ma już to inne podłoże… gubię sie w projekcie życia na ziemi… patrząc na ludzi otępionych iluzją jaka ich otacza i czuję sie tym czasem przytłoczona..

ja przez cały czas myślałam że idę w drogę w pojedynkę a tu okazuje sie że mimo wszystko przez cały czas jestem połączona ze wszystkim i we wszystkim jestem… ale jako odrębna jednostka 

coraz mniej bywam w zatłoczonych miastach… a jak jestem to nie wychylam sie po za swoją rzeczywistość.. i jestem wtedy jak inni -będąca w iluzji swojego życia…. ale nie zawsze.. czasem zatrzymuję i sie i jestem obserwatorem… wychodze po za tą ściśle określoną ramę społeczeństwa… 

wiecie co sie zmieniło? czasem nie rozumiem o czym Ci ludzie mówią… w jakim języku rozmawiają.. to juz jest chyba cecha ludzi przebudzonych…  patrzysz będąc świadoma innej rzeczywistości … spuszczam głowę i idę dalej przed siebie.. .jak w filmie przeżywam swoją iluzję życia… coraz bardziej przenikam światy…. jak w matrixie..

4 lutego 2011 Posted by | duchowa świadomość | , , | 4 Komentarze

parę słów od istoty w chwilach mojego ,,zwątpienia,,

Popatrz na to co jest w tobie. Ty jako ty sama nie jesteś ani posępna ani zła. To ,ze jesteś smutna to wiesz ale jak możesz w chwili obecnej osiągnąć radość/ pomyśl?

To nie jest sprawa tego co ciebie ogranicza a raczej co odbierasz. Dajesz się ponieść manipulacji i jesteś –smutna. Ale starasz się nie zwracać na to uwagi. Czujesz ,odbierasz i poddajesz się temu. Zaakceptuj ten fakt. Kiedyś to minie –jak opuścisz ciało swoje. Przestaniesz zwracać uwago na to wszystko w taki sposób. Ty wiesz ,ze zawsze byłaś pod wpływem energii. Jest to normalne. Ale nie utożsamiasz się z tym. To nie jesteś ty i o to chodziło. To jest cos na zewnątrz co ty odbierasz a sercem jesteś inna.

Ty nie wiesz jak to jest być –pełnią siebie –bez tych blokad. I o to chodzi. Nie wiesz jak to jest.

Ty ciągle szukasz prawdy –dlaczego nie możesz czuć sercem ,dlaczego ciągle jesteś atakowana.

Bo to tak wygląda. Czasem jakby to była fikcja.

Ten świat ,który widzisz jest fikcją. Ale jego widzisz. A nas tylko czujesz i słyszysz.

Posłuchaj –przychodzimy tu aby pomóc ,bo zależy nam na waszej radości i miłości i traktujemy tak każdego ,kto prosi o pomoc. Każdego. Bez względu kto to jest. Wy pochodzicie z tej samej ,,planety,, co my. Jesteście naszym ,,społeczeństwem,, i każdy dla nas ma taka sama wartość.

U nas nie ma cierpienia.

Masz prawo zwątpić .masz prawo bać się prawdy. Masz prawo nas traktować jak intruzów. Ci co są tu z serca nie odejdą bo wiedzą jak ciężko jest tobie w tych wszystkich doświadczeniach. Dlatego ludziom nie dane jest tak rozgrywać swoje życie ,ponieważ jest to tak ciężkie ,ze  może to się skończyć –utratą siły i doprowadzić do zaburzeń w psychice..

 wiesz ,ze tu jest aż nadto manipulacji i wiesz ,ze to jest tu zbędne. Ale to się dzieje. I czasem zastanawiasz się co jest w tym prawdą a co ,,grą,, naszą.

Wiem ,ze czasem czujesz się oszukana ale nie masz żalu ponieważ mimo wszystko patrzysz na to z zawęrzonej świadmości a kiedy dostajesz jaśniejszy wglad w prawdę -to uczucie znika..

Masz szacunek dla tych co ciebie tu chronią .. .. ale czasem wątpisz… w sens tego doświadczenia..

Tak samo przeszłość. Masz prawo wątpić we wszystko. Oni niepotrzebnie próbują ci to tłumaczyć i dlatego jest wysyłana energia – obojętności ,ponieważ to już nie ma znaczenia –kim byłaś ,kim byli ci wszyscy ,którzy tu są. Czy byli tu Goci i Słowianie.

To jest uczucie pustki. Ale to dlatego ,ze masz uwolnioną pamięć tego wszystkiego. To nie ma znaczenia –już nie.

Pamiętaj –liczy się tu i teraz. To jest istotne. A to co było jest tylko tym czym było i czego ciebie to nauczyło. Jaka jesteś dziś po tych wszystkich doświadczeniach.

Nie to kim byłaś tylko kim jesteś. Co dało ci to wszystko i co ciebie nauczyło. Tylko to się liczy.

Zrozumienie tego da ci poczucie spokoju i wolności. Nie utożsamiaj siebie z nikim ani z przeszłością. Bo ona minęła. Jest tylko po to aby dać ci pomoc przypominając o zdarzeniach istotnych ,które dały ci to kim jesteś dziś. Nic więcej.

Dlatego tak ważne jest uwalnianie energii ,ponieważ ograniczenia traumatycznych doświadczeń nie dają ci poczucia wolności. Ciążą i wywołują ból i strach –niepotrzebnie.

Kiedyś to miało znaczenie ,bo budziło się jako pamięć w najmniej oczekiwanych momentach twojego życia wywołując emocje ,które blokowały nie raz – obiektywne dostrzeżenie zaistniałej sytuacji.

Powodowały ograniczenia w postaci strachu lub gniewu.

To tylko doświadczenia ,które z innego punktu widzenia nie były takie jakie ty je pamiętasz. I teraz już to nie ma znaczenia bo już to jest uwolnione.

 Patrzysz teraz na to jak na obraz ,który nie jest częścią ciebie samej tylko twoim doświadczeniem.

Doświadczeniem ,które dało ci zrozumienie .

Abyś wykształciła w sobie wszystkie cechy twojej osobowości.

Doświadczenia kształtują ,uczą i pomagają zrozumieć. Po to się tu przychodzi.

Po naukę.

Pamiętaj: pragnienia pochodzq od świadomego umy­słu, potrzeby zaś od nieświadomości. Ta różnica musi być dobrze zrozumiana, bo ma ogromne znaczenie.

Pragnienia wytwarza świadomy umysł; to co nie­świadome nie zna pragnień, nie zajmuje się nimi. Czym jest pragnienie? Zostało stworzone z twoich myśli, z te­go czego cię nauczono, z tego jak cię ukształtowano.

Wypełniaj swoje potrzeby, nie pragnienia.

Czyń tak, jeśli chcesz trwać w błogosławieństwie. Jeżeli zaś chcesz popaść w nędzę – ignoruj potrzeby, reali­zuj pragnienia. To bardzo proste zjawisko – podqżaj za swoimi pragnieniami, a staniesz się nieszczęśliwy. Jeśli zaś będziesz jak rzeka płynqca w kierunku morza wy­pełniał swoje potrzeby, poczucie spełnienia będzie ci towarzyszyć każdego dnia.

Drugi rodzaj snu ma ci wiele do przekazania. Dzię­ki niemu zaczniesz przemieniać swojq świadomość, swoje zachowania, swoje ścieżki życiowe. Słuchaj te­go, co ci sygnalizuje nieświadomość, zaspokajaj swoje potrzeby. Zapamiętaj, że nieświadomość ma słuszność, bo w niej znajduje się mqdrość całych tysiqcleci, mi­liony poprzednich egzystencji. Świadomość przynależy do tego konkretnego, twojego życia. Została wyuczo­na w szkołach, na uniwersytetach, zaprogramowana przez rodzinę i społeczeństwo, bo w nich przypadkowo się urodziłeś. Nieświadomość niesie w sobie doświad­czenia wszystkich twoich poprzednich wcieleń; pamięta jak byłeś skałą, drzewem, zwierzęciem – ma w sobie catq przeszłość. Jest niezwykle mądra. W porównaniu z niq świadomość jest głupia; nie ma prawie żadnego doświadczenia – tylko to z obecnego życia.

Słuchaj nieświadomości. W niej tkwi odwieczna mądrość.

OSHO Świadomość – klucz do życia w równowadze..

7 listopada 2010 Posted by | inna rzeczywistość | , , | Dodaj komentarz

czakry.. usuwanie blokad…

 

  •  
    •  
      •  

      Gdy tylko w nasze czakry wpływają częstotliwości wyższe i czystsze, niż częstotliwości odpowiadające ich obecnemu stanowi, zaczynają one wibrować szybciej i niższe częstotliwości blokad stopniowo się rozwiązują. Nowe energie życiowe mogą być teraz przyjmowane przez centra energetyczne i przekazywane dalej bez przeszkód ciałom subtelnym. To tak, jakby przez nasz system energetyczny powiała odświeżająca bryza. Wpływająca prana ładuje ciało energetyczne, które z kolei przekazuje energię ciału fizycznemu. Prana wpływa w ciało emocjonalne i mentalne, zaczynając rozwiązywać blokady także i tutaj, ponieważ wibracje tych ciał są wolniejsze, niż wibracje wpływającej energii. Wreszcie nadi całego systemu energetycznego pulsują energią życia. Ciało, umysł i dusza zaczynają wibrować w wyższych częstotliwościach i promieniować zdrowiem i radością.

      •  
          Jeśli w czasie tego procesu oczyszczenia i klarowania spiętrzone blokadą energie zostaną uwolnione, ich treści pojawiają się jeszcze raz w naszej świadomości. Możemy przy tym od nowa przeżywać te same odczucia, które spowodowały blokadę — nasze lęki, gniew, bóle. Choroby cielesne mogą po raz ostatni pojawić się na powierzchni, zanim zostaną zupełnie usunięte. W czasie tych procesów czujemy się być może niespokojni, podnieceni lub bardzo zmęczeni. Jednak skoro tylko arterie energetyczne są wolne, wstępuje w nas radość, opanowanie i jasność.W rzeczywistości blokady w naszym systemie energetycznym zostaną oczyszczone tylko w tym stopniu, w jakim jesteśmy gotowi na gruncie naszego całościowego rozwoju stanąć twarzą w twarz z niekochanymi i wypartymi częściami naszego, “ja” i uwolnić je przez naszą miłość.
      • Tutaj dochodzimy do drugiego sposobu usuwania blokad, który wymieniliśmy na początku rozdziału. Powinien on ciągle towarzyszyć opisanej możliwości bezpośredniej aktywizacji i oczyszczania, jest jednak jednocześnie sam w sobie samodzielną możliwością harmonizowania całego naszego systemu energetycznego i uwalniania go od blokad.Jest to droga wewnętrznej postawy bezwarunkowej akceptacji, prowadząca do doskonałego odprężenia. Odprężenie jest przeciwieństwem i antidotum na naprężenie, skurcz i blokadę. Dopóki świadomie czy nieświadomie odsuwamy w sobie jakiś obszar, dopóki osądzamy siebie samych i tym samym potępiamy pewne części naszego ,ja” i odrzucamy je, podtrzymywane jest napięcie, które przeszkadza pełnemu odprężeniu się, a co za tym idzie usuwaniu blokad.

        Postawa wolnej od zastrzeżeń akceptacji wymaga jednak bardzo dużej uczciwości i odwagi. Uczciwość oznacza w tym przypadku gotowość widzenia wszystkich swych słabości i negatywów, a nie widzenia nas takimi, jakimi chcielibyśmy być. Odwaga jest gotowością przyjęcia i zaakceptowania tego, co się widzi. Odwaga to mówienie “tak” wszystkiemu, bez wykluczania czegokolwiek.

        Możemy przerwać to błędne koło, poświęcając niepodzielną uwagę naszym emocjom, W tym samym momencie zaczynają się one zmieniać, ponieważ rozpoznajemy w końcu, że są po prostu energiami, które powstały z tęsknoty za osiągnięciem jedności i zostały zablokowane w swym pierwotnym wyrazie. Stają się one teraz nową siłą, która pomaga nam na drodze osiągnięcia pełni.

        Chcemy jeszcze omówić ostatni punkt związany z tematem tego rozdziału. Na twojej drodze do całościowego rozwoju mogą wystąpić fazy, w których twoje czakry otwarte są stosunkowo mocno, mimo iż nie zlikwidowałeś jeszcze wszystkich blokad.

        Jesteś wtedy bardzo podatny na energie, wstępujące w obszar twojej aury, ale nie wypromieniowujesz jeszcze tak dużo świetlistej siły, aby ściągać wspierające energie lub zneutralizować negatywne wibracje w twoim otoczeniu.
        Jeśli teraz przebywasz w napiętej atmosferze, w której przeważają wibracje niezadowolenia, wrogości lub agresywności, twoje czakry mogą być obciążone negatywnymi energiami lub ściągnąć się, aby chronić się przed tymi wpływami. W obu przypadkach konsekwencją jest niedobór pozytywnej energii życiowej.
        Kiedy pola energetyczne dwu ludzi dotykają się lub krzyżują, odbywa się bezpośrednia wymiana i wzajemne oddziaływanie energii

        •  
            Kiedy czujemy strach, niezadowolenie lub gniew, to wibracje te wpływają nie tylko na nasz obraz o kimś, lecz także na nasz własny system energetyczny.
        • Aktywne promieniowanie na zewnątrz stanowi w każdym przypadku dobrą ochronę. Skoro tylko nauczyłeś się przyjmować siebie samego takim jakim jesteś i wypromieniowujesz otwarcie swoje energie, negatywne zewnętrzne wibracje nie mogą już wniknąć w powstający promienny krąg. Również wtedy, gdy pozostajesz wewnętrznie doskonale odprężony i opanowany, to napięcia w atmosferze nie znajdą w tobie żadnego rezonansu, kontynuacji, ani też nie będą na ciebie wpływać negatywnie.

        • Kobieta i mężczyzna są w swoich podstawowych rysach przeciwnie spolaryzowani. To różne spolaryzowanie jest obecne także na poziomie energetycznym
          Tak wiec pomiędzy kobietą i mężczyzną na wszystkich poziomach reprezentowanych przez czakry występuje przyciąganie i dopełnienie, które może doprowadzić do doskonałego wewnętrznego stopienia się. Aby ta osiągnąć, czakry muszą być możliwie wolne od blokad. W czasie seksualnego zespolenia przepływ energii wzdłuż głównego kanału Sushumny jest bardzo pobudzony i intensywny. Strumień energii z drugiej czakry jest nadzwyczaj duży i jeśli nie ma blokad w systemie czakr to ten nadmiar energii może ładować inne czakry. Energia seksualna, będąca jedną z form prany, transformowana jest tu na częstotliwości innych czakr. Promieniuje ona z czakry przez nadi w ciało fizyczne i ciało energetyczne, napełniając je zwiększoną siłą życiową. U szczytu tego zespolenia dochodzi do gwałtownego obustronnego rozładowania się wszystkich siedmiu czakr i do stopienia na wszystkich poziomach reprezentowanych przez centra energetyczne. Oboje partnerzy czują się bardzo głęboko ożywieni i jednocześnie odprężeni, odczuwają wewnętrzny związek i miłość, która daleko wykracza poza żądzę posiadania. Relacja partnerska osiąga spełnienie niezależne już więcej od rzeczy zewnętrznych.
        • Większość ludzi przeżywa seksualność tylko przez drugą czakrę. U mężczyzny poza tym energia czakry podstawy jako fizyczna siła napędowa spełnia dominującą rolę. Jeśli seksualność pozostaje ograniczona do dolnych czakr, to jest ona ogólnie rzecz biorąc bardzo jednostronnym przeżyciem,
          Z energetycznego punktu widzenia, przy tak ograniczonej praktyce seksualnej, zużywa się bardzo dużo energii, ponieważ energie są ściągane z innych czakr i transformowane w energię seksualną, aby wpłynąć przez czakrę drugą. Przeszkadza to energiom w ich naturalnej drodze ku górze, aby jednocześnie wpływać we wszystkie siedem czakr, napełniając je dodatkową siłą życiową.
          Najbardziej naturalną drogą rozwiązania blokad, które przeszkadzają w doskonałym seksualnym zespoleniu na wszystkich poziomach, jest wymiana energii czakry serca. Jeśli oboje partnerzy wypromieniowują miłość ich serc w sposób wolny, bez strachu, oba systemy energetyczne natychmiast harmonizują się. Uwarunkowane strachem blokady rozpuszczają się i wymiana na poziomach wszystkich siedmiu czakr staje się możliwa.
          Jest to sztuka tantry, od tysiącleci uczona i praktykowana. Dochodzi tu do dalece mocniejszego orgazmicznego przeżycia niż to co ogólnie uważa się za możliwe. Takie doświadczenie prowadzi nas faktycznie w obszary innego wymiaru przeżywania i odczuwania. Nagle stajemy się świadomi, że energie seksualne nie są zamknięte w naszych genitaliach. Są one obecne we wszystkich naszych komórkach, podobnie jak w grze męskich i żeńskich sił w całym przejawionym Stworzeniu. Doskonale zespolenie z ukochanym partnerem prowadzi nas do doświadczenia wewnętrznej jedności z pulsującym życiem Wszechświata, a w chwili orgazmu, gdy dualizm na chwilę zostaje zniesiony, przeżywamy jedność z absolutnym, pozbawionym formy bytem, który tworzy stałą bazę i cel dla gry energii obu biegunowości.
        fragment ksiażki
        S.Sharamon
        BJ.Bagiński
        księga czakr

5 listopada 2010 Posted by | blokady energetyczne | , , | Dodaj komentarz

świadomość -OSHO

 Świadomość jest wieczna, nie zna śmierci. Tylko nieświadomi umierają. Więc jeśli pozostaniesz nieświadomy, pogrążony we śnie, znów będziesz musiał umrzeć. Jeśli chcesz uniknąć cierpienia związanego z rodzeniem się i umieraniem, jeśli chcesz pozbyć się kręgu narodzin i śmierci, będziesz musiał stać się całkowicie świadomy. Będziesz musiał wspiąć się wyżej w świadomość. l tych rzeczy nie da się pojąć za pomocą intelektu; musisz ich doświadczyć, muszą stać się egzystencjalne. Nie mówię, że masz dać się na to namówić od strony filozoficznej, ponieważ takie przekonanie niczego nie da, nie będzie owocne.

Prawdziwe zbiory pojawią się dopiero wtedy, kiedy włożysz ogromny wysiłek w obudzenie się. Ale intelektualne mapy mogą wytworzyć w tobie po-żądanie, pragnienie; mogą uświadomić ci potencjał, możliwości; mogą uzmysłowić ci, że nie jesteś tylko tym, czym wydajesz się być – jesteś czymś więcej. niewielki wysiłek aby stać się świadomym, zakończa się klęską. Transformacja zachodzi tylko wtedy, gdy włożysz w nią całą swoją energię.

Działanie zmierza w jednym kierunku, myśli w innym, a uczucia jeszcze dokądś indziej. Rozpadamy się, stajemy się coraz bardziej rozbici. Oto czym jest cierpienie – tracimy integralność, tracimy jedność. Transformacja zachodzi tylko wtedy, gdy włożysz w nią całą swoją energię. Parujesz tylko wtedy, kiedy gotujesz się w temperaturze stu stopni, tylko wtedy pojawia się alchemia. Zaczynasz się wznosić.

 Przecież wszyscy wiemy – woda płynie w dół, ale para idzie do góry. Tu dzieje się dokładnie to samo: nieświadomość idzie w dół, świadomość w górę. Nie ma potrzeby przyzwyczajać się do cierpienia: istnieje możliwość aby całkowicie się od niego uwolnić. Ale ścieżka do osiągnięcia tego jest wyboista; ta droga jest wyzwaniem.

 A gdy zaczynasz być tego świadomy wydarza się cud: wiele rzeczy, które do tej pory robiłeś, po prostu znika.

Twoje ciało staje się bardziej odprężone, lepiej zestrojone. Nie musisz niczego w sobie zmieniać, a nawet gdybyś próbował to i tak ci się nie uda. Próbowałeś już wiele razy. Udało ci się? Ile razy postanawiałeś, że więcej się nie zdenerwujesz? Co się stało z twoim postanowieniem? Gdy nadchodzi odpowiednia chwila wpadasz w tę samą pułapkę: denerwujesz się, a kiedy gniew opada, znowu tego żałujesz.

To błędne koło: irytujesz się i żałujesz tego, a potem znów jesteś gotów się złościć. Pamiętaj, że nawet gdy żałujesz, nie jesteś obecny; żal jest również częścią grzechu. Właśnie dlatego nic się nie zmienia. Bardzo się starasz, podejmujesz wiele decyzji, składasz obietnice, ale nic się nie zmienia – pozostajesz taki sam.

Jesteś dokładnie taki, jaki byłeś w chwili narodzin, nic się nie zmieniło. Nie, żebyś nie próbował, nie, żebyś się nie dość starał. Starałeś się i to bardzo, l poniosłeś klęskę, bo wysiłek nie ma tu nic do rzeczy. Podjęcie jeszcze większych starań niczego nie zmieni. Tu chodzi o bycie uważnym, nie o trud.

=======================

 

28 października 2010 Posted by | OSHO | , , , | Dodaj komentarz

droga w nadzmysłowe światy J A S

 

Wiesz, że pojęcie odległości w świecie astralnym jest całkiem inne niż w świecie fizycznym. Tam to jest dalekie, co ci jest obce, z czym cię nie wiąże nic lub niewiele. Natomiast bliskie jest to, co ci jest pokrewne z czym cię łączy podobieństwo lub zainteresowanie. Dlatego spostrzegasz tam przede wszystkim siebie samego, bo przecież ty jesteś sobie najbliższy. W świecie fizycznym także patrzysz na siebie i także uważasz siebie za bliskiego sobie. Ale wszystko, o czym mówisz „ja”, zaliczasz do swego wnętrza. Gdy mówisz „czuję, pragnę”, uważasz to pragnienie lub uczucie za coś, co mieści się w tobie. Na zewnątrz tego nie widzisz, nie przychodzi to do ciebie, lecz wychodzi z twego wnętrza. W świecie astralnym twoje własne uczucia i nastroje, które tam spostrzegasz imaginacjami, widzisz na zewnątrz siebie jako coś przedmiotowego, istniejącego poza tobą. Musisz dopiero stopniowo oswajać się z tym, że to, co widzisz tam jako zjawiska przedmiotowe, jest twoim wnętrzem. Musisz przyzwyczaić się do takiego patrzenia na siebie samego, jakbyś ty był zewnętrznym przedmiotem, na który patrzy ktoś inny.

===============================================

W obecnych czasach ludzie nadużywają mowy, nie posługują się nią po to, aby wyrazić wrażenia, jakie na nich wywierają zdarzenia zewnętrzne, ani też by wyrazić stan duszy, lecz po to, aby ukryć i zataić stan swej duszy przed innymi. Dlatego też marnują te siły wewnętrzne, które mają służyć do ożywiania czakry krtaniowej (czakra vishuddha) i dlatego tej cza-kry nie mogą rozwinąć. Ty jednak umiesz już „zatrzymywać w duszy słowo” i dzięki temu potrafisz doprowadzić do rozkwitu twoją czakrę 16-płatkową.

===============================

Zaczynasz teraz jaśniej pojmować czym jest to rozszczepienie osobowości, o którym wspominałem ci dawniej. Przypatrz się tylko różnicy między tobą dzisiejszym, a tobą sprzed lat siedmiu. Wówczas zachowywałeś się w życiu podobnie jak inni ludzie, to znaczy: myśl, uczucie i wola były w tobie związane ze sobą w pewien sposób wszczepiony ci przez wychowanie i stosowanie się do otoczenia. Gdy spostrzegłeś pociągający przedmiot, budził on twą żądzę i obmyślałeś środki, jakimi mógłbyś go zdobyć. Inaczej mówiąc, przedmiot przez wywieranie wrażenia na twym ciele astralnym pobudzał je do drgań; związane z nim ciało myślowe pracowało nad sposobami zaspokojenia żądzy, a wreszcie ciało eteryczne, ściśle związane z tamtymi, wpływało swoją wolą na ciało fizyczne zmuszając je do działań, aby zdobyć ten przedmiot upragniony.

Teraz już tego nie ma. Przedmiot, choćby najbardziej upragniony dla innych, wywiera wprawdzie wrażenie na twych zmysłach, ale na tym koniec. Wrażenie to może jest nawet silniejsze dla ciebie niż dla innych, bo masz wysubtelnione zmysły fizyczne, ale to wrażenie nie budzi – jeżeli nie chcesz – ani twego uczucia, ani myśli, ani woli. Wrażenie to dochodzi przez zmysły do twej świadomości, ale nie pobudza cię do niczego. Przyjmujesz je po prostu do wiadomości, jak jakąś wiadomość z zewnątrz, którą zajmiesz się dopiero później. Jedynie ty sam osądzasz, czy masz odpowiedzieć na to wrażenie i jak masz odpowiedzieć: myślą, uczuciem czy wolą. Jesteś wolny, jesteś zupełnie oswobodzony. Nic z zewnątrz nie zmusza cię do myślenia, do odczuwania lub do działania.

Mistrz poda ci tylko warunki, którym masz sprostać, wskaże ci wyniki, jakie masz osiągnąć, ale żadnych środków mechanicznych ci nie dostarczy. „Nie możesz pójść tą drogą, nim się nią sam nie staniesz” – mówi Guru do przyjętego ucznia, a czeladnikowi mówi już inaczej: „Tyś jest ścieżką”. Porównaj teraz z tym słowa Chrystusa: „Jam jest droga, prawda i żywot” [„Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

 

Teraz podam ci jeszcze trzy, zaczerpnięte (F) z „hali nauki”, są to:

„Nim słyszeć zdoła twe ucho, musi w nim zniknąć wrażliwość”.

„Nim głos przed Mistrzem przemówi, niech straci możność ranienia”.

„Nim dusza stanie przed Mistrzem, krew serca ma spłukać ci stopy”.

Gdy szczerze zabierzesz się do wykonywania tych ćwiczeń, stopniowo zaczniesz rozumieć czym jest kontemplacja i jaki jest jej związek ze stanem samadhi. Na stopniu dharany miałeś koncentrację, na stopniu dhjany medytację, a dopiero na stopniu samadhi masz kontemplację. Takie pogrążenie się zupełne i zatopienie się, które nazywamy kontemplacją, jest możliwe dopiero po dojściu do stopnia samadhi. Musisz być wówczas panem nie tylko swej uwagi – bo to opanowałeś dzięki dharanie – nie tylko umieć medytować – bo do tego doszedłeś na stopniu dhjany – lecz ponadto, musisz pogrążać się całkiem w przedmiot twego rozmyślania, „rozpamiętywać” go, żyć w nim, stawać się nim samym. Dawniej nazywano to „zapamiętywaniem się” w czymś, co było określeniem bardzo trafnym. Kontemplacja będzie dopiero wtedy doskonała, gdy zapamiętasz się najzupełniej w przedmiocie twej medytacji, gdy stracisz na ten czas pamięć siebie.

Jeżeli naprawdę doszedłeś do samjamy, to znaczy, jeżeli doszedłeś do niej nie czytaniem tylko i rozumieniem czym ona jest, to osiągnąłeś coś niesłychanie doniosłego. Po prostu doświadczalnie sprawdziłeś, że duch istnieje. Sprawdziłeś, że nie tylko mózgiem można myśleć, lecz i duchem, że nie tylko w ciele fizycznym można być świadomym siebie, lecz i poza nim, a nawet poza ciałem eterycznym i astralnym. Sprawdziłeś, że poza tym, co dotychczas nazywałeś swoim „ja” istnieje drugie „ja”, nie tylko równie rzeczywiste jak tamto, ale i nieskończenie wartościowsze od niego.

To drugie „ja”, czyli twoja jaźń wyższa

 

 Teraz także potrafisz zrozumieć całą prawdziwość zdania, z którym spotkałeś się zapewne już poprzednio, a które może uważałeś za twierdzenie raczej teoretyczne, niż możliwe do ściśle praktycznego zastosowania. Zdanie to brzmi: Gdy stawiasz jeden krok ku wiedzy, postaw jednocześnie trzy kroki ku uszlachetnieniu się moralnemu. Bez takich trzech kroków w kierunku oczyszczenia się etycznego, twój krok w kierunku wiedzy byłby bezcelowy. Rozumiesz bowiem, że tę wiedzę, to poznanie wyższe możesz osiągnąć tylko wtedy, gdy potrafisz wznieść się do wyżyn tej wiedzy. A wznieść się zdołasz tylko wtedy, gdy nie będzie cię obciążał balast materialny, gdy ciała twe wszystkie będą tak czyste, że nic w nich nie znajdzie się niskiego, co by je w dół, ku ziemi spychało.

Drabina, po której uczeń wstępuje, składa się z cierpień i bólów, a zwyciężyć je może tylko potęga cnoty… Dolny koniec drabiny stoi w grząskim błocie twych grzechów i błędów, a nim zdołasz przekroczyć przepaść głęboką materii, musisz obmyć nogi w wodzie zaparcia się siebie. Zważ, abyś brudną stopą nawet na szczebel dolny nie stąpnął. Biada temu, kto stopami nieczystymi zbrudzi drabinę. Brud lepki przyschnie i przyklei nogi wstępującemu, jak łowi się na lep ptak nieopatrzny, a przez to dalszy postęp w górę powstrzyma” (D). Oto słowa poetyczne, ale głęboko prawdziwe, z „Głosu ciszy” Bławatskiej wyjęte.

Nic dziwnego, że po takich początkowych przeżyciach, będziesz cierpiał z powodu zaćmienia duchowego, o którym ci wspominałem już dawniej. Okresy takiego zaćmienia będą cię opanowywać wtedy zwłaszcza, gdy i z zewnątrz bić będą w ciebie gromy, które chętnie nazwałbyś gromami zawistnego losu. Nawiedzi cię albo choroba, albo zmartwienia materialne, albo niespodziewane pogorszenie warunków, w których żyłeś dotychczas spokojnie, a równocześnie z tym – lub raczej na skutek tego – popadniesz w ów znany ci już z dawniejszych doświadczeń, okres zaćmienia duchowego. Wydawać ci się będzie, że opuścili cię wszyscy i wszystko. Odczujesz to nawet jako krzywdę osobistą mniemając, że skoro jesteś już tak „wysoko na ścieżce”, to należą ci się jakieś „prawa szczególne” i jakieś udogodnienia życiowe. Zwątpisz w celowość twych dążeń, zwątpisz nawet w istnienie światów wyższych, chociaż już tyle razy wchodziłeś w nie dawniej. Będziesz się czuł najnieszczęśliwszym człowiekiem na świecie, samotnym i bez oparcia w kimkolwiek, aż dojdziesz wreszcie do przekonania, że oparcia musisz szukać nie na zewnątrz, lecz tylko w samym sobie, że ty właśnie masz być oparciem nie tylko dla siebie, ale i dla wszystkich wokół ciebie. Dopiero w takiej chwili zacznie znikać to zaćmienie duchowe, rozpraszane światłem twoim własnym.

Takie zaćmienia będą dla ciebie groźne tylko na początku. Im więcej ich przetrwasz, tym bardziej się z nimi oswoisz i tym dzielniej – chociaż będą coraz groźniejsze – stawisz im czoło. Dopiero, gdy wyrobisz w sobie taki hart ducha, że wszędzie i zawsze zdołasz polegać na sobie samym wyłącznie, bez oglądania się na jakąkolwiek pomoc z zewnątrz, dopiero wtedy ujrzysz jasno i niewątpliwie, że nie tylko ty sam jesteś na świecie. Ujrzysz innych, którzy równie mozolnie jak ty przebijają się przez ciemność ku światłu. Ujrzysz ich wyżej lub niżej od siebie, ale odczujesz, że z nimi tworzysz łączność; że wszyscy razem idziecie wspólnie do jednego celu… do światła!

28 października 2010 Posted by | fragmenty ciekawych książek - polecam | , , | Dodaj komentarz

Teoria rozwoju Energii

    POZIOM 1

Świadomość jako punkt; materia.
Można to porównać do świadomości malutkiej cząsteczki energii, której jedynym pragnieniem i celem jest zaistnienie jako materia, bycie zauważoną i doświadczenie swego istnienia. Poza tym stanem niczego innego owa świadomość nie doświadcza i to jest jedyne, co świadomościowo ogarnia i czym jest.
W jednej z moich sesji regresingu wróciłem pamięcią do momentu, kiedy byłem taką cząstką energii i bez jakiejkolwiek samoświadomości byłem tylko jednym doznaniem – pragnieniem zaistnienia. I tylko tym byłem, i niczym więcej.
Jest to podstawowy poziom istnienia – stać się materią lub energią. Rozwój świadomości przebiega od postaci cząsteczki, atomu, poprzez gazy, wodę, materię i minerały, aż do ich szlachetnych odmian.

    POZIOM 2

Świadomość jako linia; rozwój tożsamości grupowej lub gatunkowej.
Brak samoświadomości. Rozwój jej przebiega od prostych gatunków roślin, poprzez drzewa, prymitywne żyjątka, aż do naczelnych, gdzie zaczynają się pojawiać pierwsze oznaki samoświadomości i ego.

    POZIOM 3

Świadomość objętościowa; ego; linearne postrzeganie czasu, utrata tożsamości grupowej i rozwój tożsamości jednostkowej; umiejętność zapamiętywania przeszłości i przewidywania przyszłości z zachowaniem świadomości teraźniejszości.
Na tym poziomie wyłaniają się istoty ludzkie. Poziom ten tworzy złudzenie podziału, stanowiąc zarazem wezwanie do przebudzenia. Ludzkość przechodzi obecnie okres przejściowy i wkracza powoli w obszar czwartego poziomu, co tłumaczy tak licznie zachodzące teraz gwałtowne zmiany i mnożące się wyzwania dla rasy ludzkiej. Trzeci poziom to częstotliwość najsilniejszego oddzielenia od całości i stąd właśnie płyną nauki o integracji i potrzeba wspólnoty.

    POZIOM 4 (Oriończycy i inne cywilizacje 4 poziomu)

Nadświadomość; odtworzenie tożsamości grupowej bez utraty tożsamości indywidualnej; cykliczne i płynne postrzeganie czasu; percepcja wielowymiarowa i rzeczywistość wielostopniowa; trudność w zachowaniu wrogo usposobionej świadomości.
W dzisiejszych czasach na Ziemi obszar czwartego stopnia gęstości nakłada się na trzeci. Częstotliwość drgań trzeciego stopnia ulega wzmożeniu i podwyższa się, dlatego występuje u ludzi na całym świecie nasilenie problemów osobowościowych. Gdy jaźń dąży do przejścia w czwarty wymiar, muszą zostać rozwiązane konflikty wewnętrzne, a relacje z innymi – uzdrowione! W tym paśmie częstotliwości panują: odpowiedzialność za siebie, duchowa autonomia i jasność w porozumieniu się. Zanika całkowicie zdolność do ukrywania prawdy, uczuć i myśli. Jest to ostatni poziom, na którym świadomość wyraża się za pośrednictwem ciała fizycznego. Wiele cywilizacji z wyboru spędza długie okresy czasu w obrębie tej gęstości.

    POZIOM 5 (Przewodnicy i Mistrzowie Duchowi)

Świadomość „ja” jako świadomość zbiorowa; stan czystej energii; brak ograniczeń czasu linearnego.
Na tym poziomie rozumna świadomość poznaje swoje dziedzictwo. To obszar mądrości. Wielu z tej dziedziny z wyboru zostaje przewodnikami duchowymi tych, którzy przebywają jeszcze w ciałach fizycznych. Na piątym poziomie istota utożsamia się ze swą duchową jaźnią i zaczyna być świadoma, kim jest w rzeczywistości, przypomina to proces przypominania. Tu po raz pierwszy występuje nakierowanie na niefizykalność.

UWAGA: Przy przechodzeniu z piątego i szóstego na siódmy poziom świadomości znikają wyraziste rozgraniczenia. Ponieważ obszary te nie są nakierowane na fizykalność, podziały się zacierają.

    POZIOM 6

Samoistny zakres doświadczania poziomów świadomości, który może objawić się jako świadomość zbiorowa lub zindywidualizowana, lecz mimo to wyrażająca podstawowe cechy świadomości zjednoczonej oraz nieograniczoności.
Często ten poziom nazywany jest obszarem świadomości Chrystusowej. Odpowiada ona postawom, jakich świadectwo dali Chrystus lub Budda. Na tej częstotliwości następuje całkowite przypomnienie i jednostka przyjmujeodpowiedzialność bardziej za całość niż za siebie. Proces ewolucji jaźni i całości staje się jednym i tym samym.

    POZIOM 7 (Świadomość holistyczna)

Świadomość jako doświadczenie wielowymiarowe. Analogia: rozbite lustro, którego odłamki z powrotem poskładano w jedną, niemal idealną całość, lecz które zachowało pamięć o przeszłym rozdrobnieniu.
Jest to częstotliwość całkowitej jedności lub integracji. Ci, którzy wibrują na tym poziomie, stapiają się w jedno i stają się świadomą całością. Przyciągają do siebie niczym magnes istoty na niższych stopniach gęstości i nadają bieg naturalnemu dążeniu ku integracji. Wytyczają drogę do następnej oktawy doświadczenia.

Źródło: www.rok2012.w.interia.pl

bardzo interesująco przedstawiony podział..  

 chciałabym rozwinąc trochę owy materiał o własne odczucia.. i przemyślenia……

17 października 2010 Posted by | artykuły wyszukane | , , | Dodaj komentarz

istoty innego pochodzenia

Duchy, Anioły, ich pochodzenie i współzależności
Robert Bruce
tłumaczył Alex
fragment artykułu ze strony
http://www.astraldynamics.pl/artykul-16,,.html

    Istnieje ogromna różnorodność duchów: są dobre i złe, z całym spektrum pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Ludzie są związani z wieloma z nich, świadomie lub nie, od zarania ludzkości. Jest to w pewnym stopniu odzwierciedlane przez używane słownictwo i zwroty. Wiele starych powiedzeń i frazesów wskazuje na wiedzę o interakcjach duchów i ludzi.
    Spojrzenie z dołuWedług moich doświadczeń, poza duchowymi mistrzami, aniołami, archaniołami, bóstwami i innymi egzaltowanymi istotami duchowej hierarchii ponad nami, istnieje duża różnorodność istot duchowych – zarówno dobrych, jak i złych. Pomiędzy niskimi demonami i bardziej zaawansowanymi istotami duchowymi istnieje ogromna liczba bardzo średnich istot duchowych. Większość nie jest ani dobra, ani zła – po prostu są czymś pomiędzy.Próba dokonania klasyfikacji całego zakresu rodzajów istot duchowych jest ponad ludzkie siły. To byłoby jak próba poznania wszystkich podwodnych form życia na świecie. Chodzi o to, że byłoby to jak studiowanie fal na powierzchni spod wody i na tej podstawie próba zrozumienia natury tego zjawiska atmosferycznego. Podczas gdy obserwacja i logika dałyby trochę odpowiedzi, to ten punk widzenia, od dołu, nie pozwoliłby na jakiekolwiek rzeczywiste zrozumienie ciśnienia powietrza i ruchu wiatru. Tutaj, na dole, w wymiarze fizycznym, podobny problem odnośnie punktu widzenia sprawia, że studiowanie innych wymiarów i ich mieszkańców jest niezwykle trudne.Dzisiaj większość ludzi zbytnio upraszcza strukturę i naturę duchowego Wszechświata. Podczas gdy taki prosty model jest praktyczny, to należy pamiętać, że jest to tylko model. Jeśli ktoś za bardzo go weźmie do serca, to może on przyćmić prawdę swoim dogmatem. Podejrzewam, że cała prawda jest dużo bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek sobie to wyobraża.Widzimy jedynie małą część ogromnej duchowej tkaniny, której sami jesteśmy częścią. Próbując dopasować wszystko do naszych modeli duchowego rozumienia, często próbujemy wkładać kwadratowe klocki w okrągłe otwory. Gdy tak robimy, to nasz model staje się jeszcze bardziej niedokładny, niż był wcześniej. Ja jednak nie uważam, że znam wszystkie odpowiedzi – wręcz przeciwnie. Zwykłem mawiać, że im dalej od wymiaru fizycznego, tym wszystko staje się bardziej abstrakcyjne i złożone.

w odpowiedzi na powyższy materiał chciałam tylko powiedzieć ,ze czuję dokładnie to samo co autor tego artykułu opisuje..

    ………Ja jednak nie uważam, że znam wszystkie odpowiedzi – wręcz przeciwnie. Zwykłem mawiać, że im dalej od wymiaru fizycznego, tym wszystko staje się bardziej abstrakcyjne i złożone………..

kiedyś prosiłam opiekuna aby wytłumaczył mi -jak to naprawdę jest z ,,innym Światem,, jak tam jest i jak on wygląda.
parę razy otrzymałam odpowiedź ,której nie rozumiałam.. myślałam ,że opiekun wytłumaczy mi to w taki sposób że wszystko będzie jasne.. jednak nie.. ale zapisywałam te spostrzeżenia..
dopiero po paru miesiącach i po pewnych doświadczeniach ,które miały miejsce swoje pomiędzy tymi zapiskami a chwilą obecna -zrozumiałam..
czytałam te zapiski ze zdziwieniem i w taki sposób jakbym tego nigdy wcześnie nie czytała a przecież mi to ktoś przekazał .
Ale ja nie rozumiejąc tego co piszę -zapomniałam o tych słowach..
dzis wiem ,ze do wiedzy trzeba dorosnąć -duchowo.. trzeba uzyskać możliwość zrozumienia tego co jest nam przekazywane..
dlatego podpisze się pod tym tekstem autora – czym dalej od wymiaru ziemskiego tym wszystko bardziej wydaje się -złożone i abstrakcyjne..
================================================================================

a o to i inny fragment….

     
     
    RÓŻNE TYPY ISTOT

jest to dialog podczas sesji regresji hipnotycznej pomiędzy prowadzącym a pacjentem -Philem..
Cannon Dolores -Gwiezdni ogrodnicy..

    D: Powiedzieliście kiedyś, że większość form żywych, zamieszkujących Uniwersum to formy ludzkie czy też humanoidalne.
    P: Dla tej części Uniwersum jest to stwierdzenie prawdziwe. Żyje tu wiele form humanoidalnych.D: To zaskakujące, że mieszkańcy różnych planet wyglądają podobnie.
    P: Między wami i naszymi kosmicznymi braćmi istnieje więcej podobieństw, niż różnic.
    D: Mam nadzieję, że przekażecie mi więcej informacji na temat istot pozaziemskich i ich stylu życia. Informacje nie’ dotyczące tych planet, gdzie obiekt doświadczał poprzednich egzystencji. Szczególnie interesują mnie trójwymiarowe planety i ich fizyczni mieszkańcy. Czy możecie przekazać mi takie informacje?
    P: Istnieje wiele rzeczywistości. “Realność” to termin niejasny, dwuznaczny, kryjący to, co ktoś mógłby nazwać “prawdą”. Moglibyśmy ci opowiedzieć o wielu realnościach; rzeczywistościach fizycznych i duchowych. Będziemy jednak mówić o tym, co nazwałaś “fizycznym” poziomem egzystencji na innych planetach. W tym sektorze lokalnego uniwersum istnieje około dziesięciu tysięcy fizycznych form życia. Niektóre z nich to formy węglowe, jakbyś to określiła. Mogłabyś postrzec je swoimi zmysłami. Chyba taki rodzaj “fizyczności” miałaś na myśli, prawda? Ale istnieją także formy, które… nie znajdujemy odpowiednich określeń… Chcielibyśmy powiedzieć, że niektóre formy fizyczne, wedle twojej definicji, mają właściwości przekraczające twoje możliwości postrzegania. Innymi słowy, istnieją zmysły, zmysły “fizyczne”, których na Ziemi nie znacie. Powinniśmy mówić także o tych formach życia, o ich właściwościach, by oddać kompletny obraz otaczających cię rzeczywistości. Czy zrozumiałaś naszą wypowiedź?D: Chyba tak. Powinnam otworzyć się na sprawy mi nie znane. Nawet jeśli ich nie zrozumiem, będę usatysfakcjonowana, że podjęłam wyzwanie i spróbowałam zbadać te sprawy. Spróbuję więc zrozumieć fizyczne jednostki, ludzi, czy jakkolwiek te formy nazwiemy, działające i funkcjonujące w sposób odmienny od ziemskiego.P: Dobrze. A my postaramy się przekazywać ci informacje o tych właściwościach “fizyczności”, które są ci znane. Może się jednak zdarzyć, że nie będziemy mogli się ograniczyć wyłącznie do tych właściwości.D: W porządku. Nie musicie stawiać sobie żadnych ograniczeń. Po prostu sprawdźmy, ile z tych informacji zrozumiem. Spróbujmy.

    P: Dobrze. Wybierzmy się więc w podróż statkiem kosmicznym. Podążymy do innych części waszego Uniwersum, jednego z wielu. Lecimy ku najdalszym zakątkom waszego Uniwersum, ku istotom żyjącym na skraju znanego wam wszechświata. Zbliżamy sią do grupy gwiazd. Gdyby obiekt (Phil) posiadał głębszą wiedzę astronomiczną, moglibyśmy dokładniej opisać miejsce naszego pobytu. W centrum systemu znajduje się słońce, podobne do waszego. Znajdujemy się na piątej planecie tego systemu, licząc od słońca. Dociera tu jasnozielone światło słoneczne. Planetę zamieszkują formy, które nazwałabyś fizycznymi. Ale nie zdołałabyś postrzec ich swoimi zmysłami. Jako człowiek, zobaczyłabyś tu tylko cienie. Gdybyś spróbowała dotknąć tych cieni, nie poczułabyś ciepła ani zimna, tylko pewien ucisk, jakby ktoś odpychał twoje palce.

    D: Te istoty nie mają ciała materialnego, stałego?

    P: Nie w ziemskim znaczeniu tego słowa, ale są one trójwymiarowe, fizyczne, materialne. Oczywiście, nie mogłabyś porozumieć się z tymi stworzeniami. One porozumiewają się telepatycznie, dzięki koncepcjom miłości i pełnej świadomości. Nie używają języka pojęciowego.

    D: Podsumowując, te istoty są niewidzialne dla ludzkich oczu, ale dotykiem można wyczuć ich ciało. Mam rację?

    P: Im jaśniejsze światło na nie skierujesz, tym będą wydawać się ciemniejsze, bardziej wyraziste.

    D: Czy to inteligentne formy życia?

    P: Tak, to istoty prezentujące wysoki stopień rozwoju. Jeden z aspektów ich społeczności można by nazwać industrialnym, preferują jednak mentalny, telepatyczny sposób konstruowania rzeczywistości.

    D: Czy mogłabym zobaczyć ich wspólnotę, ich siedziby? Na przykład, jakieś budynki?

    P: Swymi zmysłami mogłabyś postrzec niektóre instalacje wykorzystywane przy wydobywaniu naturalnych surowców tej planety. Surowce te są fizyczne, a więc do ich transportu skonstruowano fizyczne, materialne obiekty. Z budynkami jest podobnie: mogłabyś tylko ujrzeć plątaninę rur i kabli, co nie skojarzyłoby ci się z budynkiem. Pomyślałabyś, że widzisz kłębowiska kabli i rur, które donikąd nie prowadzą.

    D: Ale można poczuć budynek, gdy się do niego zbliży?

    P: Dotyczy to wyłącznie mieszkańców tej planety. Tobie wydawałoby się, że w takim miejscu nic nie ma. Dlatego, że ty nie masz możliwości dostrzegania typu rzeczywistości, jaki prezentuje ten budynek.

    D: Nawet przez dotyk?

    P: Zgadza się. To konstrukcja telepatyczna. Jest prawdziwa, rzeczywista, dla istot obdarzonych niezwykle wrażliwymi zmysłami. Gdyby te byty przybyły na Ziemię, postrzegałyby ludzi jako kamienie, skały – z powodu “gęstości” wibracji charakterystycznych dla was. Dla nich bylibyście istotami zbudowanymi z kamienia. Ludzie mają inne wibracje, niż mieszkańcy tej planety. Poza tym, byty te porozumiewają się telepatycznie. Funkcjonują na bardzo wysokim poziomie świadomości, prezentują ogromną wiedzę. One podróżują telepatycznie. Pomyślą o miejscu docelowym podróży i w jednej chwili tam się znajdują. Byłyby zadziwione waszym, ludzkim, sposobem porozumiewania. One nawiązują kontakt telepatyczny, nie posiadają żadnych organów głosowych.

    D: Wydaje mi się, że nie mają również ciał.

    P: Mają prawdziwe, fizyczne, materialne ciała. Są one jednak bardzo delikatne, subtelne, niczym obłok dymu.

    D: Miałam na myśli, że są to istoty duchowe.

    P: Cóż, oni są duchami o bardzo inteligentnych ciałach. Ty również jesteś duchem, ale o gęstym, silnym ciele.

17 października 2010 Posted by | inna rzeczywistość | , , | Dodaj komentarz